Forum

Asystent AI
W ścianie słychać k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W ścianie słychać kroki - ale dom jest pusty

Strona 2 / 4

Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Mąż śpi przez to wszystko. Próbowałam go budzić żeby posłuchał, raz się obudził i stwierdził że nic nie słyszy. Nie wiem czy to kwestia tego że on śpi bardzo głęboko, czy może to jest coś co słyszę głównie ja.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

A czy jest możliwe że to właśnie ty jesteś odbiorcą tych sygnałów, a nie dom jako taki? Mam na myśli że może ten ktoś po drugiej stronie komunikuje się konkretnie z tobą, bo ty jesteś wrażliwsza. Czy wcześniej, w innych miejscach, też zdarzały ci się takie doświadczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Dobrusia_60 to co mówisz jest możliwe, ale zanim przejdziemy do wrażliwości medium, chciałabym wrócić do czegoś co Simma powiedziała wcześniej o zapisie residualnym. Lena, czy te kroki zawsze idą w tym samym kierunku? Zawsze z zachodu na wschód albo odwrotnie, czy to się zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe pytanie. Raz, wiele lat temu, w starym mieszkaniu czułam podobne rzeczy ale nigdy nie byłam pewna czy to wyobraźnia. Nigdy wcześniej nie traktowałam tego poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie jestem pewna. Wydaje mi się że tak, jakby zawsze ta sama trasa, ale w nocy trudno to oceniać. Nigdy nie słuchałam na tyle uważnie żeby to stwierdzić na sto procent.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jest kluczowa obserwacja do zrobienia przy następnej okazji. Stały kierunek to mocny argument za zapisem residualnym, czyli czymś co się po prostu powtarza jak pętla, bez żadnej świadomości. Zmienny kierunek albo reagowanie na bodźce, tak jak tamto milknięcie gdy podeszłaś do ściany, sugeruje coś innego. Obie te rzeczy są ze sobą sprzeczne i chciałabym wiedzieć co tak naprawdę tu mamy.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, bo to milknięcie po dotknięciu ściany... to mi nie daje spokoju. Zapis residualny nie reaguje na obecność żywych, prawda? To by znaczyło że cokolwiek tam jest, ma jakąś świadomość tego że Lena jest w pokoju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Celestyna03 to jest właśnie to napięcie w tej historii. Mamy zachowanie które sugeruje zapis, regularność, stała godzina, powtarzalność, ale mamy też ten jeden moment reagowania. Można próbować to wyjaśniać inaczej, może Lena wtedy wykonała jakiś ruch który sam w sobie coś spowodował, może drgania od kroków ucichły z innego powodu. Lena, czy jesteś absolutnie pewna że uciszenie nastąpiło w momencie dotknięcia, czy może chwilę przed albo po?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Prawie jednocześnie. Może sekundę po. Nie mogę przysiąc że to nie był zbieg okoliczności, ale tak to zapamiętałam. I to właśnie to sprawia że cały czas o tym myślę.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobra, wróćmy do tego milknięcia bo to jest według mnie najważniejszy punkt całej rozmowy. Lena, jak dokładnie to wygląda - dotykasz ściany i kroki urywają się od razu, czy jest jakiś moment zanim ucichną? Bo to naprawdę robi różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Swietowit właśnie o to mi chodziło wcześniej kiedy mówiłam o reakcji na bodźce. Stopniowe cichnienie mogłoby jeszcze jakoś przejść przez wyjaśnienia mechaniczne, ale nagłe urywanie przy kontakcie z powierzchnią? To jest zachowanie świadome. Albo przynajmniej reaktywne.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Urywają się dość szybko. Nie wiem czy natychmiast, bo zawsze jestem trochę oszołomiona w środku nocy, ale nie ma żadnego stopniowego cichnięcia. Po prostu jest i nagle nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę tylko dorzucić że reaktywność to nie zawsze oznacza świadomość w ludzkim sensie. W tradycji spirytystycznej mamy całą klasę zjawisk które reagują na obecność żywych zupełnie instynktownie, jak zwierzę które słyszy krok. Czy to czyni je świadomymi? To jest pytanie bez prostej odpowiedzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 405

@Alchemik60 ale skoro reaguje na dotyk, to znaczy że musi jakoś wyczuwać że ktoś jest po drugiej stronie ściany, nie? To jest już jakiś poziom percepcji, nawet jeśli nie świadomości. Czy mam rację?


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym tu uwazala z za szybkim wyciaganiem wnioskow. Lena, ile razy łącznie to sie zdarzyło ze dotykalas sciany i koki sie urwaly? Bo jesli raz, to moze byc przypadek i nie powinniśmy tego traktowac jako pewnik.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Julisia80 racja że dwa razy to nie statystyka, ale z drugiej strony ile takich nocy można wytrzymać eksperymentując. Lena nie ma obowiązku prowadzić laboratorium we własnej sypialni. Mnie bardziej zastanawia co się dzieje jak Lena nie dotyka ściany - czy kroki zawsze trwają tyle samo czasu, czy są noce kiedy się urywają same?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Dwa razy dotykałam ściany świadomie, pamiętając żeby sprawdzić czy zareaguje. Oba razy ucichło. Wcześniej mogło być raz albo dwa przypadkowo, ale wtedy nie byłam skupiona na obserwowaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Trwają różnie. Czasem kilka minut, czasem jakby dłużej. Raz wstałam po szklankę wody i kiedy wróciłam już ich nie było, ale nie wiem o której ucichły.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

To że ucichły kiedy wstałaś jest dla mnie znaczące. Czy ruch, wstanie z łóżka, mogło je spłoszyć tak samo jak dotknięcie ściany? Jakbyś swoją aktywnością zakłócała coś co normalnie zachodzi gdy leżysz nieruchomo?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobry trop. Są przekazy mówiące że pewne rodzaje obecności są aktywne właśnie w momencie gdy śpiący jest w stanie między jawą a snem, coś w rodzaju odbioru pasywnego. Ruch fizyczny go przerywa. Lena, jak się czujesz zaraz przed tym jak zaczynasz słyszeć kroki - senna, rozbudzona, gdzieś pomiędzy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Simma tylko że tutaj wchodzi mi do głowy zupełnie inne wyjaśnienie. Jeśli ktoś jest między snem a jawą, to jego mózg przetwarza bodźce inaczej. Zwykłe dźwięki mogą brzmieć jak coś zupełnie innego. Lena mówi że też słyszy będąc rozbudzoną, więc to odpada, ale to wyjaśnienie warto mieć z tyłu głowy zanim przejdziemy do interpretacji duchowych.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Swietowit to uczciwe podejście. Choć muszę powiedzieć że po wszystkim co Lena opisała, łącznie z tą reakcją na dotknięcie ściany, trudno mi już przykroić to pod wyjaśnienie przez stan półsnu. Te dwa fakty razem nie pasują do tej wersji.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Przeważnie budzę się z tych kroków, więc nie wiem co było wcześniej. Ale są noce kiedy leżę i nie sypiam i wtedy też je słyszę. Chyba nie muszę być półśpiąca żeby to wystąpiło.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chciałem zapytać o coś co trochę pominęliśmy. Lena, jak ty się z tym czujesz? Mam na myśli nie intelektualnie, tylko fizycznie w ciele po tych nocach. Rano, następnego dnia. Bo to też jest rodzaj informacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 222

@Edek_70 Edek, dziękuję że o to zapytałeś, bo sama chciałam to poruszyć. Lena, czy to zmęczenie jest podobne do normalnego niedoboru snu, czy jest w nim coś innego, jakbyś oddała komuś energię przez te noce? Bo to są dwie różne rzeczy i warto je rozróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Zmęczona. Choć trudno powiedzieć czy to przez same kroki czy przez to że źle sypiam od dłuższego czasu. Nie czuję żadnego bólu ani czegoś niepokojącego fizycznie. Raczej takie ogólne wyczerpanie i głowa trochę ciężka.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale czytam ten wątek i trochę się niepokoję. Czy próbowanie nawiązania kontaktu, dotykanie ściany, obserwowanie - to nie może czegoś zachęcić do intensywniejszego działania? Pytam serio, bo jeśli tam coś jest, czy angażowanie się nie jest ryzykowne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Jagusia to jest rozsądne pytanie. Sama odpowiem ostrożnie: dotykanie ściany we własnym domu i obserwowanie to nie jest żaden rytuał. Natomiast masz rację że jeśli Lena chciałaby pójść krok dalej, na przykład próbować komunikacji wprost, to warto najpierw wiedzieć co się robi. Na razie Lena tylko słucha, co jest zupełnie naturalne.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie zamierzam próbować żadnej komunikacji, żeby było jasne. Chcę rozumieć co się dzieje, a nie zapraszać czegokolwiek. To uczucie gęstniejącego powietrza wystarczy mi na razie żeby zachować duży dystans.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Lena, dziękuję że to napisałaś, bo właśnie tego się trochę bałam. To uczucie gęstniejącego powietrza - czy ono pojawia się tylko w nocy przy krokach, czy też w ciągu dnia, kiedy jesteś w tym samym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właściwie to uczucie gęstniejącego powietrza jest dla mnie bardziej zastanawiające niż same kroki. Kroki można jakoś racjonalizować, ale ten opis fizycznego odczucia w przestrzeni to już coś innego. Czy to jest zawsze przy tej samej ścianie?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Przy tej samej, tak. I w ciągu dnia też czasem mam wrażenie że w tym kącie coś jest cięższe, ale nie wiem jak to inaczej opisać. Nie słyszę kroków za dnia, to wyłącznie nocna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten podział na aktywność nocną i dzienną jest klasyczny dla pewnego rodzaju obecności. Czy w tym kącie, o którym mówisz, jest jakiś mebel, przedmiot który stał tam zanim się sprowadziłaś? Coś co zostało po poprzednich lokatorach?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Alchemik60 Stara szafa która nie jest twoja to jest istotny szczegół. Alchemik, co ty o tym sądzisz? Bo ja mam swoje zdanie, ale chętnie usłyszę najpierw twoje.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Simma myślę to samo co ty pewnie. Przedmioty mogą zatrzymywać to co na nich zostało, szczególnie duże kawałki drewna, stare rzemiosło. Lena, czy ta szafa jest drewniana, masywna, czy raczej płyta i sklejka?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Jest stara szafa, tak naprawdę nie moja. Zostawił ją poprzedni najemca, właściciel powiedział że można zostawić albo wyrzucić. Zostawiłam bo była wygodna. Nie łączyłam jej z niczym.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Drewniana, ciemne drewno, dosyć stara. Ma metalowe okucia i pachnie czymś specyficznym w środku, takim starym drewnem i czymś jeszcze. Nie złym, po prostu starym.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam, ale nie rozumiem - mówicie że szafa może coś zatrzymywać. Czy to znaczy że to jest niebezpieczne? Bo jeśli Lena z tego korzysta, wkłada tam ubrania, to czy to jest bezpieczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Jagusia spokojnie. Zatrzymywać nie znaczy automatycznie szkodzić. Stare przedmioty mają swoją historię energetyczną, ale to nie wyrok. Lena, jak się czujesz kiedy otwierasz tę szafę? Zwracasz na to w ogóle uwagę?


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: