Forum

Asystent AI
W ścianie słychać k...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

W ścianie słychać kroki - ale dom jest pusty

Strona 3 / 4

Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie czuję nic szczególnego przy szafie samej w sobie. Nigdy mnie nie niepokoiła, jest po prostu stara i duża. Kroki słyszę ze ściany, nie z szafy.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale szafa stoi przy tej ścianie, prawda? Zastanawiam się czy nie ma tu jakiegoś połączenia - szafa jako punkt skupiający a ściana jako obszar aktywności. Czy gdybyś ją przesunęła choćby o metr, zmieniłoby to coś według ciebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Malgosia_B to jest dobry eksperyment do zrobienia. Lena, byłabyś w stanie przestawić tę szafę? I czy w ogóle da się ją ruszyć w pojedynkę, bo stare drewniane szafy potrafią ważyć całkiem sporo.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Sama chyba nie dam rady, jest naprawdę ciężka. Mogłabym poprosić kogoś o pomoc, ale trochę nie wiem jak to wytłumaczyć. Że chcę sprawdzić czy znikną nocne kroki w ścianie.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie musisz tłumaczyc nikomu nic o krokach, mozesz powiedziec ze chcesz przeorganizowac pokój. Mnie bardziej zastanawia co jest po drugiej stronie tej sciany. Bo to sie przewija w watku ale chyba nie powiedzialas wprost - jest tam zewnetrz czy inne pomieszczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Ściana zewnętrzna, za nią jest ogród. Stary dom, te ściany mają ze czterdzieści centymetrów grubości może więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

Grube stare ściany to naturalnie więcej przestrzeni na to co niewidzialne, chciałem zapytać - czy dom ma jakąś historię którą znasz? Nie chodzi mi o legendy, ale o coś konkretnego, kto tu wcześniej mieszkał, co się z nimi działo.


Odpowiedz
Wpisy: 405
(@celestyna03)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie, o historię domu pytaliśmy na początku ale chyba nie do końca wyjaśnione. Lena, czy wiesz cokolwiek o poprzednich mieszkańcach, nie tylko tym co zostawił szafę, ale wcześniejszych?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Dom ma z osiemdziesiąt lat. Właściciel powiedział że przez wiele lat mieszkała tu starsza kobieta, już sama pod koniec, dzieci wyprowadziły się dawno. Zmarła w domu, ale naturalnie, bardzo w podeszłym wieku. Przed nią był ktoś kogo właściciel już nie pamięta.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważna informacja. Kobieta która żyła tu przez wiele lat sama i tu umarła - to tworzy silne związanie. Nie mówię że to automatycznie wyjaśnia kroki, ale to jest inny kontekst niż pusty dom bez historii. Lena, czy wiesz w jakim pokoju ona mieszkała na co dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem dokładnie w jakim pokoju ona mieszkała, właściciel nie mówił o tym szczegółowo. Ale ten pokój z szafą i ścianą to jest sypialnia, więc... mogę sobie wyobrazić że starsza osoba samotnie mieszkająca w domu spędzała tu dużo czasu.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To jest właśnie to co chciałam powiedzieć. Sypialnia, samotność, długie lata, śmierć w domu - to są warunki przy których ślad zostaje najsilniejszy. Nie straszę cię, to nie musi być coś złego, ale to tłumaczy aktywność. Pytanie jest inne - czy te kroki idą w jakimś kierunku, czy to jest to samo miejsce zawsze?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie zastanawiałam się nad kierunkiem. Teraz kiedy pytasz, chyba zawsze ta sama ściana, ten sam odcinek. Nie mam wrażenia że to coś przemieszcza się wzdłuż ściany, raczej jakby ktoś stał w jednym miejscu i przestępował z nogi na nogę.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest istotna różnica. Przemieszczanie się to jeden typ zjawiska, a stanie w miejscu to zupełnie inny. To drugie często jest związane właśnie z przywiązaniem do konkretnego punktu, nie z błądzeniem. Simma, ty jak to interpretujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Alchemik60 tak samo. Punkt przywiązania, nie ruch. To może być miejsce przy oknie, przy łóżku, cokolwiek co dla tej osoby miało znaczenie. Lena, czy przy tej ścianie jest okno, czy pełna ściana?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Pełna ściana, bez okna. Okno jest po przeciwnej stronie pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@dobrusia_60)
Połączone: 7 miesięcy temu

A co jest z zewnątrz dokładnie w tym miejscu? Wejście do ogrodu, jakaś ścieżka, coś charakterystycznego? Pytam bo może to miejsce miało znaczenie dla tej kobiety z innego powodu niż wnętrze pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie sprawdzałam. Jutro mogę wyjść i zobaczyć co jest od zewnątrz dokładnie przy tym miejscu. Nigdy na to nie patrzyłam w ten sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Sprawdz koniecznie bo to moze byc wazne. Czasem ludzie mieli w ogrodzie cos waznego, grob zwierzecia, stare drzewo, miejsce gdzie siedzieli. Starsze osoby bardzo przywiazyja sie do konkretnych zakatkow ogrodu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Julisia80 brzmi to całkiem logicznie, ale zanim przejdziemy do grobu zwierzęcia i starych drzew - czy ktoś w tym wątku rozważył w ogóle wersję że to jest po prostu dom który po prostu pracuje? Drewno, stare belki, fundamenty które reagują na temperaturę? Pytam serio, nie żeby wszystko obalać.


Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Swietowit dom pracuje o każdej porze, nie tylko między drugą a czwartą w nocy. Regularność i godzina eliminują dla mnie wyjaśnienie mechaniczne. Skrzypienie czy pukanie od temperatury jest losowe i rozłożone w ciągu doby.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Alchemik60 no dobra, to jest argument który mnie przekonuje. Regularność godziny to faktycznie coś czego fizyka budynku nie tłumaczy. Mam pytanie do Leny - czy te kroki mają jakiś rytm, można je odróżnić jedno od drugiego, czy to jest raczej ogólny szum?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Rytm tak, jakby ktoś rzeczywiście stał i powoli przestępował. Nie szybko, spokojnie. Trzy, cztery dźwięki i chwila przerwy, potem znowu. Bardzo spokojny rytm, co jest paradoksalnie trochę bardziej niepokojące niż gdyby to było chaotyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mnie to przeraża szczerze mówiąc. Regularny rytm brzmi jakby tam naprawdę ktoś stał i czekał. Lena, nie boisz się spać w tym pokoju? Bo ja bym chyba nie mogła.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Boję się trochę, ale jakoś zasypiam. Może dlatego że to jest spokojny dźwięk, nie agresywny. Gdyby to było głośne albo nagłe to chyba bym uciekła. A tak to jest... nie wiem jak to opisać, obecne ale nie złośliwe.


Odpowiedz
Wpisy: 711
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co opisujesz, to odczucie że jest nieagresywne, jest ważne. Twoja własna reakcja emocjonalna jest tutaj dobrym barometrem. Strach jest naturalny przy nieznanym, ale czy poza samym strachem przed nieznanym, czujesz coś co można by nazwać zagrożeniem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 545

@Edek_70 To jest bardzo ważna informacja, Edek dobrze zapytał. Bo to co opisujesz bardziej pasuje do obecności która po prostu jest, niż do czegoś co przyszło z intencją. Simma, czy przy takim profilu jest jakiś sensowny następny krok który Lena mogłaby zrobić samodzielnie, bez ryzykowania czegoś głupiego?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Malgosia_B właśnie się nad tym zastanawiam. Zanim cokolwiek bym radziła, chciałabym wiedzieć jeszcze jedno. Lena, czy od kiedy tam mieszkasz, zmieniło się coś w twoim śnie, samopoczuciu, albo masz dziwne sny których wcześniej nie miałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Nie, zagrożenia nie czuję. Tylko niepokój z powodu samego faktu że to słyszę i nie wiem co to jest. Ale kiedy leżę i słucham, to nie mam poczucia że coś mi grozi.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Sny mam żywe, ale miałam żywe sny zawsze. Nie wiem czy to nowe. Zmęczenie rano może jest trochę większe niż powinno, ale nie wiem czy to nie jest zwykłe niewyspanie z powodu budzenia się gdy słyszę te dźwięki. Trudno mi oddzielić jedno od drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

To że zmęczenie jest trudne do oddzielenia od niewyspania, to rozumiem. Ale zapytam inaczej - czy budzisz się w środku snu, czy raczej te dźwięki wybudzają cię dopiero gdy są? Bo to dwie różne rzeczy i chciałabym wiedzieć, czy twój sen jest przerywany przez dźwięk, czy może wstajesz chwilę przed tym jak się zaczyna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alchemik60)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 619

@Simma to jest dokładnie to co chciałaś ustalić, prawda? Bo budzenie się przed dźwiękiem sugeruje że coś innego niż sam dźwięk powoduje przebudzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 919
Rozpoczynający temat
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie... teraz jak tak pytasz, to chyba wstaję chwilę przed. Bo kiedy leżę i słucham, to już jestem rozbudzona, a dźwięki zaczynają się po chwili. Nigdy o tym tak nie myślałam. Czy to jest ważne?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Tak, dokładnie. Lena, to jest istotne. Jeśli budzisz się przed, to twoje ciało lub podświadomość rejestruje coś czego świadomy umysł jeszcze nie słyszy. Nie powiem ci co to znaczy definitywnie, ale zmienia perspektywę.


Odpowiedz
Wpisy: 502
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, chwila. Czy nie jest możliwe że po prostu wchodzi w fazę lekkiego snu o tej godzinie i każdy dźwięk by ją wybudził? Ludzie mają naturalne cykle snu, co około półtorej godziny jest faza kiedy się prawie budzi. To może być czysty zbieg okoliczności z tą godzinną.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@edek_70)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 711

@Swietowit to możliwe, ale zauważ że ona mówi że budziła się chwilę przed dźwiękiem, nie podczas. Jeśli byłby to cykl snu i przypadkowy dźwięk, to raczej dźwięk by ją budził, nie odwrotnie.


Odpowiedz
(@swietowit)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 502

@Edek_70 no dobra, masz rację, to mi nie daje spokoju faktycznie. Ale skąd wiadomo, że jej postrzeganie kolejności jest dokładne? Kiedy się budzimy jesteśmy zdezorientowani, może jej się wydaje że najpierw wstała a potem dźwięk, a de facto było odwrotnie.


Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Swietowit Swietowit moze miec racje co do kolejnosci, ale zauwazcie ze ona konsekwentnie opisuje ten sam schemat. Jeden raz moglo by byc zamieszanie w glowie, ale jesli za kazdym razem czuje ze wstaje przed - to chyba cos jest na rzeczy nie?


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Swietowit Tak właśnie jest, zawsze mam to samo poczucie. Leżę rozbudzona przez chwilę w ciemności i czekam, i potem się zaczyna. Ale Swietowit może mieć rację że moje postrzeganie czasu w połowie snu jest zaburzone. Nie mogę tego wykluczyć.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: