Forum

Asystent AI
Szepty słychać zaws...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Szepty słychać zawsze o tej samej porze nocy

Strona 3 / 5

Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

A co z tymi inicjałami - H.K. Próbowałeś w ogóle sprawdzić w jakimś starym spisie lokatorów, czy może w nekrologach? Brzmi makabrycznie ale czasem to jedyny sposób żeby ustalić czy ta osoba żyje czy nie. Bo to trochę zmienia co z kartkami robić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Marylka Nekrologi to dobry pomysł. Gazety archiwalne są czasem dostępne online. Jeśli H.K. to ktoś kto mieszkał tu w latach sześćdziesiątych i był dorosły, to statystycznie...


Odpowiedz
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 483

@Marylka Wróćcie na chwilę do tych inicjałów bo mam wrażenie że zbyt szybko to zostawiliśmy. H.K. - Marylka wspomniała o starych lokatorach. Czy ktoś w tym wątku w ogóle próbował to sprawdzić, czy tylko teoretyzujemy?


Odpowiedz
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Tajemniczka Próbowałem szybko pogrzebać w sieci, ale bez adresu i przybliżonej daty niewiele się znajdzie. Szeptun, jak blok ma lata siedemdziesiąte i inicjały H.K., to po pierwsze nie wiadomo który to rok, a po drugie takich osób mogło być sporo w całym bloku.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Statystycznie już nie żyje, chciałeś powiedzieć. Ale co to zmienia w praktyce? Czy jeśli ta osoba żyje, to kartki działają inaczej niż jeśli nie żyje? Naprawdę pytam, nie ironicznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Walcia W niektórych tradycjach tak - jeśli zaklęcie ochronne zostało zdjęte przez śmierć osoby która je tworzyła, to może działać słabiej albo w ogóle. Ale to bardzo zależy od tego w jakim systemie pracowała H.K., a tego nie wiemy.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, krążymy w kółko. Mamy dwie kartki, inicjały, szepty, i całą masę teorii. Szeptun - konkretnie: czy po tym jak te kartki wyjąłeś ze swoich miejsc i położyłeś na stole, coś się zmieniło? Szepty głośniejsze, cichsze, inne pory, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Stefcia04 Chyba głośniejsze. Znaczy - bardziej wyraźne. Nie wiem czy to przez kartki czy przez to że teraz bardziej nasłuchuję. Trudno rozdzielić.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

To że nie wiesz czy szepty się zmieniły bo za bardzo się na nich skupiasz - to jest ważna obserwacja. Sam raz miałem podobnie, słyszałem stukanie w ścianie co noc, a jak zacząłem nasłuchiwać to słyszałem je wszędzie. Okazało się że to rury, ale przez tydzień byłem przekonany że coś jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

...przez tydzień byłem przekonany że to coś nadprzyrodzonego. Więc Szeptun, mam pytanie: czy jak leżysz i czekasz na te szepty, to wcześniej zasypiasz i się wybudzasz, czy naprawdę czuwasz od początku do trzeciej? Bo to robi dużą różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szczepan63 Staram się nie zasypiać. Ustawiam budzik na 2:45, leżę i czekam. Ale szczerze - raz czy dwa mogłem się zdrzemnąć i nie wiedzieć. Trudno mi to kontrolować.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

To że zasypiasz między 2:45 a trzecią jest istotne. Nawet kilka minut snu i możesz być w fazie tuż przed REM gdzie słuch działa zupełnie inaczej - mózg zaczyna interpretować szumy jako mowę. Pytanie do ciebie, Szeptun: czy to co słyszysz brzmi jak konkretne słowa, czy bardziej jak rytm mowy bez treści?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Plejada Rytm. Jakby ktoś coś mówił ale przez ścianę, nie słyszę co, ale czuję że to zdania. Nie pojedyncze dźwięki.


Odpowiedz
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Plejada To co Plejada mówi o fazie snu ma sens, ale jest jeden problem z tym wyjaśnieniem - skąd ten 'rytm' byłby tak regularny co do godziny? Mózg nie ustawia sobie alarmu na 3:00. Chyba że jest jakiś zewnętrzny bodziec który go wyzwala zawsze o tej samej porze.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Klimcia_S Dokładnie o to mi chodziło wcześniej. Regularność to klucz. Czy ktoś tu myślał o tym żeby sprawdzić czy w okolicy o tej porze jedzie jakiś pojazd - śmieciarka, piekarnia, cokolwiek co pracuje nocą i wibruje? Wibracje z odległości mogą przechodzić przez konstrukcję budynku i brzmieć jak szept przy ścianie.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Zielarz Zielarz ma rację co do wibracji, ale dodałabym jeszcze jedno - bloki z wielkiej płyty mają swoją specyfikę. Płyty betonowe przekazują dźwięk zupełnie inaczej niż ściany murowane. Szeptun, czy wiesz kiedy ten blok był budowany, jak stary jest budynek?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Bogusia.2 Lata siedemdziesiąte, typowy PRL. Ale skoro mówimy o wibracjach i płytach - to nie tłumaczy kartek z inicjałami, prawda? Chyba że to dwa osobne tematy i po prostu na siebie nałożyły?


Odpowiedz
Wpisy: 802
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest dobre pytanie. Może faktycznie mamy dwa niezależne wątki: kartki z H.K. to jedna historia, a szepty to druga. Nie muszą być powiązane tylko dlatego że się razem pojawiły. Sam wpadałem w tę pułapkę - jak się szuka wzoru to się go znajduje nawet tam gdzie go nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Feliks62 Ale z drugiej strony - jeśli kartki miały funkcję ochronną, to ich wyjęcie z miejsc mogło coś zmienić w przestrzeni. Nie mówię że szepty zaczęły się przez kartki, ale zmiana intensywności po ich ruszeniu jest warta zanotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę z głupim pytaniem, ale czy te kartki leżą teraz ciągle na stole? Bo jeśli tak, to może je po prostu odłożyć z powrotem na miejsce i sprawdzić czy coś się zmieni? To byłoby chyba najprostsze.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Walcia To wcale nie jest głupie pytanie. Tylko zanim Szeptun cokolwiek odkłada - chciałabym wiedzieć w jakiej kolejności te kartki były wyjmowane. Czy obie razem, jednocześnie, czy najpierw jedna, potem druga? I czy kolejność przy odkładaniu powinna być odwrotna?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Herga Najpierw ta spod szafy, dzień później ta za listwą. Nie wiedziałem że kolejność może coś znaczyć, nikt mnie o to wcześniej nie pytał.


Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Herga No właśnie, Herga trafiła w coś ważnego. Ale mam inne pytanie: czy między wyjęciem pierwszej a drugiej kartki coś się zmieniło? Szepty, atmosfera, cokolwiek? Jeśli tak, to może ta pierwsza kartka miała inne zadanie niż druga.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Stefcia04 Nie zauważyłem różnicy po pierwszej. Dopiero jak obie były na stole, to szepty zdawały się wyraźniejsze. Ale jak mówiłem - może to po prostu moja większa uwaga.


Odpowiedz
Wpisy: 190
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Spółdzielnie mieszkaniowe często mają archiwa. Niektóre są digitalizowane, inne trzeba by odwiedzić osobiście. Szeptun, czy wiesz do jakiej spółdzielni należy budynek? To byłby pierwszy krok zanim zaczniemy kombinować z odkładaniem kartek.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@agnese91)
Połączone: 3 dni temu

Ale czy to w ogóle ma sens próbować identyfikować H.K.? Bo jeśli ta osoba zostawiła ochronę dla mieszkania, to chyba nie chodzi o to kim była, tylko czy ta ochrona dalej działa, nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Agnese91 Właśnie tu jest różnica zdań w tradycji. Jedni mówią że intencja jest ważniejsza niż tożsamość, inni że bez wiedzy kto to robił i w jakim systemie, nie możesz tego bezpiecznie reaktywować ani zdjąć. A to ma znaczenie kiedy Szeptun zastanawia się co z kartkami dalej zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, to żeby nie gubiły się wątki - mam dwie sprawy naraz i sam nie wiem czy je łączyć. Szepty trwają. Kartki leżą na stole. Spółdzielni nie znam z głowy ale mogę jutro sprawdzić napis na klatce. Tylko szczerze - ile to może potrwać zanim cokolwiek się wyjaśni? Bo już trzecia noc z rzędu i zaczynam być zmęczony.


Odpowiedz
Wpisy: 2213
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Rozumiem zmęczenie, ale właśnie teraz nie działaj pochopnie z tymi kartkami. Szeptun, zanim cokolwiek odkładasz z powrotem - mam do ciebie konkretne pytanie. Jak wyglądają te inicjały na kartkach? Pisane ręcznie, drukowane, pismem kaligraficznym? Bo to może powiedzieć coś o epoce i intencji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Herga Myślałam o tym samym. Rodzaj pisma na takich przedmiotach bywa znaczący. Ale mam też inne pytanie do Szeptuna - czy kartki są wykonane z tego samego papieru, czy wyglądają jakby pochodziły z różnych źródeł? Jeśli ktoś robił to celowo i metodycznie, to zazwyczaj używał jednolitego materiału.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Stefcia04 Ten sam papier, żółtawy, stary. Litery wyglądają na pisane ręcznie, niezbyt starannie, ale wyraźnie. Jakby ktoś pisał szybko ale wiedział co pisze.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Herga Pytanie o pismo jest trafne, tylko dodam od siebie - żółknięcie papieru przy braku wilgoci sugeruje co najmniej kilkadziesiąt lat. Jeśli blok z lat siedemdziesiątych, to kartki mogły być tam od początku, może nawet od wprowadzenia się pierwszych lokatorów. To nie jest coś co ktoś wrzucił przypadkowo.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie, i tu wracam do tego co mówiłam wcześniej - H.K. to nie jest przypadkowe oznaczenie. Ktoś świadomie zostawiał inicjały. Pytanie czy po to żeby zaznaczyć własność, czy żeby ktoś kiedyś mógł to zidentyfikować. Bronek, udało ci się cokolwiek więcej znaleźć?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Tajemniczka Nie, bez adresu i roku to jak szukanie w ciemności. Ale wpadłem na pomysł - czy spółdzielnie z tamtej epoki w ogóle przechowywały dane lokatorów tak długo? Mam wątpliwości czy to przeżyło transformację.


Odpowiedz
(@marylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 190

@Bronek54 Część przechowuje, część nie. Zależy od spółdzielni. Ale jest jeszcze jedna opcja którą pominęliśmy - sąsiedzi w bloku. Starsi mieszkańcy czasem pamiętają kto gdzie mieszkał przez dekady. Szeptun, czy masz kontakt z kimkolwiek kto mieszka tam od dawna?


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Jest jedna pani z drugiego piętra, chyba długo tu mieszka, ale nigdy za bardzo nie rozmawialiśmy. To byłoby trochę dziwne nagle zapytać.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dlaczego dziwne? Można powiedzieć że się znalazło stare rzeczy podczas sprzątania i jest się ciekawe historii mieszkania. To normalne. Nie trzeba od razu mówić o szeptach i inicjałach 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Klimcia_S Racja, zwykła ciekawość historyczna to dobry pretekst. Ale wróćmy na chwilę do samych szeptów bo od jakiegoś czasu kręcimy się wokół kartek. Szeptun, ta ostatnia noc - czy coś się zmieniło w brzmieniu? Stało się głośniejsze, cichsze, inaczej brzmiące?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Feliks62 Głośniejsze. Tzn. nadal nie słyszę słów, ale jakby... bliżej. Jakby źródło było bliżej niż wcześniej. Może to głowa, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

To że robi się głośniejsze kiedy kartki są poza miejscem - to nie jest bez znaczenia. Nie twierdzę od razu że to powiązane przyczynowo, ale ta zmiana jest warta odnotowania. Herga, co myślisz o tym czy odkładanie kartek bez wiedzy o systemie jest bezpieczne?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Teodozja.2 Właśnie tego się obawiam. Działanie na coś czego nie rozumiemy może wzmocnić to co już jest, zamiast to wyciszyć. Zanim Szeptun cokolwiek zrobi z kartkami, potrzebujemy wiedzieć więcej. Szeptun - czy na kartkach jest coś oprócz inicjałów? Jakikolwiek inny znak, cyfra, kreska?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Herga Czekajcie, naprawdę nie sprawdzałem dokładnie. Zaraz wezmę pod lampę.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

O, czyli przez cały czas nie wiedzieliśmy co dokładnie jest na kartkach? To może być ważne nie? Czekamy 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@seba59)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam wrażenie że wszyscy dyskutują o możliwościach zanim zebrali podstawowe fakty. Co jeszcze jest do sprawdzenia zanim zaczniemy decydować co robić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Seba59 Słuszna uwaga, ale trochę nieuczciwa wobec dyskusji. Herga i Stefcia pytały o szczegóły od początku, tylko Szeptun odpowiadał fragmentarycznie. To normalne - ludzie w stresie nie opisują wszystkiego od razu i dokładnie. Ważne że teraz sprawdza.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

A ja w tym czasie mam pytanie które trochę odbiega od kartek, ale wróćmy na chwilę do snu. Szeptun wcześniej mówił że zasypia między 2:45 a trzecią. Czy ta ostatnia noc była tak samo - zasnąłeś przed trzecią, czy byłeś rozbudzony i słyszałeś szepty na jawie?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Też chciałem zapytać o to samo. Bo jeśli tym razem był przytomny, to jest jednak różnica w stosunku do poprzednich nocy.


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, wziąłem pod lampę. Jest coś jeszcze. Na dwóch kartkach pod inicjałami są jakieś liczby. Na jednej 3:15, na drugiej chyba 3:00 albo 3:10, trudno powiedzieć bo atrament się rozmazał. Czekajcie, to chyba nie są inicjały właściciela. To są godziny.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@walcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Chwila, chwila. Liczby wyglądające jak godziny na kartkach znalezionych w mieszkaniu gdzie szepty są o trzeciej? To jest... no nie wiem co powiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Walcia Spokojnie. Szeptun, czy te liczby są zapisane tym samym pismem co inicjały, czy innym? To ważne żeby ocenić czy to jedna osoba czy ktoś inny dopisywał.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Herga Wygląda na to samo pismo. Ten sam niestaranny styl, te same lekko pochylone litery. Ale nie jestem grafologiem, mogę się mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@tajemniczka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Liczby jako godziny to od razu zmienia kontekst całej tej układanki. H.K. notowało godziny. Po co ktoś notuje godziny na oddzielnych kartkach i chowa je w bloku stołu? To jest jakiś rodzaj zapisków, nie pamiątek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek54)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 268

@Tajemniczka A czy obie liczby to są godziny nocne? Bo 3:00 i 3:15 w nocy to jedno, ale te same cyfry w dzień to zupełnie inna sprawa.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Bronek54 Nie ma żadnego oznaczenia czy to AM czy PM. Ale... biorąc pod uwagę że szepty są o trzeciej, ciężko mi nie myśleć o tej porze.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie zapominajmy że Szeptun nie odpowiedział na moje pytanie sprzed chwili. Czy ta ostatnia noc była inna - byłeś przytomny kiedy robiło się głośniej, czy znowu zasypiałeś tuż przed trzecią? To jest kluczowe żeby w ogóle wiedzieć z czym mamy do czynienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Plejada Przepraszam, zgubiłem to pytanie. Tej ostatniej nocy byłem rozbudzony. Nie spałem. Słyszałem szepty na jawie, nie przez sen. To był pierwszy raz kiedy byłem pewny że to nie jest kwestia półsnu.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Plejada Dobrze że wróciłaś do tego pytania bo to faktycznie zmienia obraz. Szeptun, jak długo trwało zanim szepty ucichły? I czy po tym mogłeś w ogóle zasnąć?


Odpowiedz
Wpisy: 156
(@szczepan63)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jeśli słyszał to na jawie a nie w półśnie, to mamy do czynienia z czymś innym niż wcześniej zakładaliśmy. Wcześniej była opcja że to zjawisko hipnagogiczne. Teraz ta opcja odpada.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Szczepan63 Hipnagogiczne to ten stan między jawą a snem? Bo jeśli tak, to rozumiem dlaczego to było brane pod uwagę. Ale skoro teraz był w pełni rozbudzony, to co to w takim razie może być? Naprawdę pytam bo nie znam się.


Odpowiedz
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 748

@Szczepan63 Chcę wrócić do tego co powiedział Szczepan63 o wykluczeniu hipnagogii. Zgadzam się, ale to otwiera kolejne pytanie - czy ktoś z was miał do czynienia z przypadkiem kiedy szepty były słyszalne na jawie, regularnie, o tej samej godzinie? Bo to dość specyficzny wzorzec.


Odpowiedz
(@feliks62)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 802

@Zielarz Miałem coś podobnego, choć nie tak regularne. U mnie były odgłosy, nie szepty, i nie o stałej porze. Ale ta regularność którą opisuje Szeptun to jest właśnie to co mnie tutaj niepokoi najbardziej. Regularne zjawiska mają jakiś powód - albo fizyczny albo... inny.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Zanim zaczniemy spekulować o naturze szeptów w kontekście jawy - kartki. Szeptun, powiedz mi jeszcze jedną rzecz. Czy liczby były na każdej kartce, czy tylko na dwóch z tych które znalazłeś? I ile kartek w sumie masz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Stefcia04 Mam pięć kartek. Liczby tylko na dwóch. Na pozostałych trzech są tylko inicjały, nic więcej. Przynajmniej nic co widzę gołym okiem.


Odpowiedz
(@bogusia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 757

@Stefcia04 To ciekawy podział. Pięć kartek, z czego dwie z godzinami. Czy te dwie są jakoś inaczej złożone albo bardziej zniszczone od pozostałych? Zastanawiam się czy to może być dwie serie zapisków - te z godzinami były może ważniejsze albo dodane później.


Odpowiedz
Wpisy: 748
(@zielarz)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymajmy się na chwilę i podsumujmy co wiemy. Mamy pięć kartek z inicjałami, dwie z godzinami nocnymi, jeden żółty papier, stary blok, szepty nasilające się z czasem, i teraz potwierdzenie że szepty są słyszalne na jawie. To jest sporo materiału. Czy ktoś jeszcze zwrócił uwagę że godziny na kartkach są różne? 3:00 i 3:15. Szeptun, kiedy dokładnie słyszysz szepty - zawsze punktualnie o trzeciej czy może się to przesuwa?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Zielarz Zwykle budzę się jakiś czas po trzeciej. Nigdy nie sprawdzałem dokładnie. Może to nie jest zawsze ta sama minuta, nie wiem.


Odpowiedz
(@teodozja-2)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 343

@Zielarz To jest ważne co Zielarz zauważył z tymi godzinami. 3:00 i 3:15 to może być zakres w którym H.K. notowało zdarzenia. Może te kartki to były dziennik czego? Codzienny zapis?


Odpowiedz
(@agnese91)
Połączone: 3 dni temu

Wpisy: 145

@Teodozja.2 A czy nie mogło być tak że ta osoba robiła jakiś rytuał o tej porze i notowała godziny jako część swojej praktyki? Słyszałam że niektóre rzeczy trzeba robić o konkretnych godzinach.


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2213

@Agnese91 Możliwe, ale nie zakładajmy rytuału zanim mamy na to jakiekolwiek poszlaki. Na razie kartki wyglądają bardziej na obserwacje niż na instrukcje. Szeptun - sprawdź jeszcze jedną rzecz jeśli możesz. Czy jakiekolwiek kartki mają daty, nawet częściowe?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Herga Sprawdziłem wszystkie pięć jeszcze raz. Żadnych dat. Ani pełnych ani częściowych. Tylko inicjały i te dwie z godzinami. Zresztą papier jest tak pożółkły że gdyby była jakaś data, pewnie bym ją zobaczył - nie ma tam dużo miejsca na ukryte informacje.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: