Forum

Asystent AI
Stawiłem eksperymen...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Stawiłem eksperyment z odrażającym zdjęciem - przedmioty spadały blisko niego

Strona 2 / 3

Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czyli teraz to już samo trzymanie zdjęcia w szufladzie przez lata nagle jest dowodem na coś paranormalnego? To nie trzyma się kupy. Celtyk, kiedy dokładnie zdjęcie trafiło na ścianę i od kiedy zaczęły się te incydenty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Prokop powiedziałem wcześniej że zawiesiłem je kilka tygodni temu, jako część tego eksperymentu. Pierwsze zdarzenie było po jakichś czterech dniach. Nie mówię że to dowód na cokolwiek, po prostu opisuję co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Cztery dni to dość długo jak na natychmiastową reakcję, ale z drugiej strony może potrzeba czasu żeby coś - jeśli cokolwiek jest - w ogóle zamanifestowało obecność. W kartach też nie wszystko pojawia się od razu, bywa że pewne energie potrzebują czasu żeby się ułożyć. Nie wiem czy to analogia ma sens w tym kontekście, ale tak to czuję.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dziedzilia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 333

@Vinta ale właśnie to mnie zastanawia od początku tego wątku - Celtyk świadomie to zawiesił jako eksperyment. Czyli intencja była jasna. Czy w takiej sytuacji sam akt zawieszenia i oczekiwania mógł coś uruchomić, niezależnie od tego co jest na zdjęciu?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Dziedzilia to jest bardzo celne pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Intencja obserwatora nie jest bez znaczenia. Ale żeby to rozróżnić, trzeba byłoby wiedzieć czy te same rzeczy działy się w tym pokoju przed eksperymentem. Celtyk, czy cokolwiek podobnego było wcześniej w tym pomieszczeniu zanim zawiesiłeś zdjęcie?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Kasandra77 uczciwie - nic mi nie wpadło w oko. Pokój stoi głównie pusty, używam go rzadko. Nic z niego nie znikało, nic nie spadało. Przynajmniej nie że bym wiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy to nie jest tak, że puste pomieszczenia są jakby bardziej podatne? Gdzieś czytałem że miejsca bez regularnej ludzkiej obecności inaczej gromadzą energię. Jakby brak ruchu i brak emocji codziennych powodował pewną pustkę którą coś może zapełnić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 952

@Teodor50 słyszałam o czymś podobnym, że puste domy mają inną atmosferę energetycznie. Ale nie wiem czy to potwierdzone gdzieś konkretnie, to bardziej przekonanie które gdzieś krąży. Kasandra77 co ty o tym myślisz?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Larkis jest w tym pewna racja, ale nie tłumaczyłabym tego jako coś co zapełnia pustkę. Raczej brak regularnej cyrkulacji energii sprawia że pewne rzeczy bardziej się uwidaczniają gdy coś nowego się pojawi. Jak cisza przed dźwiękiem. Ale wróćmy do sedna - Celtyk, te przedmioty które spadały, czy to były rzeczy które stały tam od dawna czy coś co przyniosłeś specjalnie?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Kasandra77 stały tam od dawna. Kilka książek na półce i jedna figurka ceramiczna. Nic nowego. Figurka jest ta sama od lat, nigdy sama nie spadła. A teraz dwa razy znalazłem ją na podłodze.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@tamarka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Dwa razy ta sama figurka to już jest wzorzec a nie przypadek. Zastanawiam sie czy ta ceramika miała jakis specjalny charakter - czy to był prezent, pamiątka po kimś, czy coś kupionego przy okazji? Bo jeśli też nosiła czyjas energie to mogła jakby odpowiedzieć na zdjecie.


Odpowiedz
Wpisy: 336
(@tamarka80)
Połączone: 3 miesiące temu

Dwa razy ta sama figurka to już jest wzorzec a nie przypadek. Zastanawiam sie czy ta ceramika miała jakis specjalny charakter - czy to był prezent, pamiątka po kimś, czy coś kupionego przy okazji? Bo jeśli też nosiła czyjas energie to mogła jakby odpowiedzieć na obecnosc tego zdjecia.


Odpowiedz
Wpisy: 595
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie pamiętam skąd mam tę figurkę szczerze. Stoi tam tak długo że przestałem ją w ogóle zauważać. To ceramiczny ptak, nieduży, nic specjalnego. Nie kojarzy mi się z żadną konkretną osobą.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Celtyk, powiedz mi jedno - czy sprawdziłeś czy podłoga w tym pokoju jest równa? Bo jak figurka stoi na półce która ma choćby minimalne przechylenie, to po prostu spada. To nie jest zarzut, tylko pytanie które trzeba wykluczyć zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Prokop sprawdziłem. Półka jest solidna, przymocowana do ściany, stoi tam z dziesięć lat. Figurka była na tym samym miejscu przez lata i nic. Teraz dwa razy na podłodze. Rozumiem skąd pytanie, ale to by nie tłumaczyło dlaczego akurat teraz.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Prokop masz rację że trzeba to wykluczyć, ale Celtyk ma też rację że timing jest podejrzany. Gdyby to była kwestia przechylenia, to by spadała regularnie, nie nagle po zawieszeniu zdjęcia.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wróćmy na chwilę do samego zdjęcia, bo trochę odpłynęliśmy. Celtyk, opisałeś je wcześniej jako odrażające - ale co konkretnie jest na nim? Czy to twarz, postać, scena? Pytam bo charakter obrazu może dużo powiedzieć o tym co za nim stoi.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Kasandra77 to twarz. Stara fotografia, czarno-biała. Twarz jest zniekształcona - nie wiem czy to wada wywołania czy cos innego, ale jedno oko jest jakby za duże, usta wyglądają nieproporcjonalnie. Jest coś w wyrazie który sprawia że trudno na to patrzeć dłużej. Stąd to odrażające.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Kasandra77 to ważny szczegół. Zniekształcenia na starych fotografiach mogą być techniczne, ale też mogą odzwierciedlać stan energetyczny sfotografowanej osoby w tamtym momencie. Jeśli ta osoba miała silnie zaburzone pole, aparat mógł to zarejestrować jako deformację obrazu.


Odpowiedz
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Nikodem71 ale aparat rejestruje światło, nie energię. Nie rozumiem tej zależności. Skąd wiadomo że to nie jest po prostu błąd fotograficzny?


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 457

@Czeremcha nie twierdzę że wiadomo na pewno. Mówię że istnieje taka interpretacja. Czy to prawda w tym konkretnym przypadku - tego nie wiem. Ale wykluczenie tej możliwości tylko dlatego że brzmi niewiarygodnie to też nie jest uczciwe podejście.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy zdjęcie było zrobione za życia tej osoby czy może pośmiertnie? Bo w XIX i na poczatku XX wieku robilo sie zdjecia zmarlym i takie fotografie wygladały często niesamowicie. Moze to wyjasnia ten wyraz twarzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Macierzanka o tym nie pomyślałem. Szczerze - nie wiem. Zdjęcie wygląda na stare, może osiemnastowieczne albo przełom wieków. Ale skąd miałbym wiedzieć czy ta osoba żyła czy nie w momencie robienia fotografii. To by trochę zmieniało całą sprawę.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Fotografia pośmiertna to zupełnie inna kategoria. Takie zdjęcia były robione z intencją utrwalenia obecności, często z pewnym rytuałem. Jeśli to taki przypadek, to nie dziwi mnie że obiekt ma w sobie coś specyficznego. Celtyk, czy masz możliwość żeby to zdjęcie komuś pokazać, komuś kto zna się na historii fotografii?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czy to nie jest tak że w przypadku fotografii pośmiertnych ta energia jest jakby zamknięta w momencie przejścia? Czytałem gdzieś że moment śmierci zostawia rodzaj śladu który potem tkwi w obiektach wykonanych bezpośrednio po tym zdarzeniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Teodor50 coś podobnego słyszałam w kontekście kart - że obiekty wykonane w określonych momentach niosą energię tamtego czasu. Nie wiem czy to samo dotyczy fotografii, ale logika wydaje się podobna. Celtyk, czy próbowałeś w ogóle coś przy tym zdjęciu robić, jakiś rytuał oczyszczający albo chociaż przypalenie świecy?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Vinta nie. Świadomie tego nie robiłem. To był eksperyment obserwacyjny, nie chciałem nic zakłócać. Teraz zastanawiam się czy to był dobry pomysł.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@dziedzilia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest właśnie to o czym mówiłam wcześniej - eksperyment bez żadnego zabezpieczenia. Zawiesić coś potencjalnie naładowanego i czekać co się stanie to trochę jak zostawić otwarte drzwi. Celtyk, czy w ogóle robiłeś cokolwiek zanim zawiesiłeś to zdjęcie? Jakiekolwiek przygotowanie przestrzeni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Dziedzilia nie. Powiem szczerze że podchodziłem do tego z pewnym sceptycyzmem. Chciałem zobaczyć czy cokolwiek się stanie. Nie zakładałem że się stanie, więc nie przygotowywałem nic. Teraz trochę żałuję tej niefrasobliwości.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A co teraz? Zdjęcie nadal wisi? Bo jeśli incydenty wciąż się zdarzają to może lepiej je po prostu zdjąć zanim zajdziemy za daleko z interpretacją.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Larkis właśnie chciałam to samo zapytać. Celtyk, jaki jest teraz stan - zdjęcie wciąż tam jest, czy coś zrobiłeś po ostatnim zdarzeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 595
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Zdjęcie nadal wisi. Nie zdejmuję go, bo eksperyment nie jest skończony. Ale powiem wam szczerze - po tym ostatnim zdarzeniu z figurką podchodzę do tego inaczej. Wcześniej byłem obserwatorem. Teraz zaczynam czuć że coś tutaj się dzieje niezależnie od mojej oceny.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co opisujesz - zmiana wewnętrznego nastawienia - jest czasem pierwszym sygnałem że obiekt ma realny wpływ na otoczenie. Celtyk, mam konkretne pytanie: czy zmieniło się coś poza sppadaniem przedmiotów? Temperatura, snny, nastrój w tym pomieszczeniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Kasandra77 temperatura - nie mierzyłem, ale mam wrażenie że pokój jest chłodniejszy niż reszta mieszkania. Sny - niezłe pytanie, bo ostatnio śpiłem niespokojnie, ale nie wiem czy to związane. Nastrój ciężki, ale może to sugestia. Nie chcę przypisywać każdego złego samopoczucia zdjęciu.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@dziedzilia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie o to chodzi. Poltergeist czy wpływ energetyczny rzadko ogranicza się do jednego rodzaju przejawów. Jeśli jest coś więcej, to buduje całościowy obraz. Celtyk, odpowiedz Kasandrze, bo to ważne pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@teodor50)
Połączone: 6 miesięcy temu

A nie jest tak że chłód w pomieszczeniu z takim obiektem to jeden z klasycznych objawów obecności? Gdzieś czytałem że duchy obniżają temperaturę żeby zaczerpnąć energii potrzebnej do manifestacji. Czy to ma sens w tym kontekście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Teodor50 ale skąd wiadomo że to duchy a nie po prostu przeciąg albo słabsza izolacja w tym konkretnym pokoju? Celtyk, czy masz tam okno, czy ten pokój leży po zewnętrznej ścianie?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Czeremcha jedno okno, na północ. Ale chłód pojawił się po zawieszeniu zdjęcia, nie był tam wcześniej. Przynajmniej tak mi się wydaje - nie prowadziłem pomiarów więc nie mogę tego udowodnić.


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Okno na północ to istotny szczegół. Energia północy w wielu tradycjach jest związana z pierwiastkiem ziemi i przodkami, z tym co przeszłe. Jeśli zdjęcie ma połączenie ze zmarłą osobą, to umieszczenie go właśnie w pokoju z taką ekspozycją mogło wzmocnić jego działanie. Celtyk, czy świadomie wybrałeś to miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Nikodem71 nie, wybrałem je dlatego że tam jest miejsce na ścianie. Kompletny przypadek. Albo nie - zależy jak na to patrzeć.


Odpowiedz
Wpisy: 952
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

A może właśnie nie przypadek? Tzn. mówi się że obiekty z ładunkiem same niejako kierują gdzie mają trafić. Nie wiem na ile to realne, ale ta zbieżność z kierunkiem północnym robi wrażenie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Larkis to jest interpretacja, którą trzeba ostrożnie stosować - bo można wytłumaczyć wszystko. Mnie bardziej interesuje ciąg konkretnych zdarzeń. Celtyk, wróć do kwestii snów - mówisz niespokojnie, ale czy pamiętasz co ci się śniło? Czy pojawiała się tam jakaś twarz?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, bez konkretów to się kręcimy w kółko. Celtyk, ile czasu minęło od zawieszenia zdjęcia do pierwszego zdarzenia z figurką? Godziny, dni? To by dało jakiś pogląd na intensywność tego co się dzieje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Prokop pierwsze zdarzenie było kilka dni po zawieszeniu. Drugie kilka dni po pierwszym. Co do snów - śniła mi się postać, ale bez wyraźnej twarzy. Coś zamazanego. Nie przywiązywałem do tego wagi.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

Zamazana twarz we śnie to nie jest normalny sen chyba? Bo zazwyczaj we snach widzimy konretne osoby albo przynajmniej jakiś zarys. Coś takiego mi się nigdy nie śniło. Czy to może być twarz ze zdjecia tylko jakby ukryta?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@vinta)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 457

@Macierzanka właśnie to samo przyszło mi do głowy. W kartach mówi się o symbolach które pojawiają się w zmienionej formie - jakby świadomość je przetwarzała. Celtyk, czy w tym śnie była jakaś emocja, którą zapamiętałeś?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Vinta lęk. Niespecyficzny, ale wyraźny. Budziłem się z nim, nie z konkretnym obrazem. Już to zapisywałem, teraz skojarzyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@dziedzilia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Lęk bez konkretnego źródła, chłód w pomieszczeniu, przedmioty przesuwające się z miejsca. Celtyk, posłuchaj - to nie jest zestawienie które bym zignorowała. Nie mówię żeby od razu panikować, ale żeby przestać to traktować tylko jako eksperyment. Czy masz kogoś kto mógłby obejrzeć to zdjęcie osobiście?


Odpowiedz
Wpisy: 457
(@nikodem71)
Połączone: 3 miesiące temu

Dodam że lęk wybudzający ze snu bez obrazu to klasyczny objaw zakłócenia czakry splotu słonecznego. Ona odpowiada za poczucie bezpieczeństwa i kiedy coś z zewnątrz atakuje tę sferę energetyczną, pierwszym sygnałem jest właśnie ten rodzaj nieuzasadnionego niepokoju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czeremcha)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 463

@Nikodem71 ale jak odróżnić zakłócenie czakry od zwykłego stresu albo lęku wywołanego autosuggestią? Celtyk zawiesił coś o czym myśli że może być niebezpieczne, to naturalne że podświadomość to przetwarza. Nie twierdzę że tak jest, ale gdzie ta granica?


Odpowiedz
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 590

@Czeremcha to jest uczciwe pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Ale jest jeden sposób żeby to rozróżnić - czy lęk pojawił się przed czy po zdarzeniach z figurką? Bo jeśli sen był wcześniej niż pierwsze fizyczne zdarzenie, to autosugestia nie wyjaśnia kolejności. Celtyk, czy to pamiętasz?


Odpowiedz
Wpisy: 595
Rozpoczynający temat
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie sobie sprawdziłem notatki i sen był przed pierwszym zdarzeniem z figurką. Kilka dni wcześniej. Tak że autosugestia po fakcie odpada, bo fizyczne zdarzenie nastąpiło później niż sen.


Odpowiedz
Wpisy: 590
(@kasandra77)
Połączone: 3 tygodnie temu

To jest kluczowe. Jeśli sen pojawił się zanim cokolwiek fizycznego się stało, to jest to jeden z mocniejszych argumentów za tym, że mamy do czynienia z czymś więcej niż samym lękiem wywołanym przez własne myśli. Celtyk, czy między snem a zdarzeniem z figurką coś jeszcze się działo? Jakieś drobne rzeczy które może zignorowałeś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@prokop)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Kasandra77 właśnie to mnie interesuje. Czy było jakieś stopniowanie, narastanie, czy od razu figurka?


Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Prokop szczerze mówiąc to było tak: sen, potem kilka dni normalnie, potem figurka. Ale teraz jak myślę wstecz, to zaraz po zawieszeniu zdjęcia przez ze dwa dni miałem wrażenie że coś jest nie tak w tym pokoju. Nie umiałem tego sprecyzować. Jakiś dyskomfort przy wejściu.


Odpowiedz
Wpisy: 333
(@dziedzilia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dyskomfort przy wejściu to nie jest mała rzecz. Często pomijamy takie sygnały bo nie są spektakularne, ale to jest właśnie to czego szukam kiedy ktoś opisuje tego typu sytuację. Celtyk, czy teraz, po tych wszystkich zdarzeniach, ten dyskomfort wzrósł czy jest podobny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celtyk)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 595

@Dziedzilia wzrósł. Teraz wchodzę tam tylko kiedy muszę. Nie chce mi się tam siedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 350
(@macierzanka)
Połączone: 2 miesiące temu

A ja chciałam zapytać coś innego - czy ktoś poza Celtykiem wchodził do tego pokoju po zawieszeniu zdjęcia? Jakaś osoba z zewnątrz? Bo ciekawe czy ona też by coś poczuła czy tylko gospodarz tego miejsca.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: