Przepraszam ale nie rozumiem - jak zrobić taki odcisk? Kładziesz kartkę na tym i pocierasz ołówkiem? I to naprawdę coś pokazuje jeśli wgłębienie jest płytkie?
hej ale wracajac do tych snów - Sliwka, ten ktoś co stał tyłem w tym śnie, czy miałaś poczucie że to kobieta czy mężczyzna? albo w ogóle nie dało się określić? pytam bo figurka to kobieta bez twarzy i zastanawiam się czy to ta sama postać
To co opisujesz, że postać wie ale się nie obraca, brzmi jak coś czytałam w kontekście snów związanych z obecnością - że one nie atakują, one czekają. Nie wiem czy to dobra interpretacja ale skąd to uczucie wzięło się po przebudzeniu? Czy bardziej bałaś się czy czułaś się dziwnie spokojnie?
Ten spokój po takim śnie może być naprawdę różnie interpretowany. Ja miałam kiedyś podobne, po których czułam się dziwnie neutralnie, i okazało się że to była jakaś moja własna projekcja rzeczy które nie miały nic wspólnego z zewnętrzną energią. Sliwka, czy w tamtym czasie miałaś jakiś stres albo coś nierozwiązanego w głowie poza tą figurką?
To że sam dodał ten komentarz i szybko zmienił temat... to jakby chciał powiedzieć ale jednocześnie nie chciał iść w tym kierunku. Czy on w ogóle wie że ją obserwujesz, że masz takie pytania? Bo może nie tyle jest sceptyczny co po prostu nie chce martwić.
Wracam do tematu znaku na podstawie, bo to zgubiło się w tej rozmowie o snach. Sliwka, zrób ten odcisk jeśli możesz, to byłby pierwszy konkretny materiał do oceny. Wszystko inne, sny, rytm aktywności, odczucia, to są poszlaki. Znak na podstawie to coś co można porównać, opisać, sprawdzić. I dopiero wtedy możemy mówić o czymkolwiek bardziej konkretnie.
Dobra, zrobiłam ten odcisk. Wzięłam ołówek 4B, znalazłam cienką kartkę z bloku. Pocierałam jakieś dwie minuty. I coś wyszło. Nie wiem co, ale to nie jest defekt produkcyjny. Widać dwie linie, jakby krzyżujące się, ale nie na środku tylko przesunięte. I coś małego obok, może kropka albo okrągłe wgłębienie. Zrobiłam zdjęcie odcisku, ale nie wiem czy tu mogę wrzucić.
Sliwka, możesz wrzucić do galerii forum i wkleić link. Ale zanim - te dwie linie, czy jedna jest wyraźnie dłuższa od drugiej, czy mniej więcej równe? I to przesunięcie punktu przecięcia - w którą stronę, bliżej górnej krawędzi podstawy czy dolnej? To ważne jeśli chcę chociaż próbować to odczytać.
Sliwka, jedna prośba zanim cokolwiek interpretujemy - zrób drugi odcisk na tej samej kartce, albo innej, i porównaj. Jeden odcisk może dać przypadkowy wynik jeśli kartka się przesunęła. Dwa zgodne odciski to już konkret. I tak, wrzuć zdjęcie, to będzie dużo lepsze niż opis.
o o o, czyli jednak tam COŚ jest. Sliwka powiedz jeszcze - jak to zobaczyłaś na odcisku, co poczułaś? pytam serio, bo czasem pierwsza reakcja na widok czegoś na takim przedmiocie mówi więcej niż sama analiza znaku
Sliwka, wrzuć to zdjęcie zanim zaczniemy interpretować na podstawie opisu. Dwie linie i punkt można interpretować na pięćdziesiąt sposobów, a każdy tu będzie miał swoją wersję. Zdjęcie przynajmniej da nam wspólny punkt wyjścia.
Przepraszam że wchodzę - ale jak wrzucić zdjęcie na forum? Ja wiem że to nie jest moje pytanie do odpowiadania ale może Sliwka też nie wie? Jest jakaś ikona czy trzeba gdzieś wejść najpierw?
Dobra, próbuję wgrać. Chwila. Zdjęcie wyszło trochę niewyraźne bo robiłam telefonem przy lampce, ale odcisk jest widoczny. Co do orientacji - figurka zawsze stała twarzą na południe, tak ją postawiłam intuicyjnie na początku. Nie wiem czy to cokolwiek znaczy przy odczycie znaku.
To że postawiłaś ją twarzą na południe intuicyjnie to ciekawe, ale na razie odłóżmy to. Najpierw znak. Dwie linie przesunięte z punktem - czy ta pionowa jest dłuższa niż pozioma, czy obie podobnej długości? Bo to różnica między kilkoma zupełnie różnymi symbolami.
Poza tym jest jeszcze kwestia wielkości całego znaku względem podstawy. Jeśli zajmuje większość powierzchni to jedno, jeśli to małe coś w rogu to drugie. Sliwka, jak już wgrasz - może napisz też jaki mniej więcej rozmiar ma ten znak, milimetry albo chociaż 'małe, duże, pół podstawy'?
Słucham tej dyskusji i mam wrażenie że trochę się skupiamy na znaku, a zgubiło się pytanie o to co się w domu dzieje teraz. Sliwka, od czasu rozmowy o mężu i tych snach - czy coś nowego się wydarzyło, czy jest spokojniej?
Poczekajcie, 'figurka stała inaczej' - czy to znaczy że się obróciła sama? Czy coś w domu mogło ją przesunąć, wibkracje od przejeżdżającego auta, kot, przeciąg? Pytam bo zanim pójdziemy w kierunku że 'sama się obraca' to chyba warto wykluczyć proste rzeczy.
To obracanie się przedmiotów to jeden z tych objawów które najczęściej mają banalne wyjaśnienie i dlatego są najtrudniejsze do oceny. Sliwka, czy jest jakaś szansa żeby przez kilka dni zaznaczyć jej pozycję, np. taśmą malarską na półce, albo narysować kontur ołówkiem na papierze pod spodem? Wtedy ewentualna zmiana byłaby udokumentowana, nie tylko zapamiętana.
Dobra, wgrałam zdjęcie do galerii. Link: ezo-forum.pl/galeria/sliwka-figurka-odcisk. Jakość nie jest idealna, ale odcisk powinien być widoczny. Co do zaznaczania pozycji taśmą - zrobię to dziś wieczorem. I tak, Inkantacja, sprawdziłam wgłębienie jeszcze raz. Jest głębsze po jednej stronie niż po drugiej, jakby celowo wyżłobione, nie przypadkowe. To mnie zastanawia.
Widzę zdjęcie. Okej, to nie jest runa w klasycznym znaczeniu, przynajmniej nie z Elder Futhark. Ten układ dwóch linii z punktem po prawej - to mi bardziej przypomina znaki ceramiczne z rejonu śródziemnomorskiego albo symbol garncarski. Sliwka, czy sprzedający cokolwiek mówił o pochodzeniu? Region, epoka, kultura?
Czy jeśli znak jest na podstawie, to nie sugeruje że mógł być celowo ukryty? Bo na ceramice użytkowej znaki rzemieślnika były zwykle z zewnątrz, widoczne. Coś na spodzie... nie wiem, ale mam wrażenie że to trochę zmienia interpretację. Filomena, co o tym myślisz?
poczekajcie ale mnie bardziej zastanawia to co Sliwka mówiła o figurce stojącej inaczej. czy jak zaznaczycie pozycję taśmą i ona SIĘ JEDNAK obróci - to co planujecie zrobić dalej? pytam bo mam wrażenie że zbieramy dane ale nie wiemy co z nimi zrobimy
Szczerze? Jeszcze nie wiem. Chcę najpierw potwierdzić czy figurka rzeczywiście się obraca, bo może naprawdę mam tylko za bujną wyobraźnię po tygodniach śledzenia każdego dźwięku. Ale jeśli taśma pokaże ruch - to wtedy chyba będę musiała podjąć jakąś decyzję. Na razie chcę mieć fakty.
To rozsądne podejście. Tylko dorzucę jedno: zapisuj daty i godziny każdego sprawdzenia. Nie po to żeby to dramatyzować, ale żeby mieć realny obraz - czy ewentualne przesunięcia są losowe, czy jest jakiś wzorzec. Ludzie często myślą że pamiętają kiedy co widzieli, a potem okazuje się że wspomnienia są nieostre. Sliwka, masz coś do zapisywania przy tej półce?
Trochę za dużo tu analizowania i za mało działania. Sliwka, jak coś się obraca samo w domu to pierwsze pytanie jest proste: czy chcesz to zostawić czy się tego pozbyć? Bo cała reszta zależy od tej odpowiedzi.
Nie wiem czy to brzmi dziwnie, ale czuję do niej coś w rodzaju przywiązania. Nawet po tych wszystkich dziwnych rzeczach. Może właśnie dlatego tak długo zwlekałam z pytaniem tutaj - trochę się bałam że ktoś powie 'wyrzuć to natychmiast'. Guslarz, rozumiem co mówisz, ale to nie jest takie proste.
To przywiązanie do przedmiotu po krótkim czasie od zakupu to nie jest bez znaczenia. Zdarza się przy obiektach z silnym ładunkiem - niekoniecznie negatywnym. Sliwka, czy to przywiązanie pojawiło się od razu, kiedy go zobaczyłaś, czy narastało z czasem?
