Forum

Asystent AI
Starożytny artefakt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Starożytny artefakt zakupiony - a potem rzeczy się zmieniają

Strona 1 / 4

Wpisy: 429
Rozpoczynający temat
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Kupiłam ostatnio na targu staroci kamienną figurkę, podobno z wykopalisk, sprzedawca twierdził że ma ze 200 lat. Nie wzięłam jej dla żadnych magicznych celów, po prostu mi się spodobała estetycznie. Ale od kiedy stoi u mnie w salonie, zaczęły się dziwne rzeczy. Pierwszej nocy obudziłam się o 3 w nocy bez żadnego powodu, poczułam że ktoś na mnie patrzy. Potem zaczęły mi się przesuwać drobiazgi na półkach, klucze lądowały nie tam gdzie je zostawiłam. Mąż twierdzi że to ja jestem nieuważna, ale ja wiem swoje. Czy ktoś miał podobną sytuację z przedmiotem z drugiej ręki albo ze staroci?


Odpowiedz
178 odpowiedzi
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

O matko, czytam i mi ciarki po plecach. Moja ciocia miała podobno stary obraz kupiony na jakimś bazarze i też opowiadała że po jego pojawieniu się w domu dziwne rzeczy się robiły. Słyszałam że przedmioty mogą w sobie zachowywać energię poprzednich właścicieli albo nawet duchy mogą być z nimi związane. Ale nie wiem czy to prawda, po prostu tak słyszałam. A ta figurka jak wygląda? Bo może to ma jakieś znaczenie, co przedstawia?


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sprawa z przedmiotami używanymi jest dobrze znana w środowisku. Mam pytanie do autorki tematu - skąd dokładnie pochodzi ta figurka, co ci mówił sprzedawca o jej historii? Bo to czy to jest zwykły stary ceramiczny drobiazg czy coś z konkretnego miejsca mocno zmienia sposób podejścia do tematu. I co konkretnie przedstawia ta rzeźba, bo to też nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Latawiec Sprzedawca nie wiedział za wiele, powiedział tylko że kupił to na innej giełdzie i że podobno pochodzi z Europy Wschodniej, może z Ukrainy albo Rumunii. Figurka przedstawia kobietę z uniesionymi rękami, trochę jak w modlitwie albo poddaniu, trudno powiedzieć. Nie ma twarzy, jest bardzo prosta, jakby bardzo stara forma. Materiał to ciemna glina albo jakiś kamień, nie jestem pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kobieca figura bez twarzy z uniesionymi rękami z tego regionu - to nie jest przypadkowy opis. Takie figurki wytwarzano na terenach Europy Wschodniej i Środkowej od epoki brązu. Mogła pełnić funkcję wotywną albo być składana w określonych rytuałach. Pytanie jest dla mnie takie: czy masz jakiś sposób na sprawdzenie jej faktycznego wieku? Bo to czy to rzeczywiście artefakt sprzed 200 lat czy replika z ubiegłego stulecia ma ogromne znaczenie dla tego co może za sobą nieść.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

a te przesuwnięcia przedmitów to zawsze w nocy czy też w dzień? Bo czytałam że poltergeist działa głównie kiedy są w domu nastolatkowie, u ciebie są jacyś? przepraszam za pytanie może głupie ale chcę zrozumieć


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Inkantacja Nie ma u mnie żadnych nastolatków, mieszkam z mężem i mamy psa. Przesunięcia są głównie rano, kiedy wstaję zauważam że coś nie leży tam gdzie zostawiłam. W nocy to bardziej to uczucie obecności i raz słyszałam jakby coś sunęło po podłodze, ale pies na to nie zareagował, co mnie zastanawia bo on reaguje na wszystko.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Pies nie reaguje to dość ważna informacja. Zwierzęta zazwyczaj reagują na to co fizyczne, ale nie zawsze na to co energetyczne. Choć to akurat zależy od konkretnego zwierzęcia i jego wrażliwości. Filomena - mówisz o figurce wotywnej, ale czy sam fakt że była używana rytualnie przez kogoś dawno temu musi oznaczać że coś w niej siedzi? Pytam serio, bo mam wrażenie że często automatycznie zakładamy że stary = nawiedzony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Pogodnica Masz rację że to nie jest automatyczne przełożenie. Stary przedmiot sam w sobie nie jest nawiedzony tylko dlatego że jest stary. Ale przedmiot który był używany rytualnie, czyli świadomie ładowany intencją przez długi czas, w konkretnym celu - to jest inna kategoria. Szczególnie jeśli ten cel wiązał się z prośbą kierowaną do jakiegoś bytu albo z żałobą czy śmiercią. Kobieca figura z obszaru Europy Wschodniej mogła być związana z kultem przodków. I tu jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 483
(@guslarz)
Połączone: 6 miesięcy temu

No dobra ale co z tym zrobić praktycznie? Wyrzucić, oczyścić, schować? Bo czytam tę dyskusję i wszyscy analizują skąd to, co to, a tymczasem kobieta ma problem w domu i chyba chciałaby wiedzieć co robić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Guslarz Rozumiem niecierpliwość, ale tu nie ma jednej odpowiedzi bez kontekstu. Oczyszczanie czegoś co może być związane z kultem przodków albo rytuałem pogrzebowym to zupełnie inna procedura niż oczyszczanie przypadkowej bibeloty z energią poprzedniego właściciela. Dlatego to co Filomena i Latawiec pytają o szczegóły jest istotne, nie dla samej rozmowy ale dla faktycznego doradztwa. Źle dobrana metoda może nasilić zjawiska zamiast je wyciszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 200
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

przepraszam że wchodzę z pytaniem może podstawowym, ale jak w ogóle działa to że przedmiot coś w sobie przechowuje? znaczy, co to fizycznie jest? energia poprzednich właścicieli? czy coś w rodzaju ducha który jest przywiązany do przedmiotu? bo to chyba dwa różne zjawiska i chciałabym zrozumieć różnicę


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Lunatia To jest pytanie na które odpowiedź zależy od tradycji w jakiej się poruszamy, ale postaram się to uprościć. Mamy dwa podstawowe modele. Pierwszy zakłada że przedmiot absorbuje energię emocjonalną osób które go dotykały, szczególnie w silnych momentach emocjonalnych, i ta energia potem oddziałuje na otoczenie. To się czasem nazywa psychometria albo wdrukowanie. Drugi model to faktyczna obecność bytu który wybrał przedmiot jako kotwicę. To są inne zjawiska, choć mogą wyglądać podobnie z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 453
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej dyskusji i zastanawiam się nad jedną rzeczą. Autorka mówi że uczucie obecności zaczęło się pierwszej nocy, czyli praktycznie natychmiast. Czy to nie jest trochę podejrzane? Znaczy nie mówię że nic się nie dzieje, ale czy nie mogło być tak że sama podświadomie czekała na jakiś znak po kupieniu starej figurki i zinterpretowała pierwsze przebudzenie jako coś nadprzyrodzonego? Pytam bez złośliwości, serio.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Aldona03 Rozumiem to pytanie i sama je sobie zadawałam. Ale z przesunięciami przedmiotów to jest kłopot, bo to nie jest coś co mogę sobie wmówić. Klucze leżały na stoliku, a rano były na szafce. Mąż twierdzi że to ja, ale ja wiem że tego nie robiłam. To nie jest kwestia interpretacji uczucia, tu są fakty.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Mnie w tej historii zastanawia jedno - mówisz że mąż jest sceptyczny. A czy on też cokolwiek odczuwa od czasu pojawienia się figurki, jakieś sny, gorsze samopoczucie, cokolwiek? Bo jeśli tylko ty to odczuwasz i on jest zupełnie nietkniętý, to może być ważna informacja o tym czy chodzi o energię przedmiotu czy o coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Wiolka88 Hmm, to ciekawe pytanie. Mąż nie mówił nic konkretnego, ale faktycznie ostatnio jest bardziej drażliwy niż zwykle i kilka razy narzekał że słabo śpi. Ale on ma stres w pracy więc nie łączyłam tego razem. Teraz jak piszesz, to myślę że może warto go zapytać wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Drażliwość i zaburzony sen u obojga domowników, uczucie obecności, przesunięcia przedmiotów - i to wszystko startuje po konkretnym zdarzeniu czyli pojawieniu się nowego obiektu. Taka korelacja czasowa jest trudna do zignorowania. Nie mówię od razu że to byt, ale zdecydowanie coś się zmieniło w energetyce domu. Mam pytanie do Sliwki - gdzie stoi ta figurka i czy od jej kupna zmieniłaś jej lokalizację?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Lady Stoi na środkowej półce w salonie, przy oknie. Nie ruszałam jej od kiedy ją postawiłam, tylko raz ją przetarłam ściereczką z kurzu. Nie wiem czy to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 293
(@heksagram)
Połączone: 4 miesiące temu

Dziękuję wszystkim za tę dyskusję, naprawdę dużo się uczę. Mam pytanie bo mnie to ciekawi - czy samo dotykanie takiego przedmiotu przy czyszczeniu mogło coś uruchomić albo nasilić? Gdzieś czytałem że kontakt fizyczny wzmacnia połączenie z energią obiektu.


Odpowiedz
Wpisy: 125
(@karinka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie weszłam w ten temat i siedzę z otwartą buzią. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy że kupując coś na targu staroci biorę do domu coś więcej niż przedmiot. Teraz patrząc na swoje półki zastanawiam się co tam właściwie mam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 2694
(@indraphoros)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę dyskusję od początku i jest jeden wątek który mnie zastanawia. Mówicie o oczyszczaniu, o tym żeby schować albo wyrzucić. Ale nikt jeszcze nie zapytał Śliwki o jedno - czy od kiedy ta figurka stoi w salonie, cokolwiek się poprawiło, czy jest tylko gorzej? Pytam bo to może zmienić interpretację całej sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fraida)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1307

@Indraphoros Właśnie, to ważne pytanie. Bo jeśli intensywność jest stała, to jeden scenariusz. Jeśli narasta - to drugi, o wiele poważniejszy. Sliwka, a czy zauważasz jakiś rytm? Na przykład czy w pewne dni jest spokojniej, a w inne coś się dzieje bardziej?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Fraida Teraz jak się zastanawiam... to chyba jest spokojniej w weekendy, kiedy jesteśmy z mężem oboje w domu przez cały dzień. W tygodniu kiedy wychodzę do pracy i wracam wieczorem, to właśnie wtedy najbardziej czuję tę obecność. Albo to zbiega się z moim zmęczeniem, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 429
Rozpoczynający temat
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Szczerze? Trudno powiedzieć żeby cokolwiek się poprawiło, ale też nie mam wrażenia żeby było drastycznie gorzej z tygodnia na tydzień. To jakby ustaliło się na jakimś poziomie. Przesunięcia się powtarzają, uczucie obecności wieczorami zostaje, mąż śpi nieregularnie. Ale nic nowego nie przybyło, jeśli to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 1587
 Lady
(@lady)
Połączone: 2 lata temu

Ten rytm co opisujesz jest dość charakterystyczny. Aktywność kiedy jesteś sama albo zmęczona, spokój kiedy jest więcej osób. To może iść w różnych kierunkach - albo coś reaguje na twój stan energetyczny, albo po prostu sama jesteś wtedy bardziej wyczulona. Nie przesądzam. Ale warto to zanotować przez jakiś czas, żeby mieć konkretne dane, a nie wrażenia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Lady Chcę wrócić do czegoś co powiedziała wcześniej Lady - że warto notować. Sliwka, czy w ogóle prowadzisz jakiś dziennik od kiedy się to zaczęło? Bo teraz odtwarzasz z pamięci i to jest nieścisłe z natury. Gdybyś miała kilka tygodni zapisanych konkretnie, to ta dyskusja miałaby zupełnie inną jakość.


Odpowiedz
(@wiolka88)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 262

@Aldona03 Masz rację co do dziennika, ale nie ciśnijmy za mocno na Sliwkę, bo ona jest w tym na bieżąco, nie po fakcie. Ja kiedy miałam dziwne rzeczy w domu to ostatnią rzeczą jaką chciałam robić to siadać i zapisywać. To potęguje skupienie na problemie i w nocy śpi się gorzej.


Odpowiedz
(@aldona03)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 453

@Wiolka88 Rozumiem ten argument, ale bez danych to kręcimy się w kółko. Może kompromis - krótkie notatki, dosłownie jedno zdanie wieczorem, bez rozpisywania się?


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam że się wtrącę, ale mam pytanie może naiwne. Ta figurka stoi przy oknie jak napisałaś. Czy to ma jakieś znaczenie? Okno to taki punkt gdzie wchodzi i wychodzi energia, tak to rozumiem, więc może nie jest to najlepsze miejsce? Albo się mylę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 432

@Helenka_F To jest uproszczenie ale nie całkowicie bez podstaw. W wielu tradycjach okno i próg traktuje się jako przestrzenie graniczne, miejsca przejścia. Ale żeby to miało realne znaczenie w tym kontekście, musielibyśmy wiedzieć więcej o samym przedmiocie. Czy to figurka jest źródłem, to wtedy jej lokalizacja jest wtórna.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Helenka_F Dodam do tego co mówi Pogodnica - w tradycjach słowiańskich okno miało bardzo konkretne znaczenie rytualne, szczególnie jeśli chodzi o kontakt ze sferą przodków. Ale to wszystko zależy od tego skąd pochodzi ten przedmiot. Jeśli to rzeczywiście Europa Wschodnia i figura kobieca, to lokalizacja przy oknie mogłaby wręcz wzmacniać pewne połączenia. Sliwka, czy ta półka jest naprzeciwko głównego wejścia do salonu, czy gdzieś z boku?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Filomena Okno jest na wprost sofy, a wejście do salonu jest z lewej strony. Półka stoi przy prawej ścianie przy oknie. Nie wiem czy to ważne, ale za oknem jest ogród, nie ulica.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ogród, nie ulica - to znaczy nie ma stałego przepływu ludzi, energii z zewnątrz. Pytam dlatego, że przedmioty ustawione przy oknach wychodzących na spokojną przestrzeń mogą zachowywać się inaczej niż te wystawione na ruch. To nie diagnoza, tylko kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tego co powiedziała Sliwka o rytmie - weekendy spokojniejsze, tygodniowe wieczory trudniejsze. To może też mieć związek z czymś prozaicznym jak poziom jej stresu, ale numerologicznie ciekawe jest co innego. Czy pamięta kiedy dokładnie kupiła tę figurkę? Dzień miesiąca, chociaż orientacyjnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Gerwazy64 To był weekend, myślę że coś około połowy miesiąca, może 14 albo 15. Nie zapisałam, ale giełda jest co dwa tygodnie, więc mogę sprawdzić.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@inkantacja)
Połączone: 5 miesięcy temu

a propos tego notowania to mam pytanie do Sliwki - czy od czasu jak pojawiła się figurka miałaś jakieś sny związane z nią albo w ogóle jakieś sny których normalnie nie miasz? pytam bo słyszałam że przedmioty z energią mogą wpływać na sny i to jest często pierwsza ozanka że coś jest nie tak


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Inkantacja To jest ciekawe że pytasz, bo miałam kilka razy sny których nie pamiętam do końca, ale po przebudzeniu miałam dziwne uczucie. Raz śniła mi się jakaś przestrzeń, może las, i ktoś stał tyłem. Nie widziałam twarzy. Czy to może być połączone? Sama nie wiem, może to moja wyobraźnia po tym jak zaczęłam o tym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

Ten opis snu, postać bez twarzy tyłem... trochę koresponduje z opisem samej figurki, prawda? Kobieta bez twarzy z uniesionymi rękami. Może to zbieżność, może nie. Ale gdyby to samo śnił się ktoś kto nic o figurce nie wie, to byłby mocniejszy argument.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lunatia)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 200

@Kalinei To naprawdę dobra obserwacja. Sliwka, a czy mąż cokolwiek mówił o snach? Skoro on też gorzej śpi, to może też coś śni i po prostu tego nie łączy z figurką bo jest sceptyczny?


Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Lunatia Nie pytałam go wprost o sny, bo bałam się że znowu powie że to moja obsesja. Ale teraz jak piszesz, to może warto jednak zapytać ostrożnie, nie wspominając od razu o figurce. Zobaczę czy cokolwiek powie.


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się tu wtrącić z czymś praktycznym, bo ta dyskusja pięknie się rozwija w stronę diagnozy, a nie widzę żeby ktoś zaproponował najprostszy możliwy test. Sliwka, a co by się stało gdybyś przeniosła figurkę do innego pomieszczenia - na przykład do sypialni albo do szafy - na powiedzmy tydzień i zobaczyła czy cokolwiek się zmienia? Nie wyrzucasz, nie oczyszczasz, tylko zmieniasz lokalizację i obserwujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Paradoxa To jest właśnie pytanie które mnie blokuje. Bałam się że przeniesienie jej do sypialni może coś pogorszyć, a przeniesienie do piwnicy... nie wiem czy to etyczne? Brzmi śmiesznie, ale nie chcę jej zamykać gdzieś ciemno jeśli to cokolwiek znaczy. Czy w ogóle ma znaczenie gdzie ją przeniosę?


Odpowiedz
Wpisy: 2326
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Etyczne w stosunku do artefaktu? To ciekawy odruch, bo on sam w sobie mówi dużo o tym jak do tego podchodzisz intuicyjnie. Ale praktycznie - nie chodziło mi o piwnicę. Miałam na myśli inne neutralne miejsce, może przedpokój albo spiżarnia, jakieś pomieszczenie gdzie nie śpisz i nie spędzasz dużo czasu. Chodzi o to żeby zobaczyć czy coś się zmieni w salonie i w sypialni kiedy jej tam nie będzie.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam pytanie którego chyba nikt jeszcze nie zadał - Sliwka, a co tak naprawdę wiesz o tym sprzedającym? Na giełdach staroci bywa różnie. Czy to był ktoś stały, kto handluje regularnie, czy jednorazowy wystawca? I czy cokolwiek powiedział o tym skąd ma tę figurkę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Latawiec To był stoisko które widziałam już wcześniej, handlują różnymi rzeczami, stare naczynia, biżuteria, trochę ceramiki. Ten pan był starszy, milczący. Powiedział tylko że 'pochodzi z prywatnej kolekcji' kiedy zapytałam. Więcej nie chciał mówić, co mi się wydało normalne na tamtą chwilę, ale teraz trochę inaczej to widzę.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@latawiec)
Połączone: 1 miesiąc temu

'Z prywatnej kolekcji' to może znaczyć wszystko. Ale to że nie chciał mówić więcej - mógł po prostu nie wiedzieć, albo nie mieć ochoty na gadanie. Nie zakładałbym od razu że coś ukrywał. Mam jednak pytanie - czy figurka miała jakiekolwiek oznaczenia od spodu? Wyryte, namalowane, wypalane? Cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Latawiec Dokładnie to samo chciałam zapytać. Znaki na podstawie albo wewnątrz jeśli jest drążona, to często jedyna wskazówka co do pochodzenia i funkcji przedmiotu. Sliwka, czy sprawdzałaś to dokładnie kiedy ją kupiłaś albo potem?


Odpowiedz
Wpisy: 429
Rozpoczynający temat
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Jest gładka od spodu, ceramika nieglazurowana, lekko szorstka. Nic wyraźnego. Chociaż... jest jakieś wgłębienie, coś jakby niedokończony rysunek albo ślad po czymś, ale myślałam że to defekt z produkcji. Nigdy nie sprawdzałam tego dokładniej.


Odpowiedz
Wpisy: 432
(@pogodnica)
Połączone: 3 miesiące temu

Sliwka, 'niedokończony rysunek' - czy możesz opisać to dokładniej? Kształt, orientacja, czy to linie proste czy krzywe? Bo defekty produkcyjne wyglądają inaczej niż coś celowo wykonanego, nawet niedbale.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gerwazy64)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 597

@Pogodnica I dodałbym - czy to wgłębienie jest symetryczne czy nie? Rytualne znaki na ceramice bardzo rzadko są idealnie symetryczne, ale mają pewną zamierzoną strukturę. Sliwka, może by warto wziąć kartkę i miękki ołówek i zrobić odcisk jak z nagrobków? Wtedy byłoby coś konkretnego do oglądania.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: