To co opisujesz - drażliwość, zmiany snu, poczucie niepokoju - to też może być kwestia energii miejsca, nie tylko przedmiotu. Czy przed zakupem tej figurki twoje czakry były w jakiś sposób osłabione? Pytam serio, bo przedmiot może być katalizatorem, nie przyczyną.
Nie masz punktu odniesienia - masz rację, to trudne do zweryfikowania wstecz. Ale pamiętaj że objawy które opisujesz - drażliwość, zaburzenia snu, poczucie niepokoju - to klasyczne sygnały osłabionej czakry splotu słonecznego. Pytanie nie jest 'czy figurka to spowodowała', tylko 'czy ten obszar był podatny na zewnętrzne oddziaływanie'.
Dlatego właśnie notatki mają sens - nie żeby udowodnić coś z góry założonego, ale żeby w ogóle mieć materiał do analizy. Teraz masz wrażenia i retrospektywne sklejanie, a to jest zawodne. Sliwka, zacznij od dziś - taśma na figurce, data, godzina, i krótki zapis samopoczucia wieczorem. Tydzień takich danych to już coś konkretnego.
Ale czy jak Sliwka zacznie prowadzić takie notatki, to nie zacznie się za bardzo skupiać na szukaniu powiązań? Mam na myśli że jak wiesz że masz notować samopoczucie, to zaczynasz analizować każdy nastrój i przypisywać mu przyczynę. To chyba może zniekształcić wyniki?
hej ale wróćmy do tej taśmy - Sliwka czy już ją położyłaś? bo się trochę zgubiłam w tych wątkach i nie wiem czy to się już dzieje czy jeszcze planujesz
Kilka dni bez ruchu i co, sprawa zamknięta? Czy może to jednak znaczy że wcześniejszy ruch był normalnym wytłumaczeniem i można przestać się nakręcać?
Wracam do kwestii znaku na podstawie, bo to mi siedzi w głowie. Sliwka, czy mogłabyś opisać dokładniej ten punkt który jest obok linii? Czy jest wyraźnie wgłębiony tak jak linie, czy może bardziej powierzchowny? Pytam bo w niektórych starych kulturach punkt był osobnym elementem semantycznym, a nie częścią zestawu znaków.
To jest ważna obserwacja. Jeśli punkt jest płytszy i mniej precyzyjny, to naprawdę może być przypadkowe uszkodzenie - ślad po przechowywaniu, kontakt z innym przedmiotem, cokolwiek. Gerwazy64, czy twoja interpretacja proto-runiczna zmienia się jeśli odejmiemy ten punkt z równania?
Skoro mówimy o znakach - mam pytanie które może być z innej beczki, ale jednak. Czy ktoś z was ma doświadczenie z oczyszczaniem przedmiotów ceramicznych? Mam na myśli czy np. kadzidło albo sól działają inaczej na ceramikę niż na metal czy drewno? Pytam bo jeśli Sliwka zdecyduje się na jakiś rytuał, to materiał może mieć znaczenie.
Sliwka, słyszałam cię wcześniej że nie wiesz jeszcze co chcesz zrobić - zostawić czy się pozbyć. Ale po tej rozmowie o znakach i o tym przywiązaniu - czy masz już jakieś przeczucie? Nie chodzi o decyzję, tylko o to co czujesz kiedy patrzysz na figurkę teraz, po tych wszystkich dniach obserwowania.
To co opisujesz, ten szacunek - czy to może oznaczać że figurka jest jakoś do ciebie dostrojona? Słyszałam że przedmioty potrafią 'wybrać' właściciela. Czy jak ją kupowałaś, to miałaś jakieś silne przeczucie że właśnie ta powinna być twoja?
To jest ważne rozróżnienie które właśnie zrobiłaś. Znaczy że jesteś na tyle uczciwa żeby nie przyklejać od razu etykietki 'to było zawsze'. Ale wróćmy do znaku przez chwilę - jeśli odejmiemy ten punkt który jest prawdopodobnie przypadkowy, to zostają same linie. Gerwazy64, mówiłeś że to otwiera inne możliwości - jakie konkretnie?
a jak już będziesz patrzeć, to może zrób jakiś szkic odręczny i wstaw? nawet telefon wystarczy, chociaż rozumiem że zdjęcie podstawy to trudne. pytam bo może ktoś by rozpoznał od razu z rysunku
A wiadomo w ogóle skąd pochodzi? Sliwka kupowała to na targu czy gdzieś gdzie sprzedawca mógł powiedzieć coś o proweniencji?
Trzy linie z wzajemnymi przecięciami i jedna dominująca - to może być naprawdę wiele rzeczy, od znaków garncarskich po przypadkowe zarysowanie. Filomena, czy coś ci to mówi z perspektywy runologicznej, bo ja w tarota i runach widzę to jako za mało jednoznaczne żeby interpretować?
Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam pytanie może trochę z boku - czy ktoś tu myślał o tym żeby Sliwka wzięła tę figurkę do jakiegoś specjalisty od ceramiki albo historii sztuki? Nawet jeśli to nic paranormalnego, to może dałoby się ustalić wiek i region pochodzenia, co samo w sobie by dużo wyjaśniło.
To wybudzanie w środku nocy - czy to jest zawsze o podobnej porze? Pytam konkretnie, bo jeśli to stały przedział czasowy, powiedzmy między pierwszą a trzecią, to jest to coś co w wielu tradycjach ma swoje znaczenie, a poza tym w kontekście czakr odpowiada aktywnemu przetwarzaniu przez ciało energii którą zebrało w ciągu dnia. Jeśli to jest losowe, to inaczej patrzę na całą sprawę.
A ja mam pytanie może naiwne - czy Sliwka ma figurkę w sypialni czy w innym pokoju? Bo to chyba ma znaczenie gdzie przedmiot stoi, nie? Pamiętam że kiedyś czytałam że nie powinno się trzymać pewnych rzeczy blisko miejsca snu.
Godzina między drugą a trzecią to tak zwana godzina duchów w kilku tradycjach, ale zanim ktoś zacznie od razu tam skakać - Sliwka, czy miałaś problemy ze snem przed pojawieniem się figurki? Pytam poważnie, bo stres, zmiany w rytmie dnia, kofeina późno wieczorem też powodują dokładnie to co opisujesz i ważne żeby nie pominąć tych możliwości.
wróćmy na chwilę do tego znaku na podstawie bo nie widzieliśmy jeszcze rysunku - Sliwka, udało się zrobić jakiś szkic? nawet zdjęciem karki na której to narysujesz, link do jakiegoś hostingu zdjęć wystarczy. bez tego trochę w ciemno chodzimy z tymi runami
Jeśli chodzi o wstawianie zdjęć to w zakładce odpowiedzi jest ikona z miniaturą, można wgrać bezpośrednio. Ale mam pytanie do całej dyskusji - czy wybudzanie się o tej porze i te odczucia przy figurce to jedyne rzeczy które Sliwka zauważyła? Chyba nie przeszłam przez wszystkie wcześniejsze posty dokładnie, może coś przeoczyłam?
Zatrzymajmy się na chwilę przy tym poczuciu obserwowania wieczorami. Sliwka, czy to jest coś co czujesz w całym mieszkaniu, czy głównie w salonie gdzie stoi figurka? To ważne rozróżnienie dla tego co tu próbujemy rozgryźć.
To że poczucie koncentruje się wokół miejsca gdzie stoi przedmiot jest akurat spójne z tym co wiem o obiektach które mogą pełnić rolę ogniska energetycznego. Nie mówię że tak jest w tym przypadku, ale geografia tych odczuć jest charakterystyczna. Czy w salonie jest jeszcze coś innego co mogłoby te odczucia generować, jakieś inne stare rzeczy, lustro, cokolwiek?
Czytam ten wątek od dłuższego czasu i mam pytanie do osób które wiedzą więcej - czy przedmiot ceramiczny może w ogóle być nośnikiem czegoś takiego? Pytam bez ironii, po prostu nie rozumiem jak to działa. Fraida wcześniej mówiła że ceramika dobrze trzyma energię, ale co to dokładnie znaczy w praktyce?
No dobrze, ale w tym wątku kręcimy się już od chwili i nadal nie wiemy: co to za figurka, skąd pochodzi i czy ten znak da się zidentyfikować. Kiedy będzie ten szkic bo bez tego to naprawdę wróżenie z fusów.
Dobra, udało mi się wgrać zdjęcie. Narysowałam ten znak z podstawy najdokładniej jak mogłam, jest tu: imgur.com/[link] - przepraszam jeśli link nie przechodzi, próbowałam przez tę ikonkę o której pisała Kalinei. To coś w rodzaju pionowej linii z dwiema ukośnymi kreskami po prawej stronie, ale jedna z nich jest jakby złamana w połowie. Mam nadzieję że widać.
Widzę zdjęcie i... to jest ciekawe. Ta złamana kreska mnie zastanawia, bo czysty Tiwaz wyglądałby inaczej. Ale nie chcę wyrokować po jednym szkicu - Sliwka, czy ta linia pionowa jest dokładnie w centrum podstawy czy przesunięta? I czy znak jest wryty, wypalony czy może odlany razem z figurką?
