Forum

Asystent AI
Rysunki współczesne...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rysunki współczesnego dziecka pokazują sceny sprzed stu lat

Strona 2 / 3

Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Sama bierze i siada. To jest właśnie ten impuls z zewnątrz, tylko że ona go odbiera jako swój własny. Tak właśnie działa kontakt z duchem który szuka ujścia. On nie straszy, nie krzyczy, on ciągnie lekko i dziecko idzie za tym ciągnięciem bo nie ma filtru który by to blokowało. Mietek64, a czy po takim rysowaniu wnuczka jest zmęczona, wyczerpana, czy przeciwnie, spokojna?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Julisia.1 Ale skąd wniosek że to duch który 'szuka ujścia'? Równie dobrze to może być fragment wspomnień z poprzedniego wcielenia który wypływa właśnie w tym stanie obniżonej kontroly o którym Heniek59 pisał. Zupełnie inna interpretacja, zupełnie inne implikacje dla tego dziecka.


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Sewer76 Właśnie. Te dwie interpretacje prowadzą do bardzo różnych wniosków i nie można ich stosować wymiennie. Mietek64, to pytanie Julisii jest ważne, więc je powtórzę bo wątek się rozrósł, jak wnuczka wygląda i zachowuje się po skończeniu takiego rysunku? Zmęczona, nieobecna dalej, czy jakby się budziła i wracała do normy?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kabalistka Jakby wracała. Odkłada kartkę i wraca do zabawy, jakby nic się nie stało. Raz nawet zapytała czy jest obiad. Takie normalne dziecko od razu. To mnie zawsze trochę uspokajało.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

To że wraca do normy od razu to jest dobry znak, naprawdę. Dziecko które zostaje w tym stanie po skończeniu byłoby bardziej niepokoją ce. Ale mam inne pytanie, czy te rysunki zostają u niej, czy oddaje je komuś, czy może wyrzuca?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 306

@Kostroma Dobre pytanie, też się nad tym zastanawiałam. Co dziecko robi z gotowym rysunkiem mówi dużo o tym czy traktuje to jako coś ważnego czy nie.


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kostroma Różnie. Część zostawia na stole, część oddała mi albo żonie. Nie wyrzuca. Nigdy nie widziałem żeby wyrzuciła taki rysunek, chociaż zwykłe rysunki lądują wszędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymałem się na tym że nie wyrzuca. Mietek64, ile tych rysunków macie teraz w sumie? Bo jeśli to jest seria która trwa od jakiegoś czasu i się zbiera, to może warto by je jakoś chronologicznie ułożyć i zobaczyć czy jest jakiś rozwój tej historii którą rysuje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Polelum Mamy może z dwadzieścia, może więcej. Żona kilka zabrała do siebie, ja mam z dziesięć. Nie myśleliśmy o tym żeby je porządkować, ale masz rację że może coś by z tego wynikło. Chociaż daty na rysunkach dziecka raczej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Dwadzieścia rysunków to już całkiem sporo. Mietek64, czy na tych rysunkach jest zawsze ta sama kobieta i ten sam mężczyzna, czy pojawiają się inne postacie? Pytam bo jeśli historia się rozrasta o nowe twarze, to może być ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@jarek83)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę się tu wtrącić z czymś konkretnym. Zbieranie tych rysunków to dobry pomysł, ale zanim je ułożycie, sfotografujcie każdy osobno w dobrym świetle. Nie po to żeby szukać w nich wizji, ale żeby mieć zapis który można pokazać komuś innemu bez niszczenia oryginałów. Mietek64, czy zdjęcia macie już zrobione?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Jarek83 Kilku zdjęć żona zrobiła, ale nie wszystkich. Dobry pomysł, zrobimy resztę. Apolonia, co do postaci, głównie ta kobieta i mężczyzna. Raz narysowała coś co mogło być starszą kobietą z boku, ale może to inny rysunek, nie jestem pewny czy to ta sama historia.


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ta starsza kobieta z boku może być kluczowa. Mietek64, czy wnuczka coś mówiła o tej postaci, jeśli to w ogóle była postać a nie np. drzewo albo słup? Bo trzy postacie zamiast dwóch to już inna historia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Brzoskwinka Nie, nic nie mówiła. Pokazała mi ten rysunek i jak zapytałem kto to jest, wzruszyła ramionami. Jakby sama nie wiedziała. Ale ta postać była narysowana wyraźnie z boku, trochę jakby obserwowała tę parę, nie stała razem z nimi.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

To że ta trzecia postać stoi z boku i obserwuje jest ciekawe. Mietek64, czy wnuczka narysowała tę starszą kobietę raz, czy pojawia się na więcej niż jednym rysunku? Bo jeśli raz, to może przypadek, a jeśli częściej, to już coś innego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Heniek59 O ile wiem, raz. Ale jak mówiłem, nie jestem pewny czy dobrze pamiętam, bo tych rysunków jest sporo i nie śledziłem tego na bieżąco. Trzeba by przejrzeć wszystkie razem.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie dlatego warto je teraz zebrać i przejrzeć razem, bo szczegóły których nie widać w jednym rysunku mogą się pokazać gdy patrzy się na całość. Mietek64, czy macie wszystkie rysunki w jednym miejscu czy są rozproszone?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kabalistka Trochę u nas, trochę żona zabrała do siebie. Trzeba by zebrać w jedno miejsce. To co mówisz o patrzeniu na całość ma sens, może w weekend tak zrobimy.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Jak już będziecie je przeglądać, to sprawdźcie też czy ta kobieta i mężczyzna na różnych rysunkach wyglądają tak samo, te same ubrania, ta sama fryzura. Dzieci często rysują tę samą postać za każdym razem identycznie, jakby ją po prostu przepisywały.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@apolonia A jeśli są identyczne to co to oznacza? Że ona widzi to samo 'zdjęcie' za każdym razem?


Odpowiedz
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Bronek01 Właśnie o to mi chodzi. Jeśli szczegóły się nie zmieniają, to wygląda bardziej jak odtwarzanie konkretnego obrazu niż wymyślanie. Dziecko które wymyśla, zmienia detale.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest dobra obserwacja, ale trzeba też wziąć pod uwagę że dzieci często mają swój schemat rysowania twarzy czy sylwetek i po prostu go powtarzają bez związku z treścią. Mam córkę i przez rok rysowała wszystkie kobiety identycznie, bo tak jej się utrwaliło. Mietek64, czy wnuczka inne postacie na innych rysunkach też rysuje tak samo, czy ta para jest jakoś wyjątkowa jeśli chodzi o sposób kreślenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Sewer76 Dobre pytanie, muszę popatrzeć. Tak z głowy powiem że te inne rysunki, szkoła, rodzina, to wygląda bardziej różnorodnie. Ale mogę się mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie ta różnica jest kluczowa. Jeśli przy normalnych rysunkach jest swoboda i różnorodność, a przy tej parze sztywny powtarzalny schemat, to znaczy że tam nie ma twórczości tylko odtwarzanie. Tak właśnie działa przekaz z innego wymiaru czasu, nie ma w nim miejsca na interpretację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Julisia.1 Skąd wiadomo że to 'przekaz z innego wymiaru czasu' a nie po prostu że dziecko polubiło te postacie i dlatego je powtarza tak samo jak dzieci powtarzają ulubione wzory z bajek?


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Polelum Bo postacie z bajek dziecko umie nazwać. A tu Mietek64 napisał że wnuczka wzruszyła ramionami gdy zapytał kto to jest. Własna wyobraźnia zawsze ma imię.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Argument Julisii jest całkiem sensowny, ale bym go nie traktował jako dowód. Dzieci też tworzą postacie bez nazwy, bo dla nich ważny jest sam rysunek, nie etykietka. Mietek64, czy wnuczka w ogóle nadaje swoim rysunkowym postaciom imiona, tym z codziennych rysunków?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Donat55 Tak, tamtym tak. Mówi 'to jest pani z przedszkola' albo 'to jest mama'. Tym z tych rysunków nie. Ma rację Donat55, to jest różnica.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

To jednak mówi coś ważnego. Mietek64, a czy wnuczka kiedykolwiek sama zaczęła mówić o tych postaciach, bez że ktoś ją pytał? Takie dziecko które ciągnie za rękaw i mówi 'dziadku patrz tę panią narysowałam'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kostroma Rzadko. Raczej odkłada i idzie dalej. Raz chyba pokazała żonie, ale nie pamiętam szczegółów.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To odkładanie bez komentarza mnie zastanawia bardziej niż same rysunki. Jakby dla niej to była czynność do wykonania, a nie coś co chce pokazać. Bronek01 wcześniej wspomniał o tym impulsie z zewnątrz, i tu chyba wrócimy do tego samego miejsca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 442

@Edytka.ka Właśnie, bo jeśli to byłaby zwykła twórcza radość, to dziecko by to nosiło i pokazywało i prosiło żeby powiesić na lodówce. A tu cisza i odkładanie. Mietek64, czy wnuczka w ogóle wie że wy te rysunki zbieracie i traktujecie jako coś ważnego?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Brzoskwinka Chyba nie. Staramy się nie robić z tego wielkiej sprawy przy niej, żeby jej nie przestraszyć ani nie sugerować. Zbieramy po cichu.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

To że zbieracie po cichu jest moim zdaniem dobrym podejściem. Ale mam pytanie do Mietka64, czy wnuczka w ogóle reaguje inaczej gdy rysuje te konkretne sceny? Chodzi mi o nastrój, skupienie, może jakieś niezwykłe wyciszenie podczas rysowania w porównaniu do zwykłych rysunków?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kabalistka Żona coś takiego mówiła, że jakby bardziej skupiona, spokojniejsza. Ale ja sam nie obserwowałem tego na bieżąco, więc nie chcę koloryzować.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, to skupienie to jest ważne. Mietek64, a czy wnuczka rysuje te sceny o konkretnych porach dnia? Bo słyszałem że dzieci które mają kontakt z czymś z tamtej strony często robią to rano albo wieczorem, rzadziej w środku dnia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Bronek01 Skąd masz taką teorię o porach dnia? Serio pytam, bo nigdy na to nie trafiłem, a sporo czytałem w temacie.


Odpowiedz
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Donat55 No tak mi ktoś mówił, może nie mam racji. Ale logiczne że rano i wieczorem granica między wymiarami jest cieńsza, nie?


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Ta teoria o 'cienkiej granicy' o konkretnych porach to bardziej folklor niż cokolwiek sprawdzonego. Mietek64, wróćmy do sedna. Wspomniałeś wcześniej że meble wracają do normy. Jak rozumiesz to 'wracanie'? Ktoś je przestawia z powrotem czy po prostu są znowu na miejscu bez wiadomości kiedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Heniek59 Właśnie, to jest dziwne. Nie widzimy żeby ktokolwiek to przestawiał. Po prostu rano bywa że stoi inaczej, a za jakiś czas jest znowu jak było. Raz był inaczej kilka dni, a potem wrócił.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To brzmi jak klasyczny poltergeist ale nie ten głośny z filmów, tylko taki spokojny. Czytałem że takie spokojne przesunięcia to częściej obecność kogoś kto po prostu czuje się u siebie i wraca do swoich przyzwyczajeń niż jakakolwiek agresja. Mietek64, który mebel to robi najczęściej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Sewer76 Fotel w salonie. Zawsze jest jakby lekko obrócony w stronę okna, a my go ustawiamy przodem do telewizora.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Fotel w stronę okna to dla mnie mówi coś. Jakby ta obecność woliła patrzeć na zewnątrz niż na telewizor. Zastanawiam się czy to w ogóle jest powiązane z rysunkami wnuczki, czy są to dwa oddzielne zjawiska w tym samym domu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@apolonia Myślę że to jest jedno i to samo. Wnuczka jest medium, sama o tym nie wiedząc, i ta sama obecność która przestawia fotel komunikuje się przez nią rysunkami. Dzieci do siódmego roku życia mają naturalnie otwarte kanały percepcji pozazmysłowej.


Odpowiedz
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Julisia.1 'Otwarte kanały percepcji pozazmysłowej' to brzmi poważnie, ale skąd ten próg siedmiu lat? Czytałem że różne tradycje podają różne liczby, to nie jest żaden ustalony fakt.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Polelum W wielu naukach ezoterycznych siedem lat to koniec pierwszego cyklu życiowego, kiedy dziecko w pełni wchodzi w świat materialny. Przed tym czasem jest bardziej po obu stronach. To nie jest mój wymysł.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

To prawda że ta liczba siedem pojawia się w wielu tradycjach, ale Julisia.1 pamiętajmy że to są interpretacje, nie mechanizm który można traktować dosłownie. Mietek64, ile ma lat wnuczka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kabalistka Pięć i pół. Więc wchodzi właśnie w ten czas jeśli dobrze rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

To ciekawy zbieg. Ale wracając do fotela, Mietek64, czy przestawianie fotela zaczęło się mniej więcej wtedy co rysunki? Czy jedno było wcześniej niż drugie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Edytka.ka Trudno mi powiedzieć kiedy dokładnie zaczęliśmy to zauważać. Na fotel pewnie zwróciliśmy uwagę później bo to mniej rzuca się w oczy niż rysunki. Nie potrafiłbym wskazać co było pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Według mojej wiedzy o astrologii domowej, ważne jest też w jakim kierunku to okno wychodzi. Południe i wschód to inne energie niż północ. Jeśli fotel jest zawsze ciągnięty na wschód albo południe, to może to wskazywać na energię słoneczną przyciągniętą do miejsca, a nie obecność jako taką. Mietek64, w którą stronę jest to okno?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Bolek76 To już chyba trochę za daleko idące wnioski z tak małej ilości danych. Kierunek okna to interesujący szczegół ale nie wiem czy w tym momencie to jest kluczowe. Mietek64, ważniejsze pytanie mam inne. Czy w tym domu mieszkał ktoś wcześniej kogo znacie z historii rodziny?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Donat55 To jest dom który kupiliśmy z rynku wtórnego ze dwadzieścia lat temu. Poprzedni właściciel wyprowadził się za granicę, tyle wiemy. Ale starsi sąsiedzi coś wiedzą o tym miejscu, jeszcze przed tamtym właścicielem. Nie pytałem nigdy szczegółowo, ale może warto by było.


Odpowiedz
Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Może jednak zapytam tych sąsiadów. Jedna pani mieszka tutaj od urodzenia, musi coś wiedzieć. Tylko nie wiem jak podejść do tematu żeby nie wyjść na dziwaka.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mietek64, to bardzo ważny trop. Staraj się nie sugerować od razu duchów ani niczego w tym stylu, po prostu zapytaj o historię domu, kto tu mieszkał, jak to miejsce wyglądało dawniej. Ludzie chętnie opowiadają o przeszłości okolicy, szczególnie starsze osoby.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 397

@Donat55 No dobra, ale nawet jak Mietek64 dowie się kto tu mieszkał, to co to da? Skąd będzie wiedział czy to właśnie ta osoba kręci się po domu?


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Bronek01 Nie będzie wiedział na pewno, ale kontekst historyczny pomaga zrozumieć czego szukamy. Jeśli np. okaże się że sto lat temu mieszkała tu jakaś konkretna rodzina, można porównać to z rysunkami wnuczki. Mietek64, czy ona rysuje konkretne twarze czy raczej miejsca, przedmioty, sceny bez postaci?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kabalistka Głównie miejscy i sceny. Parę razy był jakiś zarys postaci ale bez wyraźnej twarzy. Bardziej jak sylwetka niż portret.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Sylwetki bez twarzy to ciekawe. Jakby ta obecność nie chciała być w pełni rozpoznana, albo nie potrafi się jeszcze w pełni pokazać. Mietek64, a czy wnuczka coś mówi o tych rysunkach? Że coś jej się przyśniło, że widziała, czy po prostu rysuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@apolonia Mówi że 'tak było'. Tyle. Jak pytamy gdzie to widziała, wzrusza ramionami albo mówi że nie wie, że to po prostu wie. Córka próbowała ją różnie pytać, ale dziecko nie potrafi tego wytłumaczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

'Tak było' powiedziane przez pięciolatka to naprawdę coś. Dzieci w tym wieku nie wymyślają takich odpowiedzi, bo one generalnie chętnie opowiadają skąd wiedzą rzeczy, kto im powiedział. Jak mówi że 'po prostu wie', to brzmi bardziej jak wspomnienie niż wyobraźnia.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Sewer76 Albo po prostu nie umie tego opisać słowami bo jest za mała i to jest jej sposób na powiedzenie 'nie wiem skąd to mam'. Nie twierdzę że tak jest, ale zanim zaczniemy to interpretować jako wspomnienie z poprzedniego życia, warto mieć ten wariant z tyłu głowy.


Odpowiedz
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 506

@Polelum Oczywiście że dzieci nie umieją opisać co czują, ale właśnie dlatego mówią takie rzeczy jak 'tak było' zamiast budować historyjkę. Gdyby to była wyobraźnia, ona by opowiadała szczegóły, kto tam jest, co robią. Brak fabuły przy pewności to klasyczny sygnał.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Julisia.1 Skąd wiadomo że to 'klasyczny sygnał'? To jest interpretacja, a nie reguła. Nie każde dziecko które mówi 'po prostu wiem' przeżywa coś paranormalnego. Mietek64, czy te sceny które rysuje w jakikolwiek sposób pokrywają się z tym co wiecie o wyglądzie tego miejsca sprzed wielu lat?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Heniek59 To właśnie jest to co mnie zastanawia najbardziej. Raz narysowała ten salon ale z inaczej rozłożonymi drzwiami. I córka mi mówi że gdy robili remont z poprzednim właścicielem, zanim my kupiliśmy ten dom, podobno były ślady po innym umiejscowieniu drzwi. Tylko skąd dziecko miałoby to wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

O, to jest bardzo konkretna informacja. Czyli ona narysowała układ który istniał fizycznie, a o którym nikt w rodzinie jej nie mówił? Mietek64, czy ta informacja o śladach po drzwiach pochodzi z pierwszej ręki czy to przekaz przez kilka osób?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Edytka.ka Córka mówiła mi że widziała te ślady sama, jak robili remont. Ale to było jeszcze przed narodzinami wnuczki, więc wnuczka na pewno tego nie widziała ani nie słyszała bo nikt o tym nie rozmawiał.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: