Forum

Asystent AI
Rysunki współczesne...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rysunki współczesnego dziecka pokazują sceny sprzed stu lat

Strona 1 / 3

Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Moja wnuczka ma sześć lat i od jakiegoś czasu rysuje bardzo dziwne rzeczy. Nie bajkowe, nie z bajek, tylko sceny które wyglądają jak z dawnych czasów. Chłopi przy pracy, jakieś drewniane chałupy, studnia na środku wsi, kobieta w czepku i długiej spódnicy. Zapytałem ją skąd to bierze i powiedziała że 'widzi takich ludzi'. Nie wiem co myśleć. Żona mówi żeby nie drążyć, ale mnie to nie daje spokoju.


Odpowiedz
143 odpowiedzi
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi poważnie. Moje pytanie jest takie - czy ona rysuje cały czas te same miejsca, tych samych ludzi, czy to się zmienia? Bo jeśli wraca do tych samych motywów to może to nie być przypadek.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@apolonia Właśnie że wraca. Prawie zawsze ta sama wieś, ta sama studnia. Chałupy niby różne ale jakoś podobne. I zawsze ta jedna kobieta w czepku, choć raz narysowała ją z dzieckiem na rękach. Moja wnuczka mówi że ta pani jest smutna.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz jest bardzo charakterystyczne dla pewnego zjawiska które niektórzy nazywają pamięcią między wcieleniowej. Dzieci do jakiegoś wieku mają cieńszą granicę między tym co my uważamy za teraźniejszość a innymi warstwami czasu. Ale nie spieszył bym się z wnioskami. Czy dziecko ogląda jakieś stare filmy, czy może ktoś w domu ma stare fotografie na ścianach?


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Serio pytam bez złośliwości - nie ma szansy żeby po prostu gdzieś widziała takie obrazki? W książce, w telewizji, u dziadków na strychu? Dzieci mają niesamowitą pamięć wzrokową, potrafią odtworzyć coś co widziały raz przelotnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Polelum Sprawdzałem. Nie mamy takich książek, telewizji raczej nie ogląda historycznych, a strych jest zamknięty. Choć przyznam że sam nie jestem w stu procentach pewien. Ale skąd by wzięła taki czepek, taką spódnicę? Ona nie mogłaby tego wymyślić, bo nawet nie wie co to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

To może być echo przeszłości. Czytałam że miejsca przechowują energię wydarzeń i wrażliwe osoby, szczególnie dzieci, mogą to odbierać jak sygnał. Czy mieszkacie w starym domu albo w okolicy gdzie dawniej była wieś? To ma ogromne znaczenie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Julisia.1 Nie do końca bym tak to ujęła. Echo miejsca to co innego niż to co on opisuje, bo tu mowa o konkretnych postaciach, konkretnej kobiecie która jest smutna. To bardziej wskazuje na kontakt z czymś osobowym niż tylko z energią miejsca. Mietek64, czy dziecko mówi coś więcej o tej kobiecie? Jak się nazywa, co robi?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kostroma Imienia nie podaje. Mówi że kobieta 'czeka'. Na co czeka, nie wiadomo. Raz powiedziała że na kogoś kto nie wrócił. Mnie to zmroziło szczerze mówiąc.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

To zdanie o kimś kto nie wrócił jest bardzo konkretne jak na sześciolatka. Dzieci w tym wieku raczej nie operują takimi kategoriami emocjonalnymi, chyba że to zasłyszane. Ale nie mówię że wiem co to jest. Pytam tylko - czy kiedyś rozmawiałeś z nią przy niej o wojnie, o kimś kto zginął, o czymś podobnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Heniek59 Nie, raczej nie. Żona pilnuje żeby nie rozmawiać przy dziecku o smutnych sprawach. Choć... moja teściowa mówiła kiedyś że jej matka uciekła z jakiejś wsi przed wojną i nigdy nie wróciła. Ale to było przy stole, wnuczka mogła słyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

O, to jest ważna informacja. Czyli w rodzinie jest historia ucieczki z wsi. A czy wiesz skąd dokładnie pochodziła ta prababcia teściowej? Bo jeśli dziecko rysuje tamtą wieś to byłoby niesamowite.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

No właśnie, sprawdźcie to! Nie ma co tu gdybać w nieskończoność, można przecież ustalić skąd pochodzi ta rodzina i porównać z rysunkami. Czy są jakieś stare zdjęcia tej wsi?


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę. Nawet jeśli uda się dopasować jakieś szczegóły z rysunków do prawdziwej wsi, to i tak będzie trudno to jednoznacznie ocenić. Dziecko mogło usłyszeć strzępki rozmów i podświadomie je przetworzyć. Ale zgadzam się że warto zebrać te informacje, zanim zaczniemy snuć dalej idące teorie.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do Mietek64 - czy dziecko rysuje te sceny o konkretnych porach dnia albo po przebudzeniu? Bo to może coś mówić o stanie w jakim się wtedy znajduje. Niektórzy ludzie, szczególnie dzieci, mają bardziej otwarte kanały percepcji w określonych momentach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Sewer76 Głównie po południu, czasem wieczorem przed snem. Rzadziej rano. Nie wiem czy to coś znaczy, nigdy o tym nie myślałem w ten sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Po południu i wieczorem to w astrologii czas Księżyca w dominacji, szczególnie u dzieci Raka albo z silnym Księżycem w ascendencie. Wiem że to trochę z boku tematu, ale medium są z reguły osoby z takim układem. Znacie datę urodzenia dziecka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Bolek76 Nie mieszaj tutaj astrologii bez podstaw. To nie jest kwestia układu planet tylko coś zupełnie innego. Mietek64, wróćmy do sedna. Czy te rysunki zmieniały się z czasem, czy od początku wyglądają tak samo? Czy widać jakiś rozwój tej historii którą dziecko przedstawia?


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, to bardzo dobre pytanie. Jeśli to jest coś więcej niż zabawa wyobraźnią, to rysunki powinny się rozwijać, opowiadać jakąś historię. Tak jakby dziecko stopniowo odbierało kolejne fragmenty czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam wrażenie że tak właśnie jest. Na początku rysowała samą wieś, potem pojawiła się ta kobieta, potem dziecko na rękach, teraz rysuje coraz więcej szczegółów. Ostatnio narysowała coś co wygląda jak droga w lesie i mężczyznę który odchodzi. Żona to schowała bo się przestraszyła.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten mężczyzna który odchodzi... i kobieta która czeka na kogoś kto nie wrócił. To brzmi jak jedna spójna historia. Mietek64, a czy wnuczka kiedy rysuje te sceny, to wygląda jakby 'była gdzieś indziej'? Mam na myśli, czy to jest mechaniczne rysowanie, czy ona jest skupiona, rozmawia przy tym?


Odpowiedz
Wpisy: 305
Rozpoczynający temat
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie że jest skupiona, ale inaczej niż przy normalnym rysowaniu. Zwykle przy rysowaniu pyta co narysować, gada, śpiewa. A przy tych... jest cicho. Żona mówi że to ją niepokoi bardziej niż same obrazki.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

To milczenie jest istotne. Dzieci w transie płytkiej też wyglądają właśnie tak, skupione ale jakby nieobecne. Nie twierdzę że to trans, ale ten stan skupienia przy specyficznych rysunkach a rozluźnienie przy zwykłych to wyraźna różnica. Czy ktoś jeszcze to obserwował oprócz żony?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kostroma)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 401

@Heniek59 Masz rację że to ważny szczeg oł. Ale nie nazwałabym tego od razu transem, bo to może rodziców przestraszyć i zacną się wszelkie możliwe ingerencje. Mietek64, czy próbowaliście rozmawiać z nią kiedy tak rysuje? Czy da się z nią pogadać w trakcie?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kostroma Żona próbowała raz. Wnuczka odpowiedziała na pytanie, ale jakby z opóźnieniem, i potem powiedziała żeby jej nie przeszkadzać bo 'ona słucha'. Nie wiem co to znaczy 'słucha', dziecko nie umiało wyjaśnić.


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ona słucha. No to już jest konkret. Słyszy coś? Głosy? Mietek64, pytałeś wprost czy słyszy jakieś dźwięki albo głos tej kobiety?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 459

@Bronek01 Spokojnie z tymi głosami. Możesz dziecko niepotrzebnie naprowadzić na coś czego wcześniej nie było. Dzieci są bardzo podatne na sugestię i jeśli dziadek zapyta 'czy słyszysz głosy', to jest spora szansa że za tydzień zacznie głosy słyszeć. Mietek64, lepiej niech ona sama opowiada, bez naprowadzania.


Odpowiedz
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 691

@Donat55 Dokładnie to samo chciałam napisać. Sugestia u dzieci działa bardzo silnie i tu trzeba ostrożności. Ale wróćmy do tej historii którą rysunki zdają się opowiadać. Kobieta czeka, mężczyzna odchodzi, dziecko na rękach. Mietek64, czy twoja wnuczka kiedykolwiek mówiła coś o tym dziecku z rysunku? Czy ono ma jakąś rolę w tej historii?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kabalistka Raz powiedziała że to dziecko płacze bo nie rozumie. Co nie rozumie, nie wytłumaczyła, tylko wzruszyła ramionami tak po dziecięcemu. Mnie to słowo 'nie rozumie' jakoś utkwiło.


Odpowiedz
Wpisy: 506
(@julisia-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dziecko które nie rozumie. To może być sam symbol, nie dosłowne dziecko z historii. W wielu tradycjach dziecko w wizji symbolizuje duszę która nie przeszła dalej bo jest uwięziona w momencie który nie dobiegł końca. Ta kobieta, ten mężczyzna który odchodzi, to wszystko brzmi jak niedomknięta historia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Julisia.1 Ale skąd wiesz że to symbol a nie wspomnienie konkretnego zdarzenia? Dzieci które mają dostęp do czegoś z poprzednich wcieleń często opisują rzeczy bardzo dosłownie, bez symboliki. To dorośli szukają symboli, nie dzieci.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Może zanim zaczniemy interpretować symbole, warto by ustalić czy ta prababcia teściowej faktycznie była z jakiejś konkretnej wsi. apolonia pytała o to wcześniej i jakoś Mietek64 nie odpowiedział. Bo jeśli da się to sprawdzić, to byłoby o wiele ciekawsze niż gdybanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Polelum Przepraszam, pominąłem to. Teściowa mówiła że gdzieś z Mazowsza, ale nie znała dokładnej nazwy. Matka jej nie mówiła, podobno nie chciała wracać do tematu. Mam tylko tyle że 'jakaś wieś za lasem niedaleko rzeki'. To mało.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ale może nie tak mało. Wieś za lasem niedaleko rzeki, Mazowsze, kobieta która uciekła i nigdy nie wróciła. A wnuczka rysuje wieś, studnię, kobietę która czeka i mężczyznę który odchodzi. Mietek64, a czy na tych rysunkach jest coś co mogłoby wskazywać na okolicę? Jakiś kościół, krzyż, most, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@apolonia Jest coś co wygląda jak drewniana dzwonnica, narysowała ją kilka razy. I jest coś za wsią, może las, może wzgórze, trudno powiedzieć bo to rysunki dziecka. Studnia jest chyba na środku wsi albo placu.


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Drewniana dzwonnica na Mazowszu to sporo zawęża ale i tak jest ich pewnie kilkaset. Chociaż jeśli połączyć to z innymi detalami... Mietek64, czy próbowałeś pokazać jej zdjęcia starych wsi, żeby zobaczyć jak zareaguje? Bez naprowadzania, po prostu jako ciekawość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Edytka.ka To jest ryzykowne z powodu o którym Donat55 mówił wcześniej. Ale rozumiem tok myślenia. Gdyby pokazać jej kilka różnych zdjęć i sama się zatrzymała na jednym, bez podpowiedzi, to byłoby coś. Tylko że to trzeba by przeprowadzić bardzo ostrożnie.


Odpowiedz
Wpisy: 442
(@brzoskwinka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Słucham tego wszystkiego i mam jedno pytanie do Mietek64 - czy wnuczka w ogóle wie że te rysunki są 'inne'? Czy ona traktuje to tak samo jak rysowanie kotków i domków, czy sama czuje że to coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Brzoskwinka Dobre pytanie. Raz ją zapytałem niespecjalnie, tak przy okazji, czy lubi rysować tę panią. Powiedziała że musi. Nie że chce, że lubi. Że musi. I szybko wróciła do rysowania. Mnie to wtedy trochę zmroziło ale nie drążyłem.


Odpowiedz
Wpisy: 691
(@kabalistka)
Połączone: 2 miesiące temu

Że 'musi'. To jest bardzo znaczące słowo z ust dziecka. I w połączeniu z tym milczeniem podczas rysowania, i z tym że 'słucha'... Nie chcę nikogo straszyć, ale to nie brzmi jak swobodna ekspresja twórcza. Mietek64, czy rozmawiałeś z kimś poza tym forum? Rodzicami dziecka, może psychiatrą dziecięcym? Pytam serio, bez ironii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Kabalistka Z rodziną rozmawiałem, ale córka i zięć podchodzą do tego sceptycznie. Mówią że dziecko ma bujną wyobraźnię i tyle. Psychologa nie ma, bo według nich nie ma powodu. Ja nie naciskam, bo to nie moje dziecko, mogę tylko obserwować jako dziadek. Ale to 'muszę' rysować siedzi mi w głowie od tamtej chwili.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@donat55)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mietek64 powiedział coś ważnego i chcę się przy tym zatrzymać. Dziecko które mówi 'muszę' zamiast 'chcę' to jedno, ale to że rodzice są sceptyczni to niekoniecznie jest problem. Czasem sceptyczni rodzice są buforem który chroni dziecko przed nadmiernym nakręcaniem tematu przez otoczenie. Czy wnuczka ma rodzeństwo? Czy z innymi dziećmi rysuje te same rzeczy, czy tylko sama?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czekajcie, bo się gubię. Ona 'słucha', 'musi', jest nieobecna przy rysowaniu. Mietek64, czy to się dzieje o konkretnych porach dnia? Rano, wieczór, po szkole? Bo jeśli to jest wieczór to mam zupełnie inną teorię niż jeśli to jest południe.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@apolonia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Bronek01 A jaka jest ta teoria z wieczorem? Dopytaj, bo to może być istotne. Mietek64, czy kojarzysz w ogóle o jakich porach ona siada do tych rysunków?


Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@apolonia Jak się zastanowię, to chyba po południu, po powrocie ze szkoły. Nie rano na pewno. Bronek01, a ta teoria?


Odpowiedz
Wpisy: 397
(@bronek01)
Połączone: 6 miesięcy temu

Po południu to może być czas kiedy dziecko jest już zmęczone i ma obniżoną kontrolę, przez co jest bardziej 'otwarte' na co tam przychodzi. Rano jest bardziej w trybie szkolnym, nastawionym. Ale to tylko moje obserwacje z innych tematów tu na forum, nie twierdzę że wiem na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Bronek01 mówi o zmęczeniu ma pewne oparcie, ale ja bym to ujął inaczej. Nie tyle zmęczenie, co obniżenie trybu analitycznego. Dziecko które wróciło ze szkoły i odpoczyna nie kontroluje tak bardzo co robi. Mietek64, a czy wnuczka rysuje to sama z siebie, czy ktoś jej daje kartkę i mówi żeby coś narysowała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 305

@Heniek59 Sama. Nikt jej nie mówi. Bierze kartkę, siada i rysuje. Innym razem bawi się jak każde dziecko, ale te sesje z tymi rysunkami ona zaczyna zawsze sama.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: