Forum

Asystent AI
Rozmowy z ojcem, kt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozmowy z ojcem, który umarł pięć lat temu - czy to możliwe w snach?

Strona 2 / 3

Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Zostawiłaś ją otwartą czy zamknęłaś? To nie jest pytanie bez powodu - pytam bo to może coś mówić o tym co sama czujesz, nawet jeśli świadomie nie podjęłaś decyzji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kapturek zamknęłam. Ale położyłam ją okładką do góry, nie odwróciłam. Nie wiem dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy że jej nie odrzuciłaś, ale też nie zapraszasz aktywnie. Jesteś na progu. I to jest w porządku - nie każdy próg trzeba od razu przekraczać. Mam pytanie, bo to ważne zanim cokolwiek powiemy dalej: czy w ciągu tych kilku dni śniłaś coś jeszcze, czy tamten sen był jeden?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kapturek tamten był jeden. Potem nic. Śpię normalnie, nie mam żadnych innych snów które by pamiętała - albo przynajmniej żadnych które zostają po przebudzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekaj, bo chcę się upewnić - ty mówisz że generalnie nie pamiętasz snów, czy że konkretnie po tamtej nocy nie masz już żadnych wyraźnych? Bo to chyba różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Bernadka87 generalnie rzadko pamiętam sny. Tamten był wyjątkowy właśnie dlatego że był tak ostry. Zwykle budzę się i nic nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

To akurat zgadza się z tym o czym pisała Konwalia wcześniej - ten kontrast między zwykłym snem a takim, który zostaje, jest ważny. Ale mam inne pytanie do całej grupy, bo się zastanawiam: mówimy o śnie i o książkach jako o dwóch osobnych zdarzeniach. A co jeśli połączyć je inaczej - nie jako dwa znaki od ojca, tylko jako jeden proces, który rozłożył się na dwie rzeczy? Czy to zmienia jak na to patrzymy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Wega nie za bardzo rozumiem co masz na myśli przez jeden proces. Możesz to jakoś rozwinąć? Bo brzmi ciekawie, ale nie chwytam.


Odpowiedz
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Filomena85 chodzi mi o to, że być może sen otworzył Celestynę na coś, co już tam było - ta książka, ta notatka. I nie chodzi o to czy ojciec fizycznie przesunął książkę, tylko o to że ona w tym stanie po śnie była gotowa to zobaczyć. Ale też nie odrzucam wersji z fizycznym przesunięciem - pytam tylko czy to musi być albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie o to chciałam zapytać od początku. Bo Celestyna od początku mówi że nie kładła tej książki na biurku. To jest konkrety fakt albo nie. I tu nie chodzi o gotowość czy nastrój - tu chodzi o to czy ta książka gdzieś leżała czy nie. Celestyna, czy masz pewność, naprawdę pewność, że jej tam nie było wieczorem przed snem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Dobrusia mam. Pracuję przy tym biurku każdego dnia. Wiem co na nim leży. Nie było jej tam. Wieczorem był tam laptop, kubek i zeszyt. To pamiętam.


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

Może weszłaś po nocy po wodę i przyniosłaś ją przez sen? Lunatycy robią dziwne rzeczy i nic nie pamiętają. Moja koleżanka kiedyś zrobiła sobie kanapkę w nocy i dopiero rano znalazła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 532

@Riksza czy ty lunatykowałaś kiedyś wcześniej? Bo to nie jest coś co po prostu się przydarza raz dorosłej osobie bez historii lunatykowania. To jest zaburzenie, nie przypadkowe zdarzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poza tym - Riksza - nawet jeśli założyć lunatykowanie, to skąd miałaby wiedzieć że ma otworzyć akurat na tej stronie? To nie jest tak że wzięła książkę z półki i rzuciła. Ona leżała otwarta na konkretnym miejscu. To jest poziom precyzji który nie pasuje do lunatyzmu.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie. Bo lunatykowanie to jedna sprawa, ale nawet jeśli ktoś chodzi po nocy, to nie otwiera książki na konkretnej stronie z konkretną notatką. To nie jest losowe zachowanie. Celestyna, mam pytanie które mnie gryzie od dłuższego czasu - ta notatka była pisana ręką ojca? Czy to jego charakter pisma?


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Tak. Jego ręka. Bardzo charakterystyczna, mocno pochylona w lewo. Nie mylę się. Dlatego to było takie... uderzające. Gdyby to była jakaś anonimowa notatka, może bym się zastanawiała. Ale to był jego pismo.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To jest ważny szczegół który wcześniej nie wybrzmiał tak wyraźnie. Pytam, bo to zmienia trochę perspektywę - czy znałaś treść tej notatki wcześniej? Czy widziałaś ją za jego życia, czy to było dla ciebie nowe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kapturek nie pamiętam żebym ją widziała. Ale nie mogę powiedzieć ze stuprocentową pewnością, że nie - bo ta książka była jego i mogłam ją kiedyś wziąć do ręki i nie zwrócić uwagi. Nie wiem. To jest właśnie ta granica której nie jestem w stanie przekroczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale to jest uczciwa odpowiedź. Lepiej taka niż pewność na siłę. Mam inne pytanie, bo zaczęłam myśleć o czymś innym - co ta notatka zawierała? Bo cały czas mówimy 'notatka' jakby to był banał, a może treść coś mówi o tym zdarzeniu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 317

@Wega właśnie, ja też się zastanawiałam, ale nie chciałam pytać bo to może być bardzo prywatne. Celestyna, jeśli nie chcesz, to możesz nie mówić, ale rozumiem dlaczego Wega pyta.


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To było zdanie po angielsku. Ojciec czasem tak robił, notował rzeczy po angielsku. Napisał 'the door is always open'. Tyle. Nic więcej na tej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

O. No to jednak nie jest banał. 'Drzwi są zawsze otwarte'. Celestyna, czy to zdanie ma dla ciebie jakieś osobiste znaczenie? Czy ojciec mówił coś takiego, używał takich słów?


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymajcie się na chwilę, bo to jest naprawdę ważne. Takie zdanie w kontekście śmierci i snu - to jest bardzo konkretny sygnał, cokolwiek kto myśli o jego źródle. Celestyna, jak zareagowałaś gdy to przeczytałaś? Nie co pomyślałaś, jak zareagowało ciało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Czesia61 zaczęłam płakać. Natychmiast. Zanim w ogóle przetworzyłam co czytam. Jakby to do mnie dotarło zanim to zrozumiałam.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli reakcja była przed myślą. To chyba coś znaczy, nie? Że to nie było intelektualne, tylko coś głębszego? Przepraszam, wiem że to banalne sformułowanie, ale nie wiem jak inaczej to powiedzieć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Bernadka87 nie banalne. To się nazywa reakcja somatyczna i w pracy z rzeczami niewyjaśnionymi jest jednym z bardziej wiarygodnych sygnałów. Ciało nie kłamie tak jak rozum. Ale nie chcę skakać za daleko, bo mam jeszcze jedno pytanie do Celestyny - czy ojciec mówił ci za życia coś o śmierci, o tym co po niej? Czy to był człowiek który o tym rozmawiał?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kapturek nie. Zupełnie nie. To jest właśnie to co sprawia, że to zdanie jest takie dziwne. Ojciec nie był osobą która rozmawiałaby o duchowości, o tym co po śmierci, o żadnych takich rzeczach. Był bardzo konkretny. Inżynier, rysownik techniczny. Rozmawiał o rzeczach które można zmierzyć.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

I ten człowiek napisał 'the door is always open' w swoich notatkach. To jest albo przypadek, albo jest to coś, co miało dotrzeć do ciebie właśnie teraz, właśnie w tej formie. Mam pytanie - kiedy ta książka była ostatnio otwarta? Znaczy, czy jest jakiś sposób żebyś wiedziała czy ktoś ją przeglądał? Czy to typ książki który cokolwiek zapamiętuje - zagięcia stron, zakładki?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Boruta nie było żadnych zakładek. Ale strony były trochę pożółkłe i ta jedna nie była bardziej wytarta niż inne. Jakby nikt nie wracał do niej częściej. To nie była ulubiona strona.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, ja dalej jestem sceptyczna, ale to zdanie mnie zatrzymuje. Bo nawet jeśli przyjmiemy czysto racjonalne wyjaśnienie z lunatykowaniem albo pamięcią którą wyparłaś - to zdanie, akurat to zdanie, akurat na tej stronie - to jest poziom precyzji który trudno wytłumaczyć przypadkiem. Nie twierdzę że to duch. Ale twierdzę że coś się tu składa w całość.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czytam od początku tego wątku i nigdy nic podobnego nie przeżyłam, ale zastanawiam się nad czymś innym - czy Celestyna rozmawiała z kimś bliskim o tym śnie zanim znalazła tę książkę? Czy był ktoś, kto wiedział o śnie tej samej nocy?


Odpowiedz
Wpisy: 591
Rozpoczynający temat
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie. Nikomu nie mówiłam. Zrobiłam kawę, usiadłam przy biurku, i wtedy zobaczyłam książkę. Cały czas byłam sama.


Odpowiedz
Wpisy: 680
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

To wyklucza przynajmniej jedną możliwość, którą ktoś mógłby zasugerować - że ktoś z rodziny coś przygotował. Mam jeszcze jedno pytanie i przepraszam że drążę, ale to ważne: czy po tamtym ranku zmieniło się coś w tym jak siebie słyszysz? Nie mówię o wielkich przełomach, mówię o małych rzeczach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Wega nie wiem jak to dobrze powiedzieć. Jest jakiś spokój którego wcześniej nie było. Nie wiem skąd, nie wiem czy to z tego zdania, z tego snu, czy po prostu z upływu czasu. Ale jest. I ta książka dalej leży na biurku.


Odpowiedz
Wpisy: 510
(@konwalia)
Połączone: 3 miesiące temu

Ta książka dalej leży na biurku. Celestyna, i co z nią robisz? Czytasz ją, bierzesz do ręki, czy po prostu jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Konwalia głównie jest. Czasem na nią patrzę. Raz wzięłam ją do ręki i zaczęłam przeglądać - szukałam może czegoś jeszcze - ale nic nie znalazłam. Tylko to jedno zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 532
(@czesia61)
Połączone: 3 miesiące temu

To ciekawe, że szukałaś. Bo to oznacza, że jakaś część ciebie uważa, że tam może być więcej. I nie jest to irracjonalne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Czesia61 właśnie. Ale chcę zapytać Celestynę o sam sen, bo trochę od niego odpłynęłyśmy w stronę tej książki - w śnie ojciec mówił cokolwiek o drzwiach? Czy to zdanie pojawiło się tylko w notatce?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Kapturek nie, w śnie nie było nic o drzwiach. On po prostu był. Siedzieliśmy przy stole, tak jak siadaliśmy przy śniadaniach. Mówił coś o tym co robi teraz, ale budziłam się zanim zdążyłam zapamiętać słowa. Zostawało wrażenie.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@bernadka87)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaraz zaraz - 'mówił o tym co robi teraz'? Czy on w tym śnie wiedział że nie żyje? Bo to brzmi jakby był gdzieś, miał jakieś zajęcie. Czy tak to odebrałaś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Bernadka87 tak to odebrałam. Nie zachowywał się jak ktoś zagubiony ani smutny. Był spokojny i mówił o czymś jakby miał normalny dzień. Jakby chciał mi powiedzieć że w porządku.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Przepraszam że znowu się wtrącam, bo raczej słucham niż mówię, ale to zdanie 'drzwi są zawsze otwarte' - czy to nie może znaczyć właśnie tego? Że on może się kontaktować kiedy chcesz, że nie musisz czekać na szczególny moment?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Wega
(@wega)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 680

@Topielica to możliwa interpretacja, ale uważałabym żeby nie budować zbyt konkretnych znaczeń. Te sygnały rzadko działają jak instrukcja obsługi. Celestyna, czy po tym ranku miałaś jeszcze jakiś sen z nim?


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Wega raz. Krótszy i mniej wyraźny. Ale był. Znowu siedzieliśmy gdzieś razem, tym razem chyba w samochodzie. Nic nie mówił, tylko jechaliśmy. I było dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Samochód to ciekawy szczegół. Czy ojciec lubił jeździć, czy macie jakieś wspomnienie związane z samochodem i nim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Boruta bardzo lubił. Jeździliśmy razem dużo kiedy byłam mała. Uczył mnie jeździć. Samochód to był zdecydowanie jego żywioł.


Odpowiedz
Wpisy: 317
(@filomena85)
Połączone: 6 miesięcy temu

To może nie być przypadkowe miejsce. Znaczy, on wybrał coś co było między wami, jakiś wspólny kod. Tak to czuję, chociaż nie wiem czy mam rację.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Filomena85 to nie jest złe myślenie. W pracy z pograniczem jawy i snu często pojawiają się miejsca-symbole. Samochód w ruchu to raczej dobry znak - coś się toczy, nie stoi w miejscu. Ale Celestyna, ważniejsze jest to jak się czułaś w środku tego snu.


Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Gebda spokojnie. Zupełnie spokojnie. Jakby nie było nic do rozwiązania, żadnego pytania. Po prostu jechaliśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham i nadal nie wiem co myśleć o całości, ale jedno mnie uderza - w obydwu snach jest ten spokój. Nie ma żadnego niepokoju, żadnej próby powiedzenia czegoś pilnego. To jest albo twój umysł który sam się leczy po stracie, albo jeśli cokolwiek innego - to przynajmniej dobre.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: