Forum

Asystent AI
Rozmowa z nieznajom...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rozmowa z nieznajomą osobą w pociągu - później nikt jej tam nie widział

Strona 2 / 5

Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest kluczowe. Jeśli pociąg był wybrany świadomie jako miejsce - a nie jako środek dotarcia gdzieś - to sugeruje, że ten kontakt nie był przypadkowy. Celestyna, powiedz mi jeszcze jedno: czy ta trasa którą jechałaś ma dla ciebie jakieś osobiste znaczenie? Czy to była przypadkowa podróż, codzienny dojazd, coś wyjątkowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Jarzyna Jechałam do mamy. Rzadko tam jeżdżę, może kilka razy w roku. To nie jest codzinna trasa. I teraz jak o tym myślę - czy to możliwe, że ta kobieta chciała trafić do mnie konkretnie, a nie tylko do kogokolwiek w tym wagonie?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

To jak najbardziej możliwe. Niektóre osoby mają naturalnie otwarte czakry wyższe, przez co są bardziej widoczne dla bytów z innych planów. Celestyna, czy zdarza ci się też przyciągać różne dziwne sytuacje albo spotkania z nieznajomymi którzy nagle zaczynają ci opowiadać swoje życie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Nikodem71 Tak, to mi się zdarza dość regularnie. Nieznajomi w poczekalni, w kolejce. Moja mama mówi że mam taką twarz że ludzie jej chcą ufać. Ale nigdy nie wiązałam tego z niczym... takim.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nikodem71 jest w tym kawałku na dobrej drodze, choć powiedziałabym to nieco inaczej. Niektórzy ludzie mają bardzo przenikliwą, otwartą energię i to jest odczuwalne - zarówno przez żywych jak i nie. Celestyna, ważne pytanie: czy ta tendencja do przyciągania obcych nasilała się w jakimś konkretnym okresie życia, czy zawsze tak było?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Nyja A czy to by zmieniało interpretację tego co się stało w pociągu? Bo jeśli celestyna zawsze tak miała, to ta kobieta mogła ją po prostu 'wyczuć' jako otwartą. Ale jeśli to się nasiliło - to może być sygnał że dzieje się coś więcej. Celestyna, jak z tym jest?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Zdzichu57 Hmm. Chyba nasiliło się ostatnio. Ostatnie pół roku, może rok. Ale to może być zbieżność z tym że dużo zmieniło się w moim życiu. Byłam przez ten czas bardziej... rozkojarzę to może złe słowo. Bardziej otwarta na rozmyślania. Mniej zakorzeniona w tym co codzienne.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

To 'pół roku, może rok' to ważna informacja. Celestyna, czy możesz powiedzieć co konkretnie się zmieniło? Bo rozumiem że dużo, ale pytam o jedno: czy była jakaś strata? Śmierć kogoś bliskiego, rozstanie, coś o tej skali?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Barni Tak. Babcia. Umarła jakieś osiem miesięcy temu. Byłyśmy bardzo blisko. Chyba nie połączyłam tego wcześniej z tym otwarciem o którym mówię.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

To nie jest zbieżność. Żałoba jest jednym z najbardziej znanych stanów, w których bariera między planami robi się cieńsza - po obu stronach. Ty jesteś bardziej otwarta, bo szukasz. I być może jesteś szukana.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Nyja Ale w takim razie czemu ta kobieta w pociągu nie mówiła nic o babci celestyny? Jeśli to miał być kontakt, to czemu takie okrężne? Szukam córki, wybrałam pociąg... to nie brzmi jak wiadomość od kogoś bliskiego.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobre pytanie, Zdzichu. To mnie też zastanawia. Celestyna, a twoja babcia miała córkę której szukała? Coś niespełnionego z twoją mamą, może jakiś stary konflikt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Jarzyna Mróz mnie przeszedł jak to przeczytałam. Babcia i mama miały ciężką relację. Mama przez lata prawie nie rozmawiała z babcią. Pogodziły się dopiero przed śmiercią babci, ale to było... to był trudny czas. Dużo zostało niedopowiedziane.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

To teraz wszystko zaczyna do siebie pasować. Jechałaś do mamy. Kobieta szukała córki. Wybrała ten pociąg. I mówiła że 'teraz już nie ma znaczenia' jak imię. To nie mógł być przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Chwila. To znaczy że interpretujemy to jako babcię celestyny, tak? Tylko że ta kobieta wyglądała jak obca staruszka, a nie jak ktoś bliski. Dlaczego duch babci miałby przybrać obcą twarz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Kanko To akurat ma sens - byty z bliskich relacji często nie pojawiają się w swojej własnej postaci, bo to wywołałoby zbyt silną reakcję emocjonalną zanim zdążą przekazać to co chcą przekazać. Obca twarz to jakby bufor.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale czy to nie byłoby okrutne?? mamić kogoś obcą twarza zamiast pokazać się jako babcai?? celestyna byłaby pewnie szczęśliwa że babcia daje znaki!!


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Wandalena Nie okrutne, tylko praktyczne z ich perspektywy. Gdyby celestyna od razu rozpoznała babcię, prawdopodobnie by się rozkleiła emocjonalnie i rozmowa zeszłaby w inne miejsce. A ta kobieta mówiła przez całą godzinę i coś konkretnego przekazała.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie wiem czy to babcia. Nie chcę tak szybko zakładać. Ale to zdanie o szukaniu córki i wybraniu pociągu... i to że jechałam właśnie do mamy... Barni, co ty o tym myślisz? Czy to ma sens jako całość?


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Ma sens jako jedna z możliwości. Ale jest coś czego jeszcze nie omówiliśmy - ta kobieta mówiła naprzemiennie z pozycji matki i córki. Jeśli to był byt związany z relacją twojej mamy i babci, mógł w sobie nieść obie perspektywy naraz. To nie jest typowe dla prostego kontaktu duchowego.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Barni dobrze to stawia. To co opisuje celestyna wygląda jak coś co niosło ładunek emocjonalny całej tej relacji, nie jednej konkretnej osoby. Pytanie do celestyny jest takie: czy ta kobieta w którymś momencie powiedziała coś czego twoja mama mogłaby potrzebować usłyszeć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Nyja Mówiła o żałowaniu czasu. O tym że wybór pociągu zamiast samochodu to był błąd bo w samochodzie można się zatrzymać kiedy się chce a w pociągu jedziesz tam gdzie on jedzie. Wtedy to brzmiało jak narzekanie starej kobiety. Teraz...


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaczekaj. Że wybór pociągu to błąd bo nie możesz się zatrzymać kiedy chcesz? Celestyna, czy twoja mama żałuje czegoś związanego z babcią? Że za długo czekała z pojednaniem, że pociąg już odjechał, metaforycznie?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo konkretny obraz. Pociąg jako coś co jedzie dalej bez pytania o zgodę. Celestyna - co myślisz, czy mama w ogóle by była otwarta na to gdybyś jej powiedziała o tym spotkaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Jarzyna Mama jest... sceptyczna. Ale tamtego dnia kiedy przyjechałam, ona była wyjątkowo cicha. Powiedziała że miała dziwny sen. Nie pytałam o szczegóły bo myślałam że jest zmęczona. Teraz żałuję że nie spytałam.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

A wiesz co, to bardzo ważne. Jak jedno pole energetyczne zaczyna wibrować, to pokrewne pola reagują. Mama mogła poczuć coś niezależnie, bo jest bezpośrednio związana z tym ładunkiem. Czy ona ma jakieś własne doświadczenia z tym, nawet jeśli ich nie nazywa wprost?


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Czy to nie jest tak że celestyna i jej mama obie dostały ten sam sygnał tylko innymi kanałami? Bo sen mamy i ta kobieta w pociągu w tym samym dniu to już nie wygląda jak przypadek, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Tamarka, właśnie to mnie najbardziej niepokoi. Że mama miała ten sen akurat tego dnia. Nie wiem co to było, ale czuję że powinnam ją zapytać. Tylko jak to ugryźć żeby nie wyglądało na to że zwariowałam?


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

A może nie mówić jej od razu o kobiecie w pociągu? Zacznij od snu. Zapytaj ją wprost co to był za sen. Ludzie sceptyczni często chętniej mówią o snach niż o zjawiskach, bo sen to coś 'normalnego'. Możesz przy okazji zobaczyć czy cokolwiek się pokrywa.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Jarzyna Dobra taktyka, ale mam inne pytanie do całej dyskusji. Zakładamy że mama dostała sygnał przez sen, celestyna przez kobietę w pociągu. Dlaczego dwa kanały naraz? Czy to znaczy że ten przekaz był bardzo silny, czy że coś nie wychodzi przez jeden kanał i trzeba drugiego?


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Zdzichu57 Dwa kanały mogą oznaczać że ładunek był zbyt duży na jeden odbiór. Albo że nadawca nie był pewien który z nich odbierze - i wysłał do obydwu jednocześnie. To drugie jest możliwe jeśli intencja była skierowana na relację między nimi, nie na konkretną osobę.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Nyja Zgadzam się co do intencji, ale chciałbym wrócić do czegoś co powiedziałem wcześniej i co urwało się w połowie. Ta kobieta mówiła naprzemiennie z pozycji matki i córki. To jest niestandardowe. Znacie jakieś inne przypadki z forum gdzie byt przyjął taką podwójną narrację?


Odpowiedz
(@wrozbita)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 425

@Barni Wracając do twojego pytania - miałem jeden opis podobnego przypadku, ale z mediumistyki, nie z przypadkowego spotkania. Tam byt zbiorowy niósł traumę pokoleniową dwóch kobiet i przemawiał głosem każdej z nich w zależności od kontekstu pytania. Ale to był świadomy seans. Tutaj mamy spontaniczne zdarzenie w pociągu, co jest rzadsze.


Odpowiedz
(@nikodem71)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 524

@Wrozbita A czy w przypadku kontaktu spontanicznego czakra sercowa celestyny nie mogła pełnić roli czegoś w rodzaju anteny? Ona była emocjonalnie otwarta, jechała do mamy, miała w sobie ładunek tej relacji. To mogło przyciągnąć właśnie taki przekaz.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Nikodem71 Możliwe, choć nie uprościłbym tego tylko do czakry. Celestyna, mam do ciebie ważne pytanie. Czy kiedy ta kobieta wstała i odeszła, poczułaś coś fizycznego? Zmiana temperatury, ucisk, cokolwiek?


Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Barni Właśnie teraz jak pytasz... była ulga. Dziwna, nagła ulga jakby ktoś zdjął coś z ramion. Wtedy pomyślałam że po prostu byłam zmęczona rozmową z nieznajomą. Ale ta ulga była za szybka i za wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

o tak!! sny to lepsze wejście, moja mama jest tez sceptyczna ale sny zawsze omawia 🙂 celestyna sprobuj tak


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Czekajcie, jak to naprzemiennie z pozycji matki i córki? Celestyna, możesz podać konkretny przykład z tej rozmowy? Bo tego nie rozumiem.


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Kanko, już próbuję to poukładać. Raz mówiła 'nie powiedziałam jej tego co powinnam' - to brzmiało jak matka o córce. Ale chwilę później 'tyle lat zmarnowałam żeby się złościć zamiast rozmawiać' - to mogło być z perspektywy córki. Wtedy tego nie analizowałam, ale teraz jak patrzę wstecz...


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@sybilla)
Połączone: 2 miesiące temu

To brzmi jakby ta kobieta była jakimś echem tej relacji a nie konkretną osobą. Jak wypadkową. Celestyna, a ty miałaś w tamtym momencie wrażenie że rozmawiasz z kimś spójnym? Że to jedna historia?


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Tak, wtedy tak. Wydawała się absolutnie normalna, trochę roztargniona, taka jakich wiele spotykasz w pociągu. Spójność pojawiła się właśnie przez te drobne rzeczy - to zdanie o pociągu, o szukaniu córki. Ale sama rozmowa była zwykła, o niczym i o wszystkim.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ulga po odejściu. To jest bardzo ważny szczegół. Celestyna, czy ta ulga była jak odetchnięcie po napięciu, czy raczej jak skończenie czegoś, jakieś domknięcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 430

@Jarzyna Domknięcie. Tak to opiszę. Jakby zdanie zostało dokończone. Nie wiedziałam wtedy że właśnie tak to pamiętam, ale tak.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@tamarka89)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli ta rozmowa miała początek, środek i koniec - i celestyna poczuła ten koniec fizycznie. Czy to nie jest właśnie dowód że coś tu było intencjonalne? Przypadkowe spotkania nie kończą się 'domknięciem'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Tamarka89 Albo to znaczy że celestyna nieświadomie zamknęła coś w sobie, nie że zewnętrzny byt coś zakończył. Ona niosła ładunek tej relacji mamy z babcią i może ten pociąg, ta rozmowa, po prostu dały jej przestrzeń żeby to po cichu przepracować. Nie muszę od razu wchodzić w duchy.


Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Zdzichu57 To uczciwe spojrzenie i nie odrzucam go. Ale czy te dwie interpretacje muszą się wykluczać? Może celestyna przepracowała coś przez tę rozmowę i jednocześnie ta rozmowa miała zewnętrzne źródło. Jedno nie neguje drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@wandalena)
Połączone: 6 miesięcy temu

ale wtedy dalej nie wiemy kto to był!! celestyna, naprawde spytaj mame o ten sen. jakis szczegół z jej snu mógłby to potwierdzić albo obalić nie??


Odpowiedz
Wpisy: 430
Rozpoczynający temat
(@celestyna)
Połączone: 3 miesiące temu

Wandalena, już pytam. Właśnie wysłałam mamie wiadomość, żeby mi opowiedziała o tym śnie dokładniej. Zobaczymy co powie. Ale wracając do tego co napisał Zdzichu57 - bo to mnie trochę zatrzymało. Czy naprawdę to się wyklucza? Że przepracowałam coś swojego przez tę rozmowę I jednocześnie ktoś to zorganizował? Bo właśnie tak to czuję od początku. Jakby oba te rzeczy były prawdziwe.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: