Forum

Asystent AI
Rośliny więdną w ko...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rośliny więdną w konkretnym kącie pokoju - przyczyna duchowa?

Strona 2 / 3

Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

No to jest coś. Nie twierdzę że ściana sama w sobie cokolwiek znaczy, ale jeśli energia - cokolwiek to jest - jest skoncentrowana w tym miejscu, to ściana nośna to jeden obiekt ciągły. Kąt w salonie i szuflada w sypialni mogą być po prostu po dwóch stronach tego samego punktu. Kunia, ty masz więcej doświadczenia z takimi układami przestrzennymi - spotkałaś się z czymś takim?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Feliks73 spotkałam się z czymś podobnym, tak. Ale zanim pójdę dalej - Bartez83, jak dokładnie leży ta szuflada względem kąta? Czy to jest naprawdę po drugiej stronie tej ściany, czy mówisz o przybliżeniu?


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mniej więcej naprzeciwko. Nie mierzyłem co do centymetra ale wydaje mi sie że tak. Szuflada jest po prawej stronie łóżka, a kąt z roślinami jest w salonie po lewej od wejścia do sypialni. Blokowałem się na tym ale teraz jak rysuję to sobie w głowie... chyba tak.


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mniej więcej naprzeciwko. Nie mierzyłem co do centymetra ale wydaje mi sie że tak. Szuflada jest po prawej stronie łóżka, a kąt z roślinami jest w salonie po lewej od wejścia do sypialni. Blokowałem się na tym ale teraz jak rysuję to sobie w głowie... chyba tak.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 6 dni temu

Bartez83, a możesz zrobić prosty rysunek i wrzucić? Nawet na kartce, zdjęcie telefonem. Żeby widzieć układ pomieszczeń. Pytam bo ciężko mi to zwizualizować i myślę że nie tylko mi.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 6 dni temu

Bartez83, a możesz zrobić prosty rysunek i wrzucić? Nawet na kartce, zdjęcie telefonem. Żeby widzieć układ pomieszczeń. Pytam bo ciężko mi to zwizualizować i myślę że nie tylko mi.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Też bym chciała zobaczyć rzut. Ale mam inne pytanie bo trochę gubi mnie ta rozmowa o ścianach - Bartez83, to zdjęcie które więdnie, to ono jest w tej szufladzie cały czas od kiedy się wprowadziles? Czy może wcześniej gdzieś stało albo leżało w innym miejscu w mieszkaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Janeczka.x właściwie to... nie wiem. Rzeczy przenosiłem kilka razy, w tym zdjęcia. Nie pamiętam żeby to konkretne stało w salonie ale nie mogę być pewny. Miałem dużo rzeczy babci i sortowałem je stopniowo. Może leżało w różnych miejscach zanim trafiło do szuflady.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Też bym chciała zobaczyć rzut. Ale mam inne pytanie bo trochę gubi mnie ta rozmowa o ścianach - Bartez83, to zdjęcie które więdnie, to ono jest w tej szufladzie cały czas od kiedy się wprowadziles? Czy może wcześniej gdzieś stało albo leżało w innym miejscu w mieszkaniu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Janeczka.x właściwie to... nie wiem. Rzeczy przenosiłem kilka razy, w tym zdjęcia. Nie pamiętam żeby to konkretne stało w salonie ale nie mogę być pewny. Miałem dużo rzeczy babci i sortowałem je stopniowo. Może leżało w różnych miejscach zanim trafiło do szuflady.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, to jest ważne. Jeśli zdjęcie wcześniej leżało w innym miejscu i nic mu nie było, a zaczęło się psuć dopiero w sypialni albo po przeprowadzce, to mamy jakiś punkt odniesienia w czasie. Bartez83, kiedy zauważyłeś pierwsze zmiany na zdjęciu - przed roślinami czy po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Zlata_83 szczerze to nie wiem co było pierwsze. Rosliny zaczely ginac moze pół roku po wprowadzce, zdjecie zauważyłem chyba rok później. Ale mogło się psuć wcześniej a ja po prostu nie patrzałem na nie regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

O, to jest ważne. Jeśli zdjęcie wcześniej leżało w innym miejscu i nic mu nie było, a zaczęło się psuć dopiero w sypialni albo po przeprowadzce, to mamy jakiś punkt odniesienia w czasie. Bartez83, kiedy zauważyłeś pierwsze zmiany na zdjęciu - przed roślinami czy po?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Zlata_83 szczerze to nie wiem co było pierwsze. Rosliny zaczely ginac moze pół roku po wprowadzce, zdjecie zauważyłem chyba rok później. Ale mogło się psuć wcześniej a ja po prostu nie patrzałem na nie regularnie.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Pół roku po wprowadzce to brzmi jak czas potrzebny do stabilizacji. Jeśli tam coś jest, mogło potrzebować czasu żeby tak powiedzieć - poczuć nową obecność i zareagować. To nie jest natychmiastowe w większości przypadków które znam. Ale martwi mnie jedno - Bartez83, powiedziałeś że na zdjęciu zatarte są konkretne detale. Co dokładnie znika? Twarz, tło, jakiś przedmiot?


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Pół roku po wprowadzce to brzmi jak czas potrzebny do stabilizacji. Jeśli tam coś jest, mogło potrzebować czasu żeby tak powiedzieć - poczuć nową obecność i zareagować. To nie jest natychmiastowe w większości przypadków które znam. Ale martwi mnie jedno - Bartez83, powiedziałeś że na zdjęciu zatarte są konkretne detale. Co dokładnie znika? Twarz, tło, jakiś przedmiot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Centa twarz głównie. Moja twarz jako dziecko. Tło i ubranie są względnie normalnie, ale rysy twarzy są jakby zamglone. Rozmawiałem o tym z tatą, on powiedział że to pewnie stare zdjęcie i tak bywa, ale inne zdjęcia z tego samego okresu są ostre.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Twarz na zdjęciu... to jest akurat element który w różnych tradycjach ma znaczenie. Nie chcę przesadzać ale to nie jest przypadkowy element fotografii. Czy to jedyne twoje zdjęcie z dzieciństwa które tam leży, czy jest ich więcej z tamtego czasu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Gabrysia_86 jest może pięć, sześć zdjęć z tego okresu razem. Sprawdzałem wszystkie - tylko na tym jednym jest problem z twarzą. Inne są normalne. To jest to co mnie najbardziej niepokoi, bo gdyby to było starzenie papieru to chyba wszystkie by tak wyglądały?


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy wiesz ile mniej więcej lat ma to zdjęcie? I czy babcia wiedziała o tym zdjęciu, miała je u siebie, czy to było twoje od początku? Próbuję zrozumieć historię tego zdjęcia bo może to ma znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Muszę się tu wtrącić bo mam inne zdanie niż kilka osób wyżej. Zamazana twarz na zdjęciu i gineące rośliny to mogą być dwie kompletnie niepowiązane sprawy, i myślę że trochę za szybko zestawiamy je w jeden pakiet bo tak jest ciekawiej. Bartez83, czy ty sam czujesz że to jest powiązane, czy to my tu na forum próbujemy to połączyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Julisia80 to uczciwe pytanie. Ja sam nie jestem pewny czy to jedno zjawisko czy dwa. Ale ta kwestia ze ścianą nośną, że oba miejsca są właściwie po dwóch stronach jednego punktu - to jest akurat fakt fizyczny, nie interpretacja. Bartez83 może powiedzieć czy czuje że to jest związane.


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Nie wiem szczerze. Jak zacząłem pisać ten temat to myślałem tylko o roślinach, zdjęcie przypomniałem sobie dopiero w trakcie wątku. Ale kiedy to opisałem to sam zacząłem myśleć że może nieprzypadkowo oba te miejsca są w tym samym narożniku mieszkania. Może sugestia, może nie.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Szczerość doceniam, serio. Słuchajcie, mam wrażenie że grzęźniemy w spekulacjach i Bartez83 za chwilę będzie miał dziesięć teorii i zero konkretów. Może zamiast tego - Bartez83, czy jest coś co możesz sprawdzić teraz, fizycznie? Na przykład czy przy tej ścianie jest jakaś wilgoć, zagrzybienie, cokolwiek? Bo zanim pójdziemy w duchy to jednak warto to wykluczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Kunia ma rację z tym sprawdzaniem, ale mam wrażenie że to już było omawiane wcześniej w wątku. Bartez83 pisał chyba że ściana wygląda normalnie? Mnie bardziej zastanawia to że on sam rzadko siada w tym kącie mimo że jest przy oknie. To jest taki naturalny, nieświadomy sygnał.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Marylka77 tak, ściana wygląda normalnie, żadnych plam ani odchodzenia tynku. Sprawdzałem kilka razy. I masz rację że to z tym kątem samo mi się wyrwało - nie planowałem tego pisać, po prostu wyszło. Może coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

To że samo ci wyszło przy pisaniu to jest akurat dobra informacja, Bartez83. Takie rzeczy które wychodzą bez planowania często są bardziej wiarygodne niż te które człowiek układa z góry. Ale chcę wrócić do jednej rzeczy - mówiłeś wcześniej że babcia te rzeczy zostawiła. Czy wiesz cokolwiek o tym jak ona sama odnosiła się do takich tematów? Czy była osobą która w coś wierzyła, miała jakieś zwyczaje?


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Babcia była religijna, ale nie jakoś fanatycznie. Chodziła do kościoła, miała obrazki święte. Nic ezoteryczyego o ile wiem. Ale była bardzo przywiązana do domu, do miejsca. Ciężko jej było jak musisła sie przeprowadzić pod koniec życia. Mówie o tym bo moze to ma znaczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Moim zdaniem ma. Przywiązanie do miejsca to jedna z częstszych przyczyn dlaczego coś zostaje. Nie musi to być nic złego ani groźnego, ale jeśli babcia bardzo przeżyła tę przeprowadzkę, część jej energii mogła zostać związana z przedmiotami które zabrałeś. To nie jest oskarżenie o nic - to może być po prostu tęsknota utrwalona w rzeczach.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Centa ale chwila, to już jest dość duży skok. Przedmioty po babci, energia, tęsknota - to wszystko razem brzmi jak gotowa narracja którą nakładamy na fakty. Bartez83, ile tych przedmiotów babci masz teraz u siebie? Czy tylko te zdjęcia i ta szuflada, czy jest tego więcej?


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Julisia80 jest tego sporo. Kilka obrazków, stara skrzyneczka, kilka książek, filiżanki. Szuflada też była jej, to znaczy to jest jej stara komoda. Nie pomyślałem o tym wcześniej jakoś.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Komoda jest jej? To jest ważny szczegół którego wcześniej nie było. Bartez83, a ta komoda stoi w sypialni - po tej samej stronie co kąt z roślinami czy gdzieś indziej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Kunia komoda jest w sypialni, po prawej od łóżka. Czyli mniej wiecej po tej samej stronie co kąt w salonie ale to inne pomieszczenie, przez ścianę. Dopiero teraz to wszystko łączę w głowie i trochę mi nieswojo.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

To już nie są dwie osobne rzeczy, to jest właściwie jeden skupiony punkt. Komoda z jej rzeczami w sypialni, kąt w salonie za ścianą, zdjęcie w szufladzie tej komody. Jakby wszystko kręciło się wokół jednego miejsca w mieszkaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Marylka77 też tak to widzę. Bartez83, przepraszam że pytam o coś może osobistego, ale jak ty się czujesz w tej sypialni? Śpisz normalnie, czy masz jakieś niepokoje w nocy, budzisz się bez powodu?


Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Irenka_W sen mam raczej spokojny, nie mam jakichś koszmarów ani nic takiego. Choc czasem sie budze w nocy i potem długo nie moge zasnac. Ale myslałem że to stres z pracy, nie łączyłem tego.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

Budzenie w nocy bez wyraźnego powodu pojawia się dość często przy takich sprawach. Nie mówię że to definitywnie ta przyczyna, ale to kolejny element który pasuje do obrazka. Bartez83, w jakichś godzinach mniej więcej? Czy to losowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Gabrysia_86 nie zwracałem uwagi szczerze, nie patrzę zwykle na zegarek. Może powinienem zacząć notować.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Notowanie to dobry pomysł i mówię to poważnie, nie żeby coś udowodnić, tylko żeby mieć fakty. Ale wróćmy na chwilę do kwestii praktycznej bo Kunia wcześniej słusznie pytała o to co można sprawdzić. Bartez83, czy miałeś kiedyś kogoś w tym mieszkaniu, znajomego albo kogoś bliskiego, kto bez twojego sugerowania powiedział że coś w tym kącie czy w tym miejscu czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Feliks73 jedna koleżanka kilka miesięcy temu powiedziała że w salonie jest jej jakoś nieswojo i wolała siedzieć przy stole niż na kanapie przy oknie. Ale nic konkretnego nie powiedziała, tylko że jej tak jakoś. Nie myślałem wtedy żeby drążyć temat.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

A kanapa przy oknie to jest blisko tego kąta z roślinami czy dalej? Pytam bo to by coś mówiło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Kunia właśnie, kanapa jest dość blisko. Może metr, półtora od miejsca gdzie stoją doniczki. Albo stały, bo część już wyrzuciłem.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest już trzecia osoba która coś czuła w tym samym miejscu - ty, ta koleżanka, i jeśli dobrze rozumiem ty sam omijasz ten kąt. Rozumiem że to nie jest dowód na nic, ale to nie jest już tylko twoja sugestia. Bartez83, ta koleżanka wie o tym wątku czy rozmawiałeś z nią o tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Zlata_83 nie wie i nie rozmawiałem. Może powinienem ją zapytać jak to wtedy czuła, skoro ona sama o tym powiedziała bez pytania.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

Warto by się dowiedzieć co dokładnie powiedziała i czy mówiła o jakimś konkretnym odczuciu - zimno, ciężko, coś w rodzaju że ktoś patrzy. Takie szczegóły mają znaczenie. I zapytaj ją czy coś jeszcze czuła, bo ludzie często mówią mało a pamiętają więcej.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: