Słuchajcie, mam poczucie że zbieramy coraz więcej fragmentów i za chwilę będziemy mieć naprawdę dużo sygnałów z różnych stron. Bartez83, powiem szczerze - czy ty sam chcesz wiedzieć co tam jest, czy bardziej chcesz żeby to się skończyło? Bo to dwa różne podejścia i warto wiedzieć od czego zacząć.
Chyba chcę obu naraz, Mirelka, i rozumiem że to nie jest spójne. Chce wiedzieć co tam jest, bo to mnie drąży i nie daje spokoju. Ale też chciałbym żeby rośliny normalnie rosły i żebym się nie budził w nocy. Czy to musi być wybór? Nie wiem jak to działa.
To nie musi być wybór, ale warto wiedzieć co się chce osiągnąć, bo to wpływa na to jak się podejdzie do sprawy. Bartez83, jedno konkretne pytanie - czy otwierałeś tę szufladę komody od kiedy w niej znalazłeś to zdjęcie? Czy zostawiłeś je tam, czy wziąłeś?
nie brzmi głupio, to dość typowa reakcja. Ale mam pytanie do Kunia - bo sama zapytała o tę szufladę - czy jej zdaniem to ma znaczenie że zdjęcie tam leży? Bo ja rozumiem symbolikę, ale nie do końca rozumiem czym różniłoby się zostawienie go tam od zabrania.
A co jeśli samo to zdjęcie jest tym przedmiotem który coś zatrzymuje? Mam na myśli, że komoda, zdjęcie, wszystkie te rzeczy babci są razem w jednym miejscu. To nie jest rozrzucone po mieszkaniu tylko skupione.
Energia nie zatrzymuje się na ścianach, więc tak, to ma sens. Ale Julisia80 ma rację że nie możemy zakładać że wszystko jest powiązane tylko dlatego że tak wygląda. Bartez83, czy cokolwiek działo się w salonie zanim przywiozłeś te rzeczy od babci? Coś z roślinami czy inne odczucia?
To ważne że wcześniej też schła tam roślina. Czy pamiętasz mniej więcej kiedy przywiozłeś rzeczy od babci a kiedy ta poprzednia roślina zaczęła chorować? Czy to mogło się pokrywać czasowo?
Dziękuję Gabrysia_86 że o to zapytała, bo ja sam chciałem, ale nie wiedziałem jak to ująć. To jest naprawdę kluczowe pytanie - czy ten kąt był problemowy przed rzeczami babci czy dopiero po. Bartez83, czy masz kogoś komu mógłbyś napisać, znajomego który pamięta to mieszkanie sprzed roku?
No w końcu 🙂 Bartez83, napisz do niej dzisiaj, nie odkładaj, bo jak odkładasz to potem jest tydzień i drugi i nic. Jak się z nią spotkasz to zapytaj wprost czy ona pamiętała żeby ten kąt czy kanapa kiedyś jej przeszkadzały, czy to było za pierwszym razem czy nagle któregoś razu.
Ona jest raczej otwarta na takie rzeczy, raz rozmawialiśmy o snach i nie śmiała się. Ale nie wiem czy jest na tyle otwarta żeby mi powiedzieć szczerze co czuła w salonie. Spróbuję podejść do tego ostrożnie, nie zaczynać od razu od duchów babci.
Dobry instynkt. Zapytaj ją neutralnie - że porządkujesz mieszkanie, zmieniasz układ i przypomniałeś sobie że mówiła że wolała siedzieć przy stole. I dopiero jak zacznie mówić, to możesz pytać dalej. Nie od razu wyciągaj całą historię. Bartez83, a w tym czasie - masz jeszcze jakieś rośliny w tym kącie, czy już wszystkie wyrzuciłeś?
Zabierz ją stamtąd. Nie dlatego że obserwowanie nie ma sensu, tylko dlatego że roślina jest żywym organizmem i nie ma sensu jej narażać dla eksperymentu jeśli i tak nie wiesz co tam jest. Postaw ją przy oknie po drugiej stronie, zobacz czy się poprawi. To też jest obserwacja, i bardziej uczciwa wobec tej rośliny.
Przeniosłem ją dzisiaj rano. Postawiłem przy oknie od ulicy, tam gdzie stoi ta mała szafka. Zobaczymy co bedzie. Na razie wygląda tak samo, ale to pewnie za wcześnie żeby mówić o jakiejkolwiek zmianie.
Dobrze. Teraz daj jej spokojnie kilka dni, nie przestawiaj codziennie, nie obserwuj co godzinę. To nie jest eksperyment laboratoryjny, roślina potrzebuje czasu żeby zareagować w jedną lub drugą stronę. A ty napisałeś do tej koleżanki?
Napisałem do niej sms, tak jak Feliks73 radził - neutralnie, że przestawiam meble i przypomniałem sobie że mówiła o kanapie. Odpisała że może wpaść w weekend. Zobaczymy czy faktycznie przyjdzie.
No to super, w końcu konkret 🙂 Ale Bartez83, a to zdjecie które zostawiłes w szufladzie - dalej tam leży? Bo mi się wydaje że jak ona przyjdzie to możesz poczuć jak ona reaguje na samo mieszkanie, nie musisz od razu zaczynać od zdjęcia. Ale dobrze byłoby wiedzieć czy ono tam nadal jest.
Mnie bardziej interesuje jak wygląda to zdjęcie teraz. Bartez83 pisał wcześniej że detale zanikają. Czy to dalej postępuje czy zatrzymało się? Czy w ogóle porównałeś ostatnio z tym co pamiętałeś jak wyglądało na początku?
