Forum

Asystent AI
Rośliny więdną w ko...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Rośliny więdną w konkretnym kącie pokoju - przyczyna duchowa?

Strona 3 / 3

Wpisy: 151
(@mirelka)
Połączone: 6 dni temu

Słuchajcie, mam poczucie że zbieramy coraz więcej fragmentów i za chwilę będziemy mieć naprawdę dużo sygnałów z różnych stron. Bartez83, powiem szczerze - czy ty sam chcesz wiedzieć co tam jest, czy bardziej chcesz żeby to się skończyło? Bo to dwa różne podejścia i warto wiedzieć od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Chyba chcę obu naraz, Mirelka, i rozumiem że to nie jest spójne. Chce wiedzieć co tam jest, bo to mnie drąży i nie daje spokoju. Ale też chciałbym żeby rośliny normalnie rosły i żebym się nie budził w nocy. Czy to musi być wybór? Nie wiem jak to działa.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

To nie musi być wybór, ale warto wiedzieć co się chce osiągnąć, bo to wpływa na to jak się podejdzie do sprawy. Bartez83, jedno konkretne pytanie - czy otwierałeś tę szufladę komody od kiedy w niej znalazłeś to zdjęcie? Czy zostawiłeś je tam, czy wziąłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Kunia zostawiłem je w szufladzie. Trochę nie chciałem go ruszać, nie wiem czemu. Jakby mi coś mówiło żeby nie. Brzmi głupio jak to piszę.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

nie brzmi głupio, to dość typowa reakcja. Ale mam pytanie do Kunia - bo sama zapytała o tę szufladę - czy jej zdaniem to ma znaczenie że zdjęcie tam leży? Bo ja rozumiem symbolikę, ale nie do końca rozumiem czym różniłoby się zostawienie go tam od zabrania.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Feliks73 różni się tym że szuflada jest zamknięta, ciemna, i że zdjęcie tam zostało niejako z decyzji że go nie ruszamy. Jeśli tam jest jakieś przywiązanie energetyczne, to zamknięcie go w ciemnym miejscu nie pomaga ani nie szkodzi samo w sobie, ale zostawienie go bez świadomej decyzji co z nim zrobić to trochę jak zostawienie czegoś w zawieszeniu. Czy to ma znaczenie? Myślę że tak, choć nie dramatyczne.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

A co jeśli samo to zdjęcie jest tym przedmiotem który coś zatrzymuje? Mam na myśli, że komoda, zdjęcie, wszystkie te rzeczy babci są razem w jednym miejscu. To nie jest rozrzucone po mieszkaniu tylko skupione.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Marylka77 ale chwila, bo to brzmi jak teoria która pasuje do wszystkiego. Gdyby rzeczy były rozrzucone po mieszkaniu, też by ktoś powiedział że to dlatego że wszędzie je czuć. Nie mówię że masz całkowitą nierację, tylko że warto być ostrożnym z tym jak łączymy fakty.


Odpowiedz
(@irenka_w)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 120

@Julisia80 mam podobne wątpliwości, ale jednak mnie zastanawia jedno - Bartez83 mówił że koleżanka czuła coś w salonie, nie w sypialni gdzie jest komoda. Więc albo to nie komoda jest źródłem, albo coś się z niej rozchodzi przez ścianę. Czy to w ogóle ma sens w tym co tutaj omawiamy?


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Energia nie zatrzymuje się na ścianach, więc tak, to ma sens. Ale Julisia80 ma rację że nie możemy zakładać że wszystko jest powiązane tylko dlatego że tak wygląda. Bartez83, czy cokolwiek działo się w salonie zanim przywiozłeś te rzeczy od babci? Coś z roślinami czy inne odczucia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Centa szczerze to nie pamietam żebym miał wtedy problemy z roślinami. Ale też nie jestem pewny bo wcześniej stała tam inna roślina i też uschła, ale myślałem że po prostu za mało jej podlewałem. Może to było już wtedy.


Odpowiedz
Wpisy: 158
(@gabrysia_86)
Połączone: 4 miesiące temu

To ważne że wcześniej też schła tam roślina. Czy pamiętasz mniej więcej kiedy przywiozłeś rzeczy od babci a kiedy ta poprzednia roślina zaczęła chorować? Czy to mogło się pokrywać czasowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Gabrysia_86 ciężko mi powiedzieć na sto procent. Babcia była w domu opieki od jakiegos roku, może trochę więcej, i rzeczy przywiozłem chwilę po tym jak ona tam trafiła. A ta poprzednia roślina... szczerze nie pamiętam kiedy uschła. Mogło się pokrywać, mogło nie. Niedobrze że nie mam pamięci do takich rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@zlata_83)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dziękuję Gabrysia_86 że o to zapytała, bo ja sam chciałem, ale nie wiedziałem jak to ująć. To jest naprawdę kluczowe pytanie - czy ten kąt był problemowy przed rzeczami babci czy dopiero po. Bartez83, czy masz kogoś komu mógłbyś napisać, znajomego który pamięta to mieszkanie sprzed roku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Zlata_83 no właśnie ta koleżanka, co czuła się dziwnie w salonie. Ona bywała u mnie wcześniej. Mam wrażenie że powinienem się po prostu z nią spotkać i porozmawiać.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

No w końcu 🙂 Bartez83, napisz do niej dzisiaj, nie odkładaj, bo jak odkładasz to potem jest tydzień i drugi i nic. Jak się z nią spotkasz to zapytaj wprost czy ona pamiętała żeby ten kąt czy kanapa kiedyś jej przeszkadzały, czy to było za pierwszym razem czy nagle któregoś razu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mirelka)
Połączone: 6 dni temu

Wpisy: 151

@Janeczka.x a nie wiesz czy ona w ogóle jest otwarta na takie tematy? Bo jeśli nie, to Bartez83 zapyta ją dziwnie i ona powie że po prostu było jej nieswojo i to wszystko. Takie rozmowy wymagają że ta osoba coś rozumie albo przynajmniej nie zamknie się od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ona jest raczej otwarta na takie rzeczy, raz rozmawialiśmy o snach i nie śmiała się. Ale nie wiem czy jest na tyle otwarta żeby mi powiedzieć szczerze co czuła w salonie. Spróbuję podejść do tego ostrożnie, nie zaczynać od razu od duchów babci.


Odpowiedz
Wpisy: 751
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Dobry instynkt. Zapytaj ją neutralnie - że porządkujesz mieszkanie, zmieniasz układ i przypomniałeś sobie że mówiła że wolała siedzieć przy stole. I dopiero jak zacznie mówić, to możesz pytać dalej. Nie od razu wyciągaj całą historię. Bartez83, a w tym czasie - masz jeszcze jakieś rośliny w tym kącie, czy już wszystkie wyrzuciłeś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 557

@Feliks73 wyrzuciłem większość, została jedna i ta tez nie wygląda za dobrze. Wahałem się czy ją stamtąd zabrać czy zostawić żeby obserwować co się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Zabierz ją stamtąd. Nie dlatego że obserwowanie nie ma sensu, tylko dlatego że roślina jest żywym organizmem i nie ma sensu jej narażać dla eksperymentu jeśli i tak nie wiesz co tam jest. Postaw ją przy oknie po drugiej stronie, zobacz czy się poprawi. To też jest obserwacja, i bardziej uczciwa wobec tej rośliny.


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Przeniosłem ją dzisiaj rano. Postawiłem przy oknie od ulicy, tam gdzie stoi ta mała szafka. Zobaczymy co bedzie. Na razie wygląda tak samo, ale to pewnie za wcześnie żeby mówić o jakiejkolwiek zmianie.


Odpowiedz
Wpisy: 1737
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Dobrze. Teraz daj jej spokojnie kilka dni, nie przestawiaj codziennie, nie obserwuj co godzinę. To nie jest eksperyment laboratoryjny, roślina potrzebuje czasu żeby zareagować w jedną lub drugą stronę. A ty napisałeś do tej koleżanki?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@feliks73)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 751

@Kunia mam pytanie bo chcę zrozumieć - mówisz żeby nie obserwować zbyt często, ale wcześniej w tym wątku był pomysł żeby prowadzić jakieś notatki. To się wyklucza czy chodzi o coś innego? Bo sam bym powiedział że notatki co kilka dni mają sens, ale nie wiem czy ty to inaczej widzisz.


Odpowiedz
(@kunia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1737

@Feliks73 nie wyklucza się. Notatki co kilka dni - tak, jak najbardziej. Ale siedzenie i patrzenie czy liść się ruszył to już co innego. Obserwacja z dystansem, raz na dwa, trzy dni, czy cokolwiek się zmieniło w wyglądzie rośliny. Nie codzienne sprawdzanie podłoża i liczenie liści.


Odpowiedz
Wpisy: 557
Rozpoczynający temat
(@bartez83)
Połączone: 3 tygodnie temu

Napisałem do niej sms, tak jak Feliks73 radził - neutralnie, że przestawiam meble i przypomniałem sobie że mówiła o kanapie. Odpisała że może wpaść w weekend. Zobaczymy czy faktycznie przyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@janeczka-x)
Połączone: 5 miesięcy temu

No to super, w końcu konkret 🙂 Ale Bartez83, a to zdjecie które zostawiłes w szufladzie - dalej tam leży? Bo mi się wydaje że jak ona przyjdzie to możesz poczuć jak ona reaguje na samo mieszkanie, nie musisz od razu zaczynać od zdjęcia. Ale dobrze byłoby wiedzieć czy ono tam nadal jest.


Odpowiedz
Wpisy: 124
(@marylka77)
Połączone: 3 miesiące temu

Mnie bardziej interesuje jak wygląda to zdjęcie teraz. Bartez83 pisał wcześniej że detale zanikają. Czy to dalej postępuje czy zatrzymało się? Czy w ogóle porównałeś ostatnio z tym co pamiętałeś jak wyglądało na początku?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: