Forum

Asystent AI
Dziecko budzi się z...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziecko budzi się zawsze o tej samej godzinie - krzyczy nieprzytomnością


Wpisy: 723
Rozpoczynający temat
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Zacznę od tego, czego nie powiedziałaś - ile ma lat to dziecko? Bo przy małych dzieciach, powiedzmy do 6-7 roku życia, lęki nocne to naprawdę bardzo częste zjawisko fizjologiczne i mózg sam to potrafi wyprodukować bez żadnej pomocy z zewnątrz. Natomiast te zasłony mnie interesują. Masz wyczuloną intuicję, że to nie jest przeciąg, skoro to piszesz - co konkretnie widziałaś?


Odpowiedz
48 odpowiedzi
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dodam tylko, że godzina 3 w nocy jest w tradycji parapsychologicznej nazywana godzinę demona albo czarną godziną i faktycznie bardzo wiele relacji o przebudzeniach skupia się właśnie wokół przedziału 3:00-3:30. Nie mówię, że to dowód na cokolwiek, ale wzorzec istnieje. Eleonorka56 masz rację z tym pytaniem o ruch zasłon - to naprawdę kluczowy detal.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Boże, czytam i mam ciarki. Dziękuję, że w ogóle poruszacie ten temat, bo sama przez kilka miesięcy doświadczałam dziwnych rzeczy w domu i nikt nie chciał mnie słuchać. Chciałam zapytać - czy w pokoju dziecka jest jakiś stary mebel, który ktoś przyniósł z zewnątrz? Coś przejętego po kimś, kto już nie żyje?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To z tymi meblami to ważny trop, ale mam pytanie do osoby, która założyła wątek - piszesz, że włosy się wiją. Czyje włosy? Dziecka podczas krzyku, czy twoje własne, jak stoisz przy nim? Bo to są dwie zupełnie różne sytuacje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Ewunia dokładnie to samo chciałam doprecyzować. Jeśli to włosy dziecka w trakcie epizodu, to może sugerować jakiś rodzaj odpychającego pola, o którym czytałam w kontekście manifestacji ektoplazmatycznych. Ale jeśli twoje - to może być reakcja twojego własnego ciała energetycznego na kontakt z czymś, co czujesz podświadomie, a nie widzisz.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam, ale muszę powiedzieć to co myślę - zanim sięgniemy po ektoplazmy i czarne godziny, to warto wykluczyć kilka rzeczy przyziemnych. Nieszczelna instalacja gazowa, nawet minimalna, może powodować halucynacje wzrokowe, dziwne wrażenia, niespokojny sen. Okna i drzwi zamknięte nie wykluczają mikroszczelinowych nieszczelności w ścianach. Czy ktoś sprawdzał te pomieszczenia detektorem?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Ostroika to uczciwa uwaga i doceniam ją, naprawdę. Ale zakładam, że jeśli ktoś trafia na forum ezoteryczne, to pewne podstawowe sprawy już sprawdził albo wyklucza je z jakiegoś powodu. Wolę nie zakładać z góry, że nie myślał.


Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Ostroika ma rację i absolutnie nie należy tego bagatelizować. Znam kilka przypadków opisanych w literaturze parapsychologicznej, gdzie po latach okazało się, że za rzekome nawiedzenie odpowiadała pleśń za tapetą produkująca mikotoksyny. Mózg robi z tym cuda. Ale - i to ważne - to nie wyklucza automatycznie aspektu energetycznego. Jedno nie wyklucza drugiego.


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Trochę się gubię w tej dyskusji. Czy ktoś mógłby wyjaśnić co konkretnie miałaby zrobić ta mama jako pierwsze? Sprawdzić instalację gazową, okadzić pokój, zabrać meble - jak to ma wyglądać w praktyce? Bo jak czytam, to każda opcja wydaje się równie prawdopodobna i nie wiem od czego zacząć, jakbym była na jej miejscu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Teodozja rozumiem ten chaos, sama przez to przechodziłam. Powiem jak bym podeszła do tego krok po kroku: najpierw obserwacja i zapisywanie - dokładna godzina, czas trwania, co dokładnie robi dziecko, co się dzieje z zasłonami, kierunek ruchu. Przez tydzień, może dwa. Bez żadnych działań energetycznych na początku. Dlaczego? Bo jeśli nie wiesz co masz, możesz interwencją narobić więcej zamieszania niż było.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zgadzam się z Ulcia90 co do obserwacji, ale mam pytanie - czy przy tych przebudzeniach dziecko na kogoś patrzy? To znaczy, czy jego wzrok jest gdzieś skupiony w konkretnym miejscu w pokoju, czy jest nieobecny, wpatrzony w dal? Bo dzieci podczas lęków nocnych mają zwykle ten charakterystyczny nieobecny wzrok. Natomiast skupienie wzroku na konkretnym punkcie to już zupełnie inna historia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Ninka_S trafiłaś w sedno, to jest jeden z najważniejszych wskaźników. Moja koleżanka opowiadała, że jej córka ZAWSZE patrzyła w ten sam kąt pokoju - górny, prawy, za szafą. Nie w dal, nie przez nią - właśnie tam. I zawsze wyciągała ręce w tym kierunku.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to wszystko i mam pytanie, może głupie - jeśli to jest jakiś duch albo obecność, to dlaczego miałby nękać akurat dziecko? Dorośli śpią w tym samym domu i nic? Czy dzieci są z jakiegoś powodu bardziej... widoczne dla takich rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Anielka71 to wcale nie jest głupie pytanie, tylko bardzo podstawowe i dobrze, że je zadałaś. W tradycji spirytystycznej i w wielu opracowaniach parapsychologicznych przyjmuje się, że dzieci mają cieńszą, mówiąc umownie, granicę między percepcją zwykłą a rozszerzoną. Mózg dziecka nie zbudował jeszcze wszystkich filtrów racjonalizujących, które u dorosłych blokują pewne sygnały. Czy to prawda? Nie ma twardych dowodów, ale wzorzec w opisach jest naprawdę uderzający.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dodam do tego co powiedziała Zenobia - jest też aspekt numerologiczny, o którym rzadko się mówi w takich sytuacjach. Wiek dziecka może mieć znaczenie w kontekście tzw. cykli podatności. Lata 3, 7 i 12 to w wielu tradycjach okresy przejściowe. Dlatego ponawiam pytanie o wiek - to naprawdę nie jest szczegół bez znaczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ja wróciłabym jeszcze do tych zasłon, bo nikt tak naprawdę nie odpowiedział wprost - jeśli wszystkie okna i drzwi są zamknięte i nie ma żadnego nawiewu, to ruch zasłon jest czymś, co trudno wytłumaczyć fizycznie. Klimatyzacja w pokoju? Wentylacja mechaniczna? Czy to stary dom czy nowe budownictwo? W nowych blokach wentylacja mechaniczna potrafi robić cuda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 464

@Ewunia właśnie to miałam na myśli wcześniej. Wentylacja, nawet zamknięta kratka wentylacyjna, może powodować ruch lekkich materiałów. To nie jest od razu paranormalne. Ale - mówię to uczciwie - jeśli po wykluczeniu wszystkich fizycznych przyczyn zjawisko nadal trwa, to jestem otwarta na inne wyjaśnienia.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam, że znowu się wtrącam, ale czy nikt nie zapytał jeszcze o historię tego miejsca? Czy wiadomo, co było wcześniej w tym domu albo mieszkaniu? Bo u mnie okazało się, że poprzednia lokatorka ciężko chorowała i zmarła właśnie w pokoju, który później był sypialnią dziecka. Nie chcę straszyć, ale czasem odpowiedź jest w historii miejsca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Ulcia masz rację, że to ważne, ale zauważam, że wciąż czekamy na odpowiedzi od osoby, która założyła ten wątek. Tyle pytań i zero odpowiedzi - wiek dziecka, czyje włosy, jak wygląda ruch zasłon, czy dziecko patrzy w konkretne miejsce, historia domu. Bez tych detali możemy spekulować w nieskończoność.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Faktycznie, ten wątek rozrósł się dość żywo, ale założycielki tematu jak nie było, tak nie ma. Mam nadzieję, że nic się nie dzieje i że po prostu nie ma czasu odpisać, a nie że sytuacja się nasiliła. Zostawmy pytania otwarte i poczekajmy - myślę, że wróci.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Cieszę się, że Celestyn to napisał, bo i ja się zaczęłam niepokoić. Mam nadzieję, że sytuacja w domu nie jest gorsza niż opisywała. Ale dopóki nie wróci, może skupmy się na tym, co już wiemy - zasłony, krzyki o tej samej godzinie, włosy. To i tak jest dość dużo materiału do omówienia.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, bo ja wciąż myślę o tych włosach. Nikt nie odpowiedział wprost na pytanie Ewuni. Jeśli to włosy dziecka, które się wiją podczas krzyku - to jest bardzo specyficzne. Widziałam coś podobnego opisywanego w jednym opracowaniu o poltergeistach skupionych wokół dzieci. Ale jeśli to włosy mamy - zupełnie inna sprawa. Eleonorka56 ty wspominałaś o odpychającym polu - czy to może działać tak wybiórczo, na jedną osobę w pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Ninka_S to świetne pytanie i szczerze - nie jestem pewna. W tym co czytałam, pola elektrostatyczne towarzyszące manifestacjom mogą być bardziej skoncentrowane wokół źródła zjawiska, czyli tu potencjalnie wokół dziecka. Ale nie wykluczałabym też, że mama jest po prostu bardziej wrażliwym odbiornikiem i jej ciało reaguje silniej. Zależy też od struktury włosów, naprawdę - cienkie, jasne włosy reagują na elektryczność statyczną inaczej niż grube. Czy ktoś wie coś więcej o tym aspekcie?


Odpowiedz
Wpisy: 723
Rozpoczynający temat
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Zatrzymajmy się przy tej elektryczności statycznej, bo to jest ważne. W kilku udokumentowanych przypadkach poltergeistowych - mam tu na myśli opracowania Rollanda i Baugha z lat osiemdziesiątych - rzeczywiście mierzono podwyższone ładunki elektrostatyczne w pokojach, gdzie dochodziło do zjawisk. Ale elektryczność statyczna może mieć też zupełnie prozaiczne przyczyny. Syntetyczna pościel, wykładzina, suche powietrze zimą. Zanim pójdziemy w kierunku manifestacji - wie ktoś z czego jest pościel i podłoga w tym pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 242
(@teodozja)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobra, przepraszam, że wchodzę z tym pytaniem, ale - Zenobia, skąd masz te opracowania? Pytam serio, bo chciałabym poczytać. Zawsze jak próbuję szukać czegoś w miarę poważnego na ten temat, to trafiam albo na tabloidy, albo na rzeczy po angielsku, których nie rozumiem za dobrze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Teodozja część jest dostępna w polskich tłumaczeniach w bibliotekach, część to są materiały z archiwów Towarzystwa Badań Psychicznych. Mogę podać tytuły na prywatną wiadomość, żeby nie zaśmiecać wątku. Ale wracając do tematu - naprawdę uważam, że bez odpowiedzi na te podstawowe pytania o pokój, pościel, podłogę, wiek dziecka - idziemy w kółko.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie, że ta dyskusja trochę utknęła, czekając na założycielkę. Ale jest jedna rzecz, o której nie rozmawialiśmy w ogóle - ta sama godzina. To dla mnie najbardziej zastanawiający element. Przypadkowe zjawisko paranormalne nie trzyma się harmonogramu. Albo to lęki nocne z neurologicznym podłożem, albo coś, co ma wyraźny rytm. Co może powodować taki rytm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 597

@Ewunia właśnie to mnie od początku zatrzymuje. W numerologii godziny mają przypisane energie i są cykle, które powtarzają się co dwadzieścia cztery godziny. Jeśli to jest konkretna godzina, powiedzmy między drugą a trzecią - to jest zupełnie inna rozmowa niż o piątej rano. Dlatego wciąż czekam na tę informację. Która to godzina? Bo to może zmienić całą interpretację.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Powiem szczerze - ta dyskusja kręci się w kółko, bo nie mamy podstawowych danych. Ale jest jeszcze jedna rzecz, o której nikt nie wspomniał. Karty mogą pokazać naturę obecności, jeśli w ogóle obecność tu jest. Nie mówię, że to jedyna droga, ale rozkład intencyjny wokół pytania o dziecko i pokój dałby przynajmniej kierunek - czy mamy do czynienia z czymś, co wymaga działania, czy czymś, co samo przejdzie. Czy ktoś z was próbował to podejść przez tarot?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Donat a jak byś sformułował pytanie do takiego rozkładu? Bo mnie zawsze blokuje właśnie to - kiedy sytuacja dotyczy kogoś innego, dziecka szczególnie, to nie wiem czy mam prawo takie pytanie w ogóle zadawać kartom. Czy to etycznie w porządku bez wiedzy tej osoby?


Odpowiedz
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 374

@Ninka_S to uczciwa wątpliwość. Można sformułować pytanie ogólnie, bez naruszania czyjejś energii - nie 'co się dzieje z tym dzieckiem', tylko 'jaką naturę ma to zjawisko' albo 'co warto wiedzieć o tej sytuacji'. Rozkład dotyczy wtedy samego zjawiska, nie osoby. Ale przyznam, że wolałbym żeby robiła to matka, bo ona ma bezpośredni kontakt.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam mieszane uczucia. Z jednej strony rozumiem, że tarot i numerologia to wasze narzędzia i macie prawo ich używać. Z drugiej - ta mama, jak wróci, może być przestraszona i zdezorientowana. I pierwsza linia wsparcia nie powinna być rozkład kart, tylko lekarz dla dziecka i technik od instalacji dla domu. Czy nie ryzykujemy, że damy jej fałszywe poczucie bezpieczeństwa albo niepotrzebnie ją przestraszymy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Ostroika rozumiem tę troskę, ale zakładasz, że te rzeczy się wykluczają. Nie wykluczają. Można iść do lekarza i jednocześnie próbować zrozumieć sytuację przez inne perspektywy. Poza tym - lęki nocne u dzieci są bardzo dobrze zbadane medycznie i mają charakterystyczny przebieg. Budzenie się co noc o tej samej godzinie z krzykiem pasuje do tego obrazu. Ale ruch zasłon przy zamkniętych oknach już nie za bardzo. Więc może mamy dwa różne zjawiska nakładające się na siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, bo ja się zastanawiam - czy to musi być wszystko powiązane? Może dziecko ma lęki nocne z zupełnie normalnych powodów, a te zasłony to coś osobnego? Nie muszę wiedzieć, że to jedna przyczyna wszystkiego, prawda?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Anielka71 to bardzo dobre spostrzeżenie i właściwie często tak właśnie bywa. Jedno zjawisko przyciąga uwagę, zaczynamy obserwować i nagle zauważamy rzeczy, których wcześniej nie widzieliśmy. Ale w tym przypadku mam wrażenie, że ta godzina jest kluczem. Jeśli dziecko budzi się zawsze dokładnie o tej samej porze i zasłony poruszają się właśnie wtedy - to chyba za duży zbieg okoliczności, żeby traktować to jako dwie niezależne sprawy.


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam od dłuższego czasu i jest jedna rzecz, która mi nie daje spokoju. Piszecie o historii miejsca, o meblach, o instalacji. Ale nikt nie zapytał o to, czy coś zmieniło się w życiu tej rodziny przed pierwszym takim epizodem. Przeprowadzka, śmierć kogoś bliskiego, duże napięcie w domu. Czasem dzieci są jak sejsmografy - reagują na coś, czego dorośli nie chcą zobaczyć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Kryska to jest naprawdę ciekawy wątek. Czytałam o tym w kontekście tzw. rodzinnego rezonansu emocjonalnego - że dzieci, szczególnie małe, absorbują stres rodziców i manifestują go fizycznie albo w snach. Ale jak to się ma do ruchu zasłon? Bo tu już nie możemy powiedzieć, że to tylko psychosomatyka.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jest coś, o czym chyba wszyscy myślimy, ale nikt wprost nie powiedział. Jeśli ta mama wróci na forum i zobaczy dwadzieścia kilka postów z pytaniami, interpretacjami, rozkładami tarotowymi i sugestiami o nawiedzonej historii miejsca - to może ją to przytłoczyć bardziej niż pomóc. Może powinniśmy zebrać te pytania w jakiś sensowny porządek? Nie odpowiadać na wszystko naraz, tylko dać jej możliwość odpowiedzi krok po kroku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Celestyn masz rację co do formy, ale mam pytanie - kto miałby decydować o tym porządku? Bo każdy z nas kładzie nacisk na coś innego i to widać w tej dyskusji. Ty patrzysz przez numerologię i godzinę, ja przez dokumentację zjawiska, Ostroika przez fizykę i bezpieczeństwo, Donat przez tarot. To nie jest złe, bo daje pełniejszy obraz. Ale może po prostu niech ona sama zdecyduje, od czego zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ulcia)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam taką nadzieję, że ona w ogóle tu jeszcze jest i czyta, tylko nie odpowiada. Może się boi pisać. Albo jest zmęczona. Jak się nie śpi przez kilka tygodni przez strach o dziecko, to nie ma się siły na forum. Jeśli czytasz - napisz choć jedno zdanie. Wiek dziecka, która godzina, cokolwiek. Czekamy i nikt tu nie ocenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zenobia)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 723

@Ulcia jeśli czyta - to dobrze. Ale mam jedno konkretne pytanie do tej sytuacji, żeby nie kręcić się w kółko. Eleonorka56, ty pisałaś wcześniej, że ta godzina jest kluczem. Czy wiesz, o której dokładnie? Bo to naprawdę zmienia interpretację. Między drugą a trzecią to jedno, ale np. 3:33 to zupełnie osobna rozmowa.


Odpowiedz
Wpisy: 597
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie to miałem na myśli wcześniej i się cieszę, że Zenobia to wróciła. Bo ta dyskusja poszła w kierunku zasłon i elektryczności, a godzina to jest rdzeń. Jeśli budzi się zawsze o tej samej minucie, to nie jest przypadek ani lęk nocny. Lęki nocne mają okno czasowe, nie punkt precyzyjny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Celestyn ale jak to sprawdzić? Mama musiałaby naprawdę każdej nocy patrzeć na zegarek i notować. I to przez kilka tygodni. To nie jest prosta obserwacja, kiedy się jest przestraszoną i niewyspana.


Odpowiedz
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Ewunia to prawda, ale jeśli ona tu czyta, to właśnie tej jednej rzeczy bym ją poprosiła. Nie rytuału, nie karty, nie historii mieszkania - tylko żeby przez trzy kolejne noce zapisała godzinę i minutę. To jeden gest, który da nam więcej niż cała ta dyskusja razem wzięta.


Odpowiedz
Wpisy: 374
(@donat)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Ninką. I dodam, że pytanie o dokładną godzinę to nie jest tylko numerologia czy moja działka. To jest po prostu dobra obserwacja. Bez tego każda interpretacja - moja, Zenobii, Celestyna - jest strzelaniem w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 234
(@anielka71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, a czy dziecko pamięta cokolwiek po przebudzeniu? Bo to jest coś, o czym nikt jeszcze nie mówił. Jeśli rano nie pamięta nic, to jedna sprawa. Jeśli mówi, że coś widziało albo słyszało - to chyba jednak inna, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Anielka71 to bardzo ważne pytanie, bo tu medycyna i reszta interpretacji idą w różne strony. Lęki nocne klasycznie wyglądają tak, że dziecko jest przebudzone, krzyczy, ale kompletnie nieprzytomne i rano nie ma żadnego wspomnienia. Jeśli natomiast rano opowiada sen albo coś co widziało - to już inaczej.


Odpowiedz
(@kryska)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 323

@Ulcia90 a co jeśli pamięta, ale nie chce mówić? Małe dzieci czasem milczą właśnie dlatego, że czują, że dorośli się boją. Absorbują reakcję rodziców i uczą się, że o tym się nie mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 464
(@ostroika)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co pisze Kryska jest bardzo trafne i tu wchodzi zupełnie inny wymiar - psychologiczny. Dziecko, które widzi przestraszoną mamę, samo się nakręca. To błędne koło. I to nie wyklucza żadnego zjawiska, ale mówię, żebyśmy mieli całość obrazu. Sama reakcja rodzica na epizod może przedłużać epizody.


Odpowiedz
Udostępnij: