Forum

Asystent AI
Powrót zapachu zmar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Powrót zapachu zmarłej babci - co to oznacza?

Strona 1 / 4

Wpisy: 798
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem czy to dobre miejsce na taki temat, ale spróbuję. Od jakiegoś czasu czuję w mieszkaniu charakterystyczny zapach perfum mojej babci, która zmarła dwa lata temu. To były takie różane perfumy, których chyba już nikt nie produkuje. Nikt inny w domu nie używa nic podobnego. Ale to nie wszystko. Kilka razy rano wstawałem i znajdowałem rzeczy przesunięte albo przeniesione w inne miejsce. Raz bluza, którą zostawiłem na krześle w pokoju, była złożona w szafie. Innym razem słoik z kuchni stał na półce w piwnicy. Żona mówi, że to nie ona. Dzieci małe, nie dosięgną. Trochę mnie to niepokoi, ale bardziej jestem zaciekawiony niż przestraszony. Ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
204 odpowiedzi
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zapach to bardzo charakterystyczny sygnał od bliskich, którzy odeszli. Czytałam o tym dużo i wiele osób opisuje właśnie perfumy albo charakterystyczny dym papierosa po kimś, kto palił. Ale to z tymi rzeczami mnie bardziej zastanawia. Skąd wiesz, że żona naprawdę nie przestawia? Nie mówię, że kłamie, ale może robi to przez sen albo bezwiednie?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zapach różany to akurat bardzo częsty sygnał. Roses to kwiat związany z duszami, które odeszły spokojnie i chcą dać znać, że są. Ale te przenoszone rzeczy to inna historia. Powiedz mi jedno - czy to zawsze rzeczy trafiają do szafy albo piwnicy, czy też zdarzało się coś odwrotnego? To ma znaczenie dla oceny, z czym mamy do czynienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Pelagiusza_J Zastanawiam się nad tym. Chyba zawsze w jednym kierunku - rzeczy lądują w szafie albo w piwnicy, nigdy odwrotnie. Nic nigdy nie wyszło z szafy na zewnątrz. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To z tymi rzeczami brzmi dziwnie. Moja ciocia mówiła, że jej teściowa po śmierci przenosiła obrazek świętej Rity i zawsze znajdowały go w tym samym kącie pokoju. Ale żeby do piwnicy... Piwnicy się trochę boję w tym kontekście. Piwnica to jednak takie miejsce pod ziemią, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Ewunia No właśnie, piwnica i szafa mają coś wspólnego - to miejsca zamknięte, ciemne. W różnych tradycjach takie miejsca są uważane za rodzaj progu między światami. Ale nie chcę od razu straszyć, bo to może być zwykła aktywność opiekuńcza. Lalik, a te rzeczy, które są przenoszone - czy mają coś wspólnego? Jakiś wspólny mianownik, może należały do babci albo są w jakiś sposób ze sobą powiązane?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Zdzichu57 Hmm, teraz jak tak pytasz, to nie do końca. Bluza była moja, słoik z kuchni to zwykły słoik po dżemie. Ale... właśnie sobie przypomniałem, że babcia zawsze mówiła, że w domu musi być porządek i wszystko na swoim miejscu. Lubiła układać, składać, chować. Może to coś znaczy?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo istotna informacja. Duchy bliskich bardzo często powtarzają nawyki z życia. Jeśli babcia była porządkowa, to jest to spójne z tym, co opisujesz. Mam jedno pytanie, bo to naprawdę ważne dla całości - jak długo to trwa i czy nasilenie się zmieniło? Czy na początku było rzadziej, a teraz częściej, czy odwrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam, że wejdę z boku, ale czy ktoś wziął pod uwagę, że to może być lunatykowanie? Człowiek we śnie potrafi robić naprawdę dziwne rzeczy i rano nic nie pamięta. Nie mówię, że tak jest, ale zanim wszyscy przejdziemy do duchów... Lalik, czy byłeś kiedyś u lekarza w tej sprawie, sprawdzałeś?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Skrzat To logiczne, co mówisz, ale lunatyk raczej nie złoży bluzy starannie i nie zaniesie słoika do piwnicy. Takie czynności wymagają jakiejś intencji. Zresztą jest jeszcze ten zapach, a zapachu sobie nie wytłumaczysz lunatykowaniem.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Henia64 No dobra, zapach to inna sprawa, przyznam. Ale złożona bluza w szafie - czemu nie? Człowiek we śnie potrafi wykonywać całkiem złożone czynności. Czytałem o przypadkach, gdzie ktoś gotował jajecznicę i nic nie pamiętał. Nie mówię, że tak jest, po prostu nie wykluczam.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

A mnie zastanawia ten zapach. Mówisz, że to były perfumy, których już nie produkują. Skąd ten zapach miałby się wziąć fizycznie? To chyba wyklucza, że ktoś w domu po prostu je ma, nie? Bo to by było dość silne poszlaki, że coś jest na rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Wiesia91 Właśnie o to chodzi. Sprawdzałem w internecie te perfumy, to był stary radziecki różan, coś z lat 70. Nie ma tego nigdzie w sprzedaży. Mama potwierdziła, że babcia używała ich przez całe życie. Żona tego zapachu wcześniej w ogóle nie znała, a jak go poczuła, to sama powiedziała, że coś tu jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zrobiłem kilka odczytów w podobnych sprawach i zapach jako forma kontaktu to jedno z najczęstszych zjawisk, jakie ludzie opisują. Ale te przenoszone przedmioty to inna kategoria. To już wymagałoby pewnego nakładu energii. Powiedz mi, czy w domu jest jakaś fotografia babci albo jakiś należący do niej przedmiot? Obecność takich rzeczy może być punktem zakotwiczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Boruta Jest stare zdjęcie na komodzie w sypialni. I mam jej różaniec w szufladzie, zostawiłem go po pogrzebie. Nie wiedziałem co z nim zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Różaniec to bardzo silny przedmiot jeśli chodzi o energię osoby, która go nosiła. Taki przedmiot może być właśnie tym, o czym mówił Boruta. Ale chcę się upewnić - czy aktywność z tymi przenoszonymi rzeczami zaczęła się przed tym jak dostałeś różaniec, czy po?


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Czytam ten wątek od początku i mam gęsią skórkę. U mnie po śmierci dziadka przez długi czas czułam jego wodę kolońską, zwłaszcza przy drzwiach wejściowych, bo zawsze wychodził ostatni i zawsze się pryskał przed wyjściem. Ale żadnych ruchów przedmiotów nie było. Czy to znaczy, że dziadek był po prostu spokojniejszy niż babcia Lalika?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Nikita Niekoniecznie spokojniejszy. Niektóre dusze zostawiają wyraźniejszy ślad energetyczny w miejscach i przekazują go silniej. To może zależeć od tego, jak mocna była więź z miejscem albo z osobą, która tam mieszka. Lalik, byłeś bliski z babcią?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Zdzichu57 Bardzo. Mieszkałem u niej przez kilka lat jak byłem mały, bo rodzice pracowali za granicą. Ona mnie w zasadzie wychowała przez ten czas. Może to ma związek.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

Może babcia po prostu nie chce odejść i cały czas przy tobie jest? Czytalam gdzieś że jak duch byl bardzo zprzywiązany do osoby za zycia to po smieci dalej jest blisko. A te rzeczy do szafy może to znak że chce żebyś był zadbany tak jak kiedyś o ciebie dbała? Nie wiem, tak mi przyszło do głowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Rgielka To brzmi bardzo ciepło i szczerze, ale mam wątpliwość. Jeśli to babcia, to czy można jakoś dać jej znać, że wszystko jest dobrze i ona może spokojnie odejść? Bo trzymanie jej tutaj może nie być dla niej dobre, nawet jeśli my byśmy chcieli, żeby została.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to mnie też nurtuje. Czy można jej w ogóle powiedzieć, żeby spokojnie odeszła, skoro nie wiemy na pewno, czy to ona? Lalik, a ty sam co czujesz, kiedy to się dzieje? Strach, spokój, coś pomiędzy?


Odpowiedz
Wpisy: 798
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Ani razu się nie bałem. Raczej taki dziwny spokój, jakby ktoś bliski był w pokoju obok. Może dlatego tak długo nie traktowałem tego poważnie i nie szukałem wyjaśnień.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To bardzo ważne, co mówisz o tym spokoju. Strach przy aktywności pojawiłby się, gdyby energia była obca lub nieprzyjazna. Brak strachu i poczucie bliskości to jeden z wyraźniejszych sygnałów, że masz do czynienia z kimś, kogo znałeś. Ale wróćmy do mojego pytania, bo nie odpowiedziałeś - te przedmioty zaczęły się przenosić przed różańcem czy po?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Pelagiusza_J Przepraszam, zapomniałem odpowiedzieć. Różaniec mam od samego pogrzebu, a pierwsze rzeczy zaczęły się pojawiać chyba ze dwa tygodnie po tym, jak go wzięłem. Wcześniej tylko zapach.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Pelagiusza_J Myślę podobnie. Różaniec jako obiekt noszony przez lata gromadzi bardzo wyraźny ślad energetyczny osoby. Lalik, gdzie konkretnie go trzymasz? Mówisz, że w szufladzie, ale w której części domu?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Boruta W sypialni, ta sama szuflada w komodzie, obok której stoi jej zdjęcie. Czyli zdjęcie i różaniec praktycznie obok siebie.


Odpowiedz
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Boruta To mnie ciekawi, bo mówimy o skupieniu kilku silnych przedmiotów w jednym miejscu. Czy to może wzmacniać obecność, zamiast ją rozpraszać? Słyszałem o różnych podejściach do tego.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Zdzichu57 Może i wzmacniać, i stabilizować. To nie jest takie proste. Zależy czy ta obecność szuka kontaktu, czy szuka drogi. Dlatego pytam o szczegóły.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Lalik, chcę się upewnić co do jednej rzeczy. Te rzeczy, które lądują w szafie i piwnicy - czy zdarza się to w konkretne noce, czy losowo? Jakiś wzór tygodniowy, miesięczny, nie wiem, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Pelagiusza_J Wzoru nie zauważyłem, ale nigdy specjalnie nie śledziłem. Mogę zacząć zapisywać, skoro pytasz. Co do pory dnia, to zawsze rano odkrywam, że coś się zmieniło, czyli jednak w nocy to się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Właśnie też chciałam zapytać o ten wzór. Jak u mnie był zapach dziadka, to zdarzało się głównie wieczorami, nie w dzień. Czy u ciebie jest jakaś pora, o której to bardziej czujesz, Lalik?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zapisywanie to dobry pomysł. Moja koleżanka miała podobne rzeczy i jak zaczęła notować, okazało się, że wszystko działo się w okolicach nowi. Może jest jakiś rytm, którego teraz po prostu nie widać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Ewunia O nowi to ciekawe. Podobno nów to czas, kiedy zasłona między światami jest cieńsza. Chociaż w numerologii bardziej patrzę na daty, a nie fazy księżyca. Lalik, pamiętasz może, kiedy to wszystko zaczęło się po raz pierwszy? Jaki to był dzień miesiąca?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słuchajcie, wróciłem do tego wątku i mam pytanie. Mówicie o różańcu jako o źródle energii, ale czy ktoś rozważał zwykłe wytłumaczenie? Lalik dostał różaniec, zaczął więcej myśleć o babci, i przez to bardziej zwraca uwagę na drobiazgi w domu, które wcześniej ignorował. Nie mówię, że tak jest, ale czy to możliwe?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Skrzat Ale ten zapach? Ten radziecki różan, którego żona nigdy wcześniej nie wąchała, a od razu powiedziała że czuje coś kwiatowego? To trudno wyjaśnić zwykłą uwagą.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Henia64 No dobra, zapach to naprawdę inna sprawa, nie mam na to odpowiedzi. Ale z tymi przedmiotami nadal nie jestem przekonany. A Lalik, powiedz mi, czy ktoś inny w domu na pewno nie mógłby tego robić? Żona, dzieci?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Skrzat Żona pierwsza zgłosiła, że znalazła swoją rzecz w miejscu, do którego nigdy by jej nie odniosła. Dzieci nie ma, jesteśmy tylko we dwoje. Pytałem ją kilka razy, mówi że nie.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

a co mówi zona na te cały temat? Czy ona też czuje ten zapach czy tylko ty? bo jak oboje to chyba nie mozę byc tylko wyobraźnia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Rgielka Żona czuła kilka razy. Raz nawet obudziła mnie w nocy bo się przestraszyła, weszła do kuchni po wodę i poczuła ten zapach. Ale ona reaguje inaczej niż ja, jest bardziej nerwowa przy tym temacie.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Ciekawe, że żona się boi, a ty nie. To może mieć znaczenie. Obecność często wybiera, do kogo się zbliża, i czasem omija osoby, które wysyłają opór albo strach. Lalik, czy babcia znała twoją żonę dobrze?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Whisper Znali się, ale nie były sobie bardzo bliskie. Babcia mieszkała daleko, widzieliśmy się może raz, dwa razy w roku. Żona szanowała ją, ale nie było między nimi tej zażyłości co między mną a babcią. Może dlatego żona reaguje nerwowo, bo to dla niej bardziej obca energia?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ma sens. Żona czuje coś obcego, bo ta obecność nie jest do niej skierowana. Lalik, chcę cię zapytać o coś innego. Czy babcia za życia miała jakiś nawyk związany z porządkowaniem rzeczy? Zbierała coś, układała, chowała?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Pelagiusza_J No właśnie. Babcia była bardzo porządkowa, wręcz chorobliwie. Wszystko miało swoje miejsce. Jak przyjeżdżaliśmy, to zawsze coś przestawiała po nas, układała z powrotem. Naprawdę - każda rzecz miała swoje jedyne właściwe miejsce.


Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Pelagiusza_J Dobry trop. To by sporo wyjaśniało. Nie chodzi o to, że coś gromadzi rzeczy, tylko że ktoś je porządkuje według swojej logiki. Lalik, a te rzeczy, które trafiają do szafy i piwnicy, czy to są rzeczy porozrzucane, zostawione nie na miejscu?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Boruta Teraz jak tak mówisz, to tak. Żona ma zwyczaj zostawiać rzeczy gdzie popadnie. Ja też nie jestem ideałem. Te rzeczy, które znajdowaliśmy w szafie, to właśnie były takie, których nie odłożyliśmy na swoje miejsce. Cholera. Nigdy tak o tym nie myślałem.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam to i mam gęsią skórkę. Czyli babcia cały czas robi to samo co za życia. Porządkuje. Lalik, a czy ona miała coś do powiedzenia na temat tego, jak prowadzicie dom? Kiedyś coś wspominała o porządku u was?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Henia64 Ha. Jak odwiedzała nas jakieś dwa lata przed śmiercią, to powiedziała żonie wprost, że w domu panuje 'twórczy nieład'. Miło to określiła, ale wiadomo było, co miała na myśli. Wszyscy się śmialiśmy.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest naprawdę spójna historia. Zapach, obecność, a teraz jeszcze to porządkowanie. Każdy element pasuje do osobowości konkretnej osoby. Mnie interesuje jedno, czy ta aktywność w ostatnich tygodniach nasila się, słabnie, czy jest na podobnym poziomie?


Odpowiedz
Wpisy: 473
(@nikita)
Połączone: 4 lata temu

Też chciałam zapytać o tę intensywność. Bo u mnie z zapachem dziadka było tak, że przez jakiś czas było go dużo, potem prawie znikał, potem znowu wracał. Jakby fale. Lalik, czujesz coś takiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Nikita Chyba tak. Był taki tydzień, może półtora miesiąca temu, że prawie nic. Żona nawet powiedziała, że może już koniec. A potem znowu zapach, i znowu rzeczy przestawione. Nie pomyślałem że to fale, ale pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 2293
(@whisper)
Połączone: 2 lata temu

Te fale mogą być związane z twoim stanem emocjonalnym, Lalik. Kiedy mniej myślisz, mniej tęsknisz, kontakt słabnie. Kiedy coś przypomni ci babcię mocniej, aktywność wraca. Czy ten tydzień przerwy, o którym mówisz, był jakoś szczególny? Byłeś czymś zajęty, może wyjazd?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Whisper Faktycznie, chyba byłem wtedy mocno w pracy, jakiś projekt, prawie nie bywałem w domu. I rzeczywiście mniej o tym myślałem. To może coś znaczyć?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Hej, to akurat idealnie pasuje do mojego sceptycznego wyjaśnienia. Im mniej myślisz, tym mniej zauważasz. Im bardziej jesteś w domu i skupiony na tym temacie, tym więcej 'odkryć'. Naprawdę pytam bez złośliwości.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pelagiusza_j)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Skrzat Tylko że żona zgłaszała to niezależnie. Sama wchodziła do kuchni w nocy i poczuła zapach, wtedy Lalik spał. Trudno mówić o skupieniu uwagi, jak ktoś idzie po szklankę wody o drugiej w nocy i nagle czuje różany perfum.


Odpowiedz
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Pelagiusza_J No dobra, ten argument jest mocny, przyznaję. Ale zapach to jedno, a te przedmioty to drugie. Nadal uważam, że z rzeczami można znaleźć inne wyjaśnienie. Choć rozumiem, że dla Lalika oba zjawiska są połączone.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do Lalika. Czy babcia miała jakiś ulubiony pokój u was w domu, kiedy przyjeżdżała? Albo miejsce, gdzie siadała najchętniej? Zastanawiam się, czy zapach pojawia się w konkretnym miejscu, czy wszędzie tak samo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Ewunia Zawsze siadała w fotelu w salonie, taki duży, ciemny fotel przy oknie. To jest właśnie ciekawe, bo zapach najczęściej czuję właśnie tam, w salonie, albo w korytarzu koło salonu. Rzadziej w sypialni, choć tam mam różaniec i zdjęcie.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: