Forum

Asystent AI
Powrót zapachu zmar...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Powrót zapachu zmarłej babci - co to oznacza?

Strona 4 / 4

Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Że żona teraz przyznaje że też czuła, to coś zmienia. Bałam się że to będzie historia tylko z Twojej strony i trudno cokolwiek powiedzieć. A czy ten zapach w salonie przy oknie był w podobnej porze co wcześniej, czy o innej godzinie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Henia64 Mnie to też ciekawi bo czytałam gdzieś że zapachy po zmierzchu są intensywniejsze i łatwiej je pomylić z czymś innym. Ale to chyba dotyczy zapachów ziemnych, kwiatowych raczej nie.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Ewunia To nie jest zły trop, intensywność zapachu zależy od temperatury i wilgotności, ale zapach perfum czy mydeł to inna kategoria. Lalik, czy to jest zapach który kojarzysz konkretnie z babcią, jakieś perfumy albo mydło, czy raczej coś ogólnie jej bliskiego?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Pelagiusza_J Konkretne perfumy. Ona używała zawsze tych samych, przez lata. Znałem ten zapach od dziecka. Nie ma w domu nic co by tak pachniało, sprawdzałem.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Sprawdzałeś jak dokładnie? Czy przeglądałeś kosmetyki żony, goście którzy przychodzą, cokolwiek? Bo to jest jednak najważniejsze pytanie. Zanim pójdziemy w kierunku obecności, trzeba to zamknąć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 318

@Zdzichu57 Zgadzam się z tym podejściem. Nie chcę psuć atmosfery ale perfumy babci mogły zostać na jakiejś chusteczce, ubraniu, czymś co przyszło z jej rzeczami i leży gdzieś zapomniane. Lalik, czy brałeś inne rzeczy babci poza zegarkiem?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Skrzat Kilka rzeczy. Chodnik, dwie figurki, trochę naczyń. Sprawdzałem czy coś z tego pachnie, bo mi też to przyszło do głowy. Nie czułem nic. Ale to nie znaczy że nie ma, może nos się przyzwyczaja.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

a te figurki jakie sa? bo czytalam ze niektore przedmioty moga byc czymś w rodzaju kotwy dla ducha i jezeli babcia je lubiła to moze przez nie sie pojawia. przepraszam ze znowu pytam o takie rzeczy ale naprawde mi przez glowe chodzi


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 388

@Rgielka Nie przepraszaj, to jest sensowne pytanie. Przedmioty które ktoś długo trzymał przy sobie mogą coś zatrzymywać. Lalik, czy wiesz skąd babcia miała te figurki? Czy to były rzeczy dla niej ważne, czy przypadkowe ozdoby?


Odpowiedz
Wpisy: 798
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Jedną figurkę to pamiętam że stała u niej na komodzie odkąd pamiętam. Nie wiem skąd pochodzi. Druga to chyba jakiś prezent, mniej ją eksponowała. Nie myślałem o tym jako o czymś ważnym, wzięliśmy bo żal było wyrzucać.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ta pierwsza figurka, ta z komody, jest teraz gdzie u Was stoi? W salonie, w sypialni, w piwnicy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Boruta W salonie, na półce. I o ile sobie przypominam, to zapach przy oknie w salonie był właśnie po tej samej stronie co ta półka. Teraz jak piszę to zaczynam to łączyć, ale nie wiem czy to nie jest tylko moje myślenie wstecz.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

To że sam zaznaczasz że możesz to myśleć wstecz, to dobry znak że podchodzisz do tego uczciwie. Ale sprawdź jedno. Stań przy tej figurce i powąchaj ją dokładnie. Nie pobieżnie, naprawdę powąchaj. I napisz co czujesz, bo to może być najprostsze wyjaśnienie i warto je wykluczyć zanim pójdziemy dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 798
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Powąchałem tę figurkę dokładnie, kilka razy. Nic. Zwykłe, trochę zakurzone ceramiczne coś. Żadnego zapachu perfum. Więc to nie ona, przynajmniej nie w sensie dosłownym.


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, to zamykamy ten trop. Ale zostaje pytanie - skoro figurka nic nie pachnie, a zapach pojawia się właśnie w tamtym kącie salonu, to może chodzi o coś innego niż fizyczne źródło. Lalik, jak często tam siadasz? Czy to miejsce w ogóle jest przez kogoś regularnie używane?


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

A może pytanie powinno być inne - czy babcia lubiła siedzieć w podobnych miejscach u siebie? Przy oknie, w salonie? Czasem miejsce przyciąga kogoś, kto miał zwyczaj w takich miejscach przebywać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Henia64 To ciekawe, ale jak miałbyś to odróżnić od zwykłego skojarzenia w głowie Lalika? Bo on wiedział gdzie stoi figurka, wiedział że zapach był po tej stronie - i mózg mógł to połączyć sam z siebie.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Boruta Racja, tego nie da się odróżnić od zewnątrz. Ale Lalik sam zaznaczył że nie był pewien czy to nie myślenie wstecz, więc jest świadomy tej możliwości. Mnie bardziej zastanawia że żona teraz też zaczęła potwierdzać zapach. Ona myślała wstecz razem z nim?


Odpowiedz
Wpisy: 318
(@skrzat)
Połączone: 6 miesięcy temu

Uczciwe pytanie - czy żona wiedziała gdzie Lalik czuł ten zapach, zanim sama go poczuła? Bo jeśli on jej mówił 'przy oknie w salonie', to ona też mogła tam szukać i zinterpretować cokolwiek jako ten zapach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Skrzat Szczerze nie pamiętam czy jej mówiłem dokładne miejsce. Mówiłem że w salonie, ale czy mówiłem przy którym oknie - nie wiem. Nie myślałem wtedy że to będzie ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 734
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest właśnie ten problem z takimi sprawami. Szczegóły się zacierają, bo nikt nie zakłada że będzie musiał to potem odtwarzać. Lalik, zacznij może zapisywać kiedy i gdzie pojawia się zapach. Pora, miejsce, co robiłeś, czy ktoś jeszcze był w pokoju. Bez tego za miesiąc będziemy mieć kolejne luki.


Odpowiedz
Wpisy: 209
(@wiesia91)
Połączone: 2 miesiące temu

dobry pomysł z tym zapisywaniem, ale chce zapytac coś innego - czy zapach pojawia się zawsze nagle, bez ostrzeżenia, czy jest jakiś moment wcześniej kiedy coś czujesz albo coś się zmienia w pokoju? temperatura, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Wiesia91 Trudno powiedzieć, bo go zauważam kiedy już jest. Nie śledzę temperatury ani nic takiego. Raz było mi jakby nieswojo chwilę wcześniej, ale to mogło być cokolwiek, może poczułem już trochę zapachu zanim do mnie dotarło że go czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co napisałeś o tym nieswojości chwilę przed - czytałam że część osób opisuje właśnie takie przeczucie przed pojawieniem się zapachu. Jakby organizm rejestruje coś wcześniej niż świadoma uwaga. Nie wiem czy to prawda, ale to jest spójne z tym co opisujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Ewunia Tylko że to może być też odwrotna kolejność - najpierw mózg rejestruje zapach na poziomie nieświadomym, a potem pojawia się to uczucie niepokoju, i dopiero potem zapach dociera do świadomości. To wciąż fizjologia, nie koniecznie coś więcej. Chociaż to nie wyklucza obu rzeczy naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@rgielka)
Połączone: 2 miesiące temu

hej a nikt jeszcze nie zapytal czy babcia miala jakies ulubione miejsce u Lalika w domu kiedy go odwiedzala. bo moze to nie jest przypadkowe ze zapach jest w salonie


Odpowiedz
Wpisy: 798
Rozpoczynający temat
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Babcia u nas bywała niezbyt często, ale jak przyjeżdżała to siedziała właśnie w salonie, przy tym oknie wychodzącym na ogród. Mówiła że lubi patrzeć na drzewa. Teraz jak piszę to czuję się trochę dziwnie bo to jest dokładnie to okno.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest naprawdę dużo zbieżności jak się to tak poukłada. Figurka z komody, okno gdzie siadała, zapach jej perfum. To chyba nie jest tak że każda z tych rzeczy z osobna coś znaczy, ale razem to jest jakiś wzorzec.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Stokrotunia Albo wzorzec który budujemy sami, bo mózg szuka połączeń. Ale Lalik - czy o tym oknie i babci wiedziałeś zanim zacząłeś łączyć te rzeczy? Czy to też wyszło teraz przy pisaniu?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Boruta Wiedziałem, ale tak gdzieś z tyłu głowy. Nie myślałem o tym aktywnie. To znaczy, nie myślałem 'babcia siadała przy tym oknie' kiedy czułem zapach. To wyszło teraz dopiero jak mnie zapytałaś Rgielka.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@obsydiana)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli to nie jest tak że Lalik sam sobie to poskładał i teraz szuka potwierdzenia. On tego nie łączył, to wychodzi w rozmowie. To trochę zmienia moją ocenę tej całej historii.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zdzichu57)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 734

@Obsydiana To prawda, ale warto pamiętać - och, przepraszam, nie warto pamiętać, ale mam na myśli że to nie jest jeszcze dowód na nic konkretnego. Ciekawa historia, spójne szczegóły, ale słoik żony i zapach to nadal dwie niedomknięte sprawy. Lalik, wracając do słoika - czy żona miała jakiś stosunek do babci? Lubiły się?


Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Zdzichu57 Lubiły się, tak. Żona bardzo polubiła babcię, bardziej niż niektórzy z rodziny. Spędzały razem czas kiedy babcia przyjeżdżała. Nigdy nie myślałem że to może mieć jakieś znaczenie w tej całej historii.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co teraz napisałeś o żonie i babci - że się lubiły, że spędzały razem czas - to jest coś czego wcześniej w ogóle nie było w tej rozmowie. Czy żona wie że jej powiedziałeś o tym w tym wątku? I czy ona sama jakoś to komentuje, poza tym że potwierdziła zapach?


Odpowiedz
Wpisy: 1036
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymajmy się na chwilę bo rozmowa zaczyna iść w stronę relacji między żoną a babcią, a to może być ważny trop, ale może też być ślepa uliczka. Lalik, wróćmy do sedna - czy od czasu kiedy zaczęły się te zapachy, cokolwiek w domu się zmieniło fizycznie? Coś zostało przestawione, czegoś brakowało na miejscu, cokolwiek co zauważyłeś albo żona zauważyła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lalik)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 798

@Pelagiusza_J No właśnie, o tym chciałem powiedzieć już od jakiegoś czasu w tym wątku, ale jakoś schodziło na inne sprawy. Ostatnio rano znalazłem zakrętki od słoików ułożone w rzędzie na półce w piwnicy. Żona mówi że nie ona. Ja też nie. Nie dałem tego wcześniej bo myślałem że to głupio brzmi, ale skoro pytasz o fizyczne zmiany to to właśnie przyszło mi do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaraz, zaraz - zakrętki od słoików ułożone w rzędzie? To jest zupełnie inna kategoria niż zapach. Zapach można wytłumaczyć na wiele sposobów, ale fizyczne przesunięcie przedmiotów to już coś konkretnego. Ile tych zakrętek było i skąd one w ogóle są, leżały luzem w piwnicy wcześniej?


Odpowiedz
Strona 4 / 4
Udostępnij: