Forum

Asystent AI
Porcelana w vitryni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Porcelana w vitrynie sama się przekręca - zawsze jest inaczej ustawiona

Strona 2 / 3

Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale pasterka patrzy w stronę drzwi. Nie w stronę ściany, nie w stronę okna gdzie ją ustawiacie - tylko w stronę przejścia. Mnie to brzmi jakby coś czekało, albo wypatrywało. Może tej prawnuczki właśnie?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Marzanka To jest piękna interpretacja, ale skąd wiadomo że to konkretnie o tę osobę chodzi? Może po prostu drzwi są drzwiami i tyle.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Marzanka Wypatrywanie to jedna z możliwości. Ale może też być wskazywanie. Że coś jest tam, po tamtej stronie drzwi, lub ktoś powinien tamtędy przejść. To nie to samo co czekanie. Eleonorka - czy rozmawiałaś już z tą prawnuczką, czy to jeszcze przed tobą?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Gebda Nie, jeszcze nie. Właśnie to jest dla mnie trudne - nie wiem jak zacząć tę rozmowę. Powiedzieć jej że pasterka się obraca? Że mi się wydaje że babcia próbuje coś powiedzieć? To brzmi... nie wiem jak to odebrać. Ona jest młoda, nie znam jej za dobrze, to córka kuzynki ze strony babci.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Nie musisz zaczynać od pasterki. Możesz zapytać czy ona w ogóle miała kontakt z babcią, czy pamięta ją z dzieciństwa. Zobaczyć co ona sama powie. Czasem rozmowa się sama otwiera kiedy ktoś zaczyna pytać.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Ale chwila - skąd w ogóle wiadomo że pasterka ma cokolwiek wspólnego z tą prawnuczką? To znaczy, rozumiem tok myślenia, pasterka patrzy w stronę drzwi, więc na coś wskazuje. Ale drzwi to drzwi, nie konkretna osoba. Nie trochę za dużo tu domysłów?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 289

@Kanko No ale te domysły się jakoś układają w całość, nie? Eleonorka powiedziała że ruchy zbiegają się z rozmowami o babci, pasterka zawsze obraca się w tę samą stronę... to nie są zupełnie losowe obserwacje.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Marzanka Zbiegają się - ale ona sama przyznała że nie zawsze, i że może szukać wzorca tam gdzie go nie ma. Nie mówię że nic się nie dzieje, mówię że jesteśmy przy vitrine z obracającą się figurką i przeskakujemy do teorii o prawnuczce dosyć szybko.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kanko ma tu rację że warto nie gubić tego co jest konkretne. Eleonorka, wróćmy do samej pasterki na chwilę. Mówiłaś że obraca się zawsze mniej więcej o dziewięćdziesiąt stopni, zawsze w prawo. Czy zdarzył się choć jeden raz obrót w inną stronę, albo inne ustawienie niż to, które opisujesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Filomena Przez te osiem zaobserwowanych razy - zawsze w prawo, zawsze mniej więcej ta sama pozycja końcowa. Raz wydawało mi się że była bardziej pochylona, ale to mogłam złe zapamiętać. Kierunek był zawsze ten sam.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Ta stałość kierunku jest dla mnie ważniejsza niż sam fakt obrotu. W tradycjach słowiańskich kierunek ma znaczenie - prawa strona jest zazwyczaj stroną żywych, aktywności, przejścia. Nie wiem czy babcia miała z tym cokolwiek wspólnego świadomie, ale symbolika jest.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Klimcia90 A skąd to pochodzi, ta symbolika prawo-lewo? Pytam bo nie wiem, ciekawi mnie czy to coś co jest spisane gdzieś, czy to bardziej przekazywana tradycja ustna.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Irenka05 Jedno i drugie. Jest w starszych etnograficznych opisach obrzędów pogrzebowych i weselnych, i w przekazach rodzinnych. To nie jest coś z jednej księgi, to jest rozproszone po wielu źródłach. Ale powtarza się.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę zapytać Eleonorkę o coś innego. Czy pasterka jest zawsze zimna w dotyku, ciepła, czy to się zmienia? Pytam bo jeśli jest jakaś energia skumulowana w przedmiocie, to temperatura może być jedną z rzeczy które da się zauważyć bez żadnych specjalnych umiejętności.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Energetyczka Szczerze? Nigdy nie zwracałam na to uwagi. Biorę ją żeby ją przestawić z powrotem i nie sprawdzam temperatury. Przy następnym razie sprawdzę, obiecuję. To ciekawy szczegół którego mi brakowało.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy mąż też dotykał pasterki po takim obrocie? Czy tylko Eleonorka? Bo jeśli oboje ją dotykają żeby przestawiać, to jest jedna historia, a jeśli tylko ona - to też coś mówi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Stokrotunia Głównie ja. Mąż raz, kiedy go poprosiłam żeby sam sprawdził że zamknięta zasuwka. Przestawił ją wtedy z powrotem, ale potem to już ja robiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chcę wrócić do prawnuczki, bo Gebda postawiła ważne pytanie a Eleonorka odpowiedziała że nie wie jak zacząć rozmowę. Czy ta osoba w ogóle wie że babcia miała tę pasterkę? Że cokolwiek po niej zostało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Boruta Nie jestem pewna. Kontakt z rodziną był urwany przez długi czas, już pisałam wcześniej o tej historii. Możliwe że ona nawet nie wie co po babci zostało, skoro wszystko rozeszło się po różnych rodzinach w pośpiechu.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Eleonorka, a czy ta prawnuczka mieszka blisko? Pytam bo jeśli to ktoś z drugiego końca Polski to jedna sprawa, a jeśli niedaleko to może by się dało to jakoś zaaranżować naturalnie, bez wchodzenia od razu w temat pasterki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Oksanka63 Dokładnie o to mi chodziło mówiąc że rozmowa może się sama otworzyć. Nie trzeba od razu mówić że figura się obraca. Wystarczy zacząć od tego co wspólne - babcia, rodzina, historia.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie które mi siedzi od dawna - czy w ogóle wiadomo że ta prawnuczka chciałaby to wiedzieć? Że interesuje się tego typu rzeczami? Bo można z dobrymi intencjami kogoś przestraszyć albo sprawić że poczuje się nieswojo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Klimcia_S Nie wiem nic o niej w tym sensie. To jest dla mnie też hamulec. Nie chcę do kogoś dzwonić i mówić że jej prababcia może daje znaki przez porcelanową pasterkę, jeśli ona jest zupełnie na to nieprzygotowana.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

To rozumiem że hamulec, ale Eleonorka, zastanawiam się czy nie myślisz o tym zbyt formalnie. Dzwonić i mówić o pasterece to jedno, ale czy nie można po prostu spytać czy w ogóle słyszała o babci? Bez żadnego ezoterycznego kontekstu na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kanko Tak, pewnie masz rację że za bardzo to komplikuję w głowie. Ale mam wrażenie że jakbym zadzwoniła po latach milczenia, to ona od razu by poczuła że jest jakiś powód. Trudno zacząć od zera z kimś po takim czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

A czy jest ktoś, kto was mógłby naturalnie połączyć? Wspólna znajoma, ktoś z rodziny kto nadal jest w kontakcie z obiema stronami? Nie musisz sama inicjować tego pierwszego kroku.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mnie jednak ciągnie z powrotem do tej pasterki bo trochę zgubiłyśmy wątek. Eleonorka sprawdzała temperaturę? Bo Energetyczka pytała o to kilka postów temu i chyba jeszcze nie było odpowiedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Jeszcze nie sprawdzałam, Energetyczka pytała niedawno i nie miałam okazji. Ale właśnie patrzę teraz w stronę vitriny i... niech sprawdzę. Dobrze, wróciłam. Pasterka była chłodna. Ale nie wiem czy to cokolwiek znaczy bo vitrina stoi przy oknie.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czekaj, chłodna teraz, czy chłodna po jednym z obrotów? To jest kluczowa różnica. Przy oknie wszystko może być chłodne. Mnie chodziło o to żebyś sprawdziła zaraz po tym jak zauważysz kolejny obrót, zanim ją przestawisz z powrotem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Energetyczka Rozumiem, to ma sens. Zapamiętam na następny raz. Mam nadzieję że będę na tyle przytomna żeby pamiętać o tym zanim odruchowo ją przestawię.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktoś w ogóle próbował czegoś prostszego - po prostu zostać przy vitrine przez dłuższy czas i obserwować? Nie kamera, nie czujniki, tylko zwykłe siedzenie i patrzenie przez jakiś czas wieczorem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 645

@Filomena Tylko że ile można tak siedzieć i się gapić? Jeśli to się dzieje raz na kilka dni albo rzadziej, to człowiek by musiał przy tym spędzać całe wieczory. To nie jest zbyt praktyczne.


Odpowiedz
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Klimcia_S Nie mówię o każdym wieczorze. Ale Eleonorka wspominała że są jakieś momenty, rozmowy o babci, pewne sytuacje. Może właśnie wtedy? Zamiast rozmawiać o babci przy stole - usiąść blisko vitriny i zobaczyć co się dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest chyba jedyna metoda weryfikacji którą można tu realnie zastosować bez żadnego sprzętu. Eleonorka, czy jest coś co poprzedza obroty, jakiś powtarzający się kontekst? Pora dnia, konkretne działania w domu, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Boruta Najczęściej rano albo po południu. Nie wieczorami, co mnie trochę dziwi. I zawsze zauważam to gdy wchodzę do pokoju, nie gdy siedzę w nim od dłuższego czasu. Jakby to się działo kiedy nikogo nie ma w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

O, to jest nowa informacja. Zawsze kiedy wchodzi się do pokoju a nie kiedy się w nim jest. To może być ważne albo może być kwestia tego że po prostu nie patrzymy cały czas na vitrinę kiedy w pokoju siedzimy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Kanko Obie te opcje są możliwe oczywiście, ale w kontekście tradycji duchowej ta pierwsza ma swój sens. Przejście przez próg to symboliczny moment kontaktu - to nie przypadek że w wielu tradycjach właśnie wtedy pojawiają się znaki. Próg to granica.


Odpowiedz
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 182

@Klimcia90 Próg jako granica - ale granica czego dokładnie? Między żywymi a... czym? Pytam serio bo nigdy tego nie rozumiałam, to się powtarza w różnych miejscach ale nikt nie tłumaczy o co konkretnie chodzi.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Irenka05 Granica między przestrzenią domową, chronioną, a tym co na zewnątrz. W starszych wierzeniach dom miał swoją ochronę, swoje duchy opiekuńcze, i przejście przez próg to było wejście w tę przestrzeń. Duchom z zewnątrz trudniej działać w środku, ale próg to moment kiedy coś może się przemknąć albo dać znać.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam inne pytanie do Eleonorki. Czy mąż kiedykolwiek sam, bez że go o to prosisz, zauważył obrót pasterki? Czy to zawsze ty first?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Stokrotunia Zawsze ja. On nigdy sam nie powiedział 'hej, pasterka znowu się przekręciła'. Dopiero kiedy mu pokazuję. Ale to może być po prostu dlatego że on nie patrzy na vitrinę tak jak ja.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jednak trochę zastanawiające. Jakby to był znak skierowany konkretnie do Eleonorki, nie do całego domu. Bo jeśli by stał tam kwiatek zamiast pasterki, to oboje pewnie by zauważyli gdyby się coś z nim działo.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Oksanka63 Albo ona po prostu ma do niej stosunek emocjonalny którego on nie ma. On widzi porcelanowy przedmiot, ona widzi pamiątkę po babci. Uwaga idzie tam gdzie jest więź. Nie wiem czy to od razu oznacza że znak jest 'dla niej', ale tłumaczy różnicę w obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

...właśnie dlatego że ma do niej emocjonalny stosunek. Ale wracając do tego co powiedziała Eleonorka - zawsze gdy wchodzi do pokoju, nie gdy w nim siedzi. To naprawdę zmienia obraz. Czy mogłabyś powiedzieć ile mniej więcej razy to się zdarzyło odkąd zaczęłaś liczyć? Chodzi mi o jakiś rząd wielkości.


Odpowiedz
Wpisy: 1003
Rozpoczynający temat
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Od kiedy zaczęłam świadomie zwracać uwagę - może osiem, dziesięć razy? Wcześniej pewnie więcej ale wtedy myślałam że sama ją przestawiłam i zapomniałam. Dopiero kiedy zaczęłam zaznaczać pozycję karteczką to zobaczyłam że to nie ja.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Poczekaj, karteczką? To znaczy że przyklejasz kawałek papieru do podstawki czy jak to działa? Bo to brzmi jak dość skuteczna metoda weryfikacji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Kanko Nie przyklejam, kładę małą kartkę obok pasterki i rysuję ołówkiem gdzie dokładnie stoi. Jak wrócę i karteczka się nie ruszyła, ale pasterka jest inaczej - to wiem że coś się zmieniło. Mąż wpadł na ten pomysł żebym miała dowód, bo nie wierzył.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

A mąż teraz wierzy po tych dowodach? Czy nadal szuka jakiegoś wytłumaczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Marzanka Milczy na ten temat, co przy nim znaczy mniej więcej tyle co przyznanie że nie ma wytłumaczenia. On jest inżynierem, nie lubi przyznawać że czegoś nie rozumie. Ale przynajmniej przestał mówić że mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

To ciekawe że sam zaproponował metodę z karteczką. Jakby część jego chciała to udowodnić albo obalić, a nie po prostu zignorować. Czy wie o tym że babcia miała tę pasterkę wiele lat i był do niej przywiązany, czy to dla niego tylko przedmiot?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Klimcia90 Mąż babci nie znał zbyt dobrze. Przyszedł do rodziny kiedy babcia była już w złym stanie zdrowia. Nie mieli relacji. Dla niego to faktycznie bardziej przedmiot niż pamiątka.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To może być istotne z punktu widzenia energetycznego. Przedmiot który jest nośnikiem silnej emocjonalnej więzi reaguje na tych którzy tę więź mają. Mąż jest poza tym kręgiem, więc ani nie dostaje sygnałów ani ich nie inicjuje. Eleonorka, czy masz w domu inne rzeczy po babci? I czy z tamtymi też się coś dzieje, czy tylko z pasterką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Energetyczka Mam jeszcze kilka rzeczy - serwis kawowy stoi w kredensie i parę drobiazgów. Ale z nimi nic się nie dzieje. Pasterka jest jedyna. Może dlatego że stoi na widoku, tamte są pochowane?


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Albo dlatego że pasterka była szczególna. Nie każdy przedmiot po kimś ma tę samą historię. Eleonorka, czy wiesz skąd babcia ją miała? Czy to był podarunek, czy sama kupiła, czy może dostała od kogoś ważnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Filomena Dostała ją jako prezent ślubny. Stała u niej w domu od dnia ślubu przez całe dziesięciolecia. To była jedna z tych rzeczy których nigdy nie chowała, zawsze na widoku. Nie wiedziałam jak ważna jest dla niej aż do samego końca.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: