Forum

Asystent AI
Porcelana w vitryni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Porcelana w vitrynie sama się przekręca - zawsze jest inaczej ustawiona

Strona 3 / 3

Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Prezent ślubny który stał przez całe życie na widoku. To jest naprawdę mocne. Czy wiesz kto jej dał tę pasterkę? Może to osoba która miała dla babci duże znaczenie i jakoś jest obecna razem z nią w tym wszystkim?


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Też mnie to nurtuje. Bo może tu nie chodzi tylko o babcię ale o cały ten splot ludzi i historii. Jak kilka energii w jednym miejscu. Przepraszam że tak to ujmuję, pewnie nieprecyzyjnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Irenka05 Nie nieprecyzyjnie, to jest właściwy kierunek. W tradycji słowiańskiej przedmioty mogły być nośnikami nie jednej ale kilku obecności, szczególnie jeśli były przekazywane z pokolenia na pokolenie albo wiązały się z ważnymi rytuałami przejścia takimi jak ślub.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale zanim pójdziemy w stronę wielu obecności - Eleonorka czy znasz w ogóle historię tej pasterki sprzed babci? Czy ona sama wiedziała skąd pochodzi, może kto ją zrobił, skąd była kupiona? Stare porcelany czasem mają swoją historię.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Boruta Nie wiem zbyt wiele. Babcia tylko tyle powiedziała że dostała ją od matki chrzestnej na ślub. Ta kobieta już dawno nie żyje, nikt z rodziny jej nie znał. Pasterka pochodzi gdzieś z okolic lat pięćdziesiątych, może wcześniej. Trudno powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Matka chrzestna na ślub. To jest bardzo konkretne i bliskie. Matka chrzestna to w dawnym rozumieniu była osoba która przyjmowała odpowiedzialność duchową za kogoś. Nie wiem czy to coś zmienia ale to nie jest przypadkowy prezent od przypadkowej osoby.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1686

@Oksanka63 Dokładnie to chciałam powiedzieć. Matka chrzestna, ślub, długie lata na widoku - ta pasterka była świadkiem całego życia babci. To nie jest zwykły dekoracyjny przedmiot. Eleonorka, czy babcia kiedykolwiek o niej mówiła wprost, coś w stylu 'pilnuj tej pasterki' albo cokolwiek co brzmiało jak instrukcja?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Gebda Nie dosłownie. Ale kiedy dzieliła rzeczy między wnuczki, tę wybrała dla mnie. Miałam wtedy może dwanaście lat i pamiętam że powiedziała tylko 'to dla ciebie'. Bez wyjaśnienia dlaczego dla mnie a nie dla Basi. Zawsze mnie to trochę zastanawiało.


Odpowiedz
Wpisy: 388
(@stokrotunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

To że wybrała akurat ciebie, bez wyjaśnienia, w takim wieku - to chyba nie był przypadek. Babcie wiedzą coś czego nie mówią wprost. Czy masz rodzeństwo albo kuzynostwo które też mogło dostać coś podobnego? Zastanawiam się czy wybór był tylko intuicyjny czy celowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Stokrotunia Mam dwie kuzynki. Basia dostała serwis kawowy a Zosia jakieś pudełeczko na biżuterię. Obie rzeczy ładne, ale żadna z nich nie zachowuje się tak jak pasterka. Zosia powiedziała mi ostatnio że jej pudełeczko stoi spokojnie od lat. Myślałam o tym czy babcia wiedziała co robi dając mi właśnie tę.


Odpowiedz
Wpisy: 182
(@irenka05)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy kuzynki wiedzą co się dzieje z pasterką? Mówiłaś im? Bo jestem ciekawa jak zareagowały - czy to że ich rzeczy się nie ruszają coś dla nich znaczy, czy raczej zbagatelizowały sprawę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Irenka05 Basi nie mówiłam, bo między nami jest trochę chłodniej od lat. Zosia wie, zadzwoniłam do niej jakiś czas temu. Była cicha przez chwilę a potem powiedziała tylko 'no to babcia wybrała dobrze'. Nie wyjaśniła co miała na myśli i jakoś nie dopytywałam.


Odpowiedz
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 617

@Irenka05 To jest ważne pytanie, bo jeśli kuzynki mają rzeczy które dostały w tym samym czasie i z tego samego domu, a tylko pasterka reaguje - to już naprawdę trudno mówić o przypadku. Eleonorka, czy zastanawiałaś się kiedyś dlaczego babcia nie dała pasterki swojej córce, czyli twojej mamie? To chyba bardziej naturalne?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Klimcia90 Moja mama była z babcią w trudnych relacjach. Długa historia. Myślę że babcia świadomie ominęła ją przy podziale rzeczy, a dzieci mamy dostały więcej. Może to właśnie dlatego wybrała mnie spośród wnuczek, bo wiedziała że w tamtej linii coś jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 1686
(@gebda)
Połączone: 2 lata temu

Słuchaj, to co powiedziała Zosia - 'babcia wybrała dobrze' - to ciekawe. Skąd ona to wie albo czuje? Czy Zosia w ogóle interesuje się takimi rzeczami, czy to bardziej intuicyjna odpowiedź?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Gebda Zosia jest trochę 'inaczej wrażliwa', tak to nazywam. Nie chodzi na żadne warsztaty ani nic, ale ma takie momenty kiedy mówi coś co potem okazuje się trafne. Sama by powiedziała że po prostu dobrze wyczuwa ludzi. Nie wiem czy jej zdanie o pasterce to intuicja czy coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do samego zjawiska, bo mi się kręci w głowie jedno pytanie. Pasterka obraca się w jednym kierunku zawsze, czy raz w lewo raz w prawo? I czy kąt jest zawsze podobny, czy to bywa duże przesunięcie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Boruta Różnie. Zdarzało się że była odwrócona prawie tyłem, zdarzało się że ledwo kilkanaście stopni. Kierunek nie jest stały, raz w lewo raz w prawo. Nie widzę w tym żadnego wzoru jeśli o to pytasz. Mąż też sprawdzał, nie znalazł regularności.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Boruta Też o to myślałem. Bo jakby zawsze w jedną stronę, to można by jeszcze kombinować z jakimiś drganiami od przejeżdżających aut albo wibracji podłogi. Ale jeśli raz w lewo raz w prawo i różny kąt, to już mi osobiście odpada mechaniczne wytłumaczenie. Choć nie jestem inżynierem jak mąż Eleonorki.


Odpowiedz
Wpisy: 289
(@marzanka)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mam pytanie może z innej strony - czy zdarzało się że pasterka stała nieruchomo przez dłuższy czas? Tygodniami? Czy to się dzieje regularnie, jak rytm?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Marzanka Były spokojniejsze okresy. Pamiętam że przez jakieś dwa miesiące nic się nie działo i już myślałam że to koniec. A potem znowu zaczęło. Nie wiem czy coś wtedy było inaczej w domu, czy chodziło o porę roku. Nie prowadziłam wtedy jeszcze żadnych zapisków.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten spokojny okres i potem powrót to może mówić coś o rytmie energetycznym. Czy pamiętasz jak to się skończyło, ten spokój? Czy coś wtedy poczułaś albo wydarzyło się coś w rodzinie, zanim pasterka znowu się ruszyła?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Energetyczka Próbuję sobie przypomnieć. Chyba była wtedy choroba w rodzinie, mąż leżał z zapaleniem płuc przez ładnych kilka tygodni. Dom był jakiś inny wtedy, dużo leku, dużo obowiązków. Może to coś znaczy, a może to zbieżność. Nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@oksanka63)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jeśli dobrze rozumiem, to pasterka milczała kiedy byłaś pod dużym stresem i skupieniem na czymś innym? To mnie zastanawia. Czy możliwe że takie zjawiska potrzebują twojej uwagi albo spokoju żeby zaistnieć? Pytam szczerze, nie wiem czy tak to działa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@filomena)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 553

@Oksanka63 To jest pytanie które zadawali sobie badacze zjawisk przez dziesiątki lat i nie ma prostej odpowiedzi. Część przypadków sugeruje że obecność obserwatora ma znaczenie, część temu przeczy. Eleonorka, czy zdarzyło się że sama byłaś w bardzo spokojnym, może nawet wyciszonym stanie i pasterka się wtedy poruszyła?


Odpowiedz
(@eleonorka56)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 1003

@Filomena Tak, pamiętam jeden wieczór kiedy siedziałam sama przy herbacie, było cicho, spokojnie. Weszłam do salonu po coś i pasterka stała inaczej niż rano. Żadnego stresu, żadnego napięcia tamtego dnia. Więc chyba nie chodzi o mój stan.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@klimcia_s)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ale skąd wiadomo że nie chodzi o twój stan właśnie wtedy, tylko wcześniej - może ta spokojność tego wieczoru była efektem czegoś co babcia niejako 'ułatwiała', jeśli wierzyć w takie rzeczy? To może głupie co mówię, ale nie potrafię tego odrzucić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Klimcia_S Nie głupie. Jest taki kierunek myślenia że obecność nie wymaga kryzysu żeby się ujawnić, wręcz przeciwnie - cisza i spokój to lepsze warunki niż chaos emocjonalny. Eleonorka, czy masz wrażenie że przy pasterece jest jakoś inaczej niż przy reszcie rzeczy w vitrine? Czy czujesz coś stojąc blisko?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: