Po. Zdecydowanie po. Wcześniej nic takiego nie czułem.
No to mamy jasną sekwencję. Szkatułka, otwarcie, zimno, korytarz w snach. To się wszystko łączy w jeden ciąg przyczynowo-skutkowy. Ta pani z klatki przekazała coś czego sama nie chciała trzymać, to jest dla mnie oczywiste.
Byłem raczej spokojny. Nie zmęczony specjalnie, nie pobudzony. Taki zwykły wieczór. Siedziałem i chyba po prostu sięgnąłem po szkatułkę z ciekawości, tak to pamiętam.
A co było w środku? Cały czas rozmawiamy o szkatułce ale chyba nikt nie zapytał wprost o zawartość. Były tam jakieś konkretne rzeczy?
Kilka drobiazgów. Mała figurka z kości albo czegoś podobnego, nie umiem określić materiału. Kawałek wstążki, ciemnoczerwona. I złożona kartka papieru z czymś zapisanym, ale po otworzeniu okazało się że to lista zakupów albo coś równie prozaicznego, nie pamiętam dokładnie co.
Wstążka była owinięta wokół figurki. Figurka to była... chyba postać ludzka, ale uproszczona, taka bez wyraźnych rysów. Mała, mieszcząca się w dłoni.
Figurka z kości lub podobnego materiału, owinięta czerwoną wstążką, trzymana przez lata w zamkniętej szkatułce. Ezoteryk, to jest coś o czym muszę powiedzieć wprost: to brzmi jak przedmiot intencji. Nie mówię że na pewno, ale ta konfiguracja nie wygląda jak dekoracja.
Ezoteryk, czy ta szkatułka jest teraz zamknięta, otwarta, gdzieś schowana? Bo mam wrażenie że to jest teraz ważniejsze niż dalsza analiza jej zawartości.
Szkatułka jest zamknięta i stoi w tym samym miejscu co wcześniej, na półce. Nie ruszałem jej od tamtego wieczoru. Szczerze to po tym co napisała Szeptucha trochę nie wiem co z nią zrobić. Znaczy, nie chcę wyrzucać cudzej rzeczy pochopnie, ale jednocześnie ta informacja o 'przedmiocie intencji' mnie niepokoi. Co to właściwie oznacza w praktyce?
Przez 'przedmiot intencji' rozumiem przedmiot, który był świadomie przygotowany z określonym celem. Niekoniecznie złym, to ważne zastrzeżenie. Czerwona wstążka i figurka mogą oznaczać różne rzeczy w zależności od tradycji. Ale to że były razem, owinięte, zamknięte i trzymane przez lata sugeruje że ktoś to celowo skomponował. Ezoteryk, a ta pani, która Ci to dała, jak wyglądała ta sytuacja? Czy ona coś mówiła przy przekazaniu szkatułki?
No właśnie, i to drugie jest moim zdaniem bardziej prawdopodobne. Ezoteryk, to naprawdę istotne co mówiła przy przekazaniu. Czy była jakaś konkretna instrukcja, sugestia, cokolwiek? Bo ludzie którzy chcą się pozbyć takich rzeczy często coś mówią przy oddawaniu, jakby chcieli przekazać razem jakieś wyjaśnienie.
Powiedziała tylko że to stare rzeczy i że nie ma po co tego trzymać. Coś w stylu że lepiej żeby ktoś miał niż żeby stało. Nie było żadnych specjalnych wskazówek. Wzięłam to za zwykły gest sąsiedzki, dlatego mnie to teraz zaskakuje.
Czyli de facto nie wiedziałeś co bierzesz i dlaczego ona to oddaje. Słuchajcie, ja rozumiem że ta sekwencja zdarzeń wydaje się podejrzana, ale czy nie jest równie możliwe że starsza pani po prostu porządkowała mieszkanie i oddała przypadkowe drobiazgi? Nie chcę burzyć tej teorii, ale po prostu próbuję zrozumieć na ile ta szkatułka jest centralnym punktem a na ile dopasowujemy fakty do wniosku.
Trudno mi to dokładnie opisać bo to bardzo szybko mija. Chyba przez klatkę? Albo od ramion w dół. Takie wrażenie jakby ktoś otworzył okno ale od środka, jeśli to ma jakiś sens. I zawsze jest to chwilowe, kilka sekund maksymalnie.
Od ramion w dół, to może być czakra serca i splotu słonecznego. Szczególnie jeśli zaczyna się gdzieś w okolicy ramion i opada. Ezoteryk, czy w tych momentach czujesz coś oprócz zimna? Jakieś napięcie, ucisk, zawroty głowy, cokolwiek?
Pora dnia może mieć znaczenie, ale nie przesadzałabym z tym wątkiem zanim Ezoteryk odpowie. Bo jeśli to się dzieje wyłącznie w nocy albo tuż przed snem, to jest inna rozmowa niż jeśli dzieje się w ciągu dnia. Ezoteryk, i wróćmy do wcześniejszego pytania, czy coś jeszcze czujesz oprócz tego zimna?
Raczej losowo, ale przyznam że częściej wieczorami zauważam. Trudno powiedzieć czy to dlatego że wtedy to częściej się zdarza, czy dlatego że wieczorami jestem spokojniejszy i bardziej to wyłapuję. Do pytania o inne odczucia, raz albo dwa razy było coś jakby zapach. Trudny do opisania, trochę jak stary papier albo drewno.
Czekajcie, bo zapomnieliśmy o wątku ze snami. Był korytarz, tak? Ezoteryk, czy w tych snach z korytarzem też był jakiś zapach albo temperatura? Wiem że to brzmi dziwnie, ale niektórzy ludzie doświadczają wrażeń sensorycznych we śnie bardzo konkretnie.
Dobry punkt z tymi snami. Ja bym tu też sprawdziła czy w snach pojawia się jakaś postać, bo figurka z szkatułki to wizerunek ludzkiej postaci i jeśli teraz we snie też pojawia się jakaś sylwetka albo zarys, to można by to połączyć. Ezoteryk, czy w tym korytarzu byłeś sam czy było tam coś jeszcze?
To że nigdy nie dochodzisz do końca korytarza jest znaczące. W tarot mamy karty które pokazują drogę bez celu, zawieszone między jednym a drugim, i to zawsze oznacza że coś czeka na rozwiązanie. Mam wrażenie że ta cała sytuacja jest w takim zawieszeniu i dopóki nie podejmiesz jakiejś decyzji co do szkatułki, to będzie trwać.
Wracam do pytania Baska_T o to zawieszenie. Masz rację że coś czeka na rozwiązanie, ale nie wiem co dokładnie. Jakby ktoś zapukał i czekał aż otworzę, tylko że ja nie wiem do jakich drzwi podejść. To zimno też tak trochę działa, przychodzi i znika, jakby przypominało że jest, ale nic więcej nie robi.
Zawieszenie między jednym a drugim to jedno, ale mnie bardziej interesuje ta sekwencja. Najpierw figurka, potem zimno, potem zapachy, potem sny z korytarzem. Ezoteryk, czy próbowałeś kiedyś po prostu usiąść przy tej szkatułce i pobyć z nią chwilę świadomie, bez żadnego rytuału, po prostu w ciszy? Nie żeby coś robić, tylko żeby zobaczyć co się pojawia.
Stoi na półce w salonie, na widoku. Nie ukrywałem jej bo nie przywiązywałem do niej szczególnej wagi do tej pory. Przy niej siedzieć to nie robiłem. Szczerze mówiąc trochę mnie to teraz lekko niepokoi, choć nie wiem czy mam powody.
A czy to zimno pojawia się najczęściej gdy jesteś w pobliżu tej półki? Bo jeśli tak, to może jednak związek z szkatułą jest bardziej bezpośredni niż myślisz. Albo raczej z tym co w środku.
Lewa strona ciała jest w wielu tradycjach traktowana jako strona recepcji, ta która odbiera, nie wysyła. To nie jest reguła bez wyjątków, ale jeśli to konsekwentnie lewa strona, to ma inne znaczenie niż prawa. Romcia03, co ty na to z perspektywy czakr?
Słuchajcie, a nikt nie zwrócił uwagi na jedno. Ezoteryk mówił wcześniej że zimno i zapach starego drewna pojawiają się razem, a teraz mówimy o korytarzu we śnie. Czy w tym korytarzu było okno albo jakieś źródło zimna? Czasem szczegóły ze snów które wydają się nieistotne okazują się jednak czymś.
Ciemny, ale nie czarny, takie szarawe światło. Ściany drewniane albo coś w tym stylu. I tak, teraz jak o tym myślę, to chyba było chłodno. Ale nie wiem czy to nie jest efekt tego że teraz o tym rozmawiam i mój mózg to dokłada. Naprawdę nie chcę konfabulować.
