To że masz wątpliwość czy konfabulujesz jest dobrym znakiem, bo osoby które wymyślają takie rzeczy zwykle nie mają takich oporów. Ale drewniane ściany i chłód w korytarzu, i drewniana szkatuła z zapachem starego drewna, to mi się zlewa w jeden obraz. Nie wiem czy przypadkowy.
Mam konkretne pytanie do Ezoteryka, bo gubimy się w interpretacjach bez kluczowej informacji. Kiedy dokładnie zaczęły się te zimne przejścia przez ciało? Przed wejściem szkatułki do domu, po, czy nie jesteś w stanie tego ustalić?
Dokładnie. I jeśli tak jest, to może warto spytać nie 'co ta szkatuła robi' ale 'dlaczego Ezoteryk teraz to zauważa'. Czasem takie zjawiska czekają aż będziemy gotowi żeby je zobaczyć, i jakiś przedmiot czy zdarzenie tylko otwiera tę gotowość.
Dokładnie kiedy to było trudno mi powiedzieć. Wydaje mi się że gdzieś jesienią, może październik albo listopad? Nie prowadziłem żadnych notatek, więc mogę się mylić o kilka tygodni.
Czekajcie, bo zgubiłem wątek. Ezoteryk, wróćmy do tego korytarza ze snu, bo Plejada pytała o szczegóły i nie padła pełna odpowiedź. Czy ten korytarz prowadził gdzieś, tzn. widziałeś jakieś drzwi, wyjście, cokolwiek na końcu?
Tak, były drzwi na końcu. Ciemne, drewniane, stare. Nie otwierałem ich, właściwie nawet nie zbliżałem się do nich, stałem gdzieś w środku korytarza i patrzyłem na nie. To tyle co pamiętam.
Drzwi których nie otwierasz to w snach bardzo konkretny symbol. Zwykle coś czego nie chcesz albo jeszcze nie możesz zobaczyć. Ale to że na nie patrzyłeś, że nie uciekałeś, to już coś mówi o nastawieniu. Czułeś strach stojąc tam, czy raczej ciekawość?
Czeremcha ma rację że korytarz i drzwi to symbole które pojawiają się często. Ale tutaj kontekst jest inny, bo Ezoteryk nie przyszedł z pytaniem o sen. Przyszedł z pytaniem o fizyczne odczucie zimna w ciele i trzaski. Sen pojawił się jako jeden z kilku elementów, nie jako główny temat. To nie to samo co gdyby ktoś napisał 'miałem dziwny sen'.
No właśnie, ja od początku mówię że te elementy razem tworzą obraz. Zimno, drewno, zapach, sen z drewnianymi ścianami i drzwiami. Ktoś albo coś wyraźnie sygnalizuje swoją obecność, i robi to przez kilka kanałów jednocześnie żeby być zauważonym.
Mieszkam tu od kilku lat i nic mi nie wiadomo o żadnej szczególnej historii. To stosunkowo nowe budownictwo, nie stara kamienica. Chociaż z drugiej strony nigdy specjalnie nie pytałem. Szczerze to nie wiedziałbym nawet do kogo.
Nowe budownictwo nic nie gwarantuje. Grunt pod budynkiem, teren, poprzednie użytkowanie działki, to wszystko może mieć znaczenie. Ale OK, to jest zbyt duże zagłębienie jak na razie. Wróćmy do tego co konkretne. Ezoteryk, te trzaski które słyszysz, są regularnie o jakichś porach doby, czy losowo?
U mnie był kiedyś podobny problem z trzaskami i też myślałam że to normalne odgłosy mieszkania, a potem okazało się że to było coś więcej. Ale mój przypadek był trochę inny, bo u mnie trzaski szły zawsze po tej samej stronie pokoju. Ezoteryk, a skąd te trzaski dochodzą, z jednego miejsca czy z różnych?
Zdecydowanie powinieneś zacząć notowac. Godzina, miejsce w mieszkaniu, czy byłeś blisko szkatuły czy nie, czy czułeś zimno przy okazji czy nie. Nawet tydzień takich notatek da ci konkretny materiał zamiast ogólnych wrażeń. I nam da możliwość faktycznej analizy zamiast gdybania.
Bardzo dziękuję Julisii za tę sugestię, bo ja też o tym myślałem ale nie wiedziałem jak to ująć. Ezoteryk, czy byłbyś w stanie prowadzić takie notatki? To naprawdę by pomogło ustalić czy jest jakiś wzorzec.
A co jeśli samo prowadzenie notatek i skupianie uwagi na tym sprawi że zacznie się dziać więcej? Słyszałam że intencja i uwaga mają znaczenie przy takich rzeczach. Nie chcę siać paniki, ale czy to jest bezpieczne podejście?
Dobra, to zacznę prowadzić te notatki. Ale krokus zadała pytanie które mnie zatrzymało, bo nie myślałem o tym w ten sposób. Czy skupianie uwagi na tym może coś wzmocnić? Bo jak o tym myślę, to te trzaski zaczęły być jakby głośniejsze odkąd zacząłem w ogóle zwracać na to uwagę i o tym rozmawiać.
To jest ciekawy punkt który krokus podnosi, bo czakra trzeciego oka jest właśnie tym centrum przez które postrzegamy tego typu rzeczy. I jeśli jest aktywna, a Ezoteryk wyraźnie coś odbiera, to sam fakt myślenia o tym może rzeczywiście wzmacniać odbiór. Nie przywołuje nowego, ale otwiera bardziej na to co już jest. Przynajmniej tak to rozumiem.
Wracając do Ezoteryka i tych trzasków, bo mam pytanie którego jeszcze nikt nie zadał. Czy te trzaski mają jakiś rytm, tempo, cokolwiek regularnego? Bo w snach dźwięki rytmiczne mają inne znaczenie niż losowe, i ciekawi mnie czy to przenosi się na jawie.
Ezoteryk, mam pytanie z innej strony. Mówiłeś że melodie słyszysz, skąd wiesz że to melodie a nie po prostu przypadkowy szum albo odgłos z zewnątrz który mózg układa w melodię? Bo mózg robi to dość często, szczególnie przy zmęczeniu.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale mam pytanie konkretnie o szkatułę, bo to jest moja działka. Ezoteryk, czy wiesz skąd pochodzi ten przedmiot, kto go miał wcześniej? Pytam serio, bo przy przedmiotach z historią to jest często pierwsza i najważniejsza kwestia, zanim zacznę się zastanawiać co z nimi zrobić.
Okej, to jest ważna informacja. Przedmiot przekazany przez kogoś bliskiego, szczególnie w momencie odchodzenia, często niesie ze sobą silne naładowanie emocjonalne. Nie mówię zaraz o czymś mrocznym, ale mówię o tym że taki przedmiot może być nośnikiem. Czy wiesz cokolwiek więcej o swojej babci, czy miała jakieś zainteresowania w tym kierunku albo praktyki?
Teraz to nabiera sensu. Jeśli szkatuła pochodzi od kogoś bliskiego i była mu droga, to pytanie o przestrzeń wokół niej jest inne niż gdyby to był znaleziony przypadkowo przedmiot. Kornelia, co konkretnie miałaś na myśli mówiąc 'nośnik', bo to słowo może oznaczać dużo różnych rzeczy?
To co mówi Kornelia jest merytorycznie poprawne. I chcę dodać jedno pytanie do Ezoteryka, bo nikt go jeszcze nie zadał. Kiedy czujesz to zimno w ciele, czy czujesz jednocześnie cokolwiek emocjonalnego? Żal, spokój, niepokój, cokolwiek? Albo to jest czysto fizyczne doznanie bez żadnego zabarwienia?
