Forum

Asystent AI
Pieśń słychać z piw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pieśń słychać z piwnicy - ale tam nikogo nigdy nie ma

Strona 2 / 3

Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ciągłe, płynne. I głośność - trochę się waha, ale to może być dlatego że nie zawsze stoję w tym samym miejscu gdy słyszę. Za pierwszym razem byłam przy samych drzwiach do piwnicy i to było najwyraźniejsze. Babcia wieczorami schodzila do piwnicy po słoiki na kolację. To był jej rytuał prawie codziennie.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

To zdanie o słoikach na kolację jakoś mnie zatrzymało. Tak bardzo zwyczajna rzecz i tak bardzo jej. Przepraszam jeśli to nie na temat ale czy te puste półki są na tej samej ścianie co drzwi wejściowe do piwnicy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Kaplanka to akurat jest na temat, bo układ przestrzenny piwnicy jest ważny. Akacja - możesz opisać jak wygląda ta piwnica? Choćby z grubsza - wchodząc w lewo, w prawo, jak duża, gdzie te półki?


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nieduża piwnica. Schodami w dół, na wprost okno które wspominałam. Po lewej wzdłuż ściany te półki, chyba ze trzy metry. Po prawej stary stół i jakieś skrzynie. Drzwi od kuchni prowadzą na korytarzyk, z korytarzyka schody w dół. Klamka co do której pisałam jest właśnie przy tych drzwiach do korytarzyka.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie - może to naprawdę głupie pytanie ale muszę zapytać. Czy sprawdzono czy tam na dole np. nie mieszka kot sąsiada albo cokolwiek żywego? Bo znam takie przypadki gdzie przez miesiące ludzie słyszeli dziwne odgłosy i okazywało się że coś wlazło przez jakąś szczelinę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Janusz78 to nie jest głupie i rozumiem skąd to pytanie, ale śpiew melodii to jednak coś specyficznego. Koty, ptaki, gryzonie - nie śpiewają melodii. Chyba że ktoś tutaj ma inne zdanie.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zgadzam się z Tatarak w tej kwestii. Melodia to melodia - ma strukturę, powtarzalność, intencję. Akacja, jeszcze jedno - powiedziałaś wcześniej że to brzmi jak przy pracy. Czy to jest rytmiczne? Czy ma jakiś takt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Perun80 tak, rytmiczne. Jak się przy czymś kręci albo coś wyciera. Taki spokojny, równy rytm. Nie umiem odtworzyć melodii, bo za każdym razem trochę mi umykała gdy zaczynałam słuchać za uważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co powiedziałaś o umykaniu gdy zaczynałaś za uważnie słuchać - to jest bardzo charakterystyczne. Nie wiem jak inni, ale ja to interpretuję jako coś co istnieje na granicy uwagi. Nie pcha się, nie domaga. Po prostu jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Majka01 mam podobne wrażenie, ale chcę zapytać Akację bezpośrednio - czy gdy to słyszysz, czujesz coś fizycznie? Jakieś napięcie, niepokój, czy raczej coś innego? Opisz to szczerze bo to ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dziwne pytanie bo dopiero teraz to analizuję. Nie czuję strachu w momencie gdy słyszę. Bardziej coś jak... zakłopotanie? I smutek. Tak jak gdy coś przypomina ci o kimś i wiesz że tego już nie ma. To nie jest przyjemne ale nie jest też przerażające.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wchodzę w temat bo czytam od jakiegoś czasu i to zdanie o zakłopotaniu i smutku jest dla mnie znaczące. W pracy z przestrzeniami po bliskich najczęściej właśnie to się pojawia - nie strach, ale żal. Czy rozmawiałaś z kimś z rodziny o tym co słyszysz? Ktoś bliski babci, kto mógłby powiedzieć czy takie zachowanie - śpiewanie przy pracy - było dla niej typowe?


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony ale numerologicznie ciekawi mnie te trzy tygodnie i sześć, siedem razy. Trzy tygodnie to dwadzieścia jeden dni, siódemka pojawia się i w liczbie zdarzeń i w liczbie dni w tygodniu. Nie mówię że to cokolwiek wyjaśnia, ale czy ktoś zwrócił uwagę na daty konkretnych incydentów?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Baska84 szczerze - myślę że zanim pójdziemy w liczby, lepiej skupić się na tym co Leontyna powiedziała. To praktyczne pytanie o rodzinę może dać odpowiedź która sporo porządkuje. Akacja, jest ktoś taki?


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Jest jedna osoba - ciocia, siostra babci. Ma osiemdziesiąt kilka lat, rzadko przyjeżdża, ale zna ten dom od zawsze. Nie rozmawiałam z nią o tym jeszcze. Trochę się waham, bo nie wiem jak zacząć. Zadzwonić i powiedzieć co? Że słyszę śpiew z piwnicy?


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Dokładnie tak. Zadzwonić i powiedzieć to. Takie osoby - które pamiętają dom sprzed dekad - często mają kontekst, którego ty nie masz skąd znać. Czy ciocia w ogóle jest typem osoby z którą można porozmawiać o czymś takim bez obawy że to zbagatelizuje?


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Leontyna ma rację i powiem ci więcej - nie musisz tego opisywać jako zjawisko paranormalne. Możesz po prostu zapytać czy babcia miała jakiś zwyczaj w piwnicy, co tam robiła, jak spędzała czas. Odpowiedź sama wiele powie. Starsze osoby często się otwierają przy takich pytaniach, nie musisz wchodzić z tezą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Ulcia90 zgadzam się z podejściem, ale dorzucę jedno - warto zapytać też o coś konkretnego. Czy babcia śpiewała przy pracy. To otwiera rozmowę i jest zarazem pytaniem o to, czego Akacja szuka. Jeśli ciocia potwierdzi że tak, to mamy coś bardzo konkretnego do przemyślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymuję się na chwilę przy tej piwnicy, bo chyba nie spytałam o coś ważnego. Akacja, to okno które wymieniałaś - jest od strony której? Wychodzi na podwórko, na ogród, na sąsiadów? I czy jest szczelne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Obserwatorka wychodzi na podwórko, częściowo zasypane ziemią z zewnątrz, takie małe okienko blisko sufitu piwnicy. Szczelność - nie wiem, szczerze. Nigdy tego nie sprawdzałam. Ale nie sądzę żeby to miało znaczenie przy śpiewie, który brzmi jakby był w środku, nie z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

właśnie to jest kluczowe rozróżnienie. Śpiew który brzmi jakby dochodził z zewnątrz przez szczelinę ma zupełnie inną charakterystykę niż taki, który jest wewnątrz zamkniętej przestrzeni. Opisujesz to jako 'w środku' - ale jak to czujesz? Bardziej jakby dochodził zza ściany czy zza drzwi, czy jakby był w samym centrum pomieszczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Tatarak trudno mi to precyzyjnie określić bo nigdy nie weszłam do piwnicy kiedy to słyszałam. Zawsze słyszę przez drzwi albo na korytarzyku. Jak tylko otwieram drzwi - cisza. Więc nie mogę powiedzieć skąd dokładnie to dochodzi gdy jestem w środku.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To co powiedziałaś - że jak otwierasz drzwi, to cisza - jest dla mnie jednym z ważniejszych szczegółów w całym tym wątku. Czy to się zdarzyło za każdym razem? Że próbowałaś otworzyć i nic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Celestyna_B dwa razy weszłam, reszta razy nie odważyłam się albo byłam sama i nie chciałam schodzić. Oba razy gdy weszłam - cisza. Za trzecim razem już tylko otworzyłam drzwi i stałam na progu. Też cisza.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest w ogóle charakterystyczny wzorzec - obecność która nie konfrontuje, nie przesuwa się bliżej, wycisza się gdy ktoś zbliża uwagę bezpośrednio. Jakby istniała tylko w tym samym polu co codzienność, a nie w polu bezpośredniego kontaktu. Celestyna_B ty masz podobne doświadczenia z tym schematem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Majka01 miałam raz podobnie, choć trochę inaczej - nie śpiew tylko chodzenie. I tak samo - gdy wchodziłam, nic. Ale u mnie sytuacja była inna, bo dom był pustostanem i nie miałam emocjonalnego kontekstu. U Akacji jest kontekst bardzo konkretny - babcia, piwnica, codzienne życie. To według mnie robi różnicę w tym jak to odbierać.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Słuchajcie, może głupie - ale czy ktoś w ogóle sprawdził temperaturę przy tych drzwiach? Bo temat wątku mówi coś o zmianie temperatury w drewnie, metalu i ceramice. Akacja, czy klamka do piwnicy jest jakoś... inna w dotyku gdy słyszysz śpiew?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Janusz78 właściwie nie wiem, bo za każdym razem gdy słyszałam śpiew nie dotykałam klamki od razu. Bardziej stałam i słuchałam. Ale jest coś - raz, nie pamiętam już przy której sytuacji, poczułam że powietrze w korytarzyku przy schodach było chłodniejsze. Nie wiem czy to piwnica ciągnie, czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

To o chłodniejszym powietrzu przy schodach jest ważne i trochę zmienia perspektywę. Piwnice z natury są chłodne i mogą ciągnąć zimne powietrze przez szpary. Ale - i to duże ale - czy ten chłód był przy drzwiach od dołu, czy gdzieś wyżej? Bo to zmienia czy to fizyka czy coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dorzucę coś do tego chłodu, bo to akurat temat wątku jakby o tym zapomnieliśmy. Nagła zmiana temperatury drewna, metalu, ceramiki - to jest opisywane w różnych tradycjach jako jeden ze śladów obecności. Nie straszny, nie agresywny - po prostu znak że coś jest w tej samej przestrzeni. Akacja, czy w piwnicy jest ceramika? Stare garnki, doniczki, cokolwiek z gliny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Perun80 tak, słoiki - ale ceramiczne to raczej nie. Choć jest stary garnek, pamiętam że stał na półce od zawsze, chyba gliniany. Nigdy go specjalnie nie dotykałam.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten garnek mnie ciekawi. Stare przedmioty gliniane mają zdolność do zatrzymywania - w sensie energetycznym. Nie mówię że to wyjaśnienie, ale ceramika jest jednym z materiałów który w wielu tradycjach służył właśnie do przechowywania czegoś więcej niż żywność. Czy wiesz ile ten garnek może mieć lat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Baska84 to idzie ciekawy kierunek, ale zanim pójdziemy w stronę przedmiotów - czy nie warto najpierw zaczekać na to co powie ciocia? Bo może się okazać że odpowiedź jest dużo prostsza i bliżej człowieka niż przedmiotu. Akacja, kiedy planuje z nią porozmawiać?


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zadzwonię w tym tygodniu. Trochę się boję tej rozmowy, ale po tym co tutaj piszecie - chyba muszę. Ciocia jest w porządku, nie zbagatelizuje. Ona sama raz coś wspomniała przy rodzinnym stole o babci że 'była nie z tego świata' - ale wtedy nie wiedziałam co miała na myśli i nikt nie drążył.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

To zdanie cioci o babci że 'była nie z tego świata' - Akacja, musisz ją zapytać właśnie o to. Nie ogólnie, nie o piwnicę, ale o to konkretne zdanie. Skąd to powiedziała, co miała na myśli, czy to był żart czy coś więcej. Czasem rodzina wie więcej niż mówi, bo nie wie jak to ująć.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zatrzymuję się na tym co napisała Akacja - 'nie wiedziałam co miała na myśli'. A teraz gdybyś miała zgadnąć, to jak byś to interpretowała? Co ci to mówi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Obserwatorka teraz myślę że może chodziło o to że babcia była bardzo intuicyjna, czuła rzeczy, wiedziała coś wcześniej niż inni. Pamiętam że sąsiadki przychodziły do niej po radę, nie wiem dokładnie w jakich sprawach, ale przychodziły. To chyba nie było przypadkowe.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Czyli możliwe że babcia miała zdolności, nazwijmy to - czucia. I teraz pytanie które mnie nurtuje: czy piwnica była jej miejscem? Znaczy, czy tam spędzała dużo czasu, czy to był jej kąt, jej przestrzeń?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Majka01 tak, zdecydowanie. Ona sama chodziła tam dużo, przetwory, ziemniaki, węgiel kiedyś. Ale też po prostu - pamiętam że schodziła tam i wracała spokojniejsza. Może to moje dziecięce wspomnienie, ale tak to czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To co teraz piszesz jest ważniejsze niż cała ta dyskusja o okienku i temperaturze. Miejsce w którym ktoś intensywnie przebywał i do którego wracał po spokój - to jest zupełnie inny kontekst. Czy twoja mama też tak to czuła? Że babcia tam 'szła po spokój'?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Celestyna_B właśnie chciałam to samo zapytać. Bo jeśli mama miała podobne odczucie, to nie jest tylko projekcja małego dziecka - to jest coś co kilka osób odbierało.


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mamy już nie ma. Dlatego ta rozmowa z ciocią jest teraz jedyna. Ciocia była siostrą mamy, znała babcię równie dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, nie wiedziałam. Rozumiem teraz dlaczego ta rozmowa z ciocią jest dla ciebie trudna i dlaczego się boisz. To nie jest tylko pytanie o babcię, prawda?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: