Forum

Asystent AI
Pieśń słychać z piw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pieśń słychać z piwnicy - ale tam nikogo nigdy nie ma

Strona 3 / 3

Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Akacja opisuje - piwnica jako miejsce powrotu do spokoju, babcia z intuicją, sąsiadki przychodzące po radę - to mi układa się w pewien obraz. Niekoniecznie nadprzyrodzony w sensie filmowym, ale... głęboko zakorzeniony. Czy ktoś wie czy babcia miała jakiś konkretny rytuał, cokolwiek powtarzalnego co robiła?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Baska84 pytasz o rytuał, ale może zacznijmy od prostszego - czy babcia śpiewała w codziennym życiu? Nie jako rytuał, po prostu przy pracy, przy gotowaniu. Akacja, czy masz jakieś takie wspomnienie?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Perun80 tak. Śpiewała przy gotowaniu na pewno, pamiętam to. Stare pieśni, nie znam nazw, ale takie... powolne. Nie były to piosenki z radia. Jedna miała w sobie coś co kojarzyło mi się z wodą, takie płynące.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Czyli śpiewała w domu i może śpiewała w piwnicy też. To by tłumaczyło dlaczego właśnie stamtąd to słyszysz, nie? Jakby echo wspomnienia, czy jak to nazwać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Janusz78 echo wspomnienia to dobry termin, chociaż w różnych tradycjach mówi się na to inaczej. Ale sens podobny - miejsce które przechowuje. Nie zawsze trzeba szukać czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam jednak pytanie do Leontyny i Perun80, bo oboje macie wiedzę której mi brakuje - czy są tradycje słowiańskie które mówią wprost o takim przechowywaniu przez ziemię, przez piwnicę? Bo to jest przestrzeń pod ziemią, a to nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Tadek97 jest i to silne. Piwnica, ziemianka, przestrzeń pod progiem - to wszystko były miejsca graniczne. Nie całkiem świat żywych, nie całkiem świat przodków. Coś pomiędzy. Dlatego wiele obrzędów związanych z przodkami działo się właśnie przy ziemi, pod ziemią, w piwnicy. To nie jest przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@kaplanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i teraz to zdanie Perun80 mnie zatrzymało. Przestrzeń graniczna - czy to znaczy że Akacja może po prostu mieszkać blisko czegoś co jest normalną częścią tego domu, a nie czymś strasznym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 575

@Kaplanka właśnie o to chodzi. Nikt tutaj nie mówił że to jest straszne. To jest raczej... obecność. Coś co zostało. Czy Akacja sama się boi, czy bardziej nie wie co z tym zrobić?


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Bardziej nie wiem co z tym zrobić. Strach był na początku, teraz jest inaczej. Jak się osłucham z tym wątkiem i z tym co tu piszecie, to mam wrażenie że ten śpiew nie chce mi nic złego. Po prostu jest. Ale to jest właśnie dziwne - bo co to znaczy 'po prostu jest'?


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dobre pytanie i myślę że odpowiedź przyjdzie po rozmowie z ciocią. Napiszesz nam jak pójdzie? Bo ten wątek jest otwarty i myślę że nie tylko ja chcę wiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 455
Rozpoczynający temat
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Napisałam do cioci. Nie zadzwoniłam, napisałam, bo bałam się że przez telefon się posypię. Odpisała krótko, że tak, pogadamy, ale nie w wiadomościach. Więc jeszcze chwila. A tymczasem ostatniej nocy znowu coś słyszałam. Nie pieśń tym razem, raczej... coś jakby przesuwanie. Jeden raz. Cisza. I po wszystkim. Nie wiem czy to związane czy już sobie dobieram dźwięki bo jestem wyczulona.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To przesuwanie - czy bardziej od dołu, z kierunku piwnicy, czy z zewnątrz? I o której to było, pamiętasz mniej więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Obserwatorka zdecydowanie od dołu. Byłam już w łóżku, więc godzina późna, może druga w nocy. Jeden dźwięk, jakby coś ciężkiego przesunięto po podłodze o kilka centymetrów. Potem zero.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeden dźwięk w nocy to może być dosłownie wszystko - termiczne kurczenie się drewna, cokolwiek. Ale połączone z tym co wcześniej opisywałaś, rozumiem że nie jest łatwo to zbagatelizować. Jak się czułaś po tym? Nie pytam o racjonalne wytłumaczenie, pytam o odczucie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Celestyna_B nie poczułam strachu. Powiedziałabym że byłam spokojna, co samo w sobie jest dziwne bo raczej jestem osobą która się przestrasza przy byle czym. Leżałam i czekałam czy będzie coś więcej. Nie było. Zasnęłam chyba po kwadransie.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Spokój przy dźwiękach które powinny niepokoić - to się pojawiło tu już wcześniej. Akacja, czy ty masz wrażenie że ten spokój przychodzi z zewnątrz, że coś cię uspokaja, czy że po prostu już nie jesteś taka spięta jak na początku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Tatarak szczere pytanie i nie wiem jak szczerze odpowiedzieć. Myślę że trochę obu. Oswoiłam się, tak. Ale jest coś w tej piwnicy, kiedy tam stoję, że oddech mi się spowalnia sam z siebie. Nie wiem skąd to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz z oddechem to nie jest bez znaczenia. Ciało reaguje zanim głowa zdąży pomyśleć. Leontyna, ty masz więcej doświadczenia - czy to że ciało się uspokaja w takim miejscu to dobry znak, zły znak, czy po prostu neutralny?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Majka01 zależy od kontekstu, nie ma jednej odpowiedzi. Jeśli spokój jest autentyczny, nie ogłupiający, jeśli człowiek jest przytomny i obecny - to zazwyczaj nie jest znak ostrzegawczy. Inaczej jest kiedy ktoś czuje coś w rodzaju otępienia, niechęci do wyjścia, zagubienia. Akacja, to jak u ciebie?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Leontyna przytomna jestem. Nie mam problemu z wyjściem, nie zostaje tam dłużej niż potrzebuję. To raczej jak... głęboki oddech który bierzesz w środku lasu. Nie zostaje się w lesie na zawsze dlatego że tam dobrze, ale moment jest dobry.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ten obraz z lasem jest ciekawy bo to też jest przestrzeń graniczna w wielu tradycjach. Ale wracając do piwnicy - to przesuwanie w nocy, jednorazowe. Czy w piwnicy są jakieś duże przedmioty, słoiki na półkach, coś co mogłoby się samo przesunąć przy zmianie temperatury lub wilgoci?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 262

@Perun80 a temperatura może naprawdę przesunąć słoik? Serio pytam, nie kpię. Myślałem że to tylko mit.


Odpowiedz
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Janusz78 nie sam słoik, ale rozszerzanie się materiałów przy zmianie temperatury jest realne. Drewniany regał może pracować, półka może się napiąć i puścić z charakterystycznym dźwiękiem. To nie wyjaśnia wszystkiego co Akacja opisuje, ale dźwięk przesuwania raz w nocy - tego bym nie odcinał od fizyki od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 417
(@baska84)
Połączone: 2 miesiące temu

No ale tu jest właśnie ten tytuł wątku - drewno, metal, ceramika i zmiana temperatury. Akacja, czy ty kiedyś sprawdzałaś temperaturę w tej piwnicy termometrem? Albo chociaż ręką - czy jest tam wyraźnie chłodniej niż w reszcie domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Baska84 chłodniej jest zawsze, to norma dla piwnicy. Ale jest jeden moment który mnie zastanawia - czasem kiedy schodzę po schodach czuję że powietrze jest jakby gęstsze, nie zimniejsze, ale inne. Nie wiem jak to nazwać inaczej. Nie każdy raz, ale bywa.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

To poczucie gęstszego powietrza - czy to tylko przy schodach, czy też głębiej w środku? I czy to jest zanim wejdziesz w całości, na granicy, czy dopiero w środku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Ulcia90 przy schodach, wyraźnie. Jakby próg. Potem w środku już normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Próg. To słowo pada tu nie pierwszy raz. Perun80 wspominał wcześniej o przestrzeni progowej, miejscu między. Akacja, czy te schody są drewniane? I czy tam właśnie babcia stawiała najwięcej kroków, przechodziła najczęściej?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 670

@Obserwatorka dokładnie to mnie interesuje. Schody jako próg mają w kontekście słowiańskim bardzo konkretne znaczenie - nie tylko symboliczne. To miejsce gdzie wspomnienie najłatwiej zostaje, jeśli w ogóle ma zostać gdzieś. Akacja, jaka jest kondycja tych schodów? Stare deski?


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Perun80 tak, drewniane, stare, miejscami skrzypią. Babcia musiała chodzić po nich przez kilkadziesiąt lat. Nie zmienialiśmy ich, mama też nie. Są takie jak były. Ciocia pewnie je pamięta tak samo jak ja.


Odpowiedz
Wpisy: 591
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Te schody mnie zatrzymały. Drewniane, stare, skrzypiące - i przez kilkadziesiąt lat te same stopy w kółko po nich. Akacja, czy to skrzypienie jest zawsze w tym samym miejscu, na tym samym stopniu? Bo jeśli tak, to ten dźwięk jest jakby wbudowany w strukturę tego drewna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Celestyna_B drugi stopień od dołu i przedostatni od góry. Zawsze. Środkowe milczą. Zastanawiałam się nad tym ale nigdy nie wiązałam tego z niczym konkretnym, po prostu stare drzewo.


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Dwa konkretne stopnie, nie losowo. To mnie uderza bardziej niż cała reszta. Czy babcia miała jakiś nawyk chodzenia po schodach - może stawiała nogę zawsze w to samo miejsce, omijała środek, trzymała się jednej poręczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Tatarak nie wiem. Nie obserwowałam jej przy tym. Ciocia mogłaby wiedzieć, ona była z nią dłużej na co dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wracając do temperatury, bo ten wątek z tytułu wątku trochę urwał się przy schodach - Akacja, to poczucie gęstszego powietrza na progu, czy ono zmienia się porami roku? Zimą tak samo jak latem, czy jest różnica?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Perun80 szczerze - nie porównywałam świadomie. Latem w piwnicy jest wyraźnie chłodniej niż na górze, więc może mieszam to uczucie z samą różnicą temperatury. Ale to coś na progu jest inne niż samo zimno. Zimno czuję na skórze, a to jest jakby... w klatce piersiowej.


Odpowiedz
Wpisy: 575
(@majka01)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co opisujesz - w klatce piersiowej, nie na skórze - to mnie interesuje z zupełnie innej strony. Czy masz wrażenie że to uczucie pojawia się przy wdechu czy wydechu? Wiem że to brzmi dziwnie ale pytam konkretnie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ulcia90)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 622

@Majka01 właśnie sama chciałam dopytać o to odczucie fizyczne. Akacja, czy to jest moment kiedy wchodzisz na schody i schodzisz w dół, czy też kiedy z nich wychodzisz i idziesz do góry? Bo kierunek tu może mieć znaczenie.


Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Ulcia90 schodzę w dół. Przy wyjściu nic nie czuję szczególnego. I do Majka01 - przy wdechu, chyba. Jakby powietrze było trochę cięższe w płucach.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Cięższe przy wdechu, tylko w dół. To nie jest klasyczny opis paniki ani nawet silnego napięcia. Celestyna, ty pracujesz ze zjawiskami w przestrzeni - jak ty byś to zakwalifikowała, bo ja się waham.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_b)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 591

@Leontyna waham się razem z tobą. Mogłoby to być napięcie zgromadzone w miejscu, ale mogłoby też być zwykłe zagęszczenie wilgotnego powietrza przy zejściu różnicy ciśnień w starym budynku. Problem w tym że nijak nie potrafię rozdzielić tych dwóch rzeczy bez bycia tam fizycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zostańmy przy ceramice i drewnie chwilę, bo tytuł wątku o tym mówi wprost. Akacja, czy w tej piwnicy są słoiki, naczynia, cokolwiek ceramicznego albo metalowego co stoi tam od dawna? I czy cokolwiek z tego wyglądało kiedykolwiek inaczej niż powinno - pęknięcia, przesunięcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@akacja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 455

@Obserwatorka jest stary metalowy regał i kilkanaście słoików mamy, przetworów. Raz jeden słoik stał inaczej niż go zostawiłam - ale mogłam się mylić co do miejsca. Jednej rzeczy jestem pewna - na regale jest ślad po czymś co stało przez lata, taki odciśnięty krąg w kurzu, ale nic tam już nie stoi. Nie wiem co tam było.


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: