Forum

Asystent AI
Papierowe rachunki ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Papierowe rachunki palą się w stosie bez źródła ognia

Strona 1 / 4

Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem od czego zacząć, bo sama jestem w szoku. Od jakichś trzech tygodni w moim pokoju dzieją się dziwne rzeczy. Zaczęło się od tego, że znalazłam na podłodze przy szafie stos starych rachunków, które trzymałam w szufladzie - były nadpalone z jednej strony, jakby ktoś je podpalił i szybko ugasił. Żadnego śladu sadzy na podłodze, żaden inny papier w pobliżu nie był naruszony. Ale to nie wszystko. Mój materac ma teraz wyraźne wgłębienie po jednej stronie łóżka, tam gdzie ja NIE sypiam. Jakby ktoś tam regularnie siedział. Sprawdzałam sprężyny, wszystko wydaje się ok. Czy ktoś miał coś podobnego?


Odpowiedz
118 odpowiedzi
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Zanim wyciągniemy jakiekolwiek wnioski - te rachunki były nadpalone tylko z jednej strony? Czy miały jakiś charakterystyczny układ, np. leżały równo, czy były pomieszane? I to wgłębienie na materacu - jest świeże czy mogło powstawać przez dłuższy czas?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Jarylo Leżały dość niedbale, nie ułożone, ale skupione w jednym miejscu. To wgłębienie... trudno powiedzieć, kiedy dokładnie się pojawiło, bo nie leżę po tej stronie łóżka i nie zwracałam na to uwagi. Ale ostatnio jak ścielę pościel, to wyraźnie czuję, że tam jest jakieś zagłębienie i sprężyny jakby mniej sprężynują. Może tydzień, może dwa?


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Samozapłon papieru bez źródła ciepła to naprawdę rzadka sprawa. Czytałam o kilku udokumentowanych przypadkach poltergeistów, gdzie przedmioty ulegały zniszczeniu przez ogień w zamkniętych pomieszczeniach. Ilonko, czy w tym czasie działo się coś szczególnego w twoim życiu? Duży stres, zmiana, coś się kończyło lub zaczynało? Pytam, bo poltergeist często jest powiązany z emocjami osoby mieszkającej w danym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie chcę od razu mówić o duchach, bo pewnie zaraz ktoś powie że jestem sceptyczna - ale czy sprawdziłaś, czy to nie mogło być zwykłe tlenie się? Czasem papier blisko kaloryfera albo przy starej instalacji elektrycznej może zacząć się powoli przypalać. A materac traci kształt też z różnych powodów. Pytam serio, nie żeby podważać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Zielarka Sprawdziłam kaloryfer, jest daleko od szafy, z metr. Instalacja elektryczna... tam nie ma żadnego gniazdka w pobliżu. Poza tym te rachunki były w zamkniętej szufladzie. Jak miały się przypalić w środku zamkniętej szuflady, a potem znaleźć się na podłodze? Sama nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zielarka ma rację, że warto wykluczyć prozaiczne przyczyny, ale te dwa zdarzenia razem to już trochę za dużo jak na przypadek. Ilonka, a czy czujesz w tym pokoju jakąś zmienioną atmosferę? Chodzi mi o to, czy jest jakiś moment dnia lub nocy kiedy masz wrażenie że nie jesteś sama?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To już jest kluczowy szczegół - były w zamkniętej szufladzie i znalazłaś je na podłodze. Czy szuflada była wyciągnięta, otwarta? Czy może wyglądało to tak, jakby rachunki same się przesunęły na zewnątrz bez otwierania szuflady? I jeszcze jedno - czy jesteś jedyną osobą mieszkającą w tym miejscu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Jarylo Szuflada była zamknięta, sprawdziłam to jeszcze raz następnego dnia. Żadnych śladów że ktoś ją otwierał, nie było też tak otwarta i luźna żeby mogła się sama wyślizgnąć. Mieszkam sama, jeśli to jest ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 252
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ja miałam kiedyś coś trochę podobengo - nie ogień, ale rzeczy same się przesuwały po blacie. I też miałam takie uczucie że coś jest w pokoju. Ostatecznie okazało się że to był duch osoby bliskiej. Ilonko, czy niedawno straciłaś kogoś bliskiego?


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

To, że mieszkasz sama, jest bardzo ważne. Wyklucza to najprostsze wyjaśnienia. Druidka zadała dobre pytanie - czy w rodzinie lub bliskim otoczeniu ktoś niedawno odszedł? Ale też, czy te rachunki należały do konkretnej osoby albo były związane z jakąś ważną sprawą życiową? Czasem przedmioty o ładunku emocjonalnym przyciągają pewne energie.


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam i mam ciary. U mnie w sypialni też mam czasem takie uczucie że łóżko jest zajęte, ale nie miałam nigdy nic z ogniem. To wgłębienie w materacu to mnie przeraża szczerze mówiąc. Ilonka, czy śpisz normalnie? Czy budzisz się w nocy?


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Budzę się, tak. Zazwyczaj między drugą a czwartą w nocy, bez konkretnego powodu. Leżę i mam takie dziwne wrażenie że po drugiej stronie łóżka jest jakiś ciężar. Ale kiedy zapalam światło, oczywiście nic tam nie ma. Co do pytania Helenki - tak, moja babcia odeszła jakieś dwa miesiące temu. Ale nie wiem czy to ma związek.


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

To może mieć bardzo duży związek. Babcie często wracają do wnuczek, szczególnie jeśli więź była silna. Wgłębienie po jej stronie łóżka, przebudzenia w nocy, zniszczone rachunki - może chce ci coś przekazać. Czy masz jakiś przedmiot po babci, który trzymasz w tym pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Zanim jednak pójdziemy w kierunku kontaktu z babcią - wróćmy do tych rachunków. To są rachunki twoje, czy mogły należeć kiedyś do babci? Albo mogły być z nią jakoś związane? Ten szczegół z ogniem to nieprzypadkowe zjawisko, ogień w tradycjach słowiańskich i nie tylko jest komunikatem, nie zniszczeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 534

@Jarylo A co dokładnie miałoby znaczyć palenie akurat rachunków? Pytam bo to ciekawe, że spośród wszystkich rzeczy w szufladzie wybrały się akurat te. Rachunki kojarzą mi się z jakimiś niezałatwionymi sprawami, może długami albo zobowiązaniami.


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Te rachunki były moje, ale część z nich była ze wspólnego konta z babcią, jeszcze z czasów kiedy jej pomagałam prowadzić sprawy. Jest tam kilka starych faktur za jej mieszkanie. Jarylo, powiedz więcej o tym co mówisz - ogień jako komunikat, nie zniszczenie. To brzmi inaczej niż to co sobie wyobrażałam.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno pytanie do autorki wątku zanim pójdziemy dalej - czy na tych nadpalonych rachunkach zostały jakieś czytelne fragmenty? Jakieś słowa, liczby, daty? Czasem to co przetrwało ogień jest ważniejsze niż to co spłonęło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Berkana O, to jest naprawde mądre pytanie. Nie wpadłabym na to. Ilonka sprawdzałaś dokladnie co na tych rachunkach zostało?


Odpowiedz
Wpisy: 141
(@jasnowidz)
Połączone: 3 miesiące temu

Czytam od początku i mam takie podstawowe pytanie, pewnie głupie, ale chcę zrozumieć - skoro rachunki były w zamkniętej szufladzie i znalazłaś je na podłodze nadpalone, to czy mogło być tak, że najpierw się zapaliły w środku szuflady, a szuflada jakoś wylądowała otwarta? Czy może na szufladzie, wokół niej, był jakiś ślad nadpalenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Jasnowidz Nie, szuflada była zamknięta i na miejscu. Nie było żadnych śladów przypalenia wewnątrz szuflady, żadnych śladów dymu na drewnie. Rachunki leżały na podłodze przy szafie, jakby ktoś je po prostu wyłożył. Berkana, sprawdziłam jeszcze raz te nadpalone kawałki - zostały fragmenty z numerami kont i jedna data. Data to grudzień sprzed trzech lat.


Odpowiedz
Wpisy: 580
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Grudzień sprzed trzech lat - Ilonka, czy ta data coś ci mówi? To może być kluczowe. Czy coś się wtedy działo z babcią albo z tymi rachunkami wspólnymi?


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

Data i numery kont. To nie przypadek, że akurat to przetrwało. Ogień w takich historiach rzadko niszczy wszystko - jakby coś zostawiało to, na co mamy zwrócić uwagę. Ilonka, a czy te numery kont są ci znane, czy może któryś jest obcy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Berkana Dokładnie to samo pomyślałem. W tradycji słowiańskiej ogień jako przekaz zostawia to, co wymaga uwagi żywych. Nieprzypadkowo mówi się, że ogień oczyszcza, ale nie pochłania prawdy. Ilonka, spróbuj odpowiedzieć na pytanie Berkany, bo to może naprawdę zmienić interpretację całej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ta data... grudzień sprzed trzech lat to był ostatni miesiąc kiedy babcia mieszkała samodzielnie. Wtedy właśnie zaczęło się jej pogarszać i zaczęłam przejmować jej sprawy. Numery kont - jeden jest znajomy, to jej stare konto. Ale jest jeszcze jeden fragment, nie wiem czy to numer konta, wyglada jak ciąg cyfr, może połowa numeru. Nie kojarzę go.


Odpowiedz
Wpisy: 534
(@centa)
Połączone: 2 lata temu

Nieznany ciąg cyfr na rachunku ze wspólnego konta babci - to mnie zastanawia. Czy to może być coś, czego nie wiedziałaś o jej finansach? Nie mówię o niczym złym, ale może jakieś zobowiązanie, o którym nie miałaś pojęcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Centa O, i to by tłumaczyło dlaczego akurat rachunki. Że chce żebyś coś sprawdziła. Ilonka czy masz jeszcze inne dokumenty po babci, może byś mogła porównać ten ciąg cyfr z czymś?


Odpowiedz
Wpisy: 467
(@lipka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo ta rozmowa bardzo poszła w stronę finansów babci, a wątek zaczął się od ognia i wgłębienia w materacu. Czy to nie jest trochę za dużo racjonalizowania? Mam wrażenie, że skupiamy się na tym co zostało, a powinniśmy zapytać Ilonkę o to co czuje kiedy jest w tym pokoju.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Lipka Nie nazwałbym tego racjonalizowaniem - jeśli to jest kontakt, to właśnie przez konkrety. Duchy rzadko mówią wprost, mówią przez rzeczy, daty, liczby. To nie wyklucza tego co czujesz Lipka, wręcz przeciwnie. Ale Ilonka, odpowiedz nam na oba pytania - co z tym ciągiem cyfr i jak się czujesz kiedy wchodzisz do sypialni wieczorem?


Odpowiedz
Wpisy: 493
(@romcia86)
Połączone: 4 miesiące temu

Mnie bardziej przeraża to wgłębienie niż rachunki, szczerze. Bo rachunki można jakoś wytłumaczyć, ale materac który się zapada w miejscu gdzie nikt nie leży... Ilonka czy to wgłębienie jest głębsze niż po stronie gdzie ty śpisz?


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Romcia, tak, jest wyraźniejsze niż po mojej stronie, a ja śpię na tym materacu od kilku lat. To mnie samą dziwiło. Co do pytania Jarylo - wieczorami czuję się dziwnie napięta jak wchodzę do sypialni, szczególnie po zmroku. Nie boję się, ale jest jakieś oczekiwanie, nie wiem jak to inaczej opisać. Jakbym wchodziła do pokoju gdzie ktoś na mnie czeka.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To 'oczekiwanie' które opisujesz - czy ono jest przyjemne, neutralne, czy raczej nieprzyjemne? Pytam, bo różnie to bywa i nie chcę zakładać z góry że to musi być coś złego albo coś dobrego. Czasem wystarczy zidentyfikować czy to ciepłe czy zimne uczucie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Zielarka Dobre pytanie, bo to naprawdę ważne rozróżnienie. Ilonka, czy kiedy budzisz się w nocy i masz to poczucie ciężaru po drugiej stronie łóżka - czy czujesz jakiś chłód? Albo odwrotnie, ciepło?


Odpowiedz
Wpisy: 297
Rozpoczynający temat
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie wiem czy to sugestia czy naprawdę, ale teraz jak myślę o tym... raczej ciepło. Albo przynajmniej nie zimno. To oczekiwanie też nie jest złe, to dziwne uczucie ale nie strach. Bardziej jak kiedy wiesz że ktoś bliski zaraz zadzwoni.


Odpowiedz
Wpisy: 652
(@berkana)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest bardzo istotna odpowiedź. Ciepło i poczucie kogoś bliskiego to zupełnie inny rejestr niż zimno i lęk. Mam jedno pytanie, trochę z innej strony - czy babcia miała jakiś zwyczaj związany z ogniem? Świece, kadzidło, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka_99)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Berkana O, to ciekawe. Babcia zawsze paliła świece przed obrazem, miała taki mały ołtarzyk w swoim pokoju. Każdego wieczoru, przez całe życie. Jak trafiła do szpitala, przestała móc to robić. Nigdy o tym nie pomyślałam w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@nagietka)
Połączone: 2 miesiące temu

Ja też o to chciałam zapytać. Czasem takie przyzwyczajenia za życia zostawiają jakiś ślad.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

To zmienia obraz całej sytuacji. Wieloletni rytuał, codzienna intencja ognia, nagle przerwana nie z własnej woli. Ogień może być tutaj kontynuacją tego co robiła, nie komunikatem finansowym. Ilonka, czy zabrałaś kiedyś coś z jej ołtarzyka? Świecę, obrazek, cokolwiek?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@druidka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 252

@Jarylo Wow, nie wpadłabym na to połączenie. To by znaczyło że ona po prostu... kontynuuje co robiła? Ale dlaczego akurat rachunki, a nie na przykład zapalona świeca?


Odpowiedz
(@helenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 580

@Druidka Bo może nie chodzi o to co się zapaliło, tylko o to że w ogóle był ogień. Jeśli całe życie wyrażała intencje przez ogień, to może to jest jej język. A rachunki były tylko tym co było dostępne, niekoniecznie treścią przekazu.


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: