Forum

Asystent AI
Nieznajomy w starym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Nieznajomy w starym palta siedzi na schodach - znika gdy wychodzisz

Strona 2 / 3

Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Poczekaj, to jest ważne. Kiedy piszesz że odwróciła głowę w twoją stronę - czy wtedy też poczułaś tę tęsknotę, czy to był zupełnie inny rodzaj uczucia? Bo to mogłoby dużo powiedzieć o tym co łączy te dwa fragmenty doświadczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Sennaria Myślę... chyba inne. Bardziej niepokój niż tęsknota. Ale ten moment był krótki i zaraz wyszłam, więc nie jestem pewna czy dobrze to zapamiętałam. To było dawniej, przed tym jak w ogóle zaczęłam to analizować.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten jeden moment kiedy odwróciła głowę i pojawiło się coś innego niż tęsknota - to może być po prostu moment przełamania rutyny zjawiska. Jakby coś zakłóciło powtarzający się wzorzec. W zapisach o śladach energetycznych pojawia się to jako tzw. moment reaktywny, kiedy ślad na ułamek sekundy wchodzi w kontakt z obecną energią.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Mimoza Okej, ale to już jest dość konkretna interpretacja jak na coś co Kazia sama określiła jako niepewne wspomnienie. Może zanim idziemy w moment reaktywny, zapytajmy Kazię czy to w ogóle było realne czy mówi że mogła sobie dopowiedzieć?


Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Polelum Uczciwie? Nie jestem stu procent pewna. Pamiętam że coś mnie uderzyło w tym momencie, ale czy to była głowa odwrócona, czy po prostu zmiana pozycji, czy moje oczekiwanie że coś się stanie - nie wiem. Dlatego nie pisałam o tym wcześniej, żeby nie nakręcać.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale dobrze że napisałaś, bo nawet takie niedopewne momenty sa wazne. Jak zaczniesz pisac notatki to notuj też takie rzeczy z dopiskem 'nie jestem pewna' bo potem jak bedzie wiecej przypadkow to moze sie jakis wzorzec wyjasniac.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Właśnie, te niepewne momenty mogą być równie ważne co te pewne. Zastanawiam się jeszcze nad jedną rzeczą - Kazia, czy ta obca mowa którą słyszysz, to jest zawsze to samo? Znaczy, czy brzmienie jest zawsze podobne, ten sam rytm, ta sama melodia głosu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Ewunia Chyba podobna. Miękka jakoś. Nie twarda jak rosyjski ani śpiewna jak włoski, coś pomiędzy. Ale to jest naprawdę cicho, bardziej jakby ktoś mówił do siebie niż do mnie. I ten sens bez słów, który pisałam - to bardziej uczucie niż rozumienie.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

To mnie najbardziej zastanawia w całej tej historii. Że sens jest jasny mimo że słów nie rozumiesz. Czy to nie jest trochę jak w snach kiedy wiadomo co się dzieje mimo że nikt nic nie mówi? Bo ja miewam takie sny i to jest podobne uczucie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 523

@Jagusia Dokładnie taki sam mechanizm. W snach komunikacja często omija słowa i trafia bezpośrednio jako stan albo wiedza. To co opisuje Kazia brzmi jak coś na granicy takiego kanału. Kazia, czy to rozumienie bez słów było zawsze o tym samym, czy różne rzeczy?


Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Sennaria Chyba zawsze o tym samym. Zawsze to była ta tęsknota za czymś co minęło. Żadnych ostrzeżeń, żadnych próśb, żadnego zwracania się do mnie. Jakby ktoś siedział i po prostu był smutny za starymi czasami. Nie wiem czy to wyjaśnienie ma sens ale inaczej nie umiem tego ująć.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Ma sens i jest bardziej spójne niż mogłoby się wydawać. Jeśli to jest ślad albo powtórzony fragment czyjejś obecności, to emocje które za nim idą też byłyby powtórzeniem. Zawsze te same bo to nie jest żywe przeżycie, tylko echo. Ale Kazia, mam pytanie - czy ten smutek cię gdzieś dosięgał? Czy wychodzisz z klatki z tym uczuciem, czy ono zostaje przy schodach?


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To bardzo ważne pytanie. Jeśli to uczucie chodzi za tobą to jest inny rodzaj sytuacji niż jeśli zostaje na miejscu. Kazia, jak to jest u ciebie?


Odpowiedz
Wpisy: 243
Rozpoczynający temat
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Zostaje przy schodach, na szczęście. Jak wychodzę to po chwili jest normalnie. Trochę jakby się zostawiało coś za sobą za drzwiami. Ale właśnie - za drzwiami. Nigdy nie miałam wrażenia że idzie za mną do mieszkania ani że zostaje w głowie na cały dzień.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

To że zostaje przy schodach, a nie idzie za tobą, to jest bardzo znaczące. W tym co opisujesz jest wyraźna granica - jej przestrzeń kończy się przy drzwiach. Zastanawiam się czy kiedykolwiek próbowałaś zostać dłużej, zamiast wychodzić? Czy zawsze jest ten odruch żeby wyjść?


Odpowiedz
Wpisy: 243
Rozpoczynający temat
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Zawsze wychodzę. Nie wiem czy to odruch czy po prostu taki był pretekst - byłam w drodze gdzieś. Nigdy celowo nie siadałam żeby poobserwować. Może powinnam? Trochę mnie to przeraża.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Nie robiłabym tego bez jakiegoś przygotowania, Kazia. Siedzenie i czekanie na kontakt to nie to samo co przypadkowe mijanie na schodach. Zmienia charakter sytuacji. Możesz nieświadomie coś zaprosić albo wzmocnić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Jemiolka Ale co konkretnie miałabyś na myśli przez 'wzmocnić'? Że postać stałaby się wyraźniejsza, częstsza? Czy chodzi o coś innego? Bo brzmi niepokojąco ale nie do końca rozumiem co jest tu ryzykiem.


Odpowiedz
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 679

@Polelum Trudno to do końca wyjaśnić bez wiedzy co to dokładnie jest. Generalnie - uwaga kierowana na dane miejsce czy obecność może nasilić zjawisko. Niekoniecznie groźnie, ale niekoniecznie przyjemnie. Zależy od natury źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Poza tym Kazia sama napisała że czuje tęsknotę, a gdy ta postać raz się odwróciła, pojawił się niepokój. Te dwa stany to nie to samo. Jeśli jest w tym jakaś gradacja w zależności od kontaktu wzrokowego, to siedzenie i patrzenie może być zupełnie innym doświadczeniem niż mijanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Mimoza Dokładnie to miałam na myśli. Kazia, czy ta tęsknota którą czułaś - czy była zawsze jednakowej siły? Czy nasilała się w zależności od tego ile czasu spędziłaś na schodach?


Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Dobrusia.2 Chyba podobna za każdym razem. Nie mam wrażenia żeby rosła im dłużej stałam. Ale z drugiej strony nigdy nie stałam długo, więc może po prostu nie wiem. Zawsze to było parę chwil i wychodzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@ewunia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A wracając do tej mowy - skoro zawsze czułaś to samo, czyli tę tęsknotę za czymś minionym, to zastanawiam się czy ta obca mowa też była o tym? Znaczy, czy uczucie które szło za słowami pasowało do brzmienia? Bo czasem jak się słyszy np. kołysankę to wiadomo że to kołysanka zanim się zastanowi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Ewunia Właśnie tak. To nie był krzyk ani płacz, to było spokojne, powolne. Pasowało do tego siedzenia i tej tęsknoty. Jakby ktoś szeptał coś do siebie w zamyśleniu.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Czy ta postać w ogóle ruszała się w trakcie kiedy byłaś na schodach, czy zawsze siedziała nieruchomo? Bo jak to czytam to wyobrażam sobie coś zupełnie nieruchomego jak zdjęcie, ale chyba nie o to chodzi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Jagusia Niekoniecznie nieruchoma. Raczej nie robiła nic gwałtownego, ale miałam wrażenie że żyje, oddycha, jest w tym siedzeniu. Nie jak kukła. Bardziej jak osoba pogrążona we własnych myślach.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

To jest kluczowe rozróżnienie. Ślad energetyczny to zazwyczaj właśnie taka kukła - powtarza jeden ruch, jedno działanie. To co opisujesz Kazia brzmi bardziej jak obecność która ma pewien zakres stanów, nawet jeśli mały. To zmienia obraz całej sytuacji.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 385

@Ballen Czyli co, ze to nie jest echo jak mówiłes wczesnej? Zmieniasz zdanie czy to dwa różne warianty?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Fela78 Dwa warianty, nie zmiana zdania. Echo to jeden koniec spektrum. Ale może być coś między echem a pełną obecnością. To co opisuje Kazia mogłoby pasować do czegoś co jest bardziej zakorzenione w miejscu, ale nie zupełnie martwe. Tyle że to spekulacja.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie to mnie zatrzymuje - 'nie zupełnie martwe'. Kazia, czy miałaś kiedykolwiek wrażenie że ona tam jest specjalnie? Że to miejsce na schodach to jest jej wybór, a nie tylko ostatnie miejsce gdzie była?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Sennaria Nigdy tak o tym nie myślałam. Ale teraz jak pytasz... tak, jakby to było jej miejsce. Jakby tam należała. Nie jak ktoś kto utknął tylko jak ktoś kto tam po prostu jest. Nie wiem czy to robi jakąś różnicę.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Robi. Jeśli to jest jej miejsce z wyboru, a nie z uwięzienia, to całe podejście do tego jest inne. Miejsca mają pamięć i czasem ktoś wraca do swojego miejsca. To niekoniecznie musi być tragedia. Kazia, czy klatka schodowa jest jakoś szczególna? Stary budynek, oryginalne schody, coś co przetrwało?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tego wątku od dawna i jedno mi nie daje spokoju - ta mowa. Czy to mogłoby być po prostu pamięć miejsca w sensie fizycznym? Że stare ściany dosłownie niosą dźwięk? Słyszałam o czymś takim w kontekście starych budynków.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Polcia To interesujące, ale Kazia mówi że widzi postać, nie tylko słyszy głos. Pamięć akustyczna miejsca to jedno, ale tu jest też obraz. Trudno to złożyć w jedno wytłumaczenie, chyba że one mają różne źródła, co by było dziwne.


Odpowiedz
Wpisy: 478
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Kazia, a ten budynek - ile mniej więcej ma lat? I czy wiesz cokolwiek o jego historii? Bo Mimoza dobrze pyta, to może być klucz do tego kim ta postać jest i dlaczego akurat te schody.


Odpowiedz
Wpisy: 243
Rozpoczynający temat
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie wiem dokładnie, ale to stara kamienica, przedwojenna na pewno. Nie znam historii, nigdy specjalnie nie szukałam. Właścicielka jest stara, może by wiedziała coś więcej, ale nie mam z nią kontaktu poza płaceniem czynszu.


Odpowiedz
Wpisy: 1598
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Przedwojenna kamienica to zupełnie zmienia kontekst. Takie budynki mają warstwy - i to dosłownie. Ile pokoleń lokatorów, ile wydarzeń, ile emocji osadzonych w ścianach. To że tam coś zostało nie byłoby żadnym zaskoczeniem.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@fela78)
Połączone: 5 miesięcy temu

A to palto ktore nosii - czy wyglądało jak stare? Tzn czy mogło być z tamtych czasów? Bo jak budunek predjwojenny to i ubranie mogło byc z tamtej epoki.


Odpowiedz
Wpisy: 243
Rozpoczynający temat
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie tak. To nie było współczesne. Takie długie, ciemne, jakby z grubszego materiału. Nie zastanawiałam się nad tym szczególnie, ale teraz jak pytasz - tak, pasowałoby do starszych czasów.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@sennaria)
Połączone: 2 tygodnie temu

To bardzo dużo mówi. Jeśli ubranie, budynek i ta mowa której nie rozumiesz składają się w jedną całość, to masz coś bardzo osadzonego w konkretnym czasie. Kazia, czy ta mowa miała jakiś szczególny rytm? Czy to bardziej przypominało mówienie do kogoś, czy do siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Sennaria Raczej do siebie. Nie było poczucia że ona do mnie mówi, ani że do kogoś konkretnego. Bardziej jakby myślała na głos albo coś powtarzała.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@mimoza)
Połączone: 3 miesiące temu

Modlitwa albo zamawianie. Takie ciche powtarzanie czegoś dla siebie, nie dla słuchacza - to brzmi właśnie tak. Różne tradycje miały swoje formuły które się mówiło pod nosem, przy pracy, przy trosce o kogoś. Kazia, czy to brzmiało spokojnie czy smutno?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kazia-1)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 243

@Mimoza Spokojnie. Właśnie to jest dziwne, bo ja czułam tę tęsknotę, ale sama mowa nie była płaczliwa. Jakby ta tęsknota była treścią, a nie tonem.


Odpowiedz
Wpisy: 679
(@jemiolka)
Połączone: 3 miesiące temu

To rozróżnienie jest ważne. Emocja jako treść, nie jako wyraz. To bardziej świadoma obecność niż ślad bólu. Ballen, czy to zmienia cokolwiek w tym co mówiłeś o spektrum między echem a pełną obecnością?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1598

@Jemiolka Tak, przesuwa to wyraźnie w stronę obecności. Echo nie ma treści emocjonalnej, tylko formę. Jeśli Kazia czuje co jest w słowach, a nie tylko że słowa są, to coś tam aktywnie komunikuje. Niekoniecznie jej, ale komunikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@polelum)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chwila, bo chcę się upewnić że rozumiem. Mówicie że ta postać coś przekazuje, ale nie Kazii konkretnie? To komu? I po co w takim razie Kazia to czuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Polelum Nie zawsze musi być adresat. Czasem coś zostaje i trwa, niezależnie od tego czy ktoś to odbiera. Kazia może po prostu być wrażliwa na to co tam jest. To nie znaczy że przekaz jest do niej skierowany.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: