przepraszam że wchodzę w środek ale czytam od początku i mam jedno głupie pytanie: czy ktoś sprawdził czy w pobliżu domofonu jest jakiś głośnik albo wentylacja która wychodzi z innego mieszkania? bo w moim bloku przez rury słychać rozmowy z góry i dół. dosłownie słyszę kiedy sąsiadka krzyczy na syna i to jest zadziwiająco wyraźne
dobra ale serio, nikt nie odpowiedział na moje pytanie o wentylację i rury - czy ktoś to w ogóle sprawdzał? bo ja rozumiem że EVP, duchy i cała ta otoczka, ale zanim pójdziemy w tamtą stronę to może by sprawdzić czy po prostu sąsiad z piętra wyżej nie gada przez telefon a rury niosą dźwięk? w moim bloku tak jest i dosłownie słyszę słowa, pełne zdania, tylko trochę zniekształcone
dobry trop z tą wentylacją. i jeszcze jedno: Heliosa78, domofon to urządzenie z mikrofonem, prawda? czy ten mikrofon jest aktywny cały czas podczas nagrywania czy tylko kiedy ktoś naciśnie guzik? bo to robi ogromną różnicę. jeśli jest aktywny ciągle to łapie wszystko co jest w zasięgu, i rury, i ulicę, i sąsiednie pomieszczenia
pytanie Gorzysława jest bardzo trafne i właściwie powinnam była zapytać o to wcześniej. Heliosa78, czy wiesz coś o czułości tego mikrofonu? bo domofony na klatce schodowej mają zazwyczaj dość czuły mikrofon właśnie po to żeby dobrze słyszeć dzwoniących, a to oznacza że mogą łapać dźwięki z odległości kilku metrów bez problemu
ale hej, nawet jeśli mikrofon jest super czuły i łapie dźwięki z daleka, to skąd by miały się brać głosy mówiące 'poczekaj chwilę'? bo to nie jest szum ani odgłos ulicy, to jest konkretna polska fraza! to nadal jest niewyjaśnione niezależnie od czułości mikrofonu, nie?
Tytus00 ale to że wyjaśnienie jest banalne nie znaczy że jest prawdziwe w tym konkretnym przypadku. zarządca też to słyszał i zdziwił się, a on zna ten budynek na pamięć. gdyby to był zwykły efekt rur to pewnie by wiedział albo słyszał wcześniej coś podobnego
jedno pytanie bo się trochę zgubiłam w tej dyskusji: Heliosa78, te głosy na nagraniu to brzmiały jak z jednego miejsca czy jakby dochodziły z różnych stron? pytam bo jeśli mikrofon jest jeden i głos wydaje się dochodzić z konkretnego kierunku to to coś mówi o źródle
wyraźność to akurat niekoniecznie argument za bliskością. dźwięk w rurach metalowych może się przenosić z zaskakująco małymi stratami na sporą odległość, to zależy od materiału i ułożenia instalacji. słyszałem nagrania z podobnych systemów gdzie ktoś z drugiego piętra brzmiał jakby stał metr od mikrofonu. Heliosa78 naprawdę powinnaś sprawdzić co jest po drugiej stronie tej ściany gdzie jest domofon
czytam ten wątek od dłuższego czasu i nie bardzo wiem co myśleć. z jednej strony te techniczne tłumaczenia brzmią sensownie, z drugiej to zdanie 'poczekaj chwilę' jakoś mnie nie odpuszcza. czy ktoś na tym forum miał kiedyś podobną sytuację z nagraniem gdzie później znalazło się logiczne wyjaśnienie? chciałabym wiedzieć jak to zwykle się kończy
mnie tam się zdarzyło coś podobnego, nie z domofonem ale z dyktafonem który zostawiłam włączony w pokoju. jak słuchałam potem to były jakieś szepty, niewyraźne, ale jednak. przez jakiś czas byłam przekonana że to coś. a potem okazało się że telewizor sąsiadów przez ścianę, konkretnie jakiś film kryminalny, i po prostu ściana działała jak filtr który wycinał wyższe tony i zostały tylko te niskie szumy które mój mózg sklecił w szepty. więc fizyczne tłumaczenie jest często bliżej prawdy niż myślimy
Damianek, z całym szacunkiem, ale nie masz żadnej podstawy żeby twierdzić że 'to brzmi inaczej'. nie słyszałeś nagrania. nikt z nas go nie słyszał. jedyne co mamy to opis Heliosa78, który jest jej subiektywną interpretacją. może to było wyraźne zdanie, może to był szum który wydał jej się wyraźny, po dwóch godzinach spędzonych na szukaniu czegoś dziwnego w nagraniu. tego nie wiemy
no ale Heliosa78 nie szukała sama, zarządca też to usłyszał i powiedział to samo niezależnie. to chyba coś zmienia? dwoje ludzi słyszy to samo bez podpowiedzi
Wojslawa, to zmienia coś ale nie tak wiele jak myślisz. efekt torowania działa szybko i zarządca mógł zostać naprowadzony samym kontekstem - bo Heliosa78 podeszła z pytaniem o dziwne nagranie, usiedli razem przy komputerze, obaj skupieni na szukaniu czegoś dziwnego. w takiej sytuacji mózg jest nastawiony żeby coś znaleźć i znajdzie. to nie jest zarzut wobec Heliosa78 ani wobec zarządcy, to po prostu działa tak u każdego
hmm, czytam tejdyskusji i mam wrażenie że wszyscy pędzą do wyjaśnienia zanim jeszcze zebrali podstawowe dane. nie wiemy co jest po drugiej stronie ściany, nie wiemy jak działa instalacja, nie wiemy czy głos był mono czy stereo, nie wiemy dokładnie co było powiedziane. zanim ktokolwiek wyda wyrok w którąkolwiek stronę - może warto poczekać na więcej informacji od Heliosa78?
Wieszczbiarka84 ma rację i myślę że właśnie do tego zmierza ta rozmowa. Heliosa78, masz teraz konkretną listę rzeczy do sprawdzenia przy kolejnej wizycie: co jest po drugiej stronie ściany gdzie stoi domofon, czy jest tam jakaś instalacja wentylacyjna lub grzewcza, czy mikrofon jest aktywny ciągle czy tylko po naciśnięciu guzika, i na jakich dokładnie segmentach godzinnych były te dwa nagrania. czy to jest wykonalne?
tak, to wszystko mogę sprawdzić. zarządca jest pomocny więc pewnie mi pokaże co jest za tą ścianą jeśli poproszę. jedno co mogę już teraz powiedzieć: budynek jest z lat siedemdziesiątych, stara konstrukcja, i o ile pamiętam ściany na klatce są dość cienkie. to może coś tłumaczyć. ale i tak jadę tam w przyszłym tygodniu i sprawdzę te rzeczy o które pytacie, i dam znać tutaj
Heliosa78, lata siedemdziesiąte to strzał w dziesiątkę jeśli chodzi o cienkie ściany działowe. w tamtych budynkach często dawali płyty gipsowo-betonowe dosłownie kilka centymetrów, a klatki schodowe były wręcz zaprojektowane jako 'studnie akustyczne'. serio, to nie metafora, po prostu tak to działało. ale to nadal nie wyjaśnia konkretnych slow.
przepraszam ze sie wtrącam, ale chciałam zapytać - czy to nagranie nadal istnieje? bo czytam ten wątek od dłuższego czasu i cały czas zastanawiam sie czy ktoś w ogóle mógłby to posłuchać i sprawdzić. może ktoś kto sie zna na nagraniach mógłby powiedzieć skąd ten głos?
rozumiem ze chcecie posłuchać, ale szczerze nie wiem jak to zrobić technicznie. zarządca ma to na swoim komputerze, ja nie mam pliku u siebie. musiałabym go poprosić żeby mi to jakoś przesłał albo nagrał na pendriva. to możliwe, ale nie wiem kiedy będę mogła znowu się z nim spotkać. nie zapominam o tym, po prostu to wymaga czasu
ok, rozumiem. ale jak już masz ten plik to koniecznie tu wrzuć! nawet jeśli to trochę potrwa. chętnie posłucham i myślę ze sporo osób z tego wątku też 🙂
zanim w ogóle wrócimy do nagrania, chcę się odnieść do jednej rzeczy którą napisał Gustlik. 'studnie akustyczne' na klatkach to rzeczywiście zjawisko, ale ono działa na zasadzie pogłosu i odbić, nie przesyłania głosu z zewnątrz. głos który 'wchodzi' przez ścianę działową i głos który 'pasuje' w przestrzeni klatki to dwa różne mechanizmy. nie mieszajmy tych dwóch rzeczy bo to zaciemnia obraz
chcę dodać coś do tej dyskusji o budynku. pracowałam z kilkoma osobami które miały nagrania ze starych bloków i bardzo często to co odbiera się jako 'głos z zewnątrz przechodzący przez ścianę' ma charakterystyczne cechy: jest lekko stłumiony, ma dziwny pogłos, brzmi jakby ktoś mówił przez pudełko. a Heliosa78 napisała że głos brzmiał czysto i blisko. to dla mnie ważna różnica. czy możesz to jeszcze raz potwierdzić?
tak, potwierdzam. to nie brzmiało jak przez ścianę ani jak coś odległego. było czyste jak gdyby ktoś stał przy samym mikrofonie. i ten śmiech też był wyraźny, nie stłumiony. to właśnie mnie zaskoczyło najbardziej, bo spodziewałabym się ze cokolwiek przechodzi przez ściany będzie zniekształcone
to jest kwestia którą warto rozłożyć na części. wyraźność głosu w nagraniu to nie to samo co bliskość źródła. mikrofon domofonu jest kalibrowany do pracy w konkretnym zakresie czestotliwosci - podkreśla pasmo mowy. to znaczy ze nawet głos 'przez ścianę' może wyjść na nagraniu wyraźnie, bo mikrofon sam z siebie obcina szumy i podbija to co jest w zakresie ludzkiej mowy. to nie jest argument za bliskością
Idzik, ok, to ciekawe co mówisz o tym mikrofonie. ale mam pytanie, bo nie bardzo rozumiem: jeśli mikrofon filtruje i podbija mowę, to czy nie podbijałby wtedy KAŻDEGO dźwięku w tym zakresie, ze wszystkich kierunków? w takim razie dlaczego głosy nie pojawiają się na każdym nagraniu z tego domofonu, tylko na kilku konkretnych?
Heliosa78, mam takie pytanie trochę z innej strony - te nagrania z głosami, to były o jakiś konkretnych godzinach? czy raczej losowo? bo jeśli to zawsze o tej samej porze to to coś mówi
o, to ciekawe pytanie na które nie mam gotowej odpowiedzi. nie sprawdzałam dokładnie godzin. wiem że jedno nagranie było wieczorowe, ale reszty nie pamiętam. następnym razem jak będę u zarządcy to na pewno sprawdzę
