godziny to naprawdę kluczowa rzecz. jeśli głosy są regularnie wieczorami to sąsiad wracający z pracy. jeśli są losowo rozrzucone po całej dobie to już ciekawsze. Heliosa78, sprawdź to koniecznie, bo to może od razu wyjaśnić połowę sprawy
czytam tejdyskusji technicznej i mam inne odczucie. zdanie 'poczekaj chwilę' i do tego śmiech, to nie są przypadkowe dźwięki. to jest komunikat. i to skierowany do kogoś. jeśli to był sąsiad przez ścianę, to do kogo mówił? i czy ktoś słyszał odpowiedź? bo jeśli nie ma odpowiedzi na nagraniu, tylko samotne zdanie i śmiech, to to jest jednak dziwne
Wieszczbiarka84, to ze nie ma odpowiedzi wcale nie jest dziwne. sąsiad mógł rozmawiać przez telefon. jedna strona rozmowy telefonicznej przez cienką ścianę to chleb powszedni w starych blokach. 'poczekaj chwilę' to klasyczna fraza telefoniczna
ha, Gorzyslaw ma racje z tym telefonem! sam mieszkam w starym budynku i slyszę przez ściane dosłownie połowe rozmów sąsiadki. te stare bloki to tragedia akustyczna, serio. nagranie domofonowe mogło to po prostu uchwycić
to co mówi Wieszczbiarka84 ma sens, bo śmiech to jednak nie jest coś co po prostu 'wycieka' przez ścianę w sposób neutralny. śmiech ma konkretny charakter emocjonalny, prawda? jeśli ktoś się śmieje przy telefonie to zwykle rozmawia z kimś znajomym o czymś zabawnym. ale ta fraza 'poczekaj chwilę' i zaraz śmiech, to brzmi bardziej jak… nie wiem, jakby ktoś coś wiedział? jakby czekał na coś konkretnego
chcę się zatrzymać przy tej kwestii wyraźności nagrania, bo tu jest coś ważnego. mikrofon domofonu siedzi zazwyczaj na zewnątrz albo przy wejściu, nie przy ścianie mieszkania. więc jeśli głos brzmi 'czysto i blisko' to pytanie - skąd ten głos fizycznie docierał do mikrofonu? przez powietrze na klatce? ale wtedy ktoś musiałby tam stać. przez ścianę zewnętrzną? ale wtedy byłoby tłumienie
Igorek93, właśnie to jest to co mnie od początku zastanawia! zarządca też nie umiał tego wyjaśnić. mówił że słyszał to parę razy i za każdym razem sprawdzał czy ktoś stoi na klatce albo przy domofonie - i nie było nikogo. i nagranie to potwierdza, bo widać na kamerze pusty korytarz
ok, ale poczekajcie - kamera i mikrofon domofonu to nie zawsze jest jedno urządzenie. czy zarządca potwierdził ze kamera i mikrofon są zsynchronizowane czasowo? tzn. czy nagranie audio i wideo jest jednym plikiem, czy to dwa osobne strumienie które są scalane? bo jeśli drugie to może być desync
Heliosa78, wróćmy do tych godzin bo to naprawdę ważne. napisałaś że jedno nagranie było wieczorne. a pozostałe to były w nocy? w ciągu dnia? bo jeśli te głosy pojawiają się tylko między, powiedzmy, 18 a 23, to to jest bardzo konkretna wskazówka
szczerze to nie wiem dokładnie. musiałabym sprawdzić daty i godziny na plikach. wiem że jedno oglądałam z zarządcą i był wieczór, ale nie pamiętam sygnatury czasu. obiecuję że jak będę mogła to sprawdzę i tu napiszę
Heliosa78 koniecznie sprawdź te godziny! i przy okazji zapytaj zarządcę czy głosy były zawsze w tym samym miejscu na nagraniu, tzn. czy to zawsze ten sam 'punkt' klatki schodowej czy z różnych stron! to może powiedzieć skąd dźwięk fizycznie dochodził 😀
jest coś czego jeszcze nie poruszono i co według mnie jest istotne. te głosy - były nagrywane przez dłuższy czas regularnie, czy to były pojedyncze, izolowane momenty? bo wzorzec ma znaczenie. regularność sugeruje źródło fizyczne z harmonogramem (sąsiad, rutyna). jednorazowe lub rzadkie zdarzenia to inna sprawa
Mediumka, a jak to wygląda z twojego doświadczenia, tzn. jeśli to miałoby być coś… innego niż źródło fizyczne, to zwykle jest regularnie czy raczej wyrywkowo?
a co z samą treścią głosu? 'poczekaj chwilę' - to po polsku? z jakimś akcentem? głos kobiecy, męski, stary, młody? to są rzeczy które może dużo powiedzieć i jakoś umknęły w całej tej dyskusji o technikaliach
głos był wyraźnie męski, dorosły, raczej spokojny. po polsku, bez wyraźnego akcentu. nie brzmiał staro. śmiech był chyba też jeden głos, choć ciężko powiedzieć czy to ten sam co mówił. zarządca który słyszał to wiele razy mówił że zawsze ten sam głos
zawsze ten sam głos - to jest szczegół który wydaje mi się ważny. bo jeśli to byłby przypadkowy dźwięk przechodnia albo sąsiada, to te głosy byłyby różne. jeden konkretny, rozpoznawalny głos który się powtarza, to zupełnie inna kategoria
albo jeden konkretny sąsiad który ma tę samą rutynę i zawsze przechodzi/rozmawia w tym samym miejscu o tej samej porze. 'zawsze ten sam głos' to wcale nie jest argument za nadprzyrodzonym, to jest argument za jednym stałym źródłem, a to może być człowiek
Ostrze66 ma racje ale z drugiej strony skoro zarządca sprawdzał czy ktoś stoi na klatce i nikogo nie było, to gdzie stał ten sąsiad? za ścianą? no to wracamy do pytania o tłumienie głosu przez ścianę i dlaczego go nie ma
ściana zewnętrzna bloku z lat 70 ma konkretną grubość i izolacyjność akustyczną. ale ściana wewnętrzna działowa między mieszkaniami albo ściana szybu windowego, to już zupełnie inna grubość. czy ktoś wie gdzie dokładnie stoi domofon, czy jest na zewnątrz klatki, przy windzie, przy schodach?
domofon jest na zewnątrz, przy drzwiach wejściowych do bloku. ale kamera jest też wewnątrz na klatce, przy schodach. nie wiem czy mikrofon to jeden czy dwa osobne. następnym razem muszę zapytać zarządcę o szczegóły instalacji
ok, to jest ważny szczegół - jeden domofon na zewnątrz, jedna kamera wewnątrz przy schodach. to oznacza że masz dwa różne punkty rejestracji. pytanie kluczowe: ten głos słyszany jest na nagraniu z zewnętrznego mikrofonu (domofon) czy z wewnętrznej kamery (klatka)? bo to zmienia wszystko. głos 'poczekaj chwilę' słyszany przez mikrofon przy wejściu sugeruje że ktoś stał przy drzwiach. ten sam głos słyszany przez kamerę wewnątrz sugeruje że ktoś stał na klatce. a kamera pokazuje pustą klatkę - no to gdzie stał?
ta kwestia z dwoma punktami rejestracji jest ciekawa, ale trochę schodzi na manowce technikaliów. zapomnijmy na chwilę o synchronizacji i źródle sygnału. jest coś głębszego w tym że zarządca słyszy zawsze ten sam głos, spokojny, bez akcentu, który mówi 'poczekaj chwilę'. to brzmi jak ktoś kto… czeka. ktoś kto jest przywiązany do miejsca i czeka na coś albo kogoś. nie znam tego budynku ale takie komunikaty to nie są przypadkowe szumy ani zakłócenia, to jest intencja
