Muszę się tym podzielić bo naprawdę nie wiem co o tym myśleć. Mamy w bloku domofon z kamerą i nagrywaniem audio - taki zwykły wideodomofon, od roku mniej więcej. Zarządca budynku ma dostęp do nagrań i jakiś czas temu przy okazji jakiejś awarii przeglądał logi. Zadzwonił do mnie i zapytał czy ja kogoś wpuszczałam w środku nocy, bo na nagraniu słychać wyraźnie rozmowę - dwóch ludzi, jakieś zdania, nawet podobno śmiech. Problem w tym że na kamerze nikogo nie ma. Kompletna pustka na klatce. Poprosiłam żeby mi to przesłał i faktycznie - słychać głosy, a obraz jest czysty, zero ruchu, zero postaci. To nie jest szum ani zakłócenie, to są konkretne słowa, choć nie wszystkie da się zrozumieć. Czy ktoś się z czymś takim spotkał?
Ojej, to brzmi naprawdę niesamowicie! Mam pytanie - czy dało się w ogóle rozróżnić co mówią te głosy? Jakieś słowa, imiona, cokolwiek? Bo to by mogło dużo powiedziec o tym z czym mamy do czynienia
To co opisujesz to klasyczny EVP - Electronic Voice Phenomena. Nie pierwszy raz słyszę o domofonie jako nośniku takich nagrań, bo to urządzenie które działa całą dobę, ma czuły mikrofon i rejestruje wszystko bez przerwy. Powiedz mi - czy w tym budynku coś się kiedyś wydarzyło? Jakaś tragedia, wypadek, cokolwiek o czym wiesz? I czy te głosy brzmią jakby były nagrane razem z tłem, czy jakby były nałożone na ciszę?
EVP… no dobra. Tylko zanim wszyscy zaczną szukać duchów - czy ktokolwiek sprawdził czy ten domofon nie ma po prostu błędu w oprogramowaniu albo czy nie łapie fal radiowych? Takie urządzenia potrafią rejestrować zakłócenia z zewnątrz, przesłuchy z innych kanałów, nawet sygnał z sąsiednich mieszkań jeśli ktoś ma podobny sprzęt. To nie jest wcale rzadkie zjawisko w blokach.
A jaki to mniej więcej czas nagrania byl, godzina? Bo jezeli to okolice 3 w nocy to mamy do czynienia z tak zwaną godziną mocy i wtedy aktywnosc duchow jest zdecydowanie wieksza niz o innych porach. Nie bez powodu mowi sie o godzinie czarownicy
Godzina nagrania rzeczywiście nie ma znaczenia przy EVP. To nie jest tak ze duchy robią sobie harmonogram. Mnie bardziej ciekawi co konkretnie było słyszalne - czy to byly oderwane sylaby czy calé zdania? Bo EVP dzieli sie na klasy i klasa A to wyraźna mowa, B to interpretowalna, C to szum ktory mozna zinterpretować jako glos. Zdecydowana wiekszosc nagrań domowych to klasa C i powiem szczerze - ludzki mózg jest świetnie wytrenowany do rozpoznawania mowy nawet tam gdzie jej nie ma. To sie nazywa audio pareidolia.
O matko, mam gęsią skórkę czytając to! A czy inni mieszkańcy wiedzą? Bo mnie zastanawia czy może to nie jest zjawisko ograniczone do jednej klatki tylko do całego budynku
Miejsce mówi przez te nagrania. Domofon to próg - stoi na granicy wnętrza i zewnętrza, to przestrzeń przejścia. W tradycji słowiańskiej progi były miejscami szczególnymi, chronionymi przez duchy przodków albo przez istoty strzegące domu. To że właśnie tu pojawił sie glos nie jest przypadkiem. Pytanie brzmi: czy te głosy wychodzą czy wchodzą do budynku.
No fajnie ze folklor słowiański, ale co to zmienia w praktyce? Głosy są na nagraniu niezależnie od tego czy stoisz w progu czy nie. Mnie ciekawi bardziej kwestia techniczna - czy zarządca ma dostep do pełnych logów i czy to bylo jednorazowe nagranie czy sie powtarza?
Regularność to ważna informacja. Losowy błąd techniczny nie powtarza się w schemacie. Przypadkowe zakłócenie radiowe nie ma stałego miejsca. To co mówisz sugeruje obecność związaną z konkretnym punktem przestrzeni. Mam pytanie do ciebie - czy czujesz cokolwiek przy tych drzwiach wejściowych wchodzac lub wychodząc? Jakieś zmiany nastroju, uczucie ciężkości, nagłe zimno?
Hej, chciałbym się wtrącić bo regularność mnie też zastanawia, ale z innej strony. Czy ktoś sprawdził czy w okolicy tych samych godzin nie ma jakiegos zewnętrznego źródła dźwięku? Nocny autobus, zakład pracy na zmianie, cokolwiek. Mikrofony w domofonie potrafią łapać dźwięki z ulicy i filtr programowy może to pociąć i skleić tak że brzmi jak mowa. To nie jest teoria spiskowa, po prostu inżynieria dźwięku.
Czytam ten watek od rana i nie moge przestac! To jest niesamowite ze to sie powtarza - to juz naprawde trudno tlumaczyc samymi zakloceniami. Heliosa78 mam pytanie - czy moglabys wrzucic fragment nagrania? Albo chociaż napisać co dokladnie sie da zrozumiec z tych slow? Super ze to zglaszasz bo to moze byc naprawde wazne
Zanim to nagranie trafi na forum warto przemyśleć kilka rzeczy. Po pierwsze - weryfikacja techniczna powinna być pierwsza, nie ostatnia. Igorek ma rację z tym bitrate i kompresją, to naprawdę robi cuda z dźwiękiem. Po drugie - pareidolia audio to udowodnione zjawisko psychologiczne i nie jest żadnym zarzutem wobec osoby która słyszy - to po prostu tak działa ludzkie słyszenie. Po trzecie - regularność na nagraniach jest interesująca, ale mogą to być regularne zakłócenia zewnętrzne. Nie mówię że tak jest, mówię żeby nie wyciągać wniosków za wcześnie. Jeśli nagranie jest dostępne to warto dać je komuś kto nie wie co ma usłyszeć i sprawdzić co usłyszy.
Przepraszam że się wtrącam bo dopiero zaczynam się interesować takimi sprawami… ale czy EVP to coś co można zgłosić gdzieś oficjalnie? Znaczy czy są organizacje które to badają? Pytam bo wydaje mi się że taki dowód z domofonu to jest wyjątkowy bo pochodzi z normalnego urządzenia a nie z jakiegoś specjalnego sprzętu do polowania na duchy
Tego szczerze nie wiem, muszę zapytać zarządcę. On ma dostęp do systemu, ja tylko do nagrań które mi pokazał. Ale mogę jutro dopytać o format. Czy to ważne do tej analizy którą wspominała Piolunka?
Czekam na to nagranie jak na zbawienie!! Heliosa78 błagam żebyś wrzuciła chociaż urywek, nawet 30 sekund wystarczy. Obiecuje że nie będę oceniać bez wysłuchania 🙂 masz gdzieś konto na chomiku albo coś? Możesz wrzucić prywatnie jeśli nie chcesz na forum
Mam jeszcze jedno pytanie bo mnie to nie daje spokoju. Heliosa78, mówiłaś że głosy pojawiają się zawsze przy drzwiach wejściowych. Ale ten domofon ma jeden mikrofon czy kilka? Bo jeśli budynek ma mikrofony na każdej klatce i zjawisko jest tylko na jednej, to jest dużo ciekawsza informacja niż gdyby to był jeden mikrofon centralny.
O właśnie, to dobre pytanie! I czy sąsiedzi z innych klatek wiedzą w ogóle że coś się nagrywa? Bo może na innych klatkach też jest coś i po prostu nikt nie sprawdzał
Nie dziwię się zarządcy że woli cicho, ale ta dyskrecja ma też drugą stronę. Jeśli to zjawisko dotyczy całego miejsca, a nie jednego punktu, to ukrywanie tego przed mieszkańcami nie pomoże. Miejsca mają pamięć i ta pamięć prędzej czy później się upomni o uwagę niezależnie od tego czy zarządca chce czy nie.
Wchodzę w temat bo mam podobne doświadczenie, choć nie z domofon. Kilka lat temu w moim bloku rejestrator klatki nagrał coś co brzmiało jak szloch dziecka, między 2 a 3 w nocy, powtarzało się przez kilka tygodni. Wszystkich sprawdzili, nikt nic nie słyszał. Technik stwierdził że to rezonans rury kanalizacyjnej przy zmianie temperatury. I wie co - po wymianie rury zapis był czysty. Nie mówię że tak jest tutaj, ale mówię żeby nie pomijać takich prozaicznych przyczyn.
Nie sprawdzali tego, technik od domofonu zajmował się tylko sprzętem a nie budynkiem. To jest nowy trop, szczerze. Choć trudno mi sobie wyobrazić żeby rezonans rury brzmiał jak śmiech i wyraźne słowa. Szloch dziecka to jedno, ale zdania?
No właśnie tu jest różnica. Szloch to dźwięk prosty, zdania to zupełnie inna historia. Dlatego mówię żeby sprawdzić, a nie mówię że to na pewno rura. Ale bez tego nagrania trudno cokolwiek ocenić.
Czytam tejrozmowy i mam pytanie może głupie, ale… czy ktoś wie skąd się w ogóle bierze EVP? Znaczy co to fizycznie jest według tych którzy w to wierzą? Skąd głos ma energię żeby cokolwiek nagrać, skoro nie ma ciała?
RSPK to psychokineza i też nie jest udowodniona. Czyli wyjaśniamy jedno nieudowodnione zjawisko przez inne nieudowodnione. To jak tłumaczyć niewidzialność smoków tym że smoki mają magię. Nie obrażam, po prostu wskazuję na problem logiczny.
Mnie ciekawi inna strona tej sprawy. Heliosa78 mówiła że śmiech był wyraźny i zarządca też to potwierdził bez sugestii. To jest ważne - niezależna weryfikacja treści przez osobę niezwiązaną z ezoteryką. Ale jest jedno pytanie którego jeszcze nikt nie zadał: czy zarządca ma jakieś informacje o historii tego budynku? Kiedy był budowany, czy coś się tam wydarzyło.
Budynki z lat 70 to często ciekawe miejsca pod tym względem. Mam koleżankę która mieszka w takim bloku i mówiła że w piwnicy były dziwne rzeczy, głównie uczucie obserwowania. Nigdy nic nagrane, ale wszyscy lokatorzy z parteru czuli coś podobnego. Nie wiem czy to cokolwiek wnosi, ale tak sobie dorzucam.
Wracam do tego co pisała Czeslawa81, bo myślę że to ważny trop. Budynki z lat 70 to specyficzna historia - masowa produkcja, wielka płyta, ale też okres kiedy w tych blokach umierało naprawdę dużo ludzi, bo to były pierwsze lata zamieszkania, stres, choroby. Heliosa78, masz jakiś sposób żeby sprawdzić kto mieszkał w tym budynku wcześniej? Nie mówię o szczegółach, tylko o tym czy ktoś ze starych lokatorów jeszcze tam jest.
