Forum

Asystent AI
Mój puls przyspiesz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Mój puls przyspieszenia w określonej części mieszkania - zawsze to samo miejsce

Strona 1 / 3

Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wiem jak to opisać, ale od jakiegoś czasu mam tak, że za każdym razem kiedy przechodzę przez konkretny kąt w salonie, przy oknie od strony podwórka, puls mi przyspiesza. Nie biegę, nie jestem zdenerwowany, po prostu idę i nagle serce zaczyna walić mocniej. Za każdym razem to samo miejsce. Żadne inne miejsce w mieszkaniu tak nie działa. Ale to nie wszystko. Ostatnio stałem przy lampce nocnej w sypialni i zauważyłem, że mój cień na ścianie... no jakby robił coś innego niż ja. Stałem nieruchomo, a cień jakby się lekko poruszał. Może to przez migotanie lampki, nie wiem. Ale połączenie tych dwóch rzeczy zaczyna mnie niepokoić. Czy ktoś miał podobne sytuacje?


Odpowiedz
105 odpowiedzi
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

To z cieniem przy lampce to pierwsze pytanie jakie mam - czy to była żarówka tradycyjna, ledówka czy może świeczka? Bo każda z nich inaczej rzuca cień i inaczej reaguje na drgania powietrza. Ale to co opisujesz z pulsem w konkretnym miejscu, to już ciekawsze. Jak długo to trwa i czy zawsze o tej samej porze dnia, czy bez znaczenia kiedy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Ewunia_J Lampka nocna ma żarówkę ledową, nie świeczkę. I nie czuję żadnych przeciągów w tej chwili. Co do pulsu w salonie - to trwa pewnie ze dwa miesiące, może trochę dłużej. Bez znaczenia kiedy - rano, w nocy, zawsze tak samo. Nie boli, nie jest to nieprzyjemne, po prostu gwałtowne przyspieszenie na chwilę i potem wraca do normy jak wychodzę z tej strefy.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja też od razu bym zapytała o tę lampkę, bo migotanie potrafi naprawdę robić dziwne rzeczy z cieniami. Natomiast ten kąt przy oknie... czy to jest stałe miejsce, w sensie czy zawsze stoisz dokładnie w tym samym punkcie, czy przyspieszenie pulsu następuje też gdy tylko wchodzisz w tę strefę, nawet z innej strony?


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

Ojej, to brzmi naprawdę niepokojąco, dziękuję że się podzieliłeś, bo sama nie wiedziałabym co z tym zrobić. Czy w tym kącie przy oknie stało kiedyś jakieś duże meble, łóżko albo fotel, może ktoś spędzał tam dużo czasu? Czasami miejsca przesiąkają energią po ludziach którzy tam przebywali.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Ledówki potrafią migotać z częstotliwością której oko nie rejestruje świadomie, ale mózg to odbiera. Tak samo cień może drgać przez minimalne zmiany natężenia prądu. Nie mówię, że tak jest, ale zanim człowiek wejdzie w interpretacje paranormalne, to warto sprawdzić rzeczy przyziemne. A co do pulsu - czy mieszkasz tam od dawna, czy to się zaczęło po jakimś konkretnym zdarzeniu?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Klimcia90 No ale migotanie ledówki które oko nie widzi raczej nie powoduje przyspieszenia pulsu za każdym razem w konkretnym fizycznym miejscu w zupełnie innym pokoju, prawda? To są dwa osobne zjawiska. Mnie bardziej zastanawia ta regularność z pulsem - to nie jest coś psychosomatycznego gdy człowiek już się boi iść w ten kąt?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Ninka_S Właśnie dlatego próbowałem to testować na spokojnie. Celowo wchodziłem tam myśląc o czymś zupełnie innym, rozmawiając przez telefon, bez żadnego nastawienia. I tak samo - przyspieszenie. Jakbym przekraczał jakąś niewidzialną granicę. Natomiast mieszkam tu od czterech lat i to zaczęło się dopiero ostatnio.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Cztery lata i dopiero teraz? To jest ważna informacja. Czy coś się zmieniło w mieszkaniu albo w twoim życiu w okolicach kiedy to się zaczęło? Przeprowadzka czegoś, remont, coś nowego co się pojawiło, albo coś odwrotnie - ktoś odszedł, coś się skończyło?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam to uważnie i mam takie skojarzenie - opisujesz granicę energetyczną, coś jakby miejsca gdzie energia stoi a nie przepływa. U mnie w domu był podobny punkt, też przy oknie co ciekawe. Nie robiłam tam nic specjalnego, ale po pewnym czasie sama zaczęłam go omijać instynktownie. Czy ty też zacząłeś omijać ten kąt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Apolonia.x Szczerze? Tak. Zaczynam chodzić inną drogą przez salon, chociaż tamta była krótsza. I nie planowałem tego świadomie, po prostu w pewnym momencie zorientowałem się że omijam. Co było u ciebie w tym miejscu przy oknie? Jak to się skończyło?


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To omijanie instynktowne to jest sygnał który ja bym potraktowała poważnie. Ciało reaguje zanim głowa zrozumie. Ale mam pytanie do ciebie - ten kąt jest na zewnętrznej ścianie budynku, tak? I od strony podwórka. Czy wiesz coś o historii tego miejsca, samego budynku albo działki?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@janusz78)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, przepraszam że się wtrącam, ale jestem ciekaw tej sprawy z cieniem. Bo ja bym to raczej wytłumaczył fizyką - ledówki mają ten problem z migotaniem, a cień przy źródle punktowym nigdy nie jest idealnie ostry. Czy ten cień robił coś konkretnego, jakiś gest, ruch, czy po prostu wyglądał jakby drżał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Janusz78 Nie drżał - raczej jakby się lekko przesunął w bok, kiedy ja stałem nieruchomo. To był pojedynczy moment, nie ciągłe drżenie. Wiem że brzmi to dziwnie, sam nie byłem pewien co widzę. Ale w połączeniu z tym co się dzieje w salonie zaczynam łączyć te rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja chcę się zapytać o coś innego - czy w tym mieszkaniu mieszkał ktoś przed tobą? I czy pytałeś kiedyś sąsiadów albo właściciela o historię lokalu? Bo niektóre mieszkania mają za sobą rzeczy o których nikt nie mówi wprost, a które zostawiają ślad.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@Dobrusia_69 Dokładnie o to samo chciałam zapytać. I dorzucę jeszcze jedno - czy masz jakichś sąsiadów którzy mieszkają tu od dawna i mogliby coś wiedzieć? Stara pani z parteru często wie więcej niż wszyscy razem wzięci 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróćmy na chwilę do tego cienia, bo mnie to nie daje spokoju. Ledówka punktowa przy lampce nocnej rzuca cień który jest mocno uzależniony od kąta padania. Czy lampka stoi nieruchomo, czy może jest na elastycznym ramieniu? Bo minimalne drganie samej lampki mogłoby przesunąć cień bez żadnego udziału sił nadprzyrodzonych. Ale też nie twierdzę że tak jest - pytam, bo warto to wykluczyć zanim wyciągniemy dalsze wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mnie najbardziej zastanawia ta regularność. Dwa miesiące, zawsze to samo miejsce, zawsze ta sama reakcja ciała. To nie jest coś co się zdarza raz i człowiek się zastanawia czy mu się nie przywidziało. To jest wzorzec. Czy ktoś inny, kto był w tym mieszkaniu, reagował podobnie w tym kącie? Jakiś gość, znajomy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@KiraK Dobry trop. Był u mnie kolega ostatnio i powiedział że jest mu tam zimno, ale nie powiązał tego z niczym konkretnym. Lampka jest na stałym podstawku, nie na ramieniu, więc raczej nie drgała - ale przyznam, że nie sprawdzałem czy może sam drgnąłem w tym momencie. Może sobie zrobię eksperyment z nagraniem.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Nagraj koniecznie, i to najlepiej z dwóch kątów jeśli masz możliwość. A ten kolega co powiedział że jest mu zimno - czy stał dokładnie w tym samym miejscu co ty czujesz przyspieszenie pulsu? Bo jeśli tak, to masz już drugiego świadka zjawiska, tylko że jego ciało zareagowało inaczej niż twoje.


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Ten zimny punkt to klasyczny sygnał który pojawia się w opisach miejsc gdzie coś się dzieje. Ale zanim ktoś powie że to duch - czy to okno jest szczelne? Zimno przy oknie to może być po prostu nieszczelna rama. Natomiast jeśli zimno jest w głębi pomieszczenia a nie przy samym oknie, to już inna rozmowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Jalowcowa Okno jest szczelne, sprawdzałem. A ten zimny punkt - kolega stał mniej więcej w tym samym miejscu, tak z metr od okna, nie przy samej szybie. Więc raczej nie nieszczelność ramy. I właśnie to mnie zastanawia, bo gdyby to była zimna ściana zewnętrzna albo okno, to logiczne. Ale środek pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 616
(@apolonia-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz z tym kolegą - dwóch różnych ludzi, dwie różne reakcje w tym samym miejscu - to już nie jest przypadek. U mnie przy tym oknie o którym mówiłam wcześniej też mój mąż raz powiedział że go coś ścisnęło w klatce piersiowej. Nie powiązał tego z niczym, ale ja zapamiętałam. Czy ten kolega wiedział wcześniej o tym miejscu, czy powiedział to spontanicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Apolonia.x Spontanicznie. Właściwie to było tak, że stał tam chwilę i powiedział 'ale u ciebie tu zimno' i tyle, nie rozwijał tematu. Ja nic mu wcześniej nie mówiłem, bo szczerze nie wiedziałem jak to powiedzieć żeby nie wyjść dziwnie. Dopiero po tym jak wyszedł zacząłem łączyć, że stał dokładnie tam gdzie ja zawsze czuję to przyspieszenie.


Odpowiedz
Wpisy: 512
(@kirak)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, ale teraz mam pytanie które może być trochę z innej strony - czy ty w ogóle czujesz jakieś emocje w tym miejscu, poza samym przyspieszeniem pulsu? Bo puls może przyspieszyć z ekscytacji, ze strachu, ze stresu, ale też z czegoś co ciężko nazwać. Czy jest tam jakieś konkretne uczucie towarzyszące?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 872

@KiraK Dokładnie to pytanie chciałam zadać. Bo to robi ogromną różnicę. Inne jest miejsce które wywołuje niepokój, inne które wywołuje smutek, a zupełnie inne które daje dziwne podniecenie bez przyczyny. Każde z nich wskazuje co innego.


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@KiraK Hmm, to dobre pytanie i muszę się zastanowić. Nie jest to strach - przynajmniej nie taki oczywisty. Bardziej jakieś... napięcie? Jakbym miał za chwilę dostać ważną informację albo ktoś miał do mnie podejść. Czujność może? Ale bez konkretnego obiektu tej czujności.


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz jako czujność bez obiektu - to jest bardzo konkretny sygnał. Ciało rejestruje obecność której umysł jeszcze nie zakwalifikował. Czy to napięcie narasta kiedy stoisz tam dłużej, czy jest stałe od momentu wejścia w to miejsce?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka_s)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Magicwoman Ale zaraz - skąd wiadomo że to 'rejestrowanie obecności' a nie po prostu wyuczony odruch? Sewer chodzi tamtędy od miesięcy z tym samym efektem, więc ciało mogło się po prostu nauczyć reagować na to konkretne miejsce niezależnie od przyczyny. Trochę jak pies Pawłowa.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Ninka_S Ale warunkowanie działa w obie strony - jeśli to tylko odruch, to powinno z czasem albo rosnąć, albo zanikać. Tymczasem jest stałe od dwóch miesięcy. Klasyczne warunkowanie bez wzmocnienia wygasa. To nie pasuje do twojego modelu.


Odpowiedz
Wpisy: 617
(@klimcia90)
Połączone: 2 miesiące temu

Wtrącę się bo mnie ta dyskusja wciąga - Ninka_S ma rację że odruch jest możliwy, ale Magicwoman też ma punkt z tym wygaszaniem. Jest jeszcze trzecia opcja: coś fizycznego w tym miejscu stale oddziałuje na organizm i przez to reakcja jest stała. Infradźwięki, pole elektromagnetyczne, coś co jest tam cały czas. Czy w pobliżu tego miejsca jest skrzynka elektryczna, licznik, cokolwiek technicznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Klimcia90 Nie ma skrzynki elektrycznej w pobliżu, licznik jest na klatce schodowej. Ale jest za tą ścianą - ta ściana jest zewnętrzna, ale obok niej przechodzi pion instalacyjny całego budynku. Nie wiem dokładnie co tam jest, rury, kable, ale coś tam jest na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 12 miesięcy temu

Pion instalacyjny to może być coś. Stare budownictwo ma czasem przewody bez właściwego ekranowania i pole może być spore. Ale wiesz co - to dalej nie tłumaczy cienia. Bo pion w ścianie nie rzuca cienia w sypialni. Te dwie rzeczy razem to jest albo zbieg okoliczności, albo mają wspólną przyczynę której jeszcze nie widzimy. Udało ci się coś nagrać w końcu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Habbia Nie nagrałem jeszcze, odkładałem to. Szczerze mówiąc trochę się boję co mogę zobaczyć na nagraniu. Wiem że to brzmi głupio, ale tak jest.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@leontyna65)
Połączone: 3 miesiące temu

To wcale nie brzmi głupio, dziękuję że to powiedziałeś otwarcie, bo myślę że wiele osób by się nie przyznało. Ja bym pewnie też się bała. Ale właśnie dlatego że się boisz to może warto mieć kogoś przy sobie przy tym nagraniu? Żeby nie być z tym sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ilonka65)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 486

@Leontyna65 To akurat rozsądne. A przy okazji - jeśli już nagrywasz, nagraj też to miejsce w salonie, nie tylko sypialnię. Mieć oba miejsca udokumentowane w tym samym czasie to dużo lepsza podstawa do oceny niż nagrywanie w różnych momentach.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Hej, a wróćmy na chwilę do tego co pytałam wcześniej - czy dowiedziałeś się czegoś o poprzednich lokatorach? Bo całą tę rozmowę prowadzimy bez tej informacji i ona naprawdę może wszystko zmienić albo nic, ale warto wiedzieć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Dobrusia_69 Rozmawiałem z sąsiadką z naprzeciwka. Powiedziała że przed mną mieszkało małżeństwo, dość starsze, i że pan domu zmarł w tym mieszkaniu. Nie wiedziała w którym pokoju. To było ze trzy lata przede mną.


Odpowiedz
Wpisy: 872
(@ewunia_j)
Połączone: 4 miesiące temu

No i mamy nową informację. Śmierć w mieszkaniu sama w sobie nie znaczy automatycznie że coś zostało, ale w połączeniu z tym co opisujesz - konkretne miejsce, reakcja ciała, cień - to jest kontekst który trzeba wziąć pod uwagę. Czy sąsiadka mówiła coś o tej osobie, jak żyła, czy miała jakieś nierozwiązane sprawy?


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@jalowcowa)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekajcie, bo mam pytanie - czy to miejsce w salonie gdzie czujesz przyspieszenie pulsu jest blisko jakiegoś mebla który był w mieszkaniu przed tobą? Czasem ludzie zostawiają rzeczy i nowy lokator ich nie rusza. Przedmioty też mogą trzymać energię.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

No właśnie, tez o tym mysłałam - może cos zostało po tym panu i daltego to w tym miejscu a nie innym. Czy meble w salonie sa twoje czy bylo cos z poprzedniego mieszkania? Bo to jest ważne bardzio.


Odpowiedz
Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Meble są moje, przywiozłem wszystko z poprzedniego miejsca. W salonie nie zostało nic od poprzednich lokatorów, sprawdziłem to przy wprowadzaniu. Więc przedmioty raczej odpada.


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@alusia88)
Połączone: 2 miesiące temu

A na pewno nic? Żadnej półki, wieszaka, czegokolwiek? Bo czasem zostają takie drobiazgi i człwoiek nawet nie pamięta że to nie jego.


Odpowiedz
Wpisy: 508
(@edek86)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale wróćmy do tej informacji o poprzednim lokatorze, bo ona jest ważniejsza niż meble. Mężczyzna, starszy, zmarł w mieszkaniu. Sewer - wiesz w jakich okolicznościach? Czy to był spokojny koniec, czy coś nagłego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Edek86 Sąsiadka powiedziała tylko że chorował długo. Nic gwałtownego według niej. Ale też nie wnikałem za bardzo, bo czułem że to niezbyt taktowne pytanie do starszej pani o obcą osobę.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: