Forum

Asystent AI
Czuję jak ktoś sied...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czuję jak ktoś siedzi na moim krześle w biurze - poczucie masy, dźwięk skrzypienia

Strona 1 / 2

Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Siedzę w domu przy biurku i od jakiegoś czasu czuję coś dziwnego. Krzesło skrzypi jakby ktoś na nim siedział, a ja stojąc obok czuję wyraźny opór, jakby masa. Nie mam żadnego zwierzaka, dzieci też w tym momencie nie było w pokoju. Ale to co mnie najbardziej zmroziło to klocki mojego siostrzeńca. Bawił się wcześniej, wyszedł do kuchni, a jak wróciliśmy po kilku minutach, klocki były rozrzucone i jakaś budowla którą zaczął była przewrócona. Byliśmy razem w kuchni, nikt tam nie wchodził. Czy ktoś miał coś podobnego? Nie wiem nawet jak to nazwać.


Odpowiedz
92 odpowiedzi
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

To z klockami brzmi naprawdę niepokojąco. Rozrzucone same z siebie to jedno, ale skrzypienie krzesła plus to uczucie masy to już coś innego. Pytanie pierwsze jakie mi się nasuwa: jak długo to trwa? Bo jeśli to się zaczęło nagle, to coś musiało poprzedzić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Sliwka zaczęło się mniej więcej od kiedy przestawiłem biurko pod okno. Wcześniej stało inaczej. Nie wiem czy to ma związek, ale mniej więcej taki timeframe. Może miesiąc, może trochę dłużej.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Też miałam coś podobnego, uczucie że ktoś jest w pokoju, ale u mnie to były dźwięki z kuchni. To uczucie masy przy krześle to ciekawe. Czy próbowałeś usiąść na tym krześle zaraz po tym jak poczułeś opór? Zastanawiam się czy to uczucie byłoby wtedy silniejsze czy znikało.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Poczekaj, bo to co mówisz o przestawieniu biurka jest ważne. Zmieniłeś układ przestrzeni, a to potrafi ruszyć energie które stały w miejscu. Czy to stare mieszkanie? Mam na myśli czy wiesz coś o historii tego miejsca?


Odpowiedz
Wpisy: 815
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Zanim wszyscy zaczniemy mówić o duchach, jedna rzecz. Krzesło skrzypi. Krzesła skrzypią. Uczucie oporu przy krześle to też może być napięcie mięśniowe albo autosugestia. Nie mówię że kłamiesz, ale czy ktoś inny był przy tym i też to poczuł, czy tylko ty?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Tatarak siostrzeniec tam nie wchodził, więc nikt inny nie był przy krześle. Ale nie powiem ci że to na pewno nie autosugestia, bo nie wiem. Wiem tylko co czułem. A to skrzypienie nie było takie jak skrzypienie od siedzenia na krześle, to był taki powolny zgrzyt jakby ktoś przekręcał ciężar.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

a ile ma lat siostrzeniec? bo dzieci czesto widza i czuja rzeczy których dorośli nie zauwazają, moze warto go zapytac czy czuje cos dziwnego w tym pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Alinka92 to dobry trop, dzieci rzeczywiście bywają wrażliwsze. Ale uważałabym żeby go nie przestraszyć pytaniem. Lepiej zapytać przy okazji, nie wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Rozrzucone klocki i przerwy w zabawie kiedy nie ma nikogo w pobliżu to klasyczny motyw w opisach aktywności duchów niespokojnych, szczególnie tych związanych z miejscem a nie z osobą. To co opisujesz, ta masa przy krześle, to ciekawe zjawisko. Chciałabym zapytać, czy czujesz w tym coś wrogiego, czy raczej neutralnego? Bo to spora różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Jolusia96 nie czuję wrogości. Bardziej takie... zwykłe siedzenie? Jakby ktoś po prostu siedział. Ale właśnie to jest dziwne, bo to uczucie jest zbyt normalne żeby je zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

To uczucie zwyczajności przy takich zdarzeniach jest często mylące. W słowiańskich wierzeniach duchy domowe, tak zwane domowiki czy strzybogi, miały właśnie taki charakter. Obecność neutralna, domowa. Problem polega na tym, że każda obecność której nie zaprosiłeś wymaga jakiejś odpowiedzi z twojej strony. Czy w tym mieszkaniu ktoś wcześniej mieszkał, ktoś starszy?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Perun80 zgadzam się co do neutralności, ale nie do końca z tym że każda obecność wymaga reakcji. Czasem lepsza jest obserwacja zanim cokolwiek zrobimy. Działanie bez rozpoznania może sytuację skomplikować.


Odpowiedz
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 669

@Stefcia04 ma rację i dobrze że to mówi, bo widzę że za chwilę ktoś zaproponuje czyszczenie przestrzeni albo odprawianie. Nie róbcie nic pochopnie. Opis jest za mało konkretny żeby cokolwiek zalecać. Czy to dzieje się o każdej porze dnia, czy o konkretnej?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Zaklinacz głównie wieczorami, po zmroku. W ciągu dnia nic nie czuję. Klocki były po południu ale okna były zasłonięte, w pokoju było przyciemnione.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

a czy mogło to byc zwykłe przeciąganie? jak otwierasz okno to powietrze może przestawić lekkie przedmioty? pytam bo sama bym chciała wiedzieć jak odróżnić te zwykłe rzeczy od tych paranormalnych


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Wikusia76 klocki lego albo cokolwiek podobnego nie przesuwa przeciąg, chyba że mamy huragan w pokoju. Poza tym autor pisał że okna były zasłonięte. Pytanie o rozsądek zawsze dobre, ale tutaj to konkretnie odpada.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy do tej zmiany ustawienia biurka. To nie jest drobnostka. Meble mają swój obieg energii w przestrzeni i przestawienie ich, szczególnie w miejscu gdzie coś już było aktywne, to jak otwarcie drzwi. Czy to biurko stało zawsze w tym samym miejscu przed tobą, czy też je ktoś przestawiał?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam ten wątek i zastanawia mnie jedna rzecz. To uczucie masy przy krześle i skrzypienie to jest fizyczne, da się zmierzyć, ale nikt poza tobą tego nie potwierdził. Nie mówię że zmyślasz, ale czy w takich przypadkach nie powinno się najpierw wykluczyć wszystkich zwykłych przyczyn zanim uznamy że to coś paranormalnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 429

@Marcel05 oczywiście że tak, ale autor już mówił że nie ma zwierząt, sam był w kuchni kiedy klocki się rozsypały, i nie wie jak wytłumaczyć ten opór. Nie zawsze da się wszystko zmierzyć. Zresztą większość z nas nie trafia tu z opisami które da się łatwo odrzucić.


Odpowiedz
Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam jedno pytanie do tych co mają doświadczenie. Czy jeśli to rzeczywiście jest jakaś obecność, to siedzenie przy tym biurku każdego dnia jest bezpieczne? Nie chcę robić pochopnych ruchów jak napisał Zaklinacz, ale też nie chcę siedzieć codziennie obok czegoś nie wiedząc co to jest.


Odpowiedz
Wpisy: 728
(@jolusia96)
Połączone: 2 miesiące temu

Wróćmy do tego co Sewer napisał, bo to pytanie o bezpieczeństwo jest ważne i nie powinniśmy go zbagatelizować. Miesiąc to już sporo czasu. Czy przez ten miesiąc cokolwiek się zmieniło, nasilało, czy jest cały czas na tym samym poziomie?


Odpowiedz
Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Chyba trochę częściej. Nie byłem pewien, ale jak teraz liczę, to na początku to było raz na kilka dni, a teraz jakby regularniej. Prawie każdy wieczór kiedy siadam do roboty.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest istotna informacja. Regularność i nasilanie to dwa zupełnie różne sygnały niż jednorazowe zdarzenie. Ale żebym mógł cokolwiek powiedzieć na temat bezpieczeństwa, muszę wiedzieć coś więcej. Czy czujesz ten opór zanim siadasz, czy dopiero po? Znaczy, czy to krzesło opiera się zanim na nim usiądziesz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Zaklinacz dopiero jak próbuję usiąść. Wcześniej krzesło wygląda normalnie. Nie widzę nic, nie czuję nic. Dopiero jak zaczynam siadać, to jakby coś już tam było.


Odpowiedz
Wpisy: 670
(@perun80)
Połączone: 1 miesiąc temu

Nasilanie się przez miesiąc to dla mnie też ważny sygnał, ale niekoniecznie negatywny. Domowik który poczuł że ktoś go zauważył może po prostu... reagować na uwagę. Im bardziej skupiasz się na tym krześle, tym wyraźniej czujesz. Pytanie brzmi, czy to wzmocnienie pochodzi z tej strony czy z twojej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tatarak)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 815

@Perun80 no i tu właśnie jest ten problem, że nie da się tego odróżnić bez zewnętrznego obserwatora. Sewer, na poważnie, czy jest jakakolwiek osoba bliska która mogłaby po prostu usiąść przy tym biurku wieczorem i sprawdzić? Bez uprzedzania co ma czuć, po prostu usiąść i powiedzieć co czuje.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Miałam podobną sytuację z fotelem po babci i też nikt z rodziny mi nie wierzył dopóki moja córka nie usiadła i nie powiedziała że czuje że ktoś jej kładzie rękę na ramieniu. Nie sugeruję że tu jest identycznie, ale ten test z zewnętrzną osobą naprawdę ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@alinka92)
Połączone: 2 miesiące temu

a co z tym siostrzeńcem? pytałaś już wcześniej ktoś czy warto zapytac dziecko, ale Sewer nic nie odpisał na ten temat. ile on ma lat w ogóle bo to ważne?


Odpowiedz
Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zapomniałem odpowiedzieć, przepraszam. Ma siedem lat. Nie wiem jak go zapytać żeby go nie przestraszyć, zresztą siostra by mnie zjadła żywcem gdybym mu coś nagadał do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 429
(@sliwka)
Połączone: 3 miesiące temu

Siedem lat to dobry wiek, dzieci w tym wieku mówią wprost co czują, nie filtrują przez to co powinny czuć. Ale masz rację, że trzeba uważać na formę pytania. Można po prostu zapytać czy lubi bawić się w tym pokoju albo czy mu tam nie przeszkadza kiedy tam jest sam. Bez słowa duch, bez niczego.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

ale właśnie chciałam zapytac, te klocki które były rozrzucone, to były klocki siostrzeńca? bo jak tak to może po prostu sam je rozrzucił przed wyjściem z pokoju i nikt nie zauważył kiedy wychodził?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Wikusia76 nie, on tego dnia w ogóle nie był u mnie. To były jego klocki które zostawił przy poprzedniej wizycie i stały złożone przy ścianie. Byłem w kuchni, wróciłem i leżały na środku. Drzwi do pokoju były przymknięte.


Odpowiedz
Wpisy: 401
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

To z tymi klockami brzmi naprawdę niepokojąco. Jedno to skrzypienie krzesła, które można tłumaczyć różnie, ale klocki złożone które leżą rozsypane na środku pokoju kiedy nikogo nie było, to jest inna kategoria. Czy coś jeszcze było przestawione, czy tylko one?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Forsycja tylko klocki. Wszystko inne stało na swoim miejscu. Jakby ktoś specjalnie wziął tylko te klocki.


Odpowiedz
Wpisy: 547
(@dziewanna)
Połączone: 1 miesiąc temu

Dzieci zostawiają ślad energetyczny w miejscach gdzie się bawią, szczególnie jeśli bawiły się tam często. Klocki dziecka to nie jest neutralny przedmiot. Jeśli coś jest w tym pokoju aktywne, to mogło po prostu... zareagować na ten ślad. Nie twierdzę że to wyjaśnienie, ale pytam, czy siostrzeniec bawi się w tym pokoju regularnie, czy był tam może częściej zanim przestawiłeś biurko?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Dziewanna poczekaj chwilę, bo mi się tu coś nie składa. Jeśli ta aktywność zaczęła się po przestawieniu biurka, a nie po tym kiedy dziecko zaczęło tam bywać, to logika z energetycznym śladem dziecka trochę kuleje, nie? Chyba że te dwie rzeczy zbiegły się w czasie. Sewer, czy siostrzeniec zaczął bywać częściej mniej więcej kiedy przestawiałeś biurko, czy to bez związku?


Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Stefcia04 nie, on jest u mnie mniej więcej co dwa tygodnie od roku. Przestawiłem biurko znacznie później i niezależnie od jego wizyt.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

To wracamy do biurka. Sewer, jedno konkretne pytanie. W którą stronę biurko stało wcześniej, a w którą teraz? Czy to było obrócenie, czy przesunięcie w inne miejsce, czy jedno i drugie naraz? I drugie, czy pod nowym miejscem jest coś w podłodze, złączenie desek, stara klepka, cokolwiek co odróżnia to miejsce od poprzedniego?


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam i mam wrażenie że cały czas krążymy wokół tego samego. Nikt jeszcze nie zapytał o jedną podstawową rzecz. Co jest za oknem po tej stronie gdzie teraz stoi biurko? I czy to nowe ustawienie sprawia że siedzisz plecami do drzwi, czy twarzą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 267

@Marcel05 teraz siedzę plecami do drzwi i twarzą do okna. Wcześniej siedziałem bokiem. Za oknem jest podwórko, zwykłe blokowe podwórko. Nie ma tam nic szczególnego o ile wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 669
(@zaklinacz)
Połączone: 2 miesiące temu

Plecami do drzwi. No to mamy coś konkretnego. To nie jest kwestia ezoteryczna, to kwestia podstawowej zasady, która funkcjonuje we wszystkich tradycjach od słowiańskiej po dalekowschodnie. Siedzenie plecami do wejścia to zaproszenie. Nie metaforyczne, dosłowne. Sewer, od kiedy dokładnie przestawiłeś to biurko na tę pozycję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Zaklinacz a czy to oznacza że cokolwiek co siedzi na tym krześle, wchodzi jakby od tyłu, niezauważone? Bo jeśli tak to rozumiem czemu to ważne, ale czy zmiana ustawienia biurka z powrotem wystarczyłaby żeby to zatrzymać?


Odpowiedz
Wpisy: 267
Rozpoczynający temat
(@sewer)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mniej więcej dwa miesiące temu. Przestawiłem bo miałem lepsze światło z okna i mniej odbijało się w monitorze. Nie myślałem wtedy o żadnym ustawieniu, po prostu tak było wygodniej.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: