Forum

Asystent AI
Książka zawsze otwi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Książka zawsze otwiera się na tej samej stronie

Strona 3 / 5

Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

I wracamy do sedna, bo właśnie to mnie zastanawia od początku. Mówimy o zjawiskach, o snach, o numerologii, a cały czas odpowiedź może leżeć w tej szufladzie. Czy to nie jest trochę tak że Helena82 szuka potwierdzenia zanim sięgnie po coś co może być po prostu ważne rodzinnie, bez żadnej magii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Dobrusia_69 No właśnie, ile można analizować. Już tyle tygodni i nadal te listy leżą nieotworzone. Ile jeszcze sygnałów trzeba? Albo się czyta, albo nie. Nie rozumiem co powstrzymuje.


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Reginka94 Powstrzymuje dokładnie to co Helena82 opisała na początku, fizyczny opór, zimno, uczucie że nie powinna. Nie każdy jest gotowy na jednym oddechu wejść w czyjeś prywatne życie, nawet jeśli ta osoba już odeszła. To nie jest opieszałość, to jest szacunek albo strach, jedno z dwojga.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Albo jedno i drugie naraz. Ja jak brałam się za rzeczy po mamie, to przez długi czas nie mogłam otworzyć jej notesu. I on leżał po prostu na stole, otwarty na jakiejś stronie. Teraz jak czytam ten wątek, to myślę że może nie było w tym nic paranormalnego, ale to że leżał otwarty w kółko na tej samej stronie, to faktycznie mnie zastanawia z perspektywy czasu. Helena82, czy sprawdziłaś kiedykolwiek czy ta strona nie jest po prostu uszkodzona, zagięta, coś takiego?


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

To co napisałaś o babci i grobie, Helena82, siedzi mi w głowie. Że nie wiesz gdzie jest pochowana i że mama wiedziała. To jest jakiś dziwny węzeł, bo jednocześnie pytasz co chce ci ta książka powiedzieć, a tu nagle okazuje się że jest coś bardzo podstawowego, czego po prostu nie wiesz o własnej rodzinie. Może te listy to nie jest odpowiedź, tylko wskazówka gdzie szukać tej odpowiedzi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Gabka Zostanę przy tym co napisała Gabka, bo to jest ważne. Helena82, te listy są od babci czy od mamy? Bo jeśli od babci, to może właśnie tam jest jakaś wzmianka o miejscu pochówku, o rodzinie, o czymś co mama nigdy nie powiedziała. I jeśli tak, to zjawisko z książką może nie jest wezwaniem do żałoby, tylko do odzyskania czegoś konkretnego, informacji, miejsca, historii.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Obserwatorka Właśnie o to chodzi. Tutaj już nie mówimy o samej ksiązce, tylko o całym kontekście który wyszedł przy okazji tej ksiązki. Helena82, czy ta nieznana rodzinna historia, ten brak wiedzy o grobie, o korespondencji, to coś o czym myślałaś wcześniej, przed tym całym tematem z książką? Czy to wyszło dopiero teraz?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem do końca od kogo są listy. Widziałam tylko koperty, nie otwierałam. Część wygląda jak od babci, bo poznałam charakter pisma z kartek które dostawałam jako dziecko. Ale część jest obca. To może być ktokolwiek.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Nigdy o tym nie myślałam. To znaczy wiedziałam że babcia umarła zanim zdążyłam ją dobrze poznać, ale nigdy mnie to nie bolało w sposób który bym odczuwała. Dopiero jak napisałam tu o grobie, to dotarło że nawet nie wiem gdzie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To jest bardzo ciekawy moment. Coś co było wyciszone albo schowane bardzo głęboko wychodzi przez działanie zewnętrzne, przez książkę, przez sny, przez samo pisanie na tym forum. Widziałam coś podobnego przy czytaniu kart, kiedy pytanie zadane na głos nagle sprawia że klient słyszy odpowiedź której szukał, jeszcze zanim obejrzycie razem layout. Jak ty to teraz czujesz, pisząc to wszystko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Pajeczyna Właśnie pomyślałam dokładnie to samo! Dziękuję że to napisałaś, bo ja nie umiałabym tego tak ująć. Helena82, naprawdę mam wrażenie że to forum stało się dla ciebie jakimś miejscem gdzie te rzeczy mogą wyjść. Czy w domu, w codzienności, też masz teraz takie momenty że coś cię nagle uderza w związku z babcią albo z tymi listami?


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę z innej strony, ale chcę wrócić do samej książki, bo trochę odpłynęliśmy. Ta strona siedemdziesiąt osiem, czy ktoś faktycznie sprawdził co tam jest napisane? Mam na myśli nie symbolicznie, nie numerologicznie, tylko dosłownie. Jaka to książka, jaki to rozdział, co jest na tej stronie. Bo może tam po prostu jest jakieś zdanie które jest kluczem do całej reszty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Bolek76 O tym była mowa na początku wątku chyba, ale dobre że wracasz bo ja też zacząłem tracić ten wątek. Helena82, co jest na tej stronie? Czytałaś ją wiele razy skoro książka się na niej otwiera, czy raczej unikałaś patrzenia?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Czytałam. To jest powieść, nie ezoteryczna, zwykła. Na tej stronie jest scena kiedy główna bohaterka wraca do rodzinnego domu po śmierci matki i odkrywa że sąsiedzi pamiętają o niej więcej niż ona sama. To jest taki fragment kiedy ktoś obcy mówi jej rzeczy o jej własnej mamie których nie wiedziała.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

No to chyba jest odpowiedź i to dość czytelna. Czemu jeszcze dyskutujemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Reginka94 Bo rozumienie to jedno, a zrobienie z tym czegoś konkretnego to drugie. Łatwo powiedzieć 'masz otwierać listy' albo 'szukaj grobu', ale Helena82 musi to zrobić w swoim czasie i swoim sposobem. Symbolika na tej stronie jest bardzo wyraźna, to prawda, ale samo jej odczytanie to dopiero początek.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę dorzucić coś do tej sceny z książki. Obcy który wie więcej niż ty o własnej rodzinie. W numerologii mamy pojęcie liczby karmicznej 14, która często pojawia się przy osobach które muszą odzyskać wiedzę o przodkach przez pośrednika, przez kogoś lub coś zewnętrznego. Nie mówię że to jest twoja liczba, Helena82, bo nie liczyłam, ale ten motyw z powieści pasuje do wzorca. Czy w twojej rodzinie był ktoś kto mógł tę historię znać? Jakaś ciocia, sąsiadka, ktokolwiek kto pamiętał babcię?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Wibracja22 To jest właśnie pytanie, bo jeśli mama była łącznikiem i jej już nie ma, to czy ta wiedza przepadła? Czy może jest ktoś inny? Helena82, masz rodzeństwo, kogoś ze starszego pokolenia kto mógłby wiedzieć o tej babci?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Jest jedna ciocia, starsza siostra mamy. Nie rozmawiałyśmy od lat, pokłóciłyśmy się przy jakimś sprawunku po pogrzebie mamy. Ale ona by wiedziała o babci na pewno. Nigdy mi nie przyszło do głowy żeby do niej zadzwonić w tej sprawie.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

I oto jest. Przepraszam że to powiem tak bezpośrednio, ale ta ciocia to jest żywy klucz. Listy mogą poczekać, grób można znaleźć, ale ta relacja jest czymś co może się zamknąć niezależnie od ciebie i niezależnie od żadnego zjawiska. Czy jest jakaś przeszkoda żeby do niej napisać, niekoniecznie dzwonić, właśnie napisać?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Kapturek Ale czy nie ma ryzyka że jeśli Helena82 skontaktuje się z tą ciotką bez jakiegoś przygotowania, to ta rozmowa może pójść źle i zamiast otworzyć coś zamknie? Nie chcę być pesymistką ale kłótnia przy pogrzebie to jest poważna rzecz i takie rzeczy nie znikają same.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Jagusia Masz rację że ryzyko jest, ale milczenie też jest ryzykiem. Ja jak się bałam otworzyć notes po mamie, to w końcu i tak go otworzyłam i nie żałuję. Co najwyżej ciocia nie odpisze albo odpisze chłodno. Ale może odpisze inaczej. Tego nie wiadomo dopóki się nie spróbuje.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do ciała bo mi się to kręci w głowie. Helena82, kiedy teraz myślisz o tej cioci i o tej możliwości napisania do niej, co czujesz fizycznie? Pytam serio, bo ten opór który opisywałaś przy listach i ten ciężar bez złości to były sygnały z ciała. Teraz masz nowy punkt i zastanawiam się czy ciało reaguje tak samo, inaczej, czy w ogóle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Romcia03 Dziwnie pytasz, bo właśnie sprawdziłam wewnętrznie jak to brzmi. I to jest inne niż przy listach. Przy listach był strach. Przy myśleniu o cioci jest coś jak wstyd albo zakłopotanie, ale nie strach. Jakby to był po prostu trudny telefon do wykonania, nie coś nietykalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Helena82, to co napisałaś o wstydzie zamiast strachu jest bardzo ważne. Strach blokuje, ale wstyd to zupełnie inne zwierzę. On mówi że coś jest możliwe, tylko wymaga odwagi. Czy wiesz co dokładnie was wtedy poróżniło przy tym pogrzebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Kapturek Właśnie chciałam o to zapytać, bo wstyd który opisała Helena82 brzmi jak coś co ma konkretne źródło. Nie pojawia się w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Pokłóciłyśmy się o rzeczy po mamie. Ciocia chciała zabrać kilka przedmiotów, ja się nie zgodziłam, powiedziałam coś za ostro i to urosło do większej awantury. Teraz mam wrażenie że to był wstyd właśnie, że zachowałam się źle, a nie że ona jest zła.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

A czy kontaktowanie się teraz po tylu latach bez żadnego wstępu nie mogłoby jej urazić albo wzbudzić podejrzenia? Mam na myśli że nagle dzwonisz o babci kiedy wcześniej przez lata się nie odzywałaś. Nie zrozum mnie źle, ale się zastanawiam jak ona to odbierze.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Jagusia Ja mam ciocię z którą nie rozmawiałam parę lat po podobnej kłótni. Napisałam jej przez przypadek, że chcę się dowiedzieć czegoś o rodzinie i ona się ucieszyła, bo sama chciała się odezwać tylko nie wiedziała jak. Takie rzeczy często są symetryczne.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy na chwilę do tej książki bo mi się to połączyło inaczej niż wcześniej. Strona siedemdziesiąt osiem, scena z obcym który wie więcej o twojej rodzinie niż ty sama. Helena82, ta ciocia to jest właśnie taki obcy który nie jest obcy. Ona wie. Czy to mogło być przesłanie od początku i po prostu zajęło nam tyle postów żeby to rozczytać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Obserwatorka To jest trafne. Numerologicznie 78 redukuje się do 15, a potem do 6. Szóstka to liczba rodziny, pojednania i długów emocjonalnych. Nie twierdzę że ktoś to zaplanował, ale zbieżność jest wyraźna.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

No dobra ale czy ta ciocia to temat na forum o zjawiskach paranormalnych, czy to już jest zwykłe życiowe porządkowanie? Bo trochę mi się te poziomy mieszają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Reginka94 Zjawiska paranormalne bardzo rzadko dzieją się w próżni. Prawie zawsze jest pod nimi coś co w ludzkim życiu nie zostało domknięte. Książka otwiera się na tej stronie nie dlatego że to dobra scena, tylko dlatego że coś w tej scenie wskazuje na coś żywego. I to żywe okazało się być ciocia.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ktoś w ogóle rozważa że to może nie być babcia która komunikuje się przez tę książkę? Bo przez całą rozmowę zakładamy że to ona, ale Helena82 sama powiedziała że nie wiedziała jej dobrze. Czy to nie mogłoby być coś zupełnie innego, jakaś inna obecność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Karrot Dobre pytanie. Przy czytaniu kart też często jest tak że pytamy o jedno, a karty odpowiadają na coś głębszego. Niekoniecznie to co przyszło musi być tym kogo się spodziewasz. Helena82, czy masz jakieś intuicyjne poczucie kto to jest? Coś co czujesz przy tej otwartej stronie?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Nigdy nie czułam przy tej książce czegoś groźnego ani obcego. To jest raczej jakieś ciepło, może nawet tęsknota, ale nie moja. Jakby ktoś czekał na coś co ja mam zrobić. Nie umiem tego lepiej opisać.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co napisałaś o tęsknocie która nie jest twoja jest takie wzruszające. Dziękuję że się tym podzieliłaś, naprawdę. Zastanawiam się tylko czy ta tęsknota jest do ciebie, czy może przez ciebie, jakbyś była kanałem dla kogoś kto czeka.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Miałam kiedyś przedmiot po babci, szkatułkę, i przy niej było podobne poczucie. Nie strach, nie zimno, tylko właśnie takie czekanie. Okazało się że babcia nie powiedziała mi czegoś ważnego bo nie zdążyła. Nie wiem czy to analogia tu pasuje, ale pomyślałam że warto napisać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Polcia A co zrobiłaś z tą szkatułką? Pytam bo może warto wiedzieć jak takie rzeczy można poprowadzić. Czy sama odkryłaś co miało być powiedziane czy ktoś ci pomógł?


Odpowiedz
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 145

@Dobrusia_69 Znalazłam list w środku, schowany pod wyściółką. Ale nie dlatego że szukałam, tylko że szkatułka się sama otworzyła kiedy ją wzięłam pewnego wieczoru. Brzmi znajomo w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Helena82, wróćmy do czegoś konkretnego bo gubimy wątek. Powiedziałaś że listy są w domu, część od babci, część nieznana. Czy te listy leżą gdzieś blisko tej książki? Mam na myśli fizycznie, w tym samym miejscu? Bo jeśli tak, to może warto zacząć od układu przestrzennego, zanim przejdziemy do wewnętrznych odczuć.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Bolek76 Nie, listy są w szafie w sypialni, a książka jest w salonie na półce. Ale skrzynka z listami stała wcześniej właśnie przy tej półce, przez pare miesięcy po śmierci mamy. Przeniosłam ją bo mi przeszkadzała. Nie wiem czy to coś znaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To znaczy. Przeniosłaś skrzynkę ale książka została. I to książka nadal daje znak, a nie skrzynka. Jakby coś wybrało swój nośnik i nie dało się przenieść razem z pudłem.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy ktoś wie czy jest jakiś rytuał który pomaga otworzyć się na takie przesłania? Pytam bo Helena82 wydaje się gotowa, ale może potrzebuje jakiegoś przygotowania zanim zrobi ten krok z ciotką albo listami. Żeby nie robić tego na zimno.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Zanetka81 Przygotowanie przed takim krokiem ma sens, ale nie chodzi o rytuał w sensie formalnym. Raczej o to, żeby Helena82 weszła w to z czystą głową, nie w środku emocji. Czy jest jakiś konkretny moment w ciągu dnia kiedy czujesz się najbardziej spokojna? Rano, wieczorem?


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Ludwinia53 Wieczorem zdecydowanie. Rano jestem roztrzęsiona zanim jeszcze cokolwiek się wydarzy. Ale mam pytanie do Ludwinia53, bo coraz bardziej się nad tym zastanawiam, czy to przygotowanie ma dotyczyć listów, kontaktu z ciocią, czy samej książki? Bo to są trzy różne rzeczy i nie wiem od której zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiałam czytając tę rozmowę. Moim zdaniem książka jest tylko wskaźnikiem, nie miejscem działania. Więc przygotowanie powinno dotyczyć listów albo cioci, a nie siedzenia przy półce z zapaloną świeczką.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Kapturek Zgadzam się co do zasady, ale jest jedna rzecz która mnie w tym zatrzymuje. Skoro książka przestała się otwierać akurat w momencie kiedy Helena82 to ujęła słowami, to może jednak ona sama jest jakimś punktem zamknięcia, a nie tylko drogowskazem?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to mnie nurtuje od kilku postów. Helena82, kiedy dokładnie zorientowałaś się że książka się już nie otwiera? Czy to był jeden konkretny poranek, czy stopniowo przestałaś to sprawdzać?


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: