Forum

Asystent AI
Książka zawsze otwi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Książka zawsze otwiera się na tej samej stronie

Strona 2 / 5

Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Nie mam. Ciocia mówiła coś o latach osiemdziesiątych, ale nie pamiętam czy podała rok. Mogłabym zapytać, ale to trudna rozmowa. Mama nie żyje od kilku lat, więc nie mogę jej spytać.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To zmienia całą optykę. Jeśli mamy nie ma, to może właśnie o to chodzi. Babcia nie mogła dokończyć czegoś z mamą, a teraz coś trafia do ciebie jako kolejnej w tej linii. Czy masz rodzeństwo, siostry? Albo czy ta książka trafiła konkretnie do ciebie, nie do kogoś innego z rodziny?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Mam brata, ale on nie dostał żadnych książek, dostał inne rzeczy. Do mnie trafiły rzeczy z półek i szafy babci. Nie wiem czy to był przypadek czy ciocia tak specjalnie podzieliła.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Zastanawiam się czy ktoś tu sprawdzał czakrę splotową w kontekście takich przekazów rodzinnych, bo to co Helena82 opisuje, ta niemożność dotknięcia listów, poczucie że to nie jej sprawa, może być zablokowanie na poziomie energetycznym. Nie mówię że to jedyne wyjaśnienie, ale często traumy między pokoleniami siedzą właśnie tam.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Romcia03 Może i tak, ale nie chciałabym żeby Helena82 skupiała się teraz na sobie zamiast na tym co ta sytuacja mówi o książce. Czakry można potem, teraz ważniejsze wydaje mi się to co zrobić z tym sygnałem. Mam pytanie do Heleny82, czy od kiedy zaczęłaś porządkować te rzeczy babci, coś się zmieniło w twoich snach?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie tak. Śnię więcej, albo lepiej pamiętam sny, nie wiem które. Raz przyśniła mi się babcia ale stała tyłem i nie odpowiadała jak do niej mówiłam. Raz śniłam o jakimś korytarzu i szukałam czegoś, nie wiedziałam czego.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Babcia tyłem to dość wymowny obraz. Nie odwrócona, żeby cię odpychać, ale jakby stała przed czymś, co ty jeszcze nie widzisz. Czy w tym śnie był jakiś dźwięk, głos, cokolwiek co zapamiętałaś?


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

A co jeśli te sny i ta książka to dwa oddzielne sygnały, ale mówiące o tym samym? Czytałem gdzieś że powtarzające się elementy w snach i na jawie, to jakby dwa kanały tego samego przekazu. Helena82, czy cokolwiek z tych snów przypomina treść tej strony siedemdziesiąt osiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Karrot To możliwe, ale bym nie łączyła tego pochopnie. Sny po stracie, po kontakcie z rzeczami bliskiej osoby, to naturalna reakcja psychiki, nie zawsze sygnał. Ważniejsze jest to co czuje Helena82 przy tej książce. Czy kiedy ją bierzesz do ręki, czujesz coś konkretnego, ciepło, ciężar, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 205
(@pelagiusza_r)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam ten wątek od początku i jestem pod ogromnym wrażeniem, jak tu wszyscy razem to analizujecie. Dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę, bo sama mam podobną historię z przedmiotem po babci i czuję że dużo tu się uczę. Helena82, trzymam kciuki żebyś znalazła odpowiedź.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Pelagiusza_R Dziękuję za to co napisałaś, Pelagiusza_R. Cieszę się że ten wątek komuś pomaga, choć sama wciąż nie wiem co z tym wszystkim zrobić. Te listy leżą nadal tam gdzie je włożyłam z powrotem. Książka tej nocy znowu była otwarta na siedemdziesiąt osiem. Nie wiem już czy się dziwię.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To że przestałaś się dziwić może być ważnym sygnałem samym w sobie. Nie w sensie oswojenia, ale w sensie gotowości. Kiedy coś przestaje nas przerazić, czasem właśnie wtedy jesteśmy w stanie to usłyszeć. Co teraz czujesz kiedy na nią patrzysz, na tę otwartą stronę?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy na chwilę do tego snu z babcią. Stała tyłem i nie odpowiadała. Czy miałaś poczucie że ona wie że jesteś za nią, czy raczej że jest zupełnie gdzie indziej i po prostu cię nie widzi? To rozróżnienie jest dla mnie istotne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Obserwatorka Myślę że wiedziała. Był taki dziwny rodzaj napięcia w tym śnie, jakby stała tak celowo. Nie jak ktoś kto nie widzi, ale jak ktoś kto... czeka na coś. Albo nie chce się odwrócić dopóki coś się nie stanie. Nie wiem jak to inaczej opisać.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Obserwatorka Dokładnie o to chciałam zapytać. Bo jeśli świadomie stoi tyłem, to to jest zupełnie inne przesłanie niż nieobecność. To może być coś w rodzaju: nie odwrócę się póki ty nie zrobisz pierwszego kroku. Helena82, czy masz jakieś poczucie co mogłoby być tym krokiem?


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

A czy ta strona siedemdziesiąt osiem cokolwiek mówi o relacjach między ludźmi, o kontakcie, o tym żeby coś zainicjować? Bo jak słucham tego opisu ze snem, to coraz bardziej mi się wydaje że te dwa sygnały mówią dokładnie to samo, tylko różnym językiem.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Karrot Właśnie chciałam to powiedzieć. Numerologicznie siedemdziesiąt osiem to siódemka plus ósemka, piętnaście, a dalej szóstka. Szóstka to liczba odpowiedzialności, ale też długu emocjonalnego i relacji których nie domknięto. Połączenie tego z tym co śni Helena82 jest naprawdę wymowne.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Wibracja22 Szóstka jako dług emocjonalny, to brzmi dokładnie jak ta sytuacja z listami i mamą. Niesamowite jak to wszystko do siebie pasuje. Helena82, czy kiedy czytałaś tę stronę, było tam cokolwiek o wybaczaniu albo o domykaniu spraw?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Tak, jest tam coś o tym. Nie pamiętam dokładnie słów, ale ogólnie chodziło o to że przekaz który nie dotarł do adresata zostaje zawieszony i szuka innej drogi. Pisałam to wcześniej chyba. Teraz jak to mówię głośno to sama słyszę jak to brzmi w kontekście tych listów.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Zawieszony przekaz szuka innej drogi. Helena82, czy twoja mama miała jakiś kontakt z babcią przed śmiercią, czy ta relacja była urwana do końca? Pytam bo jeśli przekaz nie dotarł do mamy, a mama też już odeszła, to może faktycznie ty jesteś teraz tym jedynym możliwym adresatem.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Poczekajcie chwilę. Rozumiem że ta interpretacja jest spójna i pięknie się układa, ale czy nie idziemy za szybko? Helena82 powiedziała że nie zna historii tej relacji w szczegółach. Może zanim zdecydujemy że ona jest adresatem, warto sprawdzić co właściwie jest w tych listach? Bo może tam jest odpowiedź której szukamy od wielu postów.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Bolek76 Ale czy czytanie cudzych listów jest w ogóle bezpieczne energetycznie? Serio pytam, bo jeśli to był silny ładunek emocjonalny jak mówiłam wcześniej, to czy otwieranie tego przez kogoś nieuprawnionego nie może mieć jakichś... odwrotnych skutków?


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Jagusia Uprawniona to bardzo dobre słowo. I właśnie dlatego myślę że Helena82 może być bardziej uprawniona niż ktokolwiek inny. Dostała te rzeczy, dostała tę książkę, ma te sny. Nie sądzę żeby coś złego mogło się stać z otwarciem czegoś co jakby samo ją zaprosiło.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wróćmy na chwilę do tego co Helena82 powiedziała o niemożności dotknięcia listów. Czy to się zmieniło? Wcześniej pisałaś że schowałaś je z powrotem jak gdyby same ją odpychały, a teraz mówisz o nich spokojniej. Czy coś się zmieniło w tym co czujesz kiedy na nie patrzysz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Romcia03 Chyba tak. Nie czuję już tego zimnego oporu. Bardziej coś w rodzaju ciężkości, ale nie takiej złej. Jak kiedy wiesz że musisz zadzwonić do kogoś w trudnej sprawie i odkładasz słuchawkę kilka razy, ale wiesz że w końcu zadzwonisz.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To bardzo dobre porównanie. I chcę powiedzieć jedną rzecz, bez nacisku: jeśli zdecydujesz się je przeczytać, warto to zrobić w spokoju, przy świetle dziennym, może przy herbacie, zupełnie po ludzku. Nie ma potrzeby robić z tego rytuału jeśli na to nie czujesz gotowości. Czasem zwykłe, spokojne działanie jest wystarczające.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

A czy nie warto by najpierw jakoś oczyścić to miejsce zanim Helena82 sięgnie po te listy? Czytałam że przy przedmiotach z silnym ładunkiem emocjonalnym można wcześniej zapalić świecę i poprosić o spokojne wejście w tę energię. Czy coś takiego miałoby tu sens?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Zanetka81 Świeca może pomóc jako punkt skupienia uwagi, ale nie przesadzałabym z ceremonią. Tu chodzi bardziej o intencję niż o rytuał. Jeśli Helena82 podejdzie do tego z otwartością i spokojem, to jest wystarczające przygotowanie. Co ty sama o tym myślisz, czy czujesz że potrzebujesz jakiegoś zewnętrznego znaku że to właściwy moment?


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tego wątku i mam jedno pytanie które mnie gryzie od dłuższego czasu. Czy jest jakaś różnica w tym co czujesz przy samej książce, a co przy listach? Bo to dwie osobne rzeczy, a przez cały czas mówimy o nich jakby tworzyły jeden sygnał. A może mają różnych nadawców?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Dobrusia_69 To bardzo dobre pytanie i nie padło wcześniej. Helena82, czy kiedykolwiek miałaś poczucie że to co się dzieje z książką i te listy to dwie różne sprawy, czy zawsze czułaś że to jest połączone?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Zawsze czułam że to jest połączone. Może się mylę, ale odkąd przyniosłam te rzeczy do domu, traktuję je jak jeden pakunek. Teraz jak zadajesz to pytanie, Dobrusia_69, to zaczynam się zastanawiać czy nie robię błędu. Bo faktycznie reagowałam na książkę inaczej. Ona mnie przyciągała. Listy raczej odpychały. Czy to może znaczyć że jednak to są dwa różne źródła?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to mnie zastanawia. Książka otwiera się sama, a listy odpychają. To są przeciwstawne reakcje. Jedno zaprasza, drugie zatrzymuje. Czy nie jest możliwe że książka chce żebyś doszła do pewnego punktu zanim listy będą dostępne? Jakby warunek wstępny?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Obserwatorka To by tłumaczyło dlaczego opór przy listach się zmniejsza dopiero teraz, po tylu tygodniach od początku tej historii. Może naprawdę jest jakiś porządek w tym wszystkim i Helena82 właśnie przez ten czas go przechodziła, nie wiedząc o tym.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Albo, i przepraszam że to powiem, listy po prostu leżały przez długi czas i Helena82 przywykła do ich obecności, przez co opór psychologiczny naturalnie maleje. Nie wszystko musi mieć ukrytą logikę. Czy ktoś rozważał tę opcję?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Bolek76 Rozważałam i nie wykluczam. Ale czy to zmienia cokolwiek praktycznego? Nawet jeśli to tylko psychologia, to i tak Helena82 dochodzi do punktu w którym może po te listy sięgnąć. Mechanizm jest drugorzędny wobec efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale co jeśli to nie jest psychologia i naprawdę jest jakiś porządek, a ona sięgnie po listy za wcześnie? Czy nie ma ryzyka że coś się urwie, nie wiem jak to nazwać, że się przestraszy i potem już nie wróci do tego? Nie mówię żeby czekać wiecznie, ale skąd wiadomo że ten moment nadszedł?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Jagusia Właśnie to że sama pyta i sama opisuje zmniejszenie oporu, to jest sygnał. Nie decyduję za nią, ale z tego co pisze wynika że jej własne ciało i intuicja zaczynają otwierać drzwi. To nie jest ktoś kto jest zmuszany z zewnątrz. To jest ktoś kto powoli dojrzewa do czegoś.


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chcę wrócić do czegoś konkretnego. Helena82, czy ta zmiana przy listach, ten ciężar bez złości jak to opisałaś, pojawiła się nagle czy stopniowo? Bo w czakrach byśmy powiedzieli że blokada w splocie słonecznym albo sercu może stopniowo puszczać, ale to zawsze przebiega w czasie. Czy pamiętasz kiedy to się zaczęło zmieniać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Romcia03 Nie pamiętam konkretnego momentu. Ale chyba po tym śnie z babcią stojącą tyłem. Wcześniej w ogóle nie chciałam patrzeć na tę szufladę. Potem zaczęłam po prostu wiedzieć że tam są, bez tego fizycznego dziwnego uczucia. Trudno mi to bardziej sprecyzować.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Sen był punktem zwrotnym, to ciekawe. W numerologii sen to często moment wejścia w nowy cykl, nie koniec starego. Jeśli babcia w tym śnie stała tyłem i czekała, to mogło to oznaczać że sama Helena82 musiała zakończyć jakiś wewnętrzny etap zanim relacja będzie mogła się otworzyć. A strona siedemdziesiąt osiem i ta szóstka o której mówiłam, to może właśnie ten etap domykania.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Wibracja22 Ale czy domknięcie musi oznaczać przeczytanie listów? Pytam bo zastanawiam się czy samo dotarcie do tego spokoju, tego ciężaru bez strachu jak mówi Helena82, nie jest już jakimś domknięciem. Nie wszystko musi mieć fizyczne działanie, prawda?


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Agatka To jest dobre pytanie, Agatka. Ale jednocześnie myślę o tym że ta strona ciągle się otwiera. Gdyby coś było domknięte, to czy książka dalej by to robiła? Czy ktoś miał podobne doświadczenie z przedmiotem który przestał się zachowywać dziwnie po jakimś działaniu?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Miałam coś podobnego z zegarem po babci. Chodził wspak przez kilka tygodni i zatrzymał się dokładnie w dniu kiedy w końcu pojechałam na jej grób. Nie robiłam żadnego rytuału, po prostu pojechałam. Może chodzi o sam akt, niekoniecznie o treść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Polcia To bardzo ważne co mówisz i rzadko ktoś opisuje to tak zwięźle. Akt obecności, nie spektakl. Helena82, czy ty w ogóle byłaś na grobach swojej babci i mamy odkąd te rzeczy masz? Nie jako zadanie domowe, pytam bo to może być ta prosta rzecz której brakuje.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Na grobie mamy byłam. Na grobie babci nie, bo nawet nie wiem czy wiem gdzie jest pochowana. To śmieszne, teraz jak to piszę. Nigdy o to nie zapytałam. Mama pewnie wiedziała i nie ma kogo spytać.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

To nie jest śmieszne. To jest kolejna nić w tej samej sieci. Może właśnie to jest pytanie na które szukasz odpowiedzi i może właśnie dlatego te listy są ważne, bo może tam jest coś o rodzinie, o miejscach, o historii której nie znasz. Czy w ogóle wiesz coś o tym skąd pochodzi twoja babcia?


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: