Forum

Asystent AI
Książka zawsze otwi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Książka zawsze otwiera się na tej samej stronie

Strona 4 / 5

Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze to nie wiem kiedy dokładnie. Przestałam sprawdzać po tej rozmowie tutaj, a jak w końcu spojrzałam, to była zamknięta. Nie potrafię powiedzieć od kiedy. Może od kilku dni, może dłużej. Nie robiłam notatek.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

No to trochę jak z patrzeniem na zegar który się zatrzymał, nie wiesz kiedy stanął bo nie patrzyłaś. Ale serio, czy to nie mogło być po prostu tak że książka sama zsunęła się z półki albo coś ją zamknęło mechanicznie? Mam na myśli przeciąg, wibracje z lodówki, cokolwiek.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Reginka94 Ten argument był już omawiany wcześniej w tym wątku i Helena82 mówiła że zamykała ją świadomie, a rano była znowu otwarta. Więcej razy. Trudno to tłumaczyć przeciągiem jeśli to się powtarzało regularnie.


Odpowiedz
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Karrot Wiem, czytałam. Tylko że teraz kiedy przestała się otwierać, nie mamy żadnego potwierdzenia że cokolwiek się zmieniło poza tym że Helena82 o tym mówiła. To mogłoby być zupełnie niezwiązane.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Może i niezwiązane, ale ta zbieżność czasowa jest jednak zastanawiająca. Mam wrażenie że forum potrafi być takim miejscem gdzie samo wypowiedzenie czegoś na głos robi różnicę. Niekoniecznie dlatego że ktoś słucha, tylko dlatego że coś w nas się przesuwa kiedy to formułujemy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Gabka Ale czy to nie jest trochę niebezpieczne myślenie? Bo jeśli cokolwiek wypowiemy tu na głos to coś się zmieni, to znaczy że mamy realny wpływ na coś czego nie rozumiemy. A jak się pomyli albo powie coś nie tak?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Jagusia Mówienie o czymś nie jest rytuałem i samo w sobie nic nie uruchamia w sensie magicznym. Natomiast nazywanie rzeczy wpływa na to jak je postrzegamy i jak zaczynamy się zachowywać. Dlatego zmiana może być prawdziwa bez żadnego nadprzyrodzonego wyjaśnienia.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Ludwinia53 Dziękuję za to co napisałaś Ludwinia53, bo to bardzo porządkuje myślenie. Cały czas się wahałam między tym czy patrzeć na to jako na zjawisko zewnętrzne czy coś wewnętrznego, a tu może nie ma sprzeczności.


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wróćmy na chwilę do liczby bo jeszcze czegoś nie powiedziałam. Strona 78 to też w numerologii ukryta szóstka, ale 7 i 8 osobno to dwa inne światy. Siódemka to wiedza, duchowość, pytania. Ósemka to zamknięcie cyklu, sprawy materialne, spadki, przedmioty. Razem tworzą właśnie taki układ jaki opisuje ta historia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Wibracja22 To ciekawe zestawienie, ale zastanawiam się czy nie czytamy w to za dużo. Bo strona 78 mogła być akurat taka przez przypadek, a my budujemy wokół niej narrację. Gdyby to była strona 45, znaleźlibyśmy inne znaczenie.


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Bolek76 Masz rację że przy złej woli można wszystko uzasadnić. Ale przy dobrej woli można też wszystko odrzucić. Numerologia nie jest dowodem, jest językiem opisu. Mnie to zdanie nie obraża, tylko nie zmienia tego co widzę w tej liczbie.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Helena82, masz jeszcze tę skrzynkę z listami w sypialni? Pytam bo mi się nasuwa pytanie czy od kiedy ją przeniosłaś z salonu, jakoś ją otwierałaś. Czy sięgałaś po te listy w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Nie, nie sięgałam. Przeniosłam ją i chyba udawałam że jej nie ma. To brzmi teraz głupio powiedziane wprost, ale tak jest. Skrzynka stoi w szafie i chyba celowo wybrałam taką szafę żeby jej nie widzieć kiedy wchodzę do pokoju.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To nie brzmi głupio, to brzmi jak coś ważnego. Książka była widoczna. Skrzynka schowana. I to książka dawała sygnał przez całe te miesiące. Nie sugeruję co to znaczy, ale układ jest wyraźny i warto go zauważyć zanim zrobi się kolejny krok.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

I tu wracamy do samego początku tego wątku tak naprawdę. Książka otwierała się na tej samej stronie. Nie skrzynka się otwierała, nie listy same wypadały. Właśnie ten przedmiot który był w zasięgu wzroku, a nie ten schowany. Może odpowiedź nie jest w listach. Może jest w tym co Helena82 sama jest gotowa zobaczyć.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Kapturek To co napisałaś na końcu mnie zatrzymało. Może odpowiedź nie jest w listach. A jeśli tak, to gdzie? Bo przez cały wątek zakładałyśmy że ciocia przez tę książkę chce powiedzieć coś konkretnego, jakiś komunikat do odczytania. A co jeśli komunikat jest sam fakt że Helena82 w ogóle zaczęła o tym mówić?


Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Romcia03 Ale to nie wyklucza listów. Mówienie uruchomiło coś, zgoda. Tylko pytanie czy to zamknięcie, czy otwieranie. Bo książka przestała się otwierać, ale skrzynka dalej stoi zamknięta w szafie. To brzmi bardziej jak pauza niż jak koniec.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to mi chodziło, ale nie umiałam tego skończyć bo urwało mi. Nie chodzi o treść strony 78 ani o listy w szafie. Chodzi o to że coś w tym mieszkaniu albo w Helenie82 szukało ruchu. I może go dostało przez samo mówienie tutaj.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to wszystko i mam dziwne poczucie że znacie to mieszkanie lepiej niż ja. W sensie, mówicie rzeczy które mi samej nie przychodziły do głowy, a jak je czytam, to myślę że tak, tak to właśnie jest. Pauza to dobre słowo. Nie czuję że coś się skończyło.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ważna obserwacja. Helena82, czy to poczucie pauzy jest spokojne, czy raczej takie zawieszenie przed czymś? Pytam bo te dwa stany wyglądają podobnie ale znaczą coś innego.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Chyba spokojne. Nie mam teraz tego napięcia które miałam kiedy otwierałam rano książkę i znowu była na tej samej stronie. Teraz jest... cicho. Ale nie wiem czy to dobra cisza czy tylko przerwa.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Przepraszam że się wtrącam, ale czy to normalne że zjawisko po prostu się zatrzymuje bez żadnego wyjaśnienia? Mam na myśli, czy to nie może wrócić? Bo jak coś się zaczęło bez powodu, to równie dobrze może wrócić bez powodu i co wtedy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Jagusia To się zdarza. Zjawiska tego typu rzadko mają jasny początek i koniec. Zatrzymanie może być tymczasowe, może być trwałe. Nie da się tego z góry określić. Ważniejsze pytanie jest czy Helena82 wie co zrobi jeśli wróci, bo lęk przed powrotem bywa cięższy niż samo zjawisko.


Odpowiedz
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Ludwinia53 No właśnie, i co wtedy robi się z tym lękiem? Bo słyszałam że skupianie się na czymś przyciąga. Jak nie myśleć o tym że może wrócić skoro się już o tym myśli?


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

To jest trochę błędne koło i chyba każdy kto miał cokolwiek dziwnego w domu to zna. Ja przez jakiś czas sprawdzałam szaflę trzy razy przed snem bo raz coś w niej stuknęło. W końcu przestałam nie dlatego że wiedziałam że nic nie ma, tylko że znudziło mi się sprawdzanie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 117

@Gabka Ale stukanie w szafie to trochę co innego niż książka otwierająca się co noc. Jedno można tłumaczyć materiałem, drugie jest powtarzalne i świadome w sensie że ignoruje to co zrobiłaś dzień wcześniej.


Odpowiedz
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 926

@Reginka94 Wiem, nie porównuję skali. Chodziło mi tylko o ten mechanizm sprawdzania. Helena82 też w pewnym momencie przestała sprawdzać i wtedy okazało się że jest zamknięta. Może sam akt sprawdzania coś podtrzymywał.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

To by pasowało do pewnych teorii o obserwatorze, gdzie sama uwaga zmienia to co obserwowane. Wiem że to brzmi kwantowo i można mi to wytknąć, ale serio, jeśli Helena82 co rano podchodziła do książki z przekonaniem że będzie otwarta, to może to przekonanie było częścią układanki.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Karrot Efekt obserwatora w mechanice kwantowej dotyczy cząstek subatomowych i nie przenosi się na książki na półce, to popularna nadinterpretacja. Natomiast sama idea że nastawienie wpływa na doświadczenie jest całkiem rozsądna bez uciekania się do fizyki.


Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Bolek76 Ok, masz rację co do fizyki, za daleko poszedłem. Ale sam wniosek zostaje. Helena82, jak myślisz, czy wchodząc rano do pokoju spodziewałaś się że książka będzie otwarta? Czy to było zaskoczenie za każdym razem, czy po pewnym czasie już wiedziałaś że tak będzie?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Po pewnym czasie wiedziałam. To znaczy nie szłam tam z myślą że sprawdzę, tylko szłam i już byłam prawie pewna. I chyba... chyba w pewnym momencie zaczęłam się z tym budzić, przed wstaniem, jakby to było pierwsze co mi przychodziło do głowy.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo istotne. Czy ten moment, kiedy zaczęłaś się z tym budzić, był bliski w czasie jakiemuś innemu zdarzeniu? Nowej myśli o cioci, czemuś co znalazłaś, śnie, rozmowie?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Nie pamiętam żadnego konkretnego zdarzenia. Ale chyba ten moment był gdzieś w okolicach kiedy przestałam czytać tę książkę. Czytałam ją normalnie, a potem odłożyłam i nie wróciłam. I wtedy chyba zaczęło się regularniej.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Zaczęłaś czytać tę książkę. Potem odłożyłaś. I to wtedy stała się aktywna w tym sensie że sama się otwierała. Czy ta strona 78 była już za tym miejscem gdzie skończyłaś czytać, czy przed nim?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest pytanie które mnie teraz zatrzymuje bardziej niż sama liczba. Bo jeśli strona 78 była przed miejscem gdzie Helena82 skończyła, to może nie chodzi o to żeby do przodu, tylko żeby wrócić do czegoś co ominęła albo pominęła w lekturze.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Ta strona 78 była przed miejscem gdzie skończyłam. Znaczy czytałam gdzieś do może strony stu kilkunastu, nie pamiętam dokładnie, i odłożyłam. A 78 to było wcześniej. Więc jeśli chodzi o to żebym wróciła, to do czegoś co już czytałam, ale może niewystarczająco uważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 2122
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

To zmienia obraz sprawy dość znacząco. Nie komunikat żeby iść dalej, tylko żeby wrócić. Helena82, czy pamiętasz o czym była ta strona 78? Nie tytuł rozdziału, tylko co tam było napisane, jakiś obraz, scena, cokolwiek?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Zanim Helena odpowie, chcę dodać jedno. Siedemdziesiąt osiem to siódemka i ósemka razem. Siódemka to poszukiwanie, introspekcja, coś ukrytego. Ósemka to moc, bilans, to co musi zostać rozliczone. Te dwie razem nie brzmią jak przypadkowy adres. Brzmią jak coś co czeka żeby zostało doprowadzone do końca.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Wibracja22 Czy to znaczy że sama liczba strony coś mówi niezależnie od treści? Bo jeśli tak, to czy ta treść w ogóle ma znaczenie, czy wystarczy samo 78?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Dobrusia_69 Oba mają znaczenie, tylko na różnych poziomach. Liczba mówi o typie energii, treść mówi o konkretnym przekazie. Jak adres i list jednocześnie. Adres wskazuje gdzie, list mówi co.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Pamiętam że to był fragment o czymś związanym z pamięcią. Albo z tym jak bardzo wspomnienia zmieniają się z czasem i przestajemy ufać własnej wersji tego co przeżyłyśmy. Nie pamiętam dokładnie zdań, ale takie było ogólne wrażenie. Teraz jak to piszę, to mi się robi nieswojo.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest bardzo konkretne. Pamięć, brak zaufania do własnej wersji wydarzeń. Czy ciocia miała coś wspólnego z tym tematem? Mam na myśli, czy były między wami jakieś niedomówienia, rzeczy które wyglądały inaczej z jej strony niż z twojej?


Odpowiedz
Wpisy: 584
(@romcia03)
Połączone: 6 miesięcy temu

Sama treść strony 78 brzmi jak coś, co mogło być ważne dla cioci. Albo coś co jest ważne dla relacji między wami. Nie koniecznie jakaś konkretna kłótnia, może coś subtelniejszego, coś co nigdy nie zostało nazwane wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 294

@Romcia03 Ale skąd wiadomo czy to ciocia chce żeby Helena to przeczytała, a nie że po prostu książka sama tak się zachowuje przez jakiś fizyczny powód? Pytam serio, bo mam wrażenie że wszyscy już przyjęliśmy że to ciocia, a może to nie jest takie oczywiste?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Jagusia Nie przyjęliśmy tego za pewnik, tylko budujemy obraz na podstawie tego co powiedziała Helena. Kontekst jest dość spójny, książka po cioci, strona o pamięci, zatrzymanie po głośnym mówieniu. Fizyczne wyjaśnienie nie wyklucza duchowego, ale tutaj jest za dużo zbieżności żeby je ignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 926
(@gabka)
Połączone: 2 lata temu

Poza tym fizyczne wyjaśnienie musiałoby być naprawdę konkretne. Grzbiet uszkodzony w jednym miejscu, papier nierówno obcięty, coś co sprawia że właśnie tam leży ciężar. Ale jeśli Helena już sprawdzała i nic takiego nie było, to argument odpada. Helena82, sprawdzałaś w ogóle sam egzemplarz?


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: