Forum

Asystent AI
Usta poruszają się ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Usta poruszają się bez mojej woli - mówię rzeczy, których nie planowałem

Strona 1 / 3

Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Zaczęło się dosyć niedawno. Siedzę, rozmawiam normalnie z kimś i nagle z moich ust wychodzą słowa, których w ogóle nie planowałem powiedzieć. To nie jest tak, że się przejęzyczyłem czy powiedziałem coś głupiego bez zastanowienia. To jest coś innego. Jakby ktoś mówił przeze mnie. Zdania są sensowne, spójne, czasem odnoszą się do rzeczy, o których akurat myślała osoba obok. Ale ja tego nie inicjuję. Czy ktoś miał coś podobnego? Czy to możliwe, że coś mnie opanowuje?


Odpowiedz
145 odpowiedzi
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

O matko, brzmi to poważnie. A jak długo to już trwa? I czy dzieje się to tylko przy konkretnych osobach, czy przy wszystkich?


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zanim ktokolwiek zacznie mówić o opętaniu czy przejęciu, chcę zapytać o kilka rzeczy. Czy towarzyszą temu jakiekolwiek inne objawy? Bóle głowy, luki w pamięci, dziwne sny, uczucie jakbyś obserwował siebie z zewnątrz? Bo samo mimowolne mówienie może mieć różne źródła i nie wszystkie są paranormalne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Znachorka sny mam dziwne od jakiegoś czasu, to fakt. Ale luk w pamięci nie ma. Pamiętam wszystko co mówię, tylko jakby oglądałem film z samym sobą. Wiem co zostało powiedziane, ale nie czuję że to ja to powiedziałem.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Te dziwne sny to ważna wskazówka. Co się w nich dzieje? Czy są powtarzające się motywy, jakieś postacie, miejsca? Bo jeśli jakaś obecność próbuje się komunikować, to często najpierw przychodzi przez sny właśnie, zanim przejdzie do jawy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Plejada poczekaj chwilę. On napisał że pamięta co mówi i jest obecny przy tym. To brzmi bardziej jak coś z pogranicza transu niż klasyczne przejęcie przez ducha. Szeptun, czy te słowa które wychodzą są skierowane do konkretnej osoby przy tobie, czy mówisz jakby w powietrze?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Caroletta zawsze do kogoś konkretnego. I to jest właśnie dziwne, bo często trafia w sedno tego, co ta osoba przeżywa. Raz powiedziałem coś mojej siostrze o jej problemach z pracą, o których w ogóle mi nie mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Może to jakaś forma telepatii? Słyszałam że niektórzy ludzie mają zdolności mediumiczne i nie zdają sobie z tego sprawy, i wtedy to może wychodzić w niekontrolowany sposób.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Daneczka telepatia to jedno, ale tu chodzi o coś więcej niż odczytywanie myśli. Szeptun mówi że nie inicjuje tych słów. Mediumizm bez kontroli to rzeczywiście może być problem. Szeptun, czy ktoś w twojej rodzinie zajmował się spirytyzmem, wywoływaniem duchów, seansami? Cokolwiek w tym kierunku?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Boruta babcia podobno parała się jakimś zielarstwem i wróżyła ze snów, ale to wszystko co wiem. Nie było w rodzinie żadnych seansów, przynajmniej o żadnym nie słyszałem.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to brzmi jak niekontrolowane otwarcie kanału mediumicznego. I to nie jest sytuacja, którą warto lekceważyć, ale też nie powód do paniki. Zanim pójdę dalej, chcę wiedzieć jedno: czy to zaczęło się nagle, po jakimś konkretnym zdarzeniu? Przeprowadzka, strata kogoś bliskiego, pobyt w jakimś miejscu, eksperyment z planszą czy wywoływaniem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman zaczęło się po tym jak byłem na pewnym warsztacie. Nie będę mówił jaki, bo to prywatna sprawa organizatorów, ale był tam element pracy z oddechem i miał być jakiś kontakt z wyższymi wibracjami. Po tym warsztacie zaczęły się sny i jakiś czas później ta sprawa z mówieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy to nie może być związane z aktualnym układem planet? Słyszałam że Merkury wsteczny potrafi zaburzać komunikację i wpływać na to jak i co mówimy, może to jakoś działa w drugą stronę też?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Gabrysia92 Merkury wsteczny ma wpływ na komunikację, ale raczej w sensie nieporozumień, zagubionych wiadomości, problemów z wyrażaniem siebie. Nie tłumaczy mimowolnego mówienia cudzymi treściami. To trochę inne zagadnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

No to mamy już konkretny punkt wyjścia. Praca z oddechem, szczególnie intensywna, może wywoływać stany zmienionej świadomości i jeśli nie było przy tym odpowiedniego prowadzenia i zamknięcia, można wyjść z takiej sesji z otwartymi rzeczami, które powinny być zamknięte. Kto prowadził ten warsztat i czy była jakaś część końcowa, uziemiająca?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Znachorka była jakaś medytacja na koniec, ale szczerze to nie pamiętam szczegółów, bo byłem bardzo zmęczony po tym oddechu. Może to był błąd że nie skupiłem się na zamknięciu.


Odpowiedz
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Znachorka Słucham tego i mam pytanie do Szamana i Znachorki, bo znam się na tym mniej niż wy. Czy jeśli ktoś nieświadomie otworzył taki kanał, to da się go zamknąć samemu? I czy te słowa które wychodzą mogą być niebezpieczne dla niego albo dla osób wokół?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Henia64 zamknięcie jest możliwe, ale zależy od tego co dokładnie zostało otwarte i co ewentualnie weszło. Nie chcę od razu mówić o duchach bo to nie jest pewne. Może to być po prostu rozluźnienie kontroli nad własnym filtrem. Ale żeby to ocenić, potrzebuję wiedzieć co dokładnie jest mówione. Szeptun, czy te słowa mają jakiś ton, charakter? Są spokojne, czy może agresywne, ostrzegawcze?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman spokojne. Nigdy nic agresywnego. Raz powiedziałem coś w stylu 'wszystko się ułoży, tylko nie teraz' do kolegi, który ma problemy finansowe. Innym razem coś o chorobie czyjejś matki, o której nie miałem pojęcia. To są konkretne rzeczy, nie ogólniki.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To że trafiasz w konkret to jest właśnie najbardziej niepokojące. Ogólniki mógłby powiedzieć każdy intuicyjny człowiek. Ale szczegóły o chorobie matki, o których nie wiedziałeś, to już inna kategoria. Ktoś musi mu pomóc to poukładać, bo samo 'poczekaj i obserwuj' tu nie wystarczy.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Szeptun, to co piszesz o szczegółach - choroba matki kolegi, problemy siostry z pracą - to nie jest przypadkowe trafienie. Ale zanim powiem cokolwiek więcej, chcę zrozumieć jedną rzecz: czy czujesz jakiś impuls przed tym jak to mówisz? Coś w gardle, nacisk w głowie, nagłe ciepło? Czy to przychodzi absolutnie bez żadnego sygnału?


Odpowiedz
Wpisy: 708
Rozpoczynający temat
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie próbowałem to sobie przypomnieć po tym jak tu piszę. Chyba jest jakieś dziwne napięcie w klatce piersiowej chwilę wcześniej. Ale bardzo krótkie, prawie niezauważalne. Może nie zwracałem na to uwagi wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To napięcie w klatce to może być czakra serca albo gardłowa. Pracuję z czakrami od jakiegoś czasu i wiem, że jeśli któraś jest za bardzo otwarta po jakiejś intensywnej pracy energetycznej, mogą przez nią przepływać rzeczy bez kontroli. Szaman, czy to się wpisuje w to o czym myślisz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Sewer76 to ciekawe trop, ale nie skakałabym od razu do czakr, bo to nakłada jedną interpretację na zjawisko, które jeszcze nie jest do końca opisane. Szeptun, to napięcie pojawia się tylko w tych sytuacjach kiedy mówisz coś niezamierzonego, czy też w innych momentach?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Znachorka wydaje mi się że tylko wtedy. W normalnych rozmowach nic nie czuję. Chociaż szczerze, teraz kiedy o tym myślę, to może po prostu wcześniej nie zwracałem uwagi.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Tu jest coś ważnego do rozróżnienia. Są ludzie, którzy mają naturalną zdolność wychwytu, coś na kształt empatii rozszerzonej, i to nie wymaga żadnego duchy ani otwarcia. A są sytuacje gdzie ktoś faktycznie działa jak kanał dla czegoś zewnętrznego. Jak to odróżnić? Właśnie po tym napięciu, po tym czy czujesz że to ty mówisz czy że coś przez ciebie mówi. Szeptun, jak jest dokładnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Caroletta zdecydowanie czuję że coś mówi przeze mnie. To nie jest moje. Znam swój tok myślenia i to nie wychodzi z moich myśli. Jakby ktoś używał moich ust.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Ale czy to musi być coś złego? Słyszałam o automatycznym piśmie i automatycznej mowie, gdzie medium przekazuje przekazy od przewodników duchowych. Może to jest coś podobnego tylko że w formie mówionej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Daneczka automatyczna mowa to jedno, ale zazwyczaj medium ma świadomość że pracuje i wyraziło na to zgodę. Tu nikt Szeptuna nie zapytał. To jest fundamentalna różnica. Bez zgody i bez kontroli to już nie jest przyjemna współpraca z przewodnikiem.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

A te dziwne sny o których wspomniał wcześniej, nikt do nich nie wrócił. Szeptun, czy w tych snach pojawiają się postacie które coś do ciebie mówią? Bo jeśli coś chce nawiązać kontakt, to sny i mimowolna mowa to dwa końce tego samego sznurka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Plejada są jakieś postacie, ale nie mówią wprost. Bardziej jakby stały i patrzyły. Jeden sen się powtarza - jestem w pokoju, ktoś stoi w rogu tyłem do mnie i nie odwraca się, bez względu na to co robię. To jest ten sam sen może trzy albo cztery razy.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten sen z postacią w rogu to brzmi strasznie. Ja bym się bała spać po czymś takim. Czy ta postać w ogóle się rusza, czy stoi jak posąg?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szamanka nie rusza się. Stoi i tyle. I przez cały sen wiem że nie powinienem do niej podchodzić, chociaż nikt mi tego nie mówi. Po prostu wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 2426
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

To poczucie zakazu podchodzenia jest ważne. Często jest to naturalny mechanizm ochronny, psychika sama stawia granicę. Ale chcę wrócić do warsztatu. Czy tam była jakakolwiek praca z wyobraźnią, wizualizacje gdzie zapraszałeś kogoś do przestrzeni, otwierałeś drzwi, witałeś kogoś? Nawet symbolicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman była jakaś wizualizacja z jasnym pokojem i zapraszaniem mądrości do środka. Tak to było mniej więcej opisane przez prowadzącego. Ale to brzmiało niewinnie.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

I tu jest właśnie clou sprawy. 'Zapraszanie mądrości do środka' podczas intensywnej pracy z oddechem, bez właściwego zamknięcia, to jest dosłownie otwarte zaproszenie. Nie wiem co prowadzący przez to rozumiał, ale energetycznie taka intencja jest bardzo konkretna. Szaman, czy to nie brzmi jak klasyczne niekontrolowane otwarcie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 614

@Znachorka a skąd wiadomo że to nie było dobrze przeprowadzone i że Szeptun po prostu nie zrobił dobrze tej końcowej medytacji? Czy wina leży po stronie warsztatu czy po stronie osoby uczestniczącej?


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Henia64 odpowiedzialność leży po stronie prowadzącego. Zawsze. Jeśli wprowadzasz ludzi w zmieniony stan, zamknięcie nie może być opcjonalne ani uzależnione od tego czy uczestnik jest zmęczony. To elementarz. Szeptun nie mógł wiedzieć co robi i czego nie robić, bo nikt mu tego nie wytłumaczył.


Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Szaman To co mówi Szaman zgadza się z tym co wiem o pracy z czakrami. Jak ktoś otwiera przestrzeń i nie zamyka, zostaje luka. I przez tę lukę mogą przychodzić rzeczy niekoniecznie złe, ale niekoniecznie korzystne. Szeptun, czy od czasu warsztatu czujesz się inaczej na co dzień, nie tylko podczas tych epizodów z mówieniem?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Sewer76 jestem bardziej zmęczony niż zwykle. I czasem mam wrażenie że jestem lekko obok siebie, nawet kiedy nic się nie dzieje. Ale myślałem że to przez pracę albo pogodę.


Odpowiedz
Wpisy: 1160
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz, to 'bycie obok siebie', ma nawet swoją nazwę - depersonalizacja. Nie mówię że to wyjaśnia wszystko, ale to uczucie że obserwujesz siebie z zewnątrz, razem z mimowolną mową, może wskazywać że coś rzeczywiście zostało rozchwiane na poziomie energetycznym. Szaman, jak to oceniasz z perspektywy tego co widziałeś u innych po takich pracach?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Caroletta właśnie to mnie niepokoi. Zmęczenie plus poczucie bycia obok siebie plus mimowolna mowa to nie jest jeden izolowany objaw, to jest wzorzec. Szeptun, ile czasu minęło od tego warsztatu do momentu gdy po raz pierwszy zauważyłeś że mówisz rzeczy których nie zaplanowałeś?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman może ze dwa tygodnie? Nie pamiętam dokładnie. Najpierw myślałem że to zmęczenie albo że po prostu mówię bez zastanowienia. Ale potem zdałem sobie sprawę że to naprawdę nie jest moje.


Odpowiedz
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 805

@Szaman Dwa tygodnie odstępu między warsztatem a pierwszym objawem to jest interesujące. To nie jest natychmiastowa reakcja. Szaman, czy spotkałeś się z przypadkami gdzie coś takiego inkubuje przez jakiś czas zanim zacznie się manifestować w mowie? Bo to zmienia trochę obraz.


Odpowiedz
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Znachorka tak, i to nie jest rzadkie. Bezpośrednio po warsztacie organizm jest jeszcze w pewnym napięciu, czujny. Jak to odpuszcza, jak człowiek wraca do rutyny i traci czujność, wtedy to co się dorobiło dostępu może zacząć się swobodniej poruszać. Dlatego nie pytam o to kiedy poczuł się dobrze po warsztacie, tylko kiedy poczuł się normalnie.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Ten powtarzający się sen z postacią w rogu to może być ważniejszy niż myślisz. Jeśli ta postać stoi tyłem i nie odwraca się, to według tego co czytałam może oznaczać że coś nie chce się ujawnić, nie chce być rozpoznane. Czy ta postać jest zawsze w tym samym rogu pokoju, czy zmienia miejsce?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Plejada zawsze w tym samym. Prawy tylny róg. I zawsze wiem że to ten sam pokój, chociaż nie wiem gdzie to jest. Nie przypomina żadnego miejsca które znam.


Odpowiedz
Wpisy: 614
(@henia64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czekajcie, czy dobrze rozumiem, że to może być coś co dosłownie poczekało aż Szeptun straci czujność? To brzmi jak coś z horroru. Czy są jakieś konkretne sytuacje gdzie ta mimowolna mowa się pojawia, na przykład tylko z konkretnymi ludźmi albo w konkretnych miejscach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Henia64 nie, różne osoby, różne miejsca. Chociaż teraz jak o tym myślę, to chyba częściej przy ludziach których znam mniej, nie z bliską rodziną czy przyjaciółmi. Ale nie jestem pewien czy to wzorzec czy po prostu rzadziej bywam z bliskimi.


Odpowiedz
Wpisy: 441
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co mówi Szeptun o bliskich kontra mniej znanych ludziach mogłoby się zgadzać z tym że czakra gardłowa reaguje na bezpieczną przestrzeń inaczej. Przy bliskich jest bardziej zamknięta, przy obcych mniej. Ale to tylko hipoteza, Szaman czy to w ogóle ma sens w kontekście tego co opisuje?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@boruta)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czy poza mową jest cokolwiek innego? Gesty, mimika, coś co robisz i potem się zastanawiasz dlaczego to zrobiłeś? Pytam bo jeśli to jest tylko mowa, to jest jeden rodzaj sytuacji. Jeśli rozlewa się na inne zachowania, to jest zupełnie inna rozmowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Boruta nie zauważyłem nic z gestami. Ale właściwie to ciekawe pytanie bo nie wiem czy zwracałem na to uwagę. Mowa jest tak dziwna że skupiam się na tym co mówię i może przeoczam resztę.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@daneczka)
Połączone: 2 lata temu

Może warto żebyś przez kilka dni po prostu obserwował, nie próbował zatrzymać ani analizować w momencie, tylko potem zapisywał co się wydarzyło. Ja wiem że to brzmi prosto, ale czasem sam opis z zewnątrz daje więcej niż próba analizy na gorąco.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@caroletta)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1160

@Daneczka to dobra sugestia, ale mam pytanie do Szeptuna. Czy te słowa które wychodzą bez twojej woli, są jakoś sensowne, czy to są urywki, chaotyczne zdania? Bo to może dużo powiedzieć o tym z czym mamy do czynienia.


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Caroletta sensowne. To jest najdziwniejsza część. Czasem to są zdania które pasują do rozmowy lepiej niż cokolwiek co bym sam powiedział. Jakby coś wiedziało co jest w tym momencie potrzebne. Raz powiedziałem coś co bardzo poruszyło rozmówcę i później sam nie wiedziałem skąd to mi przyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 805
(@znachorka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest kluczowa informacja. Że to jest trafne, że pasuje do sytuacji, że coś poruszyło. To zmienia obraz z przypadkowego wycieku na coś co ma intencję. Nie mówię złą, ale intencję. Szaman?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szaman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2426

@Znachorka właśnie. Chaotyczne wycieki to jedno, coś nieprzetrawionego w psychice. Ale celne, trafne, poruszające. To sugeruje coś więcej. Szeptun, ta osoba którą poruszyłeś, czy zareagowała jakimś pytaniem do ciebie, jakby wiedziała że to nie ty?


Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szaman nie, spojrzała na mnie dziwnie i zmieniła temat. Ale miałem wrażenie że wie. Chociaż może to ja projektowałem.


Odpowiedz
Wpisy: 530
(@plejada)
Połączone: 4 miesiące temu

Albo ta osoba poczuła coś i przestraszyła się. Ludzie często reagują zmianą tematu kiedy coś ich za bardzo uderza. Mnie bardziej ciekawi co dokładnie powiedziałeś, oczywiście jeśli możesz, bo to mogłoby dać wskazówkę kto albo co chce przez ciebie mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@szamanka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja mam zupełnie inne pytanie, może naiwne, ale czy próbowałeś po prostu zapytać wprost. Tak na głos, kiedy jesteś sam. Coś w stylu kto tu jest, czego chcesz. Wiem że to brzmi głupio ale może to przynajmniej da jakiś znak.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptun)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 708

@Szamanka próbowałem raz. Poczułem się głupio, powiedziałem coś w stylu 'kto tu jest' i nic. Cisza. Ale potem tej samej nocy miałem ten sen z postacią w rogu. Nie wiem czy to zbieg okoliczności.


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: