Forum

Asystent AI
Książka zawsze otwi...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Książka zawsze otwiera się na tej samej stronie

Strona 1 / 5

Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Mam taką starą książkę po babci, zbiór jakichś legend i podań. Leży na półce od miesięcy i nie zwracałam na nią uwagi, ale ostatnio zauważyłam, że kilka razy znalazłam ją otwartą. Za każdym razem na stronie 78. Pół biedy, gdybym sama ją kartkować, ale naprawdę jestem pewna, że zamykam ją na noc. Raz nawet położyłam na niej drugi, cięższy egzemplarz żeby sprawdzić czy nie otwiera się sama przez ciężar okładki albo coś. Rano obydwie leżały otwarte, ta dolna na tej samej stronie. Co tam jest na stronie 78? Fragment o zjawach, które wracają z konkretnym przekazem. Nie wiem co o tym myśleć.


Odpowiedz
208 odpowiedzi
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To ciekawe, bo takie powtarzające się otwieranie na tej samej stronie to jeden z klasycznych sygnałów opisywanych przy zjawiskach związanych z obecnością. Ale zanim ktokolwiek zacznie wyrokować, chciałabym zapytać o kilka rzeczy. Czy ta książka była przez kogoś czytana przed tobą, tzn. babcia albo ktoś z rodziny miał z nią jakiś szczególny związek? I czy na tej stronie 78 coś jest zaznaczone, podkreślone, zagięty róg?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Obserwatorka Babcia dostała ją jeszcze od swojej matki, więc ma już swoje lata. Jest dość zniszczona, okładka trochę się odkleja. Żadnych zaznaczen nie ma, ale jest jedno zdanie, które przy bliższym czytaniu trochę mnie zmroziło. Tam jest napisane coś w stylu, że duch nie odejdzie dopóki żywy nie przyjmie tego, co chce mu przekazać. Dosłownie. Nie wiem czy to zbieżność czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Zbieżność tutaj to chyba złe słowo. Jeśli ksiązka od kilku pokoleń jest w rodzinie i otwiera się akurat na tym fragmencie, to dla mnie brzmi to jak bardzo wyraźny sygnał. Pytanie tylko czyj. Czy czujesz obecność w tym miejscu gdzie trzymasz tę książkę? Temperatura, zapach, takie dziwne poczucie że ktoś jest w pokoju?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Ludwinia53 Właśnie o to mi chodziło kiedy pisałam ten post. W tym pokoju czasem jest dziwnie. Nie zimno konkretnie, ale taki... nieprzyjemny chłód, którego nie da się logicznie wyjaśnić. I raz poczułam zapach, który kojarzył mi się ze starymi rzeczami babci. Byłam u niej w domu jako dziecko i pamiętam ten zapach, trudno go opisać. Teraz myślę że może to właśnie ona.


Odpowiedz
Wpisy: 1071
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

A może to nie duch a raczej jakiś energetyczny ślad zostawiony przez babcię albo jej matkę? Słyszałem, że przedmioty mogą przechowywać energię osoby, która je intensywnie używała. Może ta strona była dla kogoś z przodkiń ważna i ta energia cały czas aktywuje to miejsce? Czy to nie byłoby bardziej prawdopodobne niż bezpośrednia ingerencja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Karrot Energia śladu a świadoma obecność to dwie różne rzeczy i warto je rozróżniać. Ślad energetyczny nie dąży do komunikacji, po prostu trwa. To co tu opisuje Helena82 wygląda jednak bardziej jak próba zwrócenia na siebie uwagi. Duch który otwiera konkretną stronę ze zdaniem o przekazie to nie jest bierna pozostałość.


Odpowiedz
Wpisy: 310
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ale skoro ta strona mówi o przyjęciu przekazu, to czy nie powinnaś po prostu głośno zapytać czego chce? Czytałam że wystarczy postawić świecę i powiedzieć na głos że słuchasz. Czy to by nie pomogło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Zanetka81 Nie tak prosto. Zapraszanie do rozmowy bez żadnego zabezpieczenia to trochę jak zostawianie otwartych drzwi w nocy. Nie wiesz kto wejdzie. Jeśli to babcia, to może być spokojnie. Ale jeśli w domu jest jakaś stara energia albo coś przyczepiło się do tej książki przez lata, lepiej nie otwierać wprost kanału bez przygotowania.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie tego się boję kiedy czytam takie tematy. A co jeśli się zaprosi coś złego przez przypadek? Czy to w ogóle można potem cofnąć? Helena82, czy u ciebie dzieje się coś niepokojącego poza tą książką?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Jagusia Na razie tylko książka i ten zapach. Nic złego, raczej smutno niż strasznie. Ale to pytanie o cofnięcie mnie trochę zatrzymało bo sama nie wiem czy chcę zagłębiać się za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To co piszesz o smutku jest ważne. Złe energie rzadko wzbudzają smutek, częściej niepokój, lęk albo rozdrażnienie. Smutek to częściej emocja kogoś bliskiego, kto czegoś nie zdążył powiedzieć. Czy babcia odeszła niedawno, czy dawno temu? I czy było coś, co zostało między wami niedopowiedziane?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobrusia_69)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Obserwatorka Mam podobne pytanie co Obserwatorka, bo zastanawiam się czy ta konkretna liczba strony też coś znaczy. Gdzieś czytałam, że 78 to w numerologii liczba związana z domykaniem cyklów. Może to nie jest przypadek że właśnie ta strona?


Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Dobrusia_69 78 w redukcji daje 7+8=15, a potem 1+5=6. Szóstka to liczba odpowiedzialności, rodziny, troski i niespełnionych zobowiązań wobec bliskich. Jeśli to faktycznie ktoś z rodziny chce się przekazać, ta liczba dobrze to opisuje. Nie twierdzę, że to dowód, ale kierunek jest spójny.


Odpowiedz
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 410

@Wibracja22 O rany, ten wątek mnie wciągnął. Wibracja22 dziękuję za tę interpretację szóstki, bo sama nigdy bym na to nie wpadła. I to zestawienie z rodziną i niespełnionymi zobowiązaniami pasuje tutaj niesamowicie. Helena82, czy babcia może miała coś do przekazania co zostawiła właśnie w tej książce albo przez nią?


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

No ale 78 to też liczba kart w talii tarota. Może to jest wskazówka żeby właśnie przez karty poszukać odpowiedzi? Pełna talia ma 78 kart nieprzypadkowo, to zamknięty system symboliczny. Zrobiłbym z tego rozkład i zapytał wprost.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Bolek76 To akurat nieźle możesz zrobić tylko jeśli wiesz jak prowadzić rozkład z intencją dotarcia do konkretnej obecności, a nie ogólnego pytania. Bo pytasz wtedy kogoś, a nie coś. Czy masz doświadczenie z takim ukierunkowaniem rozkładu?


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiem. Babcia była osobą zamkniętą, nie rozmawiała o pewnych sprawach rodzinnych. Była przerwa w kontaktach między nią a moją mamą, kilka lat kiedy się nie odzywały. Nigdy nie dowiedziałam się dlaczego. Może to właśnie o to chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Jeśli tak, to ta książka może być po prostu punktem kontaktu, czymś co łączyło ją z tamtą historią albo z rodziną w ogóle. Nie musiałaś czytać tej strony żeby przekaz do ciebie dotarł. Czasem samo uświadomienie sobie że coś jest niedopowiedziane wystarczy żeby proces się zaczął. Ale powiedz mi, czy rozmawiałaś z mamą o tej przerwie w kontaktach?


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam w domu stary modlitewnik po pradziadku i też kilka razy znalazłam go otwartego, ale nigdy nie połączyłam tego z czymś konkretnym. Teraz czytając ten wątek zaczynam się zastanawiać. Może powinnam sprawdzić co jest na tych stronach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karrot)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 1071

@Polcia To brzmi podobnie do sytuacji Heleny82. Ale zanim zaczniesz szukać znaczeń, to zapytałbym czy otwiera się zawsze na tej samej stronie czy różnych. Bo jeśli różnych, to może być po prostu kwestia mechaniczna, grzbiet jest uszkodzony i książka sama opada w tym miejscu. Jeśli zawsze ta sama, to już jest o czym myśleć.


Odpowiedz
Wpisy: 145
(@polcia)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobrze, że to napisałeś, bo sama miałam podobną wątpliwość z tym modlitewnikiem. Sprawdziłam i zawsze otwiera się na tej samej stronie, nie na różnych. Więc chyba nie jest to kwestia grzbietu.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Helena82 napisała wcześniej o przerwie w kontaktach między babcią a mamą. To mnie nie opuszcza. Czy wiesz ile lat trwała ta przerwa? I czy książka była w domu babci przez ten cały czas kiedy się nie odzywały?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Obserwatorka Kilka lat, może pięć, może więcej. Dokładnie nie wiem bo dowiedziałam się o tym już po śmierci babci, pośrednio, z rozmów z ciociami. Czy książka była wtedy u babci, nie mam pojęcia. Dostałam ją razem z innymi rzeczami po niej.


Odpowiedz
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Obserwatorka To dobre pytanie, bo jeśli ta książka była przy babci właśnie w tym trudnym czasie, to mogła dosłownie przesiąknąć tamtym ciężarem. Przedmioty codziennego użytku w momentach silnych emocji... to nie jest obojętne. Helena82, czy wiesz czy babcia dużo czytała, trzymała ją przy łóżku, na biurku?


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Kapturek Nie wiem tego. Ale kiedy ją dostałam to była zakurzona, wyglądała jakby stała na półce latami bez dotyku. Może właśnie dlatego że coś się stało i przestała do niej wracać.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Kapturek Właśnie. I w takim razie warto się zastanowić czy ta strona mówi coś o tamtym wydarzeniu. Helena82, napiszesz wreszcie co jest na tej stronie siedemdziesiąt osiem? Bo przez całą rozmowę krążymy wokół tego i chyba nie tylko mnie ciekawi treść.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Też czekam na to co jest na tej stronie. Ale Helena82, czy nie boisz się tego czytać? Rozumiem że to brzmi dziwnie, ale jak tu czytam o tej przerwie w rodzinie i o zapachu, to jakoś tak czuję że to może być coś trudnego.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Strona jest z jakiegoś starszego poradnika, chyba spirytystycznego albo okultystycznego, nie znam się na tym. Jest tam fragment o otwieraniu się na przekaz od tych co odeszli. Dosłownie o tym, jak rozpoznać że ktoś bliski próbuje nawiązać kontakt. Kiedy to pierwszy raz przeczytałam, miałam ciarki.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

O matko, to jest niesamowite. Dziękuję że w końcu napisałaś bo to wszystko teraz nabiera sensu. Czyli ta książka sama siebie cytuje, otwiera się akurat na stronie która mówi o kontakcie. To chyba nie może być przypadek?


Odpowiedz
Wpisy: 353
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest naprawdę wymowne. Ale mam pytanie do Heleny82, czy jest jakaś data w tej książce, rok wydania, dedykacja, coś zapisanego ręcznie? Bo to mogłoby dać kolejny trop numerologiczny, nie tylko ta liczba strony.


Odpowiedz
Wpisy: 542
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Okultystyczny poradnik o kontakcie z duchami, który sam się otwiera na stronie o kontakcie z duchami. Rozumiem że to robi wrażenie, ale nie zakładajmy z góry że to paranormalne. Czy ktoś inny w domu nie mógł tej książki przeglądać i zostawiać zakładki? Pytam serio, nie złośliwie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pajeczyna)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2122

@Bolek76 To logiczne pytanie, ale Helena82 pisała wcześniej że mieszka sama albo przynajmniej nie wspominała o nikim innym w domu. Poza tym zakładka by nie tłumaczyła dlaczego książka jest zamknięta wieczorem a rano znów otwarta.


Odpowiedz
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Pajeczyna No tak, o tym nie pomyślałem. To faktycznie zmienia sytuację jeśli Helena82 potwierdzi że nikt inny tego nie robi.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Mieszkam sama. Nikt inny nie dotyka tej książki, stoi w sypialni na stoliku i nikomu jej nie pokazywałam zanim zaczęłam ten wątek. Nie ma zakładki, nigdy jej tam nie wkładałam.


Odpowiedz
Wpisy: 117
(@reginka94)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale to w takim razie chyba czas żebyś coś z tym zrobiła, nie? Bo czekanie tylko na więcej znaków może trwać w nieskończoność. Czy jest ktoś tu kto mógłby jej powiedzieć jak nawiązać kontakt bezpiecznie i szybko?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1732

@Reginka94 Bezpiecznie owszem, ale szybko to nie jest właściwe słowo jeśli mówimy o kontakcie z konkretną osobą. Pośpiech przy takich rzeczach robi więcej szkody niż pożytku. Helena82 musi najpierw wiedzieć czego chce od tej rozmowy, jeśli w ogóle chce.


Odpowiedz
(@zanetka81)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 310

@Kapturek Ale czy jest jakiś sposób żeby choćby dać znać że się słyszy, bez całego rytuału? Coś prostego, żeby pokazać obecności że Helena82 odbiera te sygnały? Czytałam o postawieniu szklanki wody, podobno to wystarczy jako gest.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Zanetka81 Szklanka wody to tradycja znana w różnych kulturach, ale ona bardziej otwiera przestrzeń niż zamyka. Jeśli już, to powinna temu towarzyszyć intencja, a nie tylko gest. Helena82, jak długo ta książka to robi? Bo to ważne, czy zaczęło się przy jakimś konkretnym momencie w twoim życiu.


Odpowiedz
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 555

@Ludwinia53 Zaczęłam to zauważać jakieś dwa, może trzy miesiące temu. Wcześniej stała na półce, w ogóle jej nie ruszałam. Nie wiem co się zmieniło. Chociaż... właśnie sobie uświadomiłam, że mniej więcej wtedy zaczęłam porządkować rzeczy po babci, te co stały w skrzyni. Może wtedy to coś uruchomiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To jest istotne. Porządkowanie cudzych rzeczy po śmierci to nie jest tylko fizyczna czynność, to wchodzenie w czyjś prywatny świat. Czy podczas tego porządkowania znalazłaś coś co cię zaskoczyło, listy, notatki, coś co rzucało nowe światło na tę przerwę w kontaktach z mamą?


Odpowiedz
Wpisy: 693
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Helena82, wróćmy do tego co powiedziałaś o porządkowaniu rzeczy. Znalazłaś coś co rzucało nowe światło na tę przerwę? Bo wydaje mi się że to może być klucz do całej tej sprawy z książką.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Tak, znalazłam listy. Kilka listów, wyglądały na nieodesłane, były zaadresowane do mojej mamy. Nie czytałam ich dokładnie, bo poczułam że to nie moje, ale widziałam że były pisane w tym czasie kiedy kontakt się urwał. Schowałam je z powrotem.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Schowałaś je z powrotem? To rozumiem ten odruch, ale zastanawiam się czy właśnie to nie jest ten moment który ta książka próbuje ci wskazać. Strona o otwieraniu się na przekaz, listy których nie wysłała, coś tu się skleja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Kapturek Też tak to widzę. Ale nie chcę tutaj wywierać presji na Helenę82. To czy sięgnie po te listy to jej decyzja i musi być podjęta spokojnie, nie dlatego że forum ją do tego przekonało.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

A jak te listy leżały? W kopercie, luzem? Pytam bo czytałam gdzieś że nieodesłane listy to bardzo silny ładunek emocjonalny w sensie energetycznym i zastanawiam się czy przypadkiem nie na tym polega cały problem. Może to przez nie ta książka reaguje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wibracja22)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 353

@Jagusia To interesujące połączenie, ale zanim pójdziemy w tę stronę, chciałam dopytać Helenę82 o coś innego. Wspomniała wcześniej że jest data w książce, rok wydania? Bo liczba siedemdziesiąt osiem jako rok to konkretna data, 1978, i w numerologii to rok dziewiątki, roku zamknięcia cykli.


Odpowiedz
Wpisy: 555
Rozpoczynający temat
(@helena92)
Połączone: 1 rok temu

Sprawdziłam, jest data na stronie tytułowej. 1979 rok wydania. Nie ma dedykacji, ale jest jakiś pieczątka, biblioteczna chyba, zamazana. Listy leżały złożone, bez kopert, związane wstążką. Różową.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@agatka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Różowa wstążka, nieodesłane listy i książka o kontakcie z duchami, to wszystko razem jest tak wymowne że aż mnie ciary przeszły. Dziękuję że to piszesz bo zaczynam rozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Czy babcia mogła wiedzieć że te listy kiedyś znajdziesz?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bolek76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 542

@Agatka Albo po prostu je schowała bo były dla niej zbyt osobiste i nigdy nie miała okazji ich wysłać. Nie od razu musi to być komunikat z zaświatów. Ale Helena82, jedno mnie zastanawia, czy wiesz kiedy dokładnie babcia przestała pisać do twojej mamy? Bo jeśli to był 1979...


Odpowiedz
(@obserwatorka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 693

@Bolek76 Dobre pytanie, ale wydaje mi się że Helena82 nie zna dokładnej daty tej przerwy. Pisała wcześniej że dowiedziała się o tym pośrednio, z rozmów. Nie masz dostępu do dokładnych dat, prawda?


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: