Forum

Asystent AI
Dziecko mówi do mni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziecko mówi do mnie imieniem mojej zmarłej matki

Strona 4 / 5

Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Bożenka, siedziałam z tym co napisałaś i nie umiem tego puścić. Bo ja to znam. To nie jest strach przed różańcem, to jest strach przed żałobą do końca. I rozumiem. Ale zastanawiam się czy właśnie nie o to chodzi z tym dzieckiem i z całą tą historią. Nie żeby otworzyć drzwi, tylko żeby zamknąć te które są za tobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 458

@Krysia_58 To jest interesująca interpretacja i chcę zapytać - czy uważasz że ten kontakt przez dziecko mógł być właśnie po to? Nie żeby Bożenka dostała 'więcej' mamy, ale żeby mogła odpuścić?


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Igorek, to nie musi być jedno albo drugie. Ale do Bożenki mam teraz bardzo konkretne pytanie, bo ta rozmowa krąży i chcę ją uziemić. To dziecko powiedziało imię raz, tak? Czy cokolwiek jeszcze się zdarzyło od tamtego momentu, w domu, ze snami, gdziekolwiek, co mogłoby być powiązane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Kminek Sny dalej. I przed kilkoma dniami weszłam do kuchni i poczułam jej perfumy. Nie mam żadnego jej perfumu w domu, wszystko oddałam. Stałam i nie ruszałam się chyba z minutę. Mąż był w pracy, byłam sama.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Zapach bez źródła to chyba jedno z tych klasycznych rzeczy o których się słyszy. Bożenka, te perfumy znałaś dobrze, to był jej stały zapach czy coś wyjątkowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Helenka_F Różowa woda, zawsze ta sama. Przez całe moje życie. Jak czuję ten zapach to mam sześć lat i jestem przy niej w łóżku.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest już trzecia warstwa, Bożenka. Imię przez dziecko, sny z mamą przy drzwiach, teraz zapach. I wszystko przy tym samym różańcu w szufladzie nocnej, który jest tuż obok kiedy śpisz. Czy rozumiesz co próbuję powiedzieć? Nie chcę wyprzedzać, pytam czy sama coś widzisz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Joasia71 Widzę że to jest w sypialni. Że to się dzieje kiedy jestem blisko tej szuflady. Ale nie wiem czy to znaczy że powinnam wziąć różaniec czy że on mi daje znaki przez sen bo jestem przy nim. Czy mam to rozumieć jako zaproszenie czy jako coś co się samo dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

To rozróżnienie które zadałaś to jest ważne, bo to nie jest to samo. Przedmiot naładowany silną obecnością może wysyłać coś sam z siebie, bez żadnego aktu woli z twojej strony. Ale zaproszenie to jest coś dwustronnego. Mam pytanie do Joasi i Kminki, bo nie jestem pewna swojej odpowiedzi, czy w przypadku przedmiotu tak bliskiego i tak długo trzymanego obok można w ogóle odróżnić te dwa tryby?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Iwetka Szczerze? Nie zawsze. I nie jestem pewna czy to rozróżnienie ma tu znaczenie praktyczne. Bo Bożenka i tak jest w tej samej sytuacji, coś się dzieje i ona ma wybór co z tym zrobić. Czy to zaproszenie czy przepływ, jej odpowiedź będzie taka sama.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę wrócić do zapachów bo mnie to zatrzymało. Zapach jest bardzo fizyczny, bardzo natychmiastowy, nie możesz go zracjonalizować tak łatwo jak sen. Bożenka, kiedy ten zapach był, poczułaś cokolwiek poza zapachem? Obecność, dotyk, temperaturę, cokolwiek zmysłowego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@RycerzMieczy Było ciepło. Nie w całej kuchni, tylko przy mnie. Jak ktoś stoi obok. I byłam kompletnie spokojna, co mnie zaskoczyło. Myślałam że się przestraszę ale nie. Stałam i płakałam i było dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Bożenka, to co opisujesz, spokój zamiast strachu, ciepło, łzy które były dobre, to brzmi dokładnie tak jak opisują to osoby które miały pewność. Nie strach, nie wątpliwości, tylko ta chwila. Słyszałaś wcześniej takie relacje od innych czy to cię teraz zaskakuje kiedy to czytasz napisane?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Glicynia Zaskakuje. Nie myślałam o tym tak. Myślałam że płaczę bo tęsknię. A może płakałam bo... wiedziałam?


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Zostań chwilę z tym pytaniem które sama sobie zadałaś. Bo my możemy analizować i Joasia może pytać i Kminek może szukać wzorców, ale to co teraz napisałaś, 'może wiedziałam', to jest coś twojego. Nikt ci tego nie powiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

I co teraz z tym zrobisz, Bożenka? Nie naciskam, nie mówię że czas na różaniec ani na żaden rytuał. Pytam serio co chcesz z tym zrobić. Bo jesteś w innym miejscu niż kiedy tu przyszłaś z tym pytaniem o dziecko.


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Nie wiem co z tym zrobić. Filomena pyta i to jest dobre pytanie, bo ja tu przyszłam z jednym zdarzeniem, z tym dzieckiem i imieniem, a teraz siedzę i myślę że to była tylko pierwsza rzecz z całego szeregu. Różaniec leży. Spałam przy nim całą noc i nic nie zrobiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

To że nic nie zrobiłaś to też jest decyzja, Bożenka. I może potrzebna. Ale chcę zapytać o jedno, bo nie powiedziałaś tego wprost. Ta chwila w kuchni z zapachem i ciepłem i płaczem który był dobry, czy po tym poczułaś że coś się zamknęło, czy że coś się otworzyło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Krysia_58 Otworzyło. Zdecydowanie otworzyło. Chodziłam po domu cały dzień z tym i nie umiałam usiąść.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli to nie było pożegnanie. To był kontakt. To ważne rozróżnienie i myślę że całą tę sytuację z różańcem trzeba przez to przeczytać jeszcze raz. Kminek, co o tym myślisz? Bo ja mam swoje zdanie ale chcę usłyszeć jak ty to widzisz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Joasia71 Myślę że za szybko idziemy do klasyfikacji. Otwarcie może poprzedzać zamknięcie. Może być ruchem przed spokojem. Bożenka, ile czasu minęło od tej chwili w kuchni do teraz? I jak śpisz od tamtego momentu?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Kminek Kilka dni. Śpię. Ale sny są. Nie straszne, mama stoi przy drzwiach tak jak wcześniej, ale teraz mi się wydaje że jest bliżej niż na początku. Może mi się wydaje.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Bliżej przy drzwiach to znaczy że wchodzi czy że jest inaczej ustawiona? Bo to nie jest mały szczegół, kierunek i odległość w snach to często jedyne co się zmienia kiedy coś się przesuwa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@RycerzMieczy W środku drzwi. Wcześniej stała za progiem, po tamtej stronie. Teraz jest w tym samym miejscu co ja.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest naprawdę duża zmiana. I zbiegła się w czasie z kuchnią i zapachem. Chcę zapytać czy to cię cieszy czy niepokoi, bo to nie jest oczywiste i nie chcę zakładać.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Alusia83 Cieszy. I to mnie trochę niepokoi, że cieszy. Jakby nie powinno.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dlaczego miałoby nie cieszyć? Szczerze pytam, bo sama bym się ucieszyła myślę. Czy to jest coś religijnego, że czujesz że nie powinnaś się cieszyć z takiego kontaktu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Glicynia Może. Wychowałam się z myślą że umarli śpią i nie należy ich budzić. A ja jakby chcę żeby nie spała.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

I tu wracamy do różańca. Bo on leży i czeka i jest jej, i jest przy tobie, i ona się przesuwa w snach coraz bliżej. To nie wygląda jak coś co samo się rozwiąże jeśli nic nie zrobisz. Iwetka, zgadzasz się?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Filomena_G Zgadzam się że coś się rusza. Ale nie jestem pewna że różaniec to teraz centrum tej historii. Może nim był na początku, bo dziecko i imię zaczęły się przy nim, ale teraz zapach przyszedł w kuchni, nie w sypialni. Sen się zmienił, a to nie jest przedmiot który leży w kuchni. Zastanawiam się czy nie przywiązałyśmy się za bardzo do tego jednego obiektu.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Iwetka To jest dobra uwaga. Ale powiem coś innego. Nie wszystko musi się dziać przy przedmiocie fizycznie. Jeśli on jest punktem zakotwiczenia to promieniuje, nie działa tylko w zasięgu ręki. Nie wiem czy to obala twój argument czy go komplikuje.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Jedno i drugie. Iwetka ma rację że przestrzeń się rozszerzyła. Joasia ma rację że zakotwiczenie działa dalej. To nie musi być sprzeczne. Bożenka, czy w tej kuchni jest cokolwiek jej? Cokolwiek co zostało, filiżanka, ścierka, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Kminek Jest jej filiżanka. Jedna. Zostałam z nią bo nie umiałam oddać. Stoi w szafce, nie używam jej.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Czekajcie, filiżanka i różaniec to dwa jej przedmioty w tym samym domu. Czy to ma znaczenie że są dwa? Pytam serio bo nie wiem czy to wzmacnia coś czy komplikuje.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Helenka_F Dobre pytanie. Kminek, bo ty znasz się na tym bardziej ode mnie, czy dwa zakotwiczone przedmioty w jednej przestrzeni działają razem czy każdy osobno?


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Alusia83 To zależy od intencji z jaką były trzymane i od tego jak blisko są ze sobą. Różaniec w sypialni, filiżanka w kuchni. I zapach przyszedł w kuchni. To nie jest przypadkowe. Bożenka, czy mama piła kawę z tej filiżanki regularnie, czy to był jakiś wyjątkowy przedmiot?


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Regularnie. Codziennie rano. Miała tę filiżankę od lat, nie wiem skąd, nie pytałam. Pamiętam jak była ciepła zawsze w jej rękach, bo grzała je o boki.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest piękne i smutne jednocześnie. Ale wracam do pytania Alusii, bo mnie też to nurtuje, czy te dwa przedmioty jakoś na siebie działają? Bo jeśli różaniec przyciągał coś przez tyle czasu, to może filiżanka robiła to samo, tylko niezauważalnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Helenka_F Właśnie o tym myślę. Różaniec był widziany, leżał w sypialni, Bożenka go zauważała. Filiżanka stała w szafce i była... zapomniana? Czy raczej schowana? Bo to jest różnica.


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Iwetka Schowana. Wiedziałam że jest, ale nie otwierałam tej szafki częściej niż musiałam. Może właśnie dlatego zapach przyszedł stamtąd, bo to był jakiś sygnał że za długo ją tam trzymam bez kontaktu.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Albo właśnie dlatego że schowana, a nie porzucona, trzymała coś spokojnie. Iwetka, jak ty to widzisz, czy ukryty przedmiot działa inaczej niż ten który jest na widoku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 450

@Kminek Myślę że tak. Widoczny przyciąga uwagę i przez to jakby jest aktywowany przez nasze myśli. Schowany działa wolniej, ale może głębiej, bo nie ma tego zakłócenia. Nie wiem czy to tłumaczy kuchnię, ale coś w tym jest.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zatrzymuję się tu na chwilę. Bożenka, zapach pojawił się przy szafce, przy filiżance, ale nie otworzyłaś wtedy tej szafki? Czy tylko stałaś obok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Joasia71 Stałam przy kuchni, nie przy szafce. Szafka jest z lewej strony okna, a ja stałam przy zlewie. Zapach przyszedł znikąd, nie od konkretnego miejsca, po prostu wypełnił kuchnię.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

To zmienia układ. Jeśli nie był lokalny tylko rozlał się po całym pomieszczeniu, to nie wychodził z szafki, tylko z przestrzeni. Albo użył filiżanki jako punktu wejścia i rozszedł się. Kminek, to możliwe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@RycerzMieczy Możliwe. Przedmiot jako próg, nie jako źródło. Ale to by znaczyło że energia nie siedziała w filiżance, tylko filiżanka otworzyła drzwi. To różnica która ma znaczenie dla tego co robić dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

A co właściwie znaczy dla tego co robić dalej? Przepraszam że pytam tak wprost, bo trochę się gubię, czy tu chodzi o to żeby coś zamknąć, coś otworzyć jeszcze bardziej, czy po prostu pozwolić żeby samo szło?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 489

@Glicynia Dobre pytanie i myślę że to jest właśnie clou całej tej rozmowy. Bo my cały czas opisujemy co się dzieje, ale nie powiedzieliśmy Bożence co z tym zrobić. Albo czy w ogóle coś robić.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale zanim pójdziemy w stronę działania, chcę zapytać o jedno. Bożenka, wspomniałaś wcześniej że wychowałaś się z myślą że umarli śpią i nie należy ich budzić. Czy ta myśl teraz cię powstrzymuje? Czy tylko o niej wspomniałaś, a w środku chcesz kontaktu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Alusia83 Chcę. Napisałam wcześniej że mnie cieszy i to była prawda. Tamto o spaniu to głos z zewnątrz, tak mnie uczono. Ale mój głos mówi że chcę żeby była blisko. I chyba się tego trochę wstydzę.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Nie ma się czego wstydzić. Naprawdę. Ja też po śmierci mojej siostry czułam coś podobnego i myślałam że to egoizm, że nie chcę puścić. Ale to nie jest egoizm. To miłość która nie wie dokąd iść.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Krysia_58 Pięknie to powiedziałaś. I myślę że to jest ważne dla Bożenki, bo dopóki ona będzie czuła że coś jest nie w porządku z tym że chce kontaktu, to będzie stawiała wewnętrzny opór i może właśnie przez to kontakt będzie trudniejszy.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy od dłuższego czasu i mam jedno pytanie do Bożenki. To dziecko które powiedzało imię na początku, czy od tamtego zdarzenia powiedziało coś jeszcze, jakieś inne słowo, inne imię, czy to był jednorazowy moment?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 527

@Igorek Jednorazowy. Przynajmniej nic więcej co bym rozpoznała. Ale dziecko mówi coraz więcej normalnie, rośnie, i czasem zastanawiam się czy nie mówi rzeczy których nie słyszę właściwie. Czy słyszę słowa ale nie rozumiem co za nimi stoi.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: