Forum

Asystent AI
Dziecko mówi do mni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziecko mówi do mnie imieniem mojej zmarłej matki

Strona 5 / 5

Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Brama, nie most. To ma sens, ale chcę zapytać Kminek o jedno. Jeśli dziecko było bramą, to czy ta brama nadal jest otwarta? Czy to jest jednorazowe przejście, czy raczej zostało coś... uchylone na stałe?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Filomena_G Tego nie wiem. I nie powiem że wiem, bo to zależałoby od tego co spowodowało to przejście. Czy to było z woli tej energii, czy z właściwości dziecka jako takiego. Bożenka, czy to dziecko ma skłonność do mówienia rzeczy, które potem się potwierdzają albo okazują się dziwnie trafne?


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Kminek, teraz kiedy pytasz, to sobie przypominam że raz powiedziało do mnie coś w rodzaju 'babcia tu jest' bez żadnego kontekstu. Wtedy pomyślałam że to zabawa, bo dzieci tak mówią. Ale to było jakiś czas po tym pierwszym razie z imieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Zaraz, to jest ważne. To były dwa osobne zdarzenia? Imię, a potem 'babcia tu jest', czy coś jeszcze pomiędzy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Joasia71 Dwa osobne. Imię było przy różańcu, to pamiętam dokładnie. 'Babcia tu jest' powiedziało gdzieś w salonie, bez żadnego przedmiotu, bez niczego szczególnego. Jadłam wtedy obiad chyba. Zupełnie zwykła chwila.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Zwykła chwila to akurat nie jest argument przeciwko, raczej odwrotnie. Mocne kontakty często przychodzą właśnie wtedy kiedy nic nie robimy i nie czekamy. Ale mnie zastanawia co czułaś w tej chwili, kiedy to powiedziało. Czy coś w tobie drgnęło, czy wzięłaś to za dziecięcą gadaninę i dopiero teraz to wraca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Alusia83 Drgnęło. Odłożyłam łyżkę i patrzyłam na nie przez chwilę. Ono już mówiło o czymś innym, bawiło się, nie patrzyło na mnie. A ja siedziałam i czułam jak coś mi stoi w gardle. Nie płakałam, ale byłam bardzo blisko.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 2 tygodnie temu

Właśnie to stanie w gardle jest dla mnie bardziej wymowne niż jakikolwiek inny znak. Ciało wiedziało zanim ty zdążyłaś pomyśleć. Ja miałam tak samo po śmierci siostry, dosłownie fizyczne sygnały zanim cokolwiek przetworzyłam głową.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 486

@Krysia_58 A czy u ciebie też przez dzieci? Pytam bo tu cały czas wracamy do tego że to dziecko jest jakimś medium, ale zastanawiam się czy to jest specyficzne dla małych dzieci czy też u dorosłych tak bywa?


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dzieci do mniej więcej siódmego roku życia są w literaturze często opisywane jako naturalnie bardziej otwarte, bo nie mają jeszcze tej warstwy racjonalizacji która u nas filtruje odbiór. Ile ma to dziecko, Bożenka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Igorek Trzy i pół roku wtedy gdy to powiedziało po raz pierwszy. Teraz ma cztery.


Odpowiedz
Wpisy: 298
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Cztery lata to jest ten moment kiedy język się rozwija bardzo dynamicznie, ale jeszcze nie ma pełnej kontroli nad tym co mówią i skąd to pochodzi. Nie mówię że to wyklucza cokolwiek, wręcz przeciwnie. To jest akurat ten wiek kiedy tego rodzaju przekazy są opisywane najczęściej. Kminek, zgadzasz się z tym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@RycerzMieczy Tak. I nie tylko w przekazach, ale w snach, w rysunkach, w zachowaniu. Ciekawe jest to że Bożenka mówi o zwykłych chwilach. Ani raz nie powiedziała że dziecko robiło coś dziwnego w momencie przekazu, że patrzyło gdzieś w przestrzeń albo zachowywało się inaczej. Bożenka, jak wyglądało dziecko gdy mówiło te słowa?


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Normalnie. To jest właśnie to co mnie zastanawiało, za każdym razem jakby mówiło coś zupełnie oczywistego. Przy imieniu bawiło się różańcem, przy 'babcia tu jest' patrzyło w okno. Żadnego specjalnego wyrazu twarzy, żadnego zatrzymania. Jakby to była zwykła obserwacja.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest dla mnie jeden z bardziej charakterystycznych opisów jakie czytałam. Właśnie ta zwyczajność. Nie trans, nie zmiana głosu, nie dramatyczny moment, tylko informacja podana między jedną czynnością a drugą. Joasia, czy w przypadkach które znasz to też tak wygląda u małych dzieci?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Iwetka Najczęściej tak. I właśnie dlatego dorośli to pomijają, bo nie wygląda jak to co sobie wyobrażamy. Czekamy na coś wyraźnego i przez to nie łapiemy tego co jest ciche. Bożenka chwyciła obydwa momenty, co samo w sobie jest ważne, bo to znaczy że była gotowa je usłyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i mam jedno głupie może pytanie. Czy ktoś rozmawiał z tym dzieckiem o babci? Pytał je, co widziało, co czuło? Czy to jest w ogóle dobry pomysł w tym wieku?


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: