Forum

Asystent AI
Dziecko mówi do mni...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dziecko mówi do mnie imieniem mojej zmarłej matki

Strona 1 / 5

Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Nie wiem nawet jak to opisać, żeby nie brzmiało jak coś wymyślonego. Moja mama zmarła trzy lata temu. Miała na imię Władysława, ale wszyscy mówili na nią Władzia. To imię praktycznie nie istnieje już w młodym pokoleniu. Moja siostra ma małą córeczkę, cztery latka, która nigdy nie znała mamy - urodziła się już po jej śmierci. W domu o mamie się mówi, zdjęcia są, ale imię pada rzadko, bo po co. I teraz ta dziewczynka, całkowicie bez powodu, zaczęła do mnie mówić Władzia. Nie Bozenka, nie ciocia, nie ciocia Bożena. Władzia. Zapytałam skąd to wie. Wzruszyła ramionkami i mówi że 'ta pani tak każe'. Siedzę z tym od tygodnia i nie mogę przestać o tym myśleć.


Odpowiedz
216 odpowiedzi
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przeczytałam dwa razy i mam ciarki. To nie jest przypadek, przepraszam bardzo. Dzieci w tym wieku mają kontakt z czymś, czego my już nie widzimy, to jest bardzo znana rzecz w tej dziedzinie. Ale chcę się upewnić - ta dziewczynka na pewno nie mogła nigdzie usłyszeć tego imienia? Żadna rozmowa przy niej, telefon, cokolwiek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Joasia71 Właśnie to sobie analizowałam przez ostatni tydzień. Siostra mówi, że w jej domu mama jest wspominana jako 'babcia', nie po imieniu. Mąż siostry w ogóle nie używa imion. No i skąd dziecko miałoby wiedzieć zdrobnienie? Władysława to jedno, ale Władzia to już jest coś, co stosowała tylko najbliższa rodzina.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

To z tym zdrobnieniem jest najważniejsze. Imię można gdzieś usłyszeć przypadkiem. Ale zdrobnienie, rodzinne, używane tylko przez was? To by wymagało, żeby ktoś świadomie to dziecku powiedział. A skoro siostra mówi, że nie - to zostaje pytanie skąd. Co dokładnie powiedziała ta dziewczynka o 'tej pani'? Tylko tyle czy coś więcej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Alusia83 Zapytałam ją kilka razy, różnie. Raz powiedziała że 'pani przychodzi w nocy i jest ciepła'. Raz że 'ma takie ładne włosy'. Mama miała bardzo charakterystyczne siwe loki. Ale tego dziecko też nie mogłoby wiedzieć - na zdjęciach w domu siostry mama jest z czasów kiedy jeszcze farbowała włosy.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

O Boże. Te loki to mnie zmroziły. Czyli dziecko opisuje coś, czego nie ma na żadnym dostępnym zdjęciu? To w ogóle jak to możliwe? Czy takie dzieci naprawdę to widzą, czy one to sobie wyobrażają, jak to odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Helenka_F Różnica jest zwykle w szczegółach. Wyobraźnia dziecka buduje na tym, co zna - co widziało, co słyszało. Tutaj mamy opis fizyczny, który wykracza poza dostępne źródła. To jest właśnie ten sygnał. Dzieci do mniej więcej szóstego roku życia mają bardzo cienką granicę między tym wymiarem a tamtym. To nie jest tak, że one to 'widzą' jak my widzimy stół. To bardziej czucie i odbieranie.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A czy ta dziewczynka mówiła coś jeszcze, jakieś inne dziwne rzeczy, nie tylko związane z tą sytuacją? Albo może zachowuje się inaczej w pewnych miejscach w domu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Igorek Siostra mi mówiła, że dziewczynka czasem staje przy oknie w sypialni i patrzy w jedno miejsce, jakby kogoś widziała. Ale to może być po prostu dziecko. Co do innych dziwnych rzeczy - nie zauważyłam, żeby coś szczególnego było. Poza tym imieniem wszystko jest... normalne.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ja mam wnuka w podobnym wieku i on mi kiedyś powiedział że widzi 'starego pana' przy piecu. Mój ojciec przy tym piecu spędzał każde popołudnie. Nie wiem co o tym myśleć, ale nie można takich dzieci lekceważyć. Pytanie do pani Bożenki - czy mama za życia miała jakiś szczególny związek z tym domem siostry, odwiedzała, lubiła tam bywać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Krysia_58 Nie, akurat nie. Siostra mieszka dalej, mama tam była może dwa razy. Ale ja mieszkam bardzo blisko miejsca, gdzie mama spędziła całe życie. Może to nie jest związek z domem siostry, tylko ze mną? Jakby chciała do mnie dotrzeć przez dziecko?


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymajmy się na chwilę przy tym co napisałaś. Mówisz 'chciała do mnie dotrzeć'. Czy miałaś ostatnio wrażenie, że coś jest niedokończone między tobą a mamą? Albo że jest jakaś sprawa, o której nie rozmawiałyście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Kminek Długo by opowiadać. Mama odeszła nagle, nie było czasu na rozmowy. Zostało dużo rzeczy niedomówionych, tak. Nie wiem czy to ma związek, ale... tak, zostało.


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

To ma znaczenie. Duchy - jeśli przyjmiemy, że o to tutaj chodzi - bardzo często wracają właśnie tam, gdzie jest niedokończona nitka. Nie zawsze po to żeby coś powiedzieć wprost. Czasem samo danie znaku wystarczy. Pytanie brzmi - co ty z tym czujesz? Strach, spokój, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że wchodzę, bo dopiero się uczę tych rzeczy, ale chciałam zapytać - czy to jest bezpieczne dla dziecka? Że ono to widzi albo odbiera? Czy może jakoś mu zaszkodzić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Glicynia Generalnie jeśli energia jest łagodna i wiąże się z kimś bliskim rodzinie, to dzieciom zazwyczaj nie szkodzi. Co innego gdyby chodziło o obcą, nieznajomą obecność albo gdyby dziecko było przestraszone. Tutaj z opisu wynika, że mała jest spokojna, mówi o cieple. To nie są sygnały zagrożenia.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ale skąd mamy pewność że to na pewno mama, a nie coś co tylko udaje mamę? Słyszałam że są takie energie, które przyjmują postać bliskich i właśnie przez to są groźne. Jak to odróżnić? Bo to brzmi strasznie i nie chcę siać paniki, ale chyba warto się upewnić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 385

@Jagusia To jest dobre pytanie i nie jest panikarstwem. Zazwyczaj mówi się, że energia udająca kogoś bliskiego wywołuje niepokój, zimno, strach u dziecka. Natomiast tutaj mamy 'ciepło' i spokojne zachowanie małej. Poza tym szczegóły, które ona zna - loki, imię zdrobniałe - to nie jest coś, co losowy byt mógłby tak trafnie odtworzyć. Choć masz rację, że całkowitej pewności nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Właśnie, to ciepło mnie trochę uspokaja. I to że dziecko nie boi się, samo podchodzi do okna, jest takie... jakby to powiedzieć, zwyczajne przy tym wszystkim. Nie płacze, nie ucieka. Natomiast Jagusia ma rację, że coś mi z tyłu głowy mówi żeby się upewnić. Jak to w ogóle zweryfikować?


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym zapytała - czy mama miała jakiś charakterystyczny zapach, perfumy, cokolwiek takiego? Często przy takich sytuacjach pojawia się zapach osoby. Czy ty albo siostra cokolwiek czułyście?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Iwetka O tym nie pomyślałam. Mama używała zawsze tych samych perfum, takich starszych, nie pamiętam nazwy, ale bardzo charakterystycznych. Zadzwonię do siostry i zapytam. U mnie w domu - teraz jak myślę - parę razy poczułam coś znajomego, ale to zrzucałam na karb wyobraźni i tęsknoty.


Odpowiedz
Wpisy: 450
(@iwetka)
Połączone: 4 miesiące temu

Zapach to naprawdę ważny sygnał, cieszę się że to podniosłam. Koniecznie zapytaj siostrę, czy dziewczynka cokolwiek wspominała, bo dzieci często rejestrują zapachy bardzo mocno i łączą je z osobami. Jak będziesz rozmawiać z siostrą, zapytaj też w jakich porach ta dziewczynka staje przy tym oknie - czy zawsze o tej samej godzinie? Bo to też może coś mówić.


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Właśnie zadzwoniłam do siostry, bo nie mogłam wytrzymać. Siostra powiedziała, że dziewczynka nigdy nic nie mówiła o zapachu. Ale sama siostra... przyznała że parę tygodni temu poczuła coś znajomego w korytarzu, jak wchodziła do domu wieczorem. I zrzuciła to na zmęczenie. Teraz jak jej powiedziałam o co pytam, to się rozkleiła. My obie to gdzieś czułyśmy, tylko się bałyśmy powiedzieć głośno.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

To co właśnie napisałaś jest bardzo istotne. Obie czułyście, ale żadna nie mówiła. Jakbyście się nawzajem chroniły albo bały oceny. Czy siostra teraz, po tej rozmowie, jest raczej otwarta na to co się dzieje, czy nadal ma opory?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Alusia83 Powiedziała że 'nie wie co myśleć, ale już nie będzie tego ignorować'. To chyba tyle co mogłam na razie wyciągnąć. Jest bardziej praktyczna ode mnie, zawsze była. Ale tym razem brzmiała inaczej, bardziej miękko.


Odpowiedz
Wpisy: 329
(@helenka_f)
Połączone: 3 miesiące temu

Przepraszam, ale to z tym zapachem mnie dosłownie ciarki przeszły. Czyli mamy: imię, zdrobnienie, opis fizyczny którego dziecko nie mogło znać ze zdjęć, ciepło, a teraz jeszcze zapach perfum. To się już chyba nie mieści w przypadku? Chcę zapytać - co teraz z tym robić? Czy jest jakiś sposób żeby... odpowiedzieć? Dać znać mamie, że słyszysz?


Odpowiedz
Wpisy: 800
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Zatrzymajmy się chwilę, bo Helenka zadała dobre pytanie, ale w złej kolejności. Najpierw warto się zastanowić - czego mama może chcieć? Nie co zrobić technicznie, tylko co jest sednem. Napisałaś wcześniej, że zostało dużo niedomówień. Czy jest jedno konkretne, które przychodzi ci na myśl pierwsze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Kminek Jest. Jedna rozmowa, której nie przeprowadziłyśmy. Długo o tym myślę. Nie chcę tu wszystkiego pisać publicznie, ale... tak, jest jedna rzecz. I mam wrażenie, że mama to wie.


Odpowiedz
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Kminek masz rację co do kolejności. Helenka, rozumiem ciekawość, bo sama byłam na tym etapie, ale działanie przed zrozumieniem intencji może wszystko skomplikować. Jeśli ta obecność jest łagodna i zna szczegóły, to najważniejsze jest teraz to co napisała Bożenka - ta jedna niedokończona sprawa. Wszystko inne to narzędzia, a narzędzia są wtórne wobec sensu.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam że znowu pytam o bezpieczeństwo, ale chcę dobrze zrozumieć. Joasia mówiła wcześniej, że jeśli energia jest łagodna, to nie szkodzi. Ale co jeśli ta sytuacja się przeciągnie? Czy długotrwały kontakt dziecka z taką obecnością to nadal jest bezpieczne, czy w pewnym momencie coś się może zmienić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 946

@Glicynia To zależy od kilku rzeczy. Przede wszystkim od tego, jak reaguje dziecko w czasie. Jeśli małej nic nie dolega, śpi normalnie, nie jest przestraszona, nie zaczęła mówić dziwnych rzeczy, które nie pasują do sytuacji - to zazwyczaj nie ma powodu do niepokoju. Problem pojawia się jeśli dziecko zaczyna być wyczerpane, nieobecne, albo jeśli kontakt zaczyna dominować nad normalnym funkcjonowaniem. Pytanie do Bożenki - jak ta dziewczynka śpi? Siostra nic nie mówiła?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Joasia71 Siostra mówiła że śpi dobrze, nie ma żadnych koszmarów, je normalnie, bawi się. Jedyne co to właśnie te chwile przy oknie i to imię. Poza tym zupełnie zwykłe dziecko.


Odpowiedz
Wpisy: 458
(@igorek)
Połączone: 6 miesięcy temu

A ile dokładnie ma lat ta dziewczynka? Bo wcześniej chyba nie padło wprost. I pytanie, może głupie, ale zapytam - czy ktokolwiek z dorosłych był w pokoju kiedy ona pierwszy raz powiedziała to imię? Czy to było coś co się stało bez świadków i dopiero potem opowiedziano?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Igorek Ma cztery i pół roku. I właśnie - była przy tym siostra. Siostry mąż jest sceptyczny, ale on nie był w domu. Siostra siedziała z nią przy stole i dziewczynka po prostu się odwróciła i powiedziała to imię. Normalnym tonem. Siostra mówi, że to nie było jak gdyby coś zobaczyła - to było jak gdyby coś powiedziała co było oczywiste.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

Cztery i pół roku, to właśnie ten wiek. Mój wnuk miał ze trzy i pół jak widział tego starego pana. Potem skończyło się samo, jak trochę podrósł. Czy to znaczy że przepadło, nie wiem. Ale te dzieci mówią takim tonem - właśnie 'oczywistym' jak piszesz - że człowiek dostaje gęsiej skórki. Mojemu wnukowi też było oczywiste. Nie rozumiał dlaczego babcia jest taka dziwna po tym co powiedział.


Odpowiedz
Wpisy: 489
(@filomena_g)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nawiązując do tego co napisała Krysia - ta naturalność jest właśnie tym co odróżnia takie sytuacje od wyobraźni dziecka. Dzieci, kiedy wymyślają albo bawią się w opowiadanie historyjek, zazwyczaj to widać - ton jest inny, trochę bardziej teatralny. Natomiast kiedy mówią o czymś co jest dla nich realne, to mówią jak o czymś zupełnie zwykłym. Bożenka, czy siostra opisała jakiś wyraz twarzy dziewczynki w tym momencie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Filomena_G Siostra powiedziała że dziewczynka się uśmiechała. Taki spokojny, zwykły uśmiech. Nie przejęta, nie podekscytowana. Jakby powiedziała 'mamo, chcę herbatę'.


Odpowiedz
Wpisy: 294
(@jagusia)
Połączone: 2 tygodnie temu

Ten uśmiech to z jednej strony uspokajający znak, ale z drugiej - właśnie to mnie niepokoi. Że jest za spokojnie, za naturalnie. Nie mówię, że coś złego, ale zastanawiam się - czy jest jakiś sposób żeby sprawdzić intencję tej obecności? Kminek wcześniej pytała o to co niedokończone. A co jeśli ta obecność chce przekazać coś konkretnego, a nie tylko dać znać że jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Jagusia To nie jest zero-jedynkowe. Intencja i 'bycie' to nie zawsze dwie osobne rzeczy. Czasem sama obecność jest komunikatem. Ale masz rację, że warto to rozróżnić. Bożenka napisała że jest jedna niedokończona sprawa. Moim zdaniem zanim cokolwiek 'sprawdzamy' zewnętrznie, najpierw trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie wewnętrznie - co by powiedziałaś mamie, gdybyś mogła? Bo to jest punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Słucham tego wątku od dłuższego czasu i mam pytanie, trochę z innej strony. Czy ktoś pamięta datę śmierci mamy? Albo czy Bożenka wie kiedy dokładnie zaczęły się te sytuacje z dziewczynką? Bo numerologicznie mogą być tu ciekawe zbieżności, szczególnie jeśli to się dzieje w okolicach konkretnych dat. Nie chcę za dużo wyprzedzać, ale czasem liczby układają się w pewien wzorzec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Karinka.x Mama odeszła w marcu, trzy lata temu. Pierwsza sytuacja z imieniem - siostra mówiła że to było mniej więcej miesiąc po jej rocznicy śmierci. Może trochę więcej. Nie zapisałam dat, ale mogę spróbować ustalić dokładniej jeśli to ważne.


Odpowiedz
Wpisy: 630
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Marzec to bardzo ciekawy miesiąc pod względem energetycznym, szczególnie przejście między Rybami a Baranem. Ale bardziej niż miesiąc śmierci interesuje mnie ta rocznica. Czy pamiętasz który dokładnie dzień marca? I ten miesiąc z kawałkiem opóźnienia po rocznicy - to też może być znaczące, bo żałoba energetyczna często nie pokrywa się z datą kalendarzową.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rycerzmieczy)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 298

@Karinka.x Zatrzymaj się chwilę - bo numerologia dat to jedna rzecz, ale czy to jest teraz najpilniejsze? Bożenka napisała że jest jedna niedokończona rozmowa. I wszyscy jakoś ostrożnie omijamy ten wątek, jakbyśmy się bali zapytać wprost.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@RycerzMieczy Masz rację i sam to dobrze nazwałeś - omijamy. Bożenka, nie musisz pisać tu szczegółów jeśli nie chcesz, ale chcę zapytać o jedno: czy ta niedokończona sprawa dotyczy czegoś między tobą a mamą, czy między mamą a siostrą, czy może was obiema?


Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Kminek Mnie i mamy. Tylko nas dwóch. Siostra nie jest w to wtajemniczona i myślę, że mama o tym wiedziała. Dlatego dziwne, że kontakt idzie przez siostrę, a nie przeze mnie.


Odpowiedz
(@kminek)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 800

@Karinka.x Tak myślę. I to by tłumaczyło dlaczego wszystko inne, zapach, sny, zmiana w snach, dzieje się bezpośrednio z Bożenką, a nie przez dziecko. Dziecko było bramą, nie mostem.


Odpowiedz
Wpisy: 527
Rozpoczynający temat
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Dokładna data to 14 marca. Rocznica więc też 14, ale siostra mówiła że tamto zdarzenie z imieniem było gdzieś w połowie kwietnia. Może połowa, może koniec. Nie byłam wtedy u niej, więc nie wiem precyzyjnie.


Odpowiedz
Wpisy: 946
(@joasia71)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest bardzo ważna obserwacja. Dlaczego przez siostrę, skoro sprawa dotyczy ciebie? Mam pewną myśl - może właśnie dlatego. Przez ciebie byłoby za trudno, za bardzo obciążone. Dziecko siostry to neutralny kanał. Mniej bólu, mniej blokad. Czy miałaś kiedyś wrażenie, że sama coś czujesz, ale odpychasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Joasia71 Tak. Kilka razy po jej śmierci miałam sny, ale rano mówiłam sobie że to tylko sny i tyle. Może właśnie o to chodzi. Że ja zamykam, a dziecko nie ma jeszcze tych zamków.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@alusia83)
Połączone: 4 miesiące temu

To co właśnie napisałaś o snach i zamykaniu - to jest kluczowe. Czy te sny były spokojne, czy raczej ciężkie? I czy mama w nich mówiła, czy tylko była?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bozenka63)
Połączone: 7 dni temu

Wpisy: 527

@Alusia83 Była. Stała gdzieś w tle. Raz siedziała przy stole jak zwykle, w tej swojej kuchni. Nic nie mówiła, ale patrzyła na mnie. Obudziłam się z płaczem, ale nie ze strachu, raczej... z tęsknoty chyba.


Odpowiedz
Strona 1 / 5
Udostępnij: