Forum

Asystent AI
Drań w piasku przed...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Drań w piasku przed domem tworzy kształty człowieka każdej nocy

Strona 2 / 5

Wpisy: 765
Rozpoczynający temat
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie pytałam sąsiadów, nie wpadło mi to do głowy. Z poprzednim właścicielem nie mam kontaktu, kupowałam przez agencję. Ale czy to naprawdę ma znaczenie? Bo nie wiem czy chcę zaczynać wypytywać sąsiadów o duchy.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A może nie musisz pytać wprost o duchy? Można po prostu zagadać, ile lat stoi dom, kto tu mieszkał, takie normalne sąsiedzkie rozmowy. Ludzie sami z siebie dużo mówią jak poczują że ktoś słucha.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tego wszystkiego i mam pytanie, bo może jestem zbyt przyziemna, ale czy ktoś sprawdził czy ten piasek nie jest po prostu bardzo podatny na odciski? Mam na myśli, że ciepłe noce mogą powodować ruchy drobnych zwierząt i owadów, które zbiorowo tworzą kształty. Czytałam o czymś takim.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Dobrusia to jest uczciwe pytanie i dobrze że je zadajesz. Dzidka, jak wyglądają te kształty z bliska? Czy to jest wgłębienie, coś jakby odcisk w piasku, czy raczej coś wypukłego, i czy piasek jest przesunięty na boki jak przy odcisku ciężaru?


Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Nyja to jest wgłębienie, wyraźne, piasek jest faktycznie lekko przesunięty na boki wzdłuż konturów. Nie jest to płaski zarys, to ma głębokość, jakby coś ciężkiego leżało. Stąd właśnie tak mnie to niepokoi, bo to nie wygląda jak coś co wiatr zrobi.


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Okej, to faktycznie trudno wytłumaczyć wiatrem jeśli piasek jest wciśnięty w dół z przesunięciem na boki. To byłby ciężar. Tylko że wtedy powinny być też jakieś ślady dojścia i odejścia, prawda? Dzidka, czy jest cokolwiek wokół kształtu, jakieś ślady podejścia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Bluszczyk właśnie nie ma. To jest coś co mnie od początku nie dawało spokoju i chyba dlatego tak długo nie pisałam o tym głośno. Kształt jest, a żadnych śladów dojścia nie ma. Piasek wokół jest równy.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

To chyba jest ten moment kiedy trudno już mówić o zwierzętach albo wietrze. Jeśli nie ma śladów dojścia to coś się tam po prostu znalazło, bez poruszania się po piasku. To jest dla mnie najdziwniejszy detal ze wszystkich.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie, brak śladów dojścia to nie jest coś do zignorowania. To wyklucza fizyczne wyjaśnienia. Teraz wróćmy do tej asymetrii temperatury bo moim zdaniem to jest powiązane. Leontyna, czy znasz przypadki gdzie manifestacja fizyczna w terenie szła w parze z fizycznym oddziaływaniem na ciało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Tomir znam kilka, ale nie chcę od razu łączyć tych dwóch rzeczy bez większej pewności. Dzidka, ta zimna prawa strona, od kiedy dokładnie to czujesz? Czy pojawiło się w tym samym czasie co kształty, czy wcześniej albo później?


Odpowiedz
Wpisy: 765
Rozpoczynający temat
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Szczerze to nie wiem kiedy zaczęłam to zauważać, bo przez długi czas myślałam że to kwestia słabego krążenia albo czegoś podobnego. Dopiero jak lekarz nie znalazł nic, zaczęłam zastanawiać się kiedy to się właściwie zaczęło. Myślę że mniej więcej w tym samym czasie co kształty, ale nie jestem w stanie powiedzieć która z tych rzeczy była pierwsza.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To że nie pamiętasz kolejności może samo w sobie coś znaczyć. Czasem kiedy coś wchodzi w nasze pole powoli, nie rejestrujemy momentu początku bo zmiany są zbyt stopniowe. Nyja, jak patrzysz na tę asymetrię z perspektywy czakr, to o której czakrze mówimy przy prawej stronie ciała, bo chcę się upewnić że mówimy o tym samym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Pelagiusza86 prawa strona ciała to w wielu podejściach strona yang, aktywna, nadawcza, energia wolicjonalna. Jeśli tam jest zimno w rozumieniu energetycznym, to może oznaczać osłabienie tej właśnie funkcji, trudność z inicjatywą, ze stawianiem granic, z odpychaniem tego co niechciane. Ale Dzidka, mam do ciebie konkretne pytanie, czy ta zimna prawa strona jest zimna tylko w domu, czy też gdy jesteś gdzie indziej?


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

To co powiedziała Nyja o prawej stronie i odpychaniu naprawdę mnie uderzyło. Dzidka, czy masz wrażenie że ogólnie trudniej ci mówić nie? Albo że zdarza ci się wpuszczać do swojego życia rzeczy albo ludzi, których potem żałujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 765
Rozpoczynający temat
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

To dziwne pytanie, ale szczere odpowiedź brzmi: tak, mam z tym problem od dawna. Nie wiem czy to związane, bo wydaje mi się że to cecha charakteru, nie coś nowego. Choć teraz zastanawiam się czy to aby na pewno.


Odpowiedz
Wpisy: 630
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie o to mi chodziło i cieszę się że Gerwazy to podchwycił, bo chciałam dopytać. Ta granica, o której mówił Pelagiusza w kontekście progu, może być zarówno fizyczna jak i energetyczna. Jeśli masz trwały wzorzec wpuszczania tego co powinnaś odpychać, to prawa strona jest miejscem gdzie to się manifestuje. Ale to nie wyjaśnia tych kształtów w piasku, to są dwie oddzielne kwestie i nie chcę ich mieszać.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Nyja, ale czemu oddzielne? Jeśli jest jakiś byt który reaguje na jej energię, to mógłby właśnie dlatego się jej pokazywać, że wyczuwa tę otwartość. To dla mnie logiczne.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Tomir to możliwe, ale to jest spekulacja na spekulacji. Nie mamy podstaw żeby łączyć te dwa zjawiska związkiem przyczynowym. Może to zbieżność, może nie. Wolę nie iść w tym kierunku bez więcej danych.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Zgadzam się z Nyją w tym miejscu. Tomir, rozumiem tok myślenia, ale zbyt szybkie łączenie wszystkiego w jedną narrację może nam przesłonić rzeczy które są osobne i ważne inaczej. Dzidka, wracam do piasku, bo to jest centralny punkt tego wątku. Czy kiedykolwiek próbowałaś jakoś zaznaczyć to miejsce, na przykład przed snem? Żeby rano wiedzieć czy cokolwiek się ruszyło.


Odpowiedz
Wpisy: 765
Rozpoczynający temat
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Nie, nie próbowałam. Ale to jest dobry pomysł. Jak miałabym to zrobić, żeby nie zakłócić tego co już jest?


Odpowiedz
Wpisy: 524
(@bluszczyk)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogłabyś wsypać cienką, równą warstwę piasku tuż obok, nie na samym miejscu, i zobaczyć czy rano coś w niej jest. Albo po prostu zapamiętaj dokładnie jak wygląda kontur kształtu i sfotografuj przed snem. Czy robisz zdjęcia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Bluszczyk mam kilka zdjęć, robiłam rano. Ale nigdy nie pomyślałam żeby robić przed i po. Spróbuję dziś w nocy. Czy to znaczy że mam tam iść nocą?


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Nie musisz iść nocą, wystarczy zdjęcie tuż przed zmrokiem i zaraz po wschodzie słońca. Chodzi o to żeby mieć punkt odniesienia. Dzidka, mam inne pytanie, bo to mnie nurtuje od dłuższego czasu w tej rozmowie. Czy ten kształt zawsze leży w tej samej pozycji? Głowa zawsze w tym samym kierunku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Czulu tak, zawsze głową ku drzwiom. To jest coś co sprawdzam za każdym razem bo też mi to przyszło do głowy. Proporcje są trochę inne czasem, jakby raz bardziej wyciągnięte, raz bardziej zwarte, ale orientacja ta sama.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Stała orientacja to ważna informacja. To nie jest przypadkowy odcisk. Coś co zostawia ślad zawsze z głową ku drzwiom, przez dłuższy czas, bez śladów dojścia i odejścia, ma jakiś cel albo przyzwyczajenie związane z tym miejscem. Majka, jak interpretujesz takie powtarzające się ustawienie? Myślę o tym przez pryzmat tego co piszesz o snach i intencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majka-ka)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 415

@Pelagiusza86 tak to widze, ze to nie jest wlazenie do domu, tylko patrzenie. Jakby straznik albo ktos kto czeka na pozwolenie. Ale tez moze cos co pamieta to miejsce i wraca z przyzwyczajenia, nie z intencji. Dzidka, czy ten dom ma piwnice albo jakies stare zabudowanie na posesji?


Odpowiedz
Wpisy: 765
Rozpoczynający temat
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Jest piwnica, ale nie korzystam z niej bo jest wilgotna. Nie ma żadnego starego zabudowania, tylko ta ścieżka z piaskiem wzdłuż domu. Nigdy nie myślałam o piwnicy w tym kontekście.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@kocanka)
Połączone: 4 miesiące temu

A czy piwnica ma wejście od zewnątrz, czy tylko z wnętrza domu? Pytam bo jeśli kształt jest przy wejściu głównym a piwnica jest gdzieś pod ścieżką, to może coś się tu nakłada przestrzennie.


Odpowiedz
Wpisy: 385
(@wikusia76)
Połączone: 4 miesiące temu

Właśnie chciałam zapytać o to samo, bo piasek na ścieżce i piwnica pod domem to może nie być przypadkowe sąsiedztwo. Choć może kompletnie nic to nie znaczy, nie mam pojęcia o takich rzeczach.


Odpowiedz
Wpisy: 244
(@dobrusia)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, wciąż mam z tyłu głowy te kwestie fizyczne. Czy piwnica jest wilgotna od zawsze czy niedawno? Bo wilgoć pod fundamentem może powodować mikroosiadanie i wtedy na sypkim piasku na zewnątrz mogłyby powstawać zagłębienia. Wiem że to prozaiczne wyjaśnienie, ale nie chcę żeby Dzidka zignorowała coś co może wymagać remontu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Dobrusia uczciwe, ale osiadanie zwykle daje nieregularne pęknięcia i nierówności terenu, nie kształt sylwetki człowieka z głową w konkretnym kierunku. To są dwie różne skale i rodzaje zjawisk.


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@emilka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę, bo jestem tu totalnie zielona z takich tematów, ale to czego Dzidka opisuje, ta stała orientacja kształtu, kompletnie mnie zmroziło. Czy to znaczy że ten ktoś albo coś wie gdzie są drzwi? Jak można być pewnym że to nie jest niebezpieczne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Emilka to jest naturalne pytanie i rozumiem reakcję. Ale sama obecność czegoś nie oznacza zagrożenia, to jest błąd który robi większość ludzi na początku kontaktu z takimi zjawiskami. Dzidka, ty jesteś najbliżej tego. Jak to czujesz, kiedy na to patrzysz rano? Strach, ciekawość, coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 765
Rozpoczynający temat
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

To czuję niepokój, ale nie taki strach jak przed czymś złym. Bardziej jak kiedy wiesz że ktoś jest za drzwiami i czeka. Leontyna, to trudne do opisania, ale każdego ranka kiedy na to patrzę, mam wrażenie że to coś jest cierpliwe. Nie natrętne, nie agresywne. Po prostu... trwa.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To co opisujesz, ta cierpliwość, jest bardzo charakterystyczna dla pewnego rodzaju obecności związanej z miejscem, nie z osobą. Dzidka, czy dom jest stary? Pytam konkretnie o wiek budynku i o to, czy wiesz cokolwiek o tym co było na tej działce wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 3 tygodnie temu

Właśnie, historia miejsca to klucz. Ja bym sprawdził w pierwszej kolejności księgi wieczyste albo lokalną kronikę, bo jeśli ktoś tu mieszkał i umarł, to mogłoby tłumaczyć tę orientację głową ku drzwiom. Takie rzeczy zostają.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Nyja
(@nyja)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 630

@Tomir ale historia miejsca to nie jedyna możliwość i też nie przesądzaj. Pelagiusza zadała dobre pytanie, poczekajmy na odpowiedź Dzidki zanim pójdziemy w stronę czyichś szczątków pod fundamentem, bo to jest dosyć duży skok.


Odpowiedz
Wpisy: 765
Rozpoczynający temat
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Dom ma ponad osiemdziesiąt lat, ale kupowałam go kilkanaście lat temu i poprzedni właściciel żyje, znam go z widzenia. Wcześniejsza historia to już nie wiem. Nigdy nie próbowałam sprawdzać.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

To że poprzedni właściciel żyje nie wyklucza wcześniejszych lokatorów ani historii samej działki. Dzidka, czy możesz zapytać tego człowieka o historię domu? Nie musisz mówić po co, możesz pod jakimś pretekstem. To mogłoby dużo wyjaśnić albo przynajmniej zawęzić pole.


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: