Forum

Asystent AI
Biżuteria sama się ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Biżuteria sama się robi i rozplata - kto to robi?

Strona 2 / 4

Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Ciepło z palca wystarczy, dosłownie potrzymaj koralik między kciukiem a palcem wskazującym przez chwilę i przyłóż do nosa. Sandałowiec jest naprawdę charakterystyczny, taki mleczno-drzewny zapach, trudno go z czymkolwiek pomylić. Heban nie ma wyraźnego zapachu, ale jest zaskakująco ciężki nawet dla małego koralika.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Dobra, właśnie wzięłam sznurek i próbuję. Ciężar... trudno ocenić bo koraliki są małe. Zapachu nie czuję nic wyraźnego, może minimalnie coś drzewnego, ale mogę sobie sugerować. To nie jest taki wyraźny zapach o którym mówisz Kornelia?


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Jeśli musisz się zastanawiać czy czujesz, to raczej nie sandałowiec. Sandałowiec jest oczywisty. Bardziej bym stawiała na barwione drewno albo jakiś twardszy gatunek bez wyraźnego zapachu. To nie dyskwalifikuje sznurka energetycznie, po prostu inne drewno ma inne właściwości.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 274

@Kornelia93 Dziękuję za wyjaśnienie z tym sandałowcem, Kornelia, naprawdę nie wiedziałem że można to tak prosto sprawdzić. A mam pytanie do Dobrusi, czy ten sznurek był jedyną rzeczą którą kupiłaś wtedy na tym bazarze? Bo zastanawiam się czy nie wzięłaś czegoś jeszcze z tego samego stoiska.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy ciemny kolor jest oryginalny czy mogło być barwione? Bo barwienie zmienia trochę właściwości, zamyka pory drewna, a to faktycznie wpływa na to jak materiał wchodzi w interakcję z polem osoby noszącej. Mam to zanotowane przy kilku przypadkach biżuterii z barwionego drewna i wyniki były za każdym razem nieco inne niż przy naturalnym.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Rozmarynka a jak to konkretnie wyglądało w tych przypadkach które masz zanotowane? Bo mnie bardziej ciekawi nie tyle skład koralika, co to czy Dobrusia w ogóle czuła cokolwiek specjalnego dotykając tego sznurka, zanim zaczęły się dziać te rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Nie czułam nic szczególnego, nosiłam go jak każdą inną biżuterię. Ale jest jedna rzecz którą sobie przypomniałam, bo ta rozmowa o zapachu coś odbiła. Ten sznurek czasem przez pierwsze tygodnie wydawał mi się trochę cieplejszy w dotyku niż inne rzeczy na szyi. Mogłam to zignorować.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

To już jest coś. Ciepłota jest ważnym sygnałem, szczególnie przy drewnie, które powinno być neutralne termicznie. Czy to ciepło było stałe, czy tylko w pewnych momentach, na przykład wieczorem albo zaraz po wejściu do sypialni?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Betalia teraz jak o tym myślę, to chyba nie zwracałam na to wystarczającej uwagi. Pamiętam to uczucie ale nie potrafię go umiejscowić w konkretnych porach. Zresztą przestałam to czuć gdzieś po kilku tygodniach, albo po prostu się przyzwyczaiłam i nie zauważałam.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

To że ciepło minęło albo przestałaś je czuć to może być równie ważne co to że było. Można by to interpretować jako rodzaj wyrównania energetycznego, sznurek dostosował się do Ciebie albo odwrotnie. Ale też jeśli te zjawiska z supełkami nadal trwają, to coś nadal jest aktywne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Emilian ale zaraz, czyli według Ciebie wyrównanie nie wyeliminowało zjawiska tylko je niejako ustabilizowało? Bo to brzmi jakby teraz sznurek i Dobrusia działały razem a nie jeden na drugi. Czy tak to rozumieć?


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Marlenka50 coś w tym kierunku, choć nie jestem pewien czy to właściwe słowo. Raczej bym powiedział że pierwsza faza to był kontakt, a teraz jesteśmy w fazie bliżej nieokreślonej aktywności. Nie chcę tego nazywać zbyt pewnie bo nie znam się na przedmiotach magicznych tak dobrze jak Kornelia.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Chyba tylko ten sznurek, może jakieś drobiazgi ale nic co mam do tej pory. A dlaczego pytasz o inne zakupy z tego stoiska?


Odpowiedz
Wpisy: 274
(@tadek)
Połączone: 3 miesiące temu

bo myślę sobie, jeśli wytwórca czegoś wniosła do tego sznurka jakąś energię, to raczej robiła to nieświadomie i ta sama energia byłaby w innych jej rzeczach. Jakbyś miała coś jeszcze stamtąd i to też zachowywałoby się dziwnie, byłby to jakiś dodatkowy sygnał potwierdzający.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Dobre myślenie, ale mam tu jedno zastrzeżenie. Każdy przedmiot trafia do innej osoby i zaczyna pracować z jej polem, więc efekty mogą być zupełnie różne nawet dla przedmiotów z tej samej ręki. To że u Dobrusi sznurek robi supełki nie znaczy że u kogoś innego cokolwiek by się działo.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

No właśnie, to byłoby zbyt proste. Poza tym minął pewien czas od zakupu, ta sprzedawczyni od tamtej pory zrobiła pewnie setki kolejnych sznurków i nikt nie zgłasza anomalii. Moim zdaniem to Dobrusia jest zmienną, nie sznurek jako taki.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Norbert76 ale czy to się wzajemnie wyklucza? Może zarówno sznurek niósł coś, jak i Dobrusia ma warunki które to coś amplifikują? Bo w takim układzie jedno bez drugiego mogłoby nie dać żadnego efektu.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Teodozja_H To jest ciekawa teza Teodozja. Dobrusia, jak to jest z Tobą generalnie, czy masz jakieś wcześniejsze doświadczenia z przedmiotami, które zachowywały się dziwnie, albo z miejscami gdzie czułaś coś wyraźnie? Zanim ten sznurek w ogóle pojawił się w Twoim życiu.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Frezja miałam raz taką sytuację z mieszkaniem które wcześniej wynajmowałam, coś mi tam nie pasowało od początku, trudno powiedzieć co, takie ogólne poczucie że przestrzeń jest jakoś nieprzyjazna. Ale nie wiązałam tego z żadnym konkretnym przedmiotem. Z biżuterią czy innymi rzeczami nigdy wcześniej nic podobnego.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

To mieszkanie mnie zastanawia bardziej niż sznurek. Czy wyniosłaś z tamtego miejsca jakiekolwiek przedmioty, które teraz masz w sypialni gdzie dzieją się te rzeczy? Pytam serio, bo nie piszesz kiedy to było ani jak długo tam mieszkałaś.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kapturek Kapturek, to ciekawe pytanie bo się nad tym nie zastanawiałam. Z tamtego mieszkania zabrałam różne rzeczy, w tym kilka ozdób które leżą teraz w sypialni. Ale te ozdoby mam od wielu lat i nigdy nic dziwnego się z nimi nie działo. Czy masz na myśli konkretny rodzaj przedmiotu który mógłby przenosić coś z miejsca na miejsce?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Nie chodzi mi o rodzaj, bardziej o to jak długo mieszkałaś w tamtym miejscu i jak to się skończyło. Bo jeśli to były lata i wyprowadziłaś się z jakiegoś konkretnego powodu, to jest to inna rozmowa niż gdybyś tam była kilka miesięcy i odeszłaś przez coś zupełnie banalnego. To nieprzyjazne poczucie które opisałaś, czy ono po wyprowadzce od razu minęło?


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mieszkałam tam chyba z półtora roku, wyprowadziłam się ze względów czysto praktycznych, zmiana pracy. Uczucie minęło dosłownie po wyjściu, co wtedy uznałam za dowód że to był jakiś kiepski klimat w tym konkretnym miejscu. Ale teraz jak to piszę, to też zastanawiam się czy nie zabrałam stamtąd czegoś czego nie chciałam. Choć nadal nie rozumiem jak miałoby to działać przez tyle lat z opóźnieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

To nie musi być opóźnienie, to może być po prostu coś co czekało na aktywator. Sznurek zakupiony na bazarze, energetycznie podatny, i nagle coś co siedziało uśpione dostaje nowy kanał. Brzmię jak z horroru, wiem, ale logika jest tu podobna jak przy nawiedzonych domach, nie wszystko aktywuje się od razu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Norbert76 Ale Norbert, jeśli coś czekało na aktywator przez tyle lat, to dlaczego akurat ten sznurek a nie jakaś inna biżuteria, której Dobrusia pewnie nosiła przez ten czas niemało? Skąd taki wybór?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Teodozja_H no bo biżuteria ze stoiska z rękodziełem ma inny skład energetyczny niż masówka ze sklepu. To proste. Handmade niesie ślad osoby która robiła i jest bardziej podatne.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Norbert76 Norbert, to nie jest aż takie proste i chciałabym żebyś nie stawiał tego jako oczywistości. Owszem, przedmioty robione ręcznie mogą nosić energię twórcy, ale to nie jest żadna automatyczna zasada. Znam masowo produkowane przedmioty które działały mocno i rękodzieło które było zupełnie puste. Kwestia intencji, materiału, okoliczności, nie tylko metody produkcji.


Odpowiedz
(@emilian)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 347

@Kornelia93 a jak w takim razie rozróżnić który przedmiot nosi intencję a który nie? Bo to co opisujesz brzmi jakby nie było żadnego kryterium i wszystko zależy od przypadku.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Emilian nie od przypadku, od całego kontekstu. Pytanie o intencję twórcy, o to gdzie przedmiot był przechowywany, przez czyje ręce przeszedł. Bazarowy sznurek ma tę historię zupełnie otwartą i właśnie to czyni go ciekawym przypadkiem do analizy, nie fakt że był robiony ręcznie.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Dobrusia, wróćmy do tego co mnie od początku zastanawia. Te supełki i ten sznurek który sam się napina, to dzieje się tylko w nocy w sypialni, czy zdarzyło ci się coś podobnego w dzień albo w innym pomieszczeniu? Pytam bo to by dużo mówiło o tym czy jesteśmy przy geografii miejsca czy raczej przy stanie człowieka.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Marlenka50 głównie w sypialni i głównie w nocy albo nad ranem, jak wstaję. Raz czy dwa supełek był też za dnia, ale byłam wtedy w domu sama i zmęczona, więc nie wiem czy to znaczące. Biżuteria która spada z szafki, to wyłącznie sypialnia.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Ta izolacja do sypialni jest naprawdę istotna. Sypialnia to miejsce obniżonej czujności, ciało jest rozluźnione, bariera między tym co świadome a resztą jest rozmyta. Nie mówię że to jest tylko psychologia, ale pytanie Marlenki zmierzało w ważnym kierunku. Czy Dobrusia kiedykolwiek prosiła kogoś żeby spędził noc w tym pokoju i potem relacjonował swoje odczucia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Betalia nie, żyję sama od dłuższego czasu. Nie ma raczej komu. Mam kota, ale kot jak to kot, śpi na moich nogach i nic niezwykłego w jego zachowaniu nie zauważyłam w związku z tymi zdarzeniami.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Kot to akurat dosyć wiarygodny wskaźnik, bo reagują na rzeczy których my nie rejestrujemy. Jeśli kot jest spokojny i normalny, to może to coś oznaczać. Albo oznaczać że kot po prostu jest zbyt sennym egzemplarzem 🙂 Ale na serio, Dobrusia, powiedz mi jedno, czy te zdarzenia nasilają się w jakimś konkretnym czasie, po jakimś wydarzeniu w Twoim życiu, albo w pewnych porach roku?


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Właśnie to pytanie chciałam zadać. Bo korelacja z wydarzeniami w życiu byłaby bardzo konkretnym tropem. Zwłaszcza jeśli te rzeczy zaczęły się albo nasiliły po jakimś stresie, stracie, czy ważnej zmianie.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Hm. Jak to mówicie, to sobie uświadamiam że sporo tych zdarzeń skupiło się wokół okresu kiedy zmieniałam pracę i dużo się u mnie działo. Ale nie wiem czy to obserwacja czy już nadinterpretacja, bo może po prostu wtedy byłam bardziej skupiona na sobie i więcej zauważałam.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

To rozróżnienie jest trudne, ale nie niemożliwe. Spróbuj odpowiedzieć sobie na jedno pytanie, czy w tym samym czasie kiedy się to działo, ktoś bliski ci komentował że jesteś bardziej napięta, inna, albo że coś jest nie tak? Bo zewnętrzna obserwacja często chwyta to czego sami nie widzimy. Poza tym zmiana pracy to często w numerologii przejście między cyklami i takie przejścia faktycznie mogą otwierać różne kanały, niezależnie od samego stresu jako zjawiska psychologicznego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Tobiasz75 a jak to jest z tymi cyklami numerologicznymi, czy da się jakoś sprawdzić po dacie urodzenia Dobrusi w jakim cyklu teraz jest i czy to by pasowało do tego co opisuje? Bo rozumiem że to może być osobny temat, ale ciekawi mnie czy te wszystkie wątki mogą się schodzić.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Marlenka50 schodzić się mogą, ale to wymagałoby daty urodzenia której tutaj nie mamy, więc nie chcę strzelać. Mogę natomiast powiedzieć ogólnie, że lata przejściowe w cyklu dziewięcioletnich rocznych wibracji to dokładnie te okresy kiedy pole energetyczne człowieka jest bardziej przepuszczalne na bodźce zewnętrzne. Sznurek, przedmiot z historią, kontakt z nowym miejscem pracy, to wszystko mogło trafić na moment szczególnej otwartości. Nie twierdzę że tak było, ale struktura jest spójna.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Tobiasz75 Nie chcę tu podawać daty urodzenia, ale to co mówisz Tobiaszu o przepuszczalności mnie uderza, bo naprawdę miałam wtedy wrażenie że jestem jakby cieńsza. Tak to sobie tłumaczyłam w głowie. Jakby mniej mnie chroniło przed wszystkim dookoła. Nie wiedziałam że to ma jakiś odpowiednik w systemach które tu opisujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To co Dobrusia opisuje, to uczucie bycia 'cieńszą', jest jednym z tych sygnałów które przez długi czas lekceważymy bo nie mamy dla nich nazwy. Ale chcę zapytać o jedną konkretną rzecz. Czy w tym okresie zmiany pracy sznurek zachowywał się inaczej niż wcześniej, czy to był dopiero jego początek?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kornelia93 właściwie tak, to był mniej więcej ten sam czas. Sznurek kupiłam chwilę przed tym jak zaczęło się robić głośno z tą pracą, więc trudno mi rozdzielić co było pierwsze. Ale supełki pojawiły się chyba po tygodniu noszenia, może dwóch.


Odpowiedz
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kornelia93 a czy według ciebie ten zbieg chronologiczny coś rozstrzyga? Bo można to czytać na dwa sposoby. Albo stres otworzył ją na odbiór czegoś co już tam było, albo stres sam w sobie wytworzył napięcie które wpłynęło na przedmiot. Czy da się to rozróżnić?


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Ninka szczerze? Nie da się tego rozróżnić z zewnątrz. Można by spróbować patrząc na to jak reaguje sama Dobrusia przy kontakcie z sznurkiem, czy jest jakiś rodzaj ciągniecia, oporu, czy coś podpowiada kierunek. Ale to jest praca którą ona musi wykonać sama, najlepiej przy sznurku w ręku.


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Jest jeszcze trzecia opcja której żadne z was nie wymieniło. Może to nie stres otworzył ją na sznurek, ani sznurek nie zareagował na stres, tylko po prostu przez intensywny emocjonalnie czas ona po raz pierwszy zaczęła naprawdę zauważać. Uwaga skupia się inaczej kiedy jesteśmy w środku czegoś trudnego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Betalia ale to wracałoby do kwestii którą poruszałam wcześniej. Czy to co się dzieje jest obiektywnie obserwowalne. Bo supełek który pojawia się na sznurku to nie jest kwestia skupienia uwagi, to jest fizyczna zmiana.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Marlenka50 masz rację i nie cofam tego co powiedziałam, ale stawiam to obok, nie zamiast. Supełki są faktem fizycznym, zgoda. Ale nasilenie z jakim Dobrusia je opisuje, czyli że 'skupiły się' wokół jednego okresu, to już jest jej interpretacja retrospektywna. Pytanie czy rzeczywiście tak było, czy tak to teraz pamięta.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Betalia To jest uczciwa uwaga Betalia. Nie prowadziłam wtedy żadnych notatek więc nie mogę sprawdzić. Ale mam wrażenie, i to tylko wrażenie, że wtedy było ich wyraźnie więcej. Mogę się mylić.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę wrócić do wątku przepuszczalności który sam poruszyłem, bo Dobrusia użyła słowa 'cieńsza' i to mnie naprawdę zatrzymało. W kontekście energetycznym okresy przejścia, a zmiana pracy jest właśnie takim przejściem, powodują że dotychczasowe wzorce ochrony przestają działać tak samo. Nie znikają, ale są jakby rozciągnięte. Czy w tym czasie miałaś też inne zdarzenia których nie umiałaś wyjaśnić, niekoniecznie związane z biżuterią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Tobiasz75 kilka razy miałam sny które potem okazywały się trafne w jakimś sensie. Nic dramatycznego, raczej takie przebłyski. Ale to może być przypadek, nie wiem.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobrusia, a te sny były w tym samym czasie co aktywność sznurka i biżuterii? Bo jeśli tak, to mamy kilka niezależnych od siebie kanałów i to jest coś zupełnie innego niż jeden izolowany fenomen.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Frezja chyba tak, ale nie jestem w stanie powiedzieć tego z pewnością. Nie kojarzę żeby śniłam szczególnie intensywnie akurat kiedy sznurek robił dziwne rzeczy. Ale mogły się nakładać, po prostu nie zwracałam uwagi na połączenie.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Hej, trochę zboczyliście od tematu. Supełki i rozpinająca się bransoletka to jest konkretny problem. Czy ktoś w ogóle odpowiedział na pytanie co z tym zrobić albo co to jest? Bo czytam te rozważania i są ciekawe, ale Dobrusia chyba też by chciała jakiś wniosek.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Elzunia no to ja powiem wprost bo inni owijają w bawełnę. Jeżeli biżuteria reaguje na stres i okresy przejścia, plus izolacja do sypialni, plus kot spokojny, to brzmi jak coś osobistego. Nie poltergeist, nie losowe, ale coś co jest powiązane z samą Dobrusia. Może jej własna energia, może ktoś kogo nosiła w sobie.


Odpowiedz
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Norbert76 'ktoś kogo nosiła w sobie', czyli co dokładnie? Bo to brzmi enigmatycznie. Masz na myśli kogoś bliskiego kto odszedł, czy coś innego?


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Teodozja_H niekoniecznie kogoś kto odszedł. Może kogoś kto zostawił ślad. Intensywna relacja, coś niedomkniętego, emocja która szukała wyjścia. Biżuteria to dobry nośnik dla takich rzeczy, szczególnie noszona blisko ciała jak sznurek na szyi.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Norbert76 Norbert, to co mówisz jest możliwe, ale za łatwo idziesz w konkretną diagnozę bez żadnych danych. Dobrusia nie mówiła o żadnej traumatycznej relacji ani stracie. Nie zakładajmy.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kornelia93 Kornelia ma rację, nie ma tu jakiejś wyraźnej osoby której energię mógłby nieść sznurek. Chyba że chodzi o kogoś z bazarku kto go zrobił, ale to mało prawdopodobne. Mnie ciekawi jednak to co mówi Norbert o 'emocji która szukała wyjścia', bo to pasuje do tamtego okresu ogólnie, niekoniecznie do konkretnej osoby.


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajcie się na chwilę przy tym sznurku z rękodzieła. Wróćmy do podstawowego pytania tematu bo trochę odpłynęliśmy. Rozplata się, zawiązuje, spada biżuteria. Czy ktokolwiek zapytał Dobrusia o jedną prostą rzecz. Czy te supełki są zawsze w tym samym miejscu na sznurku, czy w różnych?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kapturek o, to jest pytanie którego nikt nie zadał. Teraz się zastanawiam. Chyba w podobnych miejscach, blisko zapięcia. Ale nie jestem pewna, bo nigdy tego specjalnie nie śledziłam. Następnym razem jak się pojawi, to sprawdzę i napiszę.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: