Ale jeśli sznurek akumuluje energię emocjonalną, to co z tego wynika praktycznie? To znaczy, czy supełki to jakiś wyraz tego co w nim zostało, czy może sygnał, próba komunikacji? Nie rozumiem mechanizmu.
A czy te dwie rzeczy wykluczają się nawzajem? Mam na myśli, czy nagromadzona energia mogłaby sama generować takie manifestacje, bez żadnego zewnętrznego podmiotu? Coś jak ładunek który szuka ujścia?
Ciekawe bo to co opisujesz jest spójne z każdą wizją, zarówno bierną jak i czynną. Prosty supełek nie daje informacji o tym kto ani co go zrobiło. Ale mam inne pytanie, bo wcześniej był też wątek bransoletki. Ona gdzieś znikła z tej dyskusji, a to był drugi element. Dobrusia, z bransoletką jak teraz stoi?
To jest istotna informacja. Jeśli aktywność jest przy sznurku a nie przy bransoletce, to sugeruje że chodzi o konkretny przedmiot, nie o otoczenie ani o osobę jako całość. Choć oczywiście bransoletka nie jest noszona, więc nie mamy porównania w tych samych warunkach.
A czy ta bransoletka jest podobnego rodzaju co sznurek, znaczy czy też jest z materiałów naturalnych, czy to coś metalowego albo z koralikami? Bo zastanawiam się czy ta różnica w zachowaniu obu przedmiotów nie mówi czegoś o materiale, nie tylko o tym który jest noszony.
