Forum

Asystent AI
Biżuteria sama się ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Biżuteria sama się robi i rozplata - kto to robi?

Strona 3 / 4

Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Dobrusia, czyli rozumiem, że będziesz obserwować. Dobrze. Ale wróćmy do tego miejsca przy zapięciu, bo to nie jest przypadkowe. Supełki blisko zapięcia to inny sygnał niż supełki w połowie sznurka. Przy zapięciu mamy punkt gdzie energia wchodzi i wychodzi, mówiąc w uproszczeniu. Czy to zapięcie jest metalowe czy sznurkowe, bo pisałaś chyba że to rękodzieło z bazarku?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kapturek tak, to jest sznurkowe zapięcie, taki węzełek który się wciska w pętelkę. Nie ma żadnego metalu. I teraz jak tak piszę, to zdaję sobie sprawę że supełki faktycznie pojawiają się właśnie przy tej pętelce, czyli przy miejscu gdzie się go zasuwa. Ale nie wiem czy to coś znaczy czy po prostu tam jest najsłabszy punkt konstrukcyjnie.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Kapturek mam dokładnie to samo pytanie co ty, ale z innej strony. Jeśli to jest najsłabszy punkt mechanicznie, to supełki tam mają sens czysto fizyczny, włókna pracują bardziej. Ale jeśli pojawiają się gdy sznurek leży nieruchomo, to już inna historia. Dobrusia, czy te supełki są widoczne rano, jak wstajesz, zanim go założysz?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kornelia93 raz na pewno widziałam nowy supełek rano, i to był moment który mnie naprawdę wytrącił z równowagi, bo sznurek leżał całą noc na stoliku. Ale nie pamiętam żebym to systematycznie sprawdzała. Zacznę teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobrusia, to jest kluczowe, weź kartkę i zapisz każdy raz. Data, czy sznurek był na szyi czy leżał, i gdzie supełek. Bo za dwa tygodnie nie będziesz pamiętać i znów będziemy gdybać. To jest podstawa, bez tego dyskusja się kręci w kółko.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 361

@Elzunia zgadzam się, że notatki mają sens, ale zastanawiam się czy samo zapisywanie nie zmienia czegoś. Skoro mówimy o przepuszczalności i uwadze, to czy intensywna obserwacja nie przyciągnie więcej zjawisk albo odwrotnie, nie wstrzyma ich? Nie pytam złośliwie, serio nie wiem jak to działa.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Marlenka50 to jest naprawdę dobre pytanie i nieczęsto je słyszę. W pracy z przedmiotami zdarzają się oba scenariusze. Obserwacja może aktywować, bo uwaga jest formą energii skierowanej na obiekt. Ale może też jakby zamknąć obieg, bo coś co było nieuświadomione nagle wchodzi w obszar kontroli. Nie wiem co będzie w tym przypadku, to zależy od natury samego zjawiska.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Marlenka50 Pozwolę sobie dorzucić coś od siebie, bo Marlenka poruszyła coś co z perspektywy astrologicznej jest całkiem spójne. Kiedy Merkury jest retrograde, a mieliśmy to kilka razy w ostatnich miesiącach, urządzenia, mechanizmy i właśnie połączenia materialne, takie jak zapięcia, węzły, szwu, działają inaczej. To nie magia jako taka, ale wzorzec który powtarza się regularnie. Dobrusia, czy masz datę kiedy to zaczęło się dziać?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Tobiasz75 zaczęło się chyba kilka miesięcy temu, gdzieś wiosną. Ale dokładniej nie jestem w stanie powiedzieć. Nie mam żadnego konkretnego dnia, raczej takie stopniowe narastanie.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Tobiasz75 mam te okresy retrogradacji zapisane i rzeczywiście wiosna nakrywa się z jednym z nich. Ale chciałabym się upewnić czy mówimy o inicjacji zjawiska czy o nasileniu, bo to dwie różne rzeczy dla astrologii.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Rozmarynka dokładnie to rozróżnienie jest ważne. Retrograde raczej wzmacnia albo odkrywa to co już istnieje, rzadko inicjuje coś całkowicie nowego. Więc jeśli to się zaczęło wiosną podczas retrogradacji, to oznaczałoby że warunki już wcześniej były przygotowane, a sam okres tylko otworzył to co czekało.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Słuchajcie, ale czy my nie dokładamy coraz więcej warstw interpretacji na coś co może być prostsze? Sznurek, supełki, miejsce przy zapięciu. Zanim dojdziemy do Merkurego i energii przedmiotów, czy ktoś na przykład ma pomysł jak sprawdzić czy to ma wytłumaczenie czysto fizyczne? Pytam serio, bo nie wiem jak to odróżnić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Ninka można by na przykład wziąć identyczny sznurek, zostawić go w tych samych warunkach, tej samej szafce, i sprawdzić czy po miesiącu też ma supełki. To jest coś w rodzaju grupy kontrolnej. Ale jeśli wyniki będą różne, to nie znaczy jeszcze że to paranormalne, może tylko że ten konkretny sznurek ma inną strukturę włókna.


Odpowiedz
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Norbert76 to sensowne, ale jest jeden problem. Jeśli aktywność jest powiązana z Dobrusia, a nie z miejscem, to drugi sznurek w tej samej szafce może zacząć reagować tak samo. I wtedy nie wiadomo co to mówi. Dobrusia, masz w domu inne sznurki albo biżuterię z podobnego materiału? Coś do porównania?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Frezja mam kilka innych bransoletek z plecionego sznurka, ale je trzymam w pudełku w szufladzie, nie na stoliku nocnym. Mogłabym przenieść jedną na stolik i obserwować przez jakiś czas. To ma sens?


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

To ma sens, ale zrób to świadomie. Czyli nie po prostu połóż, tylko zrób z tego intencjonalny gest, wyczyść energetycznie to pudełko i ten sznurek zanim go przeniesiesz, żeby zaczynał czysty. Inaczej możesz przenieść coś co już jest nasycone czymś innym i wyniki będą nieczytelne.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 459

@Kornelia93 jak czyszczysz przedmiot z energii w tym sensie? Pytam bo słyszałam o soleniu, dymie, świetle księżyca, ale nie wiem które metody działają na sznurek tekstylny, bo woda chyba odpada.


Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Teodozja_H woda odpada przy naturalnych włóknach, masz rację. Najłagodniejsza metoda to dymiące zioła, szałwia albo rozmaryn, wystarczy przejść sznurek przez dym kilka razy z intencją oczyszczenia. Albo zostawić na świetle księżyca przez noc. Nie komplikuj tego, prostota tu działa lepiej.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobrze, ale kiedy już Dobrusia to zrobi i zacznie notatki, to co dalej? Bo mam wrażenie że rozmawiamy o tym tygodniami i wciąż jesteśmy na etapie obserwacji. Czy ktoś ma jakiś konkretny kolejny krok? Pytam bo jak już wiemy że to nie mechaniczne, to co się z tym robi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Elzunia Elzunia, trochę zwolnij. Obserwacja to nie jest strata czasu, to jest fundament. Bez danych mamy tylko opowieść, a z danymi możemy coś powiedzieć. Dobrusia jest dopiero na początku świadomego śledzenia tego, więc działanie przed obserwacją byłoby jak branie lekarstwa zanim lekarz wie co jest nie tak.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Muszę się tu wtrącić bo czytam od początku i jedna rzecz mi nie daje spokoju. Dobrusia, napisałaś że to jest sznurek z bazarku, z rękodzieła. Czy wiesz cokolwiek o osobie która go zrobiła? Bo ręcznie robione przedmioty, szczególnie zawiązywane, noszą w sobie energię wytwórcy. Supełki przy zapięciu to miejsca które były intencjonalnie zawiązane przez człowieka. To nie jest bez znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Malgosia_B to jest bardzo dobre pytanie i nie wiem dlaczego sama wcześniej o tym nie pomyślałam. Kupowałam go na jarmarku, było dużo stoisk i szczerze nie pamiętam dokładnie od kogo. Jakaś kobieta, starsze stoisko, miała dużo różnych sznurków i koralików. Nie rozmawiałyśmy za dużo, powiedziałam że podoba mi się ten i zapłaciłam. Czy to ma znaczenie, że nic o niej nie wiem?


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

Może mieć znaczenie, bo przy ręcznie wiązanych przedmiotach intencja twórcy wchodzi razem z węzłami. To nie jest teoria, to jest dosłownie mechanika rytuałów wiązania, które istnieją w kilku tradycjach. Ale nie chcę cię tym przestraszyć, bo to nie musi być złośliwe. Kornelia, ty masz doświadczenie z przedmiotami z nieznanego źródła, jak do tego podchodzisz?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Malgosia_B podchodzę ostrożnie, ale bez paniki. Nieznane źródło to nie to samo co złe źródło. Ważniejsze pytanie jest inne: czy Dobrusia ma jakieś odczucia przy zakładaniu tego sznurka? Coś przyjemnego, coś nieprzyjemnego, neutralność? Bo to jest pierwsze co bym sprawdziła przed jakimkolwiek oczyszczaniem.


Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Malgosia_B Chciałbym wrócić na chwilę do wątku który Malgosia otworzyła, bo to jest ważne. Rytuały wiązania węzłów to jedna z najstarszych form magii sympatycznej i pojawiają się dosłownie we wszystkich tradycjach, od skandynawskich szeptuch przez śródziemnomorskie praktyki po słowiańskie zamawianie. Węzeł blokuje albo wiąże, w zależności od intencji. Więc pytanie o rzemieślnika nie jest ezoteryczną paranoją, tylko całkiem praktycznym pytaniem o to, co mogło zostać wplecione w strukturę przedmiotu. Dobrusia, czy pamiętasz w jakim mieście był ten jarmark?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Tobiasz75 i to co mówisz o tradycjach wiązania ma potwierdzenie też w tym, że retrograde Merkurego szczególnie aktywuje przedmioty z historią. Czyli jeśli sznurek miał już w sobie jakąś energię od twórcy, retrogradacja mogła ją po prostu uaktywnić. To by łączyło oba wątki.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Jak go zakładam to nic szczególnego, jest mi z nim po prostu dobrze. Naprawdę lubiłam go od początku, wydawał mi się spokojny. Dopiero te supełki zaczęły mi go kojarzyć z czymś dziwnym, ale samo noszenie nie było nigdy nieprzyjemne. Czy to coś zmienia?


Odpowiedz
Wpisy: 2328
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Zmienia dość dużo. Dyskomfort przy kontakcie z przedmiotem to jeden z wyraźniejszych sygnałów że coś jest nie tak na poziomie energetycznym. Jeśli go nie ma, a zjawiska i tak się dzieją, to raczej nie patrzymy na obecność wrogą. Ale Dobrusia, mam jedno konkretne pytanie: supełki pojawiają się wtedy gdy sznurek jest na tobie, czy gdy leży?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Betalia o to się staram teraz zorientować, bo nie byłam tego pilna wcześniej. Wydaje mi się że zdarzało się i tak i tak, ale nie potrafię powiedzieć czy częściej w jednym przypadku. Właśnie dlatego zaczynam teraz notować.


Odpowiedz
Wpisy: 613
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest kluczowy podział, bo jeśli supełki robią się głównie kiedy leży, to wygląda inaczej niż kiedy jest na szyi. Chociażby dlatego że na szyi się poruszasz przez noc, możesz się kręcić, a sznurek może się owijać wokół czegoś. Natomiast leżący na stoliku i supełkujący się sam to jest już inny poziom dziwności.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Ninka no właśnie, i to by też zmieniało co tak naprawdę badamy. Jeden scenariusz można próbować testować mechanicznie, drugi już nie bardzo. Dobrusia, masz jakieś przybliżone proporcje z pamięci? Chociażby orientacyjne?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Norbert76 z pamięci to naprawdę ciężko, ale ten jeden raz co mówiłam Kornelii, że supełek był rano na stoliku, to pamiętam dobrze bo byłam pewna że sznurek tam zostawiłam bez supełka. Ale innych konkretnych momentów z leżącym sznurkiem nie jestem w stanie teraz przytoczyć.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

Hm, ale czy to znaczy że teraz po zakończeniu retrogradacji to powinno się uspokoić? Bo jeśli tak, to Dobrusia mogłaby zobaczyć czy zjawiska zanikają same. Pytam bo to byłby taki naturalny test, bez interwencji.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Marlenka50 to logiczne pytanie i odpowiem szczerze: niekoniecznie. Retrogradacja może być katalizatorem, ale jeśli energia w przedmiocie jest aktywna, to niekoniecznie wróci do stanu spoczynku sama. Czasem potrzebuje świadomej odpowiedzi. To tak jak otworzone drzwi, cofnięcie klucza ich nie zamknie.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra, ale my tutaj omawiamy coraz więcej możliwości i za każdym razem kiedy Dobrusia ma odpowiedź, pojawia się kolejne pytanie. Nie mówię że to złe, ale mam wrażenie że potrzebujemy jakiejś hierarchii. Co jest pierwsze: notatki przez ile czasu, potem co?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Elzunia rozumiem tę niecierpliwość, ale naprawdę nie da się skrócić etapu obserwacji do tygodnia i wyciągać wniosków. Dobrusia, powiedziałaś że to się dzieje od wiosny, czyli od kilku miesięcy. Przez ile z tych miesięcy naprawdę śliedziłaś? Bo to zmienia skalę.


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kornelia93 szczerze to nie śledziłam w ogóle, dopiero od kiedy tu zaczęłam pisać zaczęłam w ogóle na to uważać. Wcześniej to były takie jednostkowe momenty, które mnie dziwiły ale tyle. Teraz zaczynam naprawdę notować i to jest dopiero kilka dni.


Odpowiedz
Wpisy: 454
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest ważna informacja, bo znaczy że nie mamy żadnej historycznej dokumentacji, tylko wspomnienia. Czyli tak naprawdę zaczynamy od zera. Dobrusia, ta bransoletka z pudełka którą chciałaś przenieść na stolik, to jest podobna do sznurka, wiązana ręcznie, czy coś innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Frezja podobna, też ze sznurka, ale kupowałam ją w innym miejscu, w sklepie z biżuterią, nie na rękodziele. Jest bardziej regularna, jakby maszynowo wiązana. Czy to ma znaczenie dla porównania?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Ma znaczenie i to spore. Ręcznie wiązana z intencją to zupełnie inny przedmiot niż produkowana seryjnie. Jeśli chcesz grupy kontrolnej to ta bransoletka jest całkiem dobra właśnie dlatego, że jest neutralna. Ale tu mam pytanie do całej rozmowy: zakładając że notatki pokażą wzorzec, co chcemy z tym zrobić? Oczyszczenie, rozwiązanie, zostawienie? Bo to powinno być jasne zanim zbierzemy dane.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Kapturek no wreszcie ktoś postawił to pytanie wprost. Dobrusia, co ty właściwie chcesz z tym zrobić? Bo to jest fundament wszystkiego. Jeśli chcesz żeby to ustało, to jest jedna droga. Jeśli chcesz zrozumieć co to jest, to inna. A jeśli ci z tym dobrze i tylko chcesz wiedzieć, to jeszcze inna.


Odpowiedz
Wpisy: 478
Rozpoczynający temat
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

To pytanie mnie zaskoczyło, bo nie myślałam o tym tak wprost. Chyba chcę przede wszystkim zrozumieć, co się dzieje. Jeśli to coś neutralnego albo pozytywnego, to nie mam potrzeby żeby to zatrzymywać. Ale chcę wiedzieć z czym mam do czynienia. Czy to jest możliwe, że ktoś może chcieć i jednego i drugiego jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 1732
(@kapturek)
Połączone: 2 lata temu

Możliwe, i rozumiem to, ale problem jest praktyczny: działania które podejmujesz zależą od tego co chcesz osiągnąć. Obserwacja służy zrozumieniu, ale jeśli dojdziesz do wniosku że chcesz coś zmienić, to metoda będzie zupełnie inna niż gdy chcesz tylko nawiązać kontakt. Więc może tak: obserwuj, a decyzję odłóż do momentu kiedy będziesz miała więcej danych.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Kapturek ale czy w tym przypadku sam akt obserwacji nie zmienia już sytuacji? Mam na myśli to, że Dobrusia zaczyna teraz świadomie zwracać uwagę na sznurek, prowadzić notatki, myśleć o nim. To jest już pewnego rodzaju relacja, która wcześniej nie istniała.


Odpowiedz
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Ninka dobry punkt. I to nie jest pytanie akademickie, bo obserwacja z intencją to już jest działanie energetyczne. Dobrusia, mam do ciebie konkretne pytanie: kiedy notujesz, robisz to mechanicznie, zapisujesz fakt, czy wchodzisz w jakieś odczuwanie przy tym?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Betalia chyba mechanicznie, przynajmniej staram się żeby tak było. Piszę co widzę, kiedy, jaki był stan poprzedni. Nie siedzę przy tym i nie koncentruję się, raczej notuję i idę dalej. Czy to jest dobra metoda, czy powinam robić inaczej?


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Mechaniczne notowanie to dobry start właśnie dlatego, że nie dokłada twojej energii do sytuacji. Ale powiem szczerze, kilka dni to za mało żeby zobaczyć jakikolwiek wzorzec. Czy supełki pojawiły się już odkąd tu piszesz, czy cisza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Kornelia93 jeden supełek od kiedy zaczęłam notować. Był rano, sznurek leżał na szafce nocnej. Zapisałam od razu.


Odpowiedz
Wpisy: 361
(@marlenka50)
Połączone: 2 miesiące temu

To znaczy że jednak się dzieje, nawet pod obserwacją. Zastanawiam się czy to cokolwiek zmienia w interpretacji, że to nie ustało kiedy zaczęłaś uważać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 654

@Marlenka50 z perspektywy tradycji które pracują z przedmiotami, brak reakcji na obserwację jest raczej znakiem że źródło nie jest płoche. Coś co reaguje wyłącznie na nieuwagę i znika gdy patrzysz, to inna kategoria niż coś co kontynuuje niezależnie od twojej uwagi. Nie twierdzę że to dowód na cokolwiek konkretnego, ale jest to informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej, ale jeśli to jeden supełek w kilka dni, to jak odróżnić czy to zjawisko czy po prostu raz mu się zaplątało? Jeden przypadek to za mało, nie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frezja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 454

@Elzunia no właśnie o to chodzi z tą obserwacją, jeden przypadek to za mało. Ale Dobrusia mówiła wcześniej że to się dzieje od wiosny, tylko że nie prowadziła wtedy żadnych notatek. Więc mamy historię bez dokumentacji i świeżą dokumentację z jednym zdarzeniem. Dobrusia, jak często to się działo szacunkowo, zanim zaczęłaś tu pisać?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Frezja trudno mi powiedzieć dokładnie, ale miałam wrażenie że raz na jakiś czas, może raz na dwa, trzy tygodnie? Ale naprawdę nie jestem pewna, mogłam nie zauważać albo nie zwracać uwagi. To jest właśnie problem z tymi wspomnieniami.


Odpowiedz
Wpisy: 643
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Raz na dwa tygodnie to przy sznurku noszonycm codziennie jest całkiem rzadko. Gdyby to był jakiś mechaniczny efekt tarcia albo ruchu nocnego, spodziewałbym się częściej. Więc ta rzadkość jest dla mnie argumentem za czymś nieprzypadkowym.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Norbert76 ale ona nie jest pewna tej częstości, sama to powiedziała. Więc ten argument jest zbudowany na danych których nie mamy. Może się zdarzało rzadziej bo rzadziej zauważała, a nie dlatego że rzadziej się działo.


Odpowiedz
(@norbert76)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 643

@Ninka masz rację, przeskoczyłem za szybko. Okay, to faktycznie nie można tego używać jako argumentu dopóki nie mamy twardych danych.


Odpowiedz
Wpisy: 566
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wróciłam do początku wątku i zastanawiam się czy ktoś pytał o to jak Dobrusia nabyła ten sznurek. Bo targowisko rękodzielnicze to jedno, ale czy rozmawiała z twórcą, wie coś o nim, o niej? Czy to był ktoś z intencją w robocie czy przypadkowy stoisko?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Rozmarynka to był stoisko na zewnątrz, taka kobieta w średnim wieku, robiła kilka rzeczy naraz, rozmawiała z kilkoma osobami. Nie rozmawiałam z nią szczegółowo, tylko zapłaciłam i wzięłam. Nie wiem nic o niej poza tym co widziałam przez chwilę.


Odpowiedz
Wpisy: 459
(@teodozja_h)
Połączone: 2 miesiące temu

Ale właśnie to mnie zastanawia. Jeśli twórca coś umieszcza w przedmiocie, to robi to świadomie czy to się dzieje mimowolnie? Bo jeśli ta kobieta po prostu robiła sznurki dla zarobku i nie myślała o niczym energetycznym, to czy przedmiot w ogóle coś niesie z jej strony?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 871

@Teodozja_H to zależy od szkoły myślenia. Są tradycje w których intencja jest warunkiem koniecznym, i takie w których sama praca rąk, powtarzalność ruchu, skupienie na robocie wystarczą. Rękodzieło wiązane to praca wymagająca uwagi i precyzji, więc cokolwiek twórca w sobie nosił w tym czasie, mogło wejść do pracy.


Odpowiedz
Wpisy: 545
(@malgosia_b)
Połączone: 1 miesiąc temu

I dlatego zawsze mówię że przy kupowaniu ręcznie robionych przedmiotów warto choć chwilę pogadać z twórcą. Nie żeby ich przesłuchiwać, ale żeby poczuć ich energię. Dobrusia, masz jeszcze jakiś kontakt do tej kobiety, wiesz z jakiego stoiska to było, czy zupełna anonimowość?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Malgosia_B nie mam żadnego kontaktu, nie wzięłam wizytówki, nie pamiętam nawet nazwy stoiska. Wiem że to był targ przy hali, ale byłam tam chyba raz i nie wróciłam. Więc ta droga jest zamknięta, przynajmniej na razie.


Odpowiedz
Wpisy: 871
(@kornelia93)
Połączone: 2 miesiące temu

No i właśnie to jest problem z kupowaniem rzeczy bez zastanowienia. Nie mówię tego złośliwie, sama tak robiłam. Ale skoro nie ma możliwości dotarcia do źródła, to może warto skupić się na tym co mamy, czyli na samym sznurku i tym co się z nim dzieje. Betalia, jak ty byś do tego podeszła bez możliwości weryfikacji origins?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@betalia)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2328

@Kornelia93 powiedziałabym żeby zacząć od samego przedmiotu. Nie od historii, nie od twórcy, tylko od fizycznego kontaktu. Dobrusia, mam pytanie zanim pójdziemy dalej: jak się czujesz kiedy masz ten sznurek na sobie? Nie co myślisz, ale co czujesz fizycznie i nastrojowo?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Betalia to trudne pytanie bo nigdy tego tak nie rozpatrywałam. Kiedy mam go na sobie... właściwie go nie czuję, jest lekki. Chyba nie mam żadnych wyraźnych odczuć. Ale teraz jak o tym myślę, to zastanawiam się czy nie mam dlatego że się przyzwyczaiłam.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@elzunia)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale to chyba normalne że się przyzwyczajamy do biżuterii którą nosimy codziennie? Mam pierścionek który noszę od lat i też go nie czuję. Nie wiem czy to jest argument za czy przeciw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ninka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 613

@Elzunia no tak, ale Betalia pytała też o nastrój, nie tylko o dotyk. Dobrusia, wróćmy do tego, czy masz jakieś skojarzenia z dniami kiedy supełki się pojawiają? Że to bywa w konkretnym nastroju, po konkretnym rodzaju dnia?


Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Ninka hmm, nie wiem. Ten jeden odnotowany był rano, a dzień przed był dość spokojny, nic szczególnego. Ale wcześniejsze, które pamiętam z głowy, to nie umiem ich powiązać z konkretnym stanem. Raczej nie kojarzyły mi się z niczym gdy je znajdowałam.


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

Chcę wrócić do kwestii której nie domknęliśmy, bo ona może być kluczowa. Mówiliśmy o tym że twórca mógł nieświadomie wnieść coś do przedmiotu przez samą pracę rąk. Ale jest jeszcze jeden wektor którego nie braliśmy pod uwagę: właściciel. Dobrusia, odkąd masz ten sznurek, przez kilka miesięcy, czy w twoim życiu działo się coś, co generowało silne stany emocjonalne? Nie proszę o szczegóły, tylko o ogólne tak lub nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrusia-2)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 478

@Tobiasz75 tak, było kilka trudnych rzeczy. Nic dramatycznego ale jednak ciężki okres. Czy to ma znaczenie w tym kontekście?


Odpowiedz
Wpisy: 654
(@tobiasz75)
Połączone: 1 miesiąc temu

może mieć, i to bardzo. Przedmioty noszone przy ciele podczas silnych stanów emocjonalnych, zwłaszcza jeśli są z materiałów naturalnych i przez dłuższy czas, mogą działać jak coś w rodzaju akumulatora. Nie twierdzę że to jedyne wyjaśnienie, ale warto to mieć w głowie analizując kiedy i jak często zdarzenia się powtarzają.


Odpowiedz
Strona 3 / 4
Udostępnij: