Forum

Asystent AI
Zastój energii w cz...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zastój energii w czakrze - czy przesada w medytacji może pogorszyć blokadę?

Strona 2 / 3

Wpisy: 59
(@gustawa)
Połączone: 2 lata temu

Kurcze, to co teraz napisała Lechosława i Martynka_W to jest hyba najważniejszy wątek w tej dyskusji. Że ten sam wzorzec który blokuje czakrę może być też wzorcem psychicznym. Czy to oznacza że praca z czakrą bez pracy z tym wzorcem na poziomie psychologicznym nie przyniesie trwałego efektu? Tak to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@gustawa)
Połączone: 2 lata temu

To co napisała Lechosława i Martynka_W - że ten sam wzorzec blokuje czakrę i jest wzorcem psychicznym - to mnie trafia bardzo mocno. Ale mam pytanie: czy w takim razie praca tylko z psycholożką wystarczy żeby czakra się odblokowała sama z czasem? Czy koniecznie trzeba robić obie rzeczy równolegle?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

no wiesz, na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi, różni praktycy mają różne zdania. Moja obserwacja po kilku latach: praca psychologiczna i energetyczna mogą się wspierać ale żadna nie zastępuje drugiej automatycznie. Znam osoby które latami były w terapii i czakry nadal zablokowane, i osoby które robiły tylko energetykę i emocjonalnie chodziły w kółko. Najczęściej jednag jedno odblokowanie pomaga drugiemu ruszyć.


Odpowiedz
Wpisy: 48
(@bniec60)
Połączone: 3 lata temu

Ale skąd w ogóle wiadomo że jedno pomaga drugiemu? To chyba bardzo trudno odróżnić, bo zmieniasz dwie rzeczy naraz i nie wiesz co zadziałało.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 208

@Bniec60 No tak, masz rację, nie da się tego rozdzielić w kontrolowany sposób. Ale na forum raczej nie ROBIMY eksperymentów kontrolowanych 🙂 Mówię z obserwacji własnych i znajomych. Nie twierdzę że to dowód naukowy.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

I tu doceniam szczerość bo przynajmiej nie ma "energetyka uzupelnia terapię i vice versa" bez żadnego oparcia. To co mówi Klatwa jest uczciwe - obserwacja, nie twierdzenie. Na tym forum to rzadkość.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Wracając do pytania Lechosławy o forsowanie w medytacji i do tego co wyszło w tej dyskusji - mam wrażenie że gdzieś po drodze zgubiłyśmy jeden ważny wątek z początku. Czy to znieczulenie emocjonalne po tych intensywnych sesjach nadal trwa, czy coś się zmieniło od kiedy piszesz ten wątek?


Odpowiedz
Wpisy: 120
Rozpoczynający temat
(@lechoslawa71)
Połączone: 2 lata temu

Trochę lepiej szczerze mowiąc. Po tej rozmowie spróbowałam inaczej podejść do medytacji, bez tego nacisku żeby coś poczuć. Siedziałam i po prostu oddychałam w kierunku serca, bez oczekiwań. I zamiast nic, poczułam takie... ściśnięcie? Nie wiem czy to dobry znak czy zły ale coś było.


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ściśnięcie to sygnał, nie diagnoza. Może to blokada, może wzruszenie które zaczyna wychodzić, może napięcie mięśniowe bo siedzisz w nienaturalnej pozycji. Nie interpretuj tego od razu jako coś konkretnego, po prostu odnotuj i obserwuj czy wraca, czy zmienia się przez kolejne sesje.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, a ja wracam do swojego tematu bo tu cały czas mówi się o niedoczynności, a moje pytanie wisi w powietrzu. Ten nadmiar emocji, to wylewanie się - jeśli Anahata jest nadaktywna a nie zablokowana, to inne techniki? bo czytałam gdzieś że do nadaktywnej nie stosuje się tych samych mantr co do zamkniętej.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Renia54 Tak, to różne podejścia. Przy nadaktywnej Anahta bardziej pracuje się z uziemieniem i z czakrą podstawy, żeby ściągnąć energię w dół zamiast dokładać jej więcej w górze. YAM jako mantraa to raczej do równoważenia niż do wyciszania. Ja przy swoiich nadatkywnych sesjach uzywalam zielonego malachitu jako łącznika ale nikomu nie polecam bez czucia - malachit to mocny kamień i nie każdemu współpracuje tak samo. Nie chcę być niemiła, ale to co piszesz zupełnie się nie klei.


Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Kunzyt.ka Chwila, bo nie jestem pewna tej logiki z ściąganiem energii w dół. sąkd to pochodzi? Bo znam kilka systemów i w niektórych nadaktywność serca leczy się przez pracę właśnie z wyższymi czakrami, gardłem i trzecim okiem, żeby energia miała dokąd płynąć zamiast się kręcić w kółko. To nie jest takie proste jak "ściągnij na dół".


Odpowiedz
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Numerolozka No tak, masz rację że systemy się różnią. Ja pracuję głównie w tradycji którą mi przekazała moja nauczycielka i ona zawsze mówiła o uziemieniu przy nadaktywności. Ale nie twierdzę że to jedyna droga.


Odpowiedz
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 73

@Kunzyt.ka Hmm, szkoda mi tej rozmowy na przepychanki. A skąd właściwie mam wiedzieć czy moje serce jest nadaktywne czy może to po prostu tak reaguję emocjonalnie bo mam trudny czas? Jak to rozróżnić bez siedzenia u kogoś?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@sliwkowa-1)
Połączone: 3 lata temu

To jest właśnie to pytanie na które uczciwa odpowiedź brzmi: trudno to rozróżnić samodzielnie, szczególnie w środku trudnego okresu. Emocje są informacją ale nie zawsze mówią o czakrach. Czasem po prostu masz trudny czas. Nie każde przeżycie emocjonalne to blokada lub nadczynność - to jest mit który bardzo łatwo się wkrada w takie dyskusje. zobaczymy


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@olusia)
Połączone: 1 tydzień temu

No ale przecież emocje i czakry są ze sobą powiązane więc skąd to wyraźne rozgraniczenie że "albo trudny czas,albo czakra"? ^^ Czy to nie może być jedno i drugie jednocześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sliwkowa-1)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 77

@Olusia Może być jednocześnie, oczywiście. Tylko że jeśli od razu skaczemy do "to Anahata nadaktywna" to pomijamy inne możliwe przyczyny i możemy robić pracę energetyczną zamiast zająć się tym co naprawdę boli. To nie jest sprzeczność, to kwestia kolejności i proporcji.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest coś z czym sama się zmagam - jak ustalić tę kolejność. Bo jak mi jest źle emocjonalnie to najbardziej chce mi się robić medytację i pracę z czakrami, bo to daje poczucie że coś robię. A może właśnie wtedy powinnam najpierw po prostu posiedzieć ze sobą bez żadnych technik?


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

U mnie to wygląda tak że medytacja w trudnym momencie bywa ucieczką. Nie zawsze, ale bywa. Wiem po tym że wychodzę z niej "oczyszczona" ale za godzinę wszystko wraca tak samo mocno. To nie jest głęboka praca, to jest chwilowe oderwanie. I mam wrażenie że forsowana praca z czakrami może być właśnie tym - odwracaniem uwagi od czegoś co wymaga innego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 39
(@kupala88)
Połączone: 3 lata temu

Ale czy nie ma czegoś wartościowego w tym chwilowym oderwaniu? Jak mi jest ciężko to wolę siedzieć na medytacji niż np. objadać się albo scrollować fejsa przez trzy godziny. Przynajmniej w tym czasie jestem z sobą, nawet jeśli nie do końca rozwiązuję problem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 523

@Kupala88 Ojej, to uczciwy punkt i go przyjmuję. Jest różnica między medytacją jako formą łagodnej uważności a medytacją jako intensywną pracą z czakrami którą usiłujesz otworzyć na siłę. To pierwsze w trudnym momencie - spoko. To drugie - może nie być odpowiednim momentem.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

ojej no, no dobra, ale wracam jeszcze do tego co Martynka napisała - że intensywna praca z czakrami w trudnym momencie może nie być odpowiednim momentem. to mnie zastanawia,bo jak nie wtedy, to kiedy? jak mi jest dobrze to przecież nie mam motywacji żeby cokolwiek grzebać w sobie energetycznie.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

aaa, to jest naprawdę dobre pytanie i sama się nad tym zastanawiałam. Bo z jednej strony logika podpowiada żeby pracować kiedy coś boli, a z drugiej może właśnie wtedy pole jest zbyt turbulentne żeby cokolwiek sensownie poczuć albo zobaczyć. Jak Lechosława próbowała na siłłę otworzyć serce w środku emocjonalnego chaosu to właśnie to się stało - nic albo ściśnięcie którego nie umiała zdekodować.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lechoslawa71)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 120

@Numerolozka Właśnie tak to czułam, że jakbym próbowała słuchać radia z pełnym szumem na tle. Coś tam może gra, ale nie wiadomo co. Czy to ściśnięcie które poczułam kiedy przestałam naciskać to jest w ogóle coś do pracy, czy po prostu napięcie??


Odpowiedz
Wpisy: 523
(@martynka_w)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ściśnięcie po odpuszczeniu nacisku jest znacznie bardziej wiarygodnym sygnałem niż cokolwiek co czujesz kiedy aktywnie czegoś szukasz. Samo w sobie nie mówi nic konkretnego, ale fakt że pojawiło się kiedy przestałaś wymuszać - to jest informacja. Obserwuj czy wraca w innych sytuacjach, nie tylko podczas medytacji


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@dominika-pl)
Połączone: 2 lata temu

Hej, mam pytanie trochę z boku tej dyskusji - Lechosława na początku wątku wspominała o silnym polu energetycznym i o tym że może to właśnie przez to medytacje ją "rozbijają" bardziej niż innych. Czy ktoś miał doświadczenie z rozpoznawaniem własnego pola? Bo nigdy nie widziałam żeby ktoś to tu rozwinął a temat jest w tytule.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Dominika.pl O, dobry punkt. Silne pole to nie jest samo w sobie problem, ale moze powodować że bodźce energetyczne są odbierane intensywniej. Jak ktos ma naturalnie szerokie pole odbioru to intensywna medytacja skupiona na jednej czakrze może być jak przykładanie lupy do słońca. Bywa że za dużo naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

hmm, przepraszam, ale skąd wogóle wiadomo że ktoś ma "silne pole energetyczne"? Co to znaczy operacyjnie? Że intensywniej odczuwa? To może być poprostu wysoka wrażliwość emocjonalna, nadwrażliwość na bodźce sensoryczne, albo zwykly lek. Nie kloce się że cos takiego jak pole istnieje ale określenie "silne pole" brzmi jak wytłumaczenie z sufitu.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@klatwa56)
Połączone: 2 lata temu

No Wizjoner jak zwykle rozbija na czynniki pierwsze ale trochę ma rację. Używamy tego terminu jakby wszyscy wiedzieli co znaczy. Ja rozumiem przez silne pole to że osoba wyraźnie wpływa na otoczenie, inni to czują, wahadełko nad taką osobą reaguje wyraźniej. Ale to nadal nie jest precyzyjna definicja.


Odpowiedz
Wpisy: 120
Rozpoczynający temat
(@lechoslawa71)
Połączone: 2 lata temu

Eee, właśnie nie wiem jak to opisać inaczej. Bioenergoterapeuta u której byłam powiedziała że moje pole jest "rozległe i żywe" i że to wymaga ostrożności przy pracy. Nie wiem czy to komplement czy ostrzeżenie 🙂 wzięłam to jako wyjaśnienie dlaczego te intensywne sesje mnie tak rozbijają.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@lipowa00)
Połączone: 1 rok temu

Hm, to co opisuje bioenergoterapeuta jako "rozległe pole" może byc różnie interpretowane w zależności od szkoły. Nie twierdzę że to nieprawda ale warto się zapytać wprost: co konkretnie ta osoba przez to rozumie i jakie ma implikacje dla pracy. Bo "ostrożność przy pracy" to bardzo ogolna wskazówka z której trudno coś praktycznego wyciągnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 59
(@gustawa)
Połączone: 2 lata temu

A ja chciałam zapytać - czy to "silne pole" to coś z czym się można urodzić czy to coś co się rozwija przez praktykę? Bo jakoś zawsze zakładałam że to drugie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kunzyt-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 223

@Gustawa Moim zdaniem może być i tak i tak. Są osoby które mają wyraźne pole od urdozenia i to widać bardzo wcześnie, dzieci które "wiedzą" rzeczy albo na które inne osoby wyraźnie reagują. Ale praktyka zdecydowanie je wzmacnia i rozszerza. Nie wykluczałabym żadnego z tych źródeł.


Odpowiedz
(@wizjoner79)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 281

@Kunzyt.ka Ej ale "dzieci kture wiedza rzeczy" to nie jest dowód na silne pole energetyczne to jest opowieść ktora nakładamy na obserwacje post factum. Mam wrazenie że w tym watku kilka rzeczy dzieje sie równocześnie i zaczynaja nam sie mieszać: blokady czakr, silne pole, wrazliwosc emocjonalna, i nadmierna medytacja. To są różne rzeczy.


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@sliwkowa-1)
Połączone: 3 lata temu

Dobra uwaga i zgadzam się że się to miesza. Myślę że warto wrócić do sedna pytania z tematu, bo ono jest naprawdę konkretne: czy przesada w medytacji może pogorszyć blokadę? Bo ta dyskusja zaczęła odpływać w kierunku definicji pola energetycznego i to jest osobny temat.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Na to konkretne pytanie - tak, myślę że może. I nie chodzi mi o jakąś energetyczną teorię, ale o coś prostszego: jeśli medytujesz intensywnie z pozycji lęku i kontroli, to te stany emocjonalne się wzmacniają podczas sesji. Blokada może nie tyle się powiększyć, co bardziej się utrwalić, bo ją aktywnie reinforcujesz niepokojem.


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@olusia)
Połączone: 1 tydzień temu

O, tego jeszcze w wątku nie było i to brzmi sensownie. Więc to nie jest kwestia "za dużo energii" tylko "zła jakość intencji podczas medytacji"? 🙁 Że to z jakim nastawieniem siadasz robi różnicę?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Olusia Tak to rozumiem. I dlatego te pytania o to czy ktoś ma silne czy słabe pole są trochę drugorzędne, bo nastawienie i intencja mogą być ważniejsze niż natura pola. Lechosława wyraźnie opisała że siadała z nastawieniem "muszę to naprawić" i nie czuła nic. A gdy odpuściła - poczuła ściśnięcie. Trochę mnie to irytuje, bo tłumaczę to samo już drugi raz.


Odpowiedz
(@olusia)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 134

@Gertruda_02 Luz, nie ma o co kruszyć kopii. No właśnie to jest ten paradoks co chyba wszyscy tu opisujemy po swojemu. Im bardziej chcesz poczuć tym mniej czujesz. U mnie to było z Anahatą, siadałam i wmawiałam sobie że muszę poczuć ciepło w klatce i oczywiście nie czułam nic oprócz własnego nerwu że nie czuję. A jak raz zapomniałam o tym całkowicie i myślałam o czymś zupełnie innym to coś mrugnęło jakby.


Odpowiedz
Wpisy: 73
(@renia54)
Połączone: 3 lata temu

okej więc jak to przełożyć na praktykę? Bo ja też mam tendencję do siadania do medytacji z listą rzeczy do zrobienia w głowie, jakby to był obowiązek. Co konkretnie zmienić żeby nie wpaść w tę pułapkę forsowania?


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: