cześć, wrzucam temat bo nie mogłam nigdzie znaleźć konkretnej dyskusji na ten temat. Od jakichś trzech miesięcy mam dziwną serię problemów z zębami - pękł mi ząb, potem stan zapalny dziąsła, teraz stomatolog mówi że mam bruksizm (zgrzytanie zębami w nocy). na poziomie fizycznym wszystko sprawdzam, ale zaczęłam się zastanawiać czy to nie ma jakiegoś powiązania energetycznego. W książkach czytałam różne rzeczy - raz że zęby to czakra korzenia, raz że gardła. Ktoś miał podobnie albo wie coś więcej o tym?
O, temat bliski memu sercu bo sama przez to przechodziłam. Powiem ci, że ja się spotkałam z dwiema szkołami myślenia w tej kwestii. Jedna mówi że zęby to kość, kość to ziemia, ziemia to Muladhara - i tu jest jakiś senns, bo jak masz chronicznie zablokowaną czakrę korzenia to i fizyczna struktura ciała może cierpieć. Druga szkoła, i to mnie bardziej przekonuje, łączy zęby z Vishuddha, bo zęby są w gardle, są sposóbm głosu, żucia, przeżuwania słów dosłownie i w przenośni. Bruksizm szczególnie - zgrzytanie zębami to dla mnie klaasyczny objaw tłumionego wyrażania siebie. Coś trzymasz w środku i nie możesz tego powiedzieć? :/
Ja bym jednak nie spieszyła się z jednoznacznym przypisaniem, bo to może być jedno i drugie naraz. Miałam klientkę, która leczyła zęby przez dwa lata i przy okazji okazało się, że ma totalnie zamkniętą Muladharę - brak poczucia bezpieczeństwa finansowego, ciągłe poczucie że grunt usuwa jej się spod nóg. Zęby to dosłownie fundament szczęki, podstawa jamy ustnej. Z drugiej strony Otylka ma rację z tym bruksizmem i czakrą gardła, to naprawdę często chodzi razem. Irenka, a powiedz mi jedno - czy te problemy z zębami zaczęły się mniej więcej w tym samym czasie co jakieś zmiany w życiu? Praca, relacje, przeprowadzka?
Ej,nie jestem tu po to rzeby psuc zabawe ale zęby to zęby... Bruksizm najczesciej bieże sie ze stresu i złej pozycji podczas su,a stan zapalny dziąsła to higiena i bakterie. ^^ Nie kumam jak czakra ma z tym byc powiazana mechanicznie. Pytam szczeze bo ciekawi mnie jak wy to se wyobrażacie - że energia blokuje sie w szczęce?
Nie musisz dawać pierwszeństwa bo to bardzo często działa kaskadowo. Zablokowana Muladhara to brak poczucia bezpieczeństwa, a brak bezpieczeństwa sprawia że milczysz nie wyrażasz, tłumisz - i wtedy wtórnie blokuje się Vishuddha. Widziałam taki wzorzec wielokrotnie. Zaczyna się u podstawy i idzie w górę. Dlatego praca tylko z czakrą gardła da ograniczony efekt jeśli korzeń nadal jest zamknięty. pytanie do ciebie Irenka jest takie - jak się czujesz z tym mieszkaniem sama? Czujesz się zakorzeniona w tym nowym miejscu czy raczej jakbyś była gościem we własnym domu?
Wooow, nie wiedziałam że zęby mogą być powiązane z czakrami, to super ciekawe! A co z tym kontekstem przestrzeni jedzenia który jest w opisie tematu? Bo ja ostatnio czytałam coś o tym, że miejsce w którym jemy ma znaczenie energetyczne i zastanawiam się czy to ma wpływ na trawienie ale też właśnie na zęby? Czy ktoś się tym zajmował?
Hm,przestrzen jedzenia to ciekawy watek ale zanim pojdziemy w te stronę to chciałam wrócić do poddstawowego pytania Irenki,bo mam wrazenie że temat sie trochę rozjeżdża. Irenka, czy probowalas sprawdzić wahadelkiem stan tych czakr? Albo bylas u bioenergoterapeuty? Bo intuicyjne przypisywanie to jedno, ale jakis konkretny pomiar dałby więcej do pracy.
Mam notatki z kilu roznych systemow i powiem wam, że to nie jest takie spójne jak by się chciało. W tradycji tybetańskiej zęby żeczywiście ida z Muladharą ale w systemach zachodnich, np. Brenana, jest inny podzial. Czytałem też podejście gdzie cala jama ustna jest przypisana do czakry gardła ale dolna szczęka jest blizej sakralnej przez połączenie ze stawem skroniowo-zuchwowym. Bruksizm w tym ujęciu to tlumione emocje w Swadihsthanie nie wyrażone uczucia, dosłownie zgryzanie. To akurat mnie przekonuje bardziej niz wersja z gardlem.
ja chce sie zapytac bo troche nie rozumiem - czy jak ktos ma zablokowana czakre korzenia to ZAWSZE beda objawy fizyczne? bo ja mam te samy problemy co Irenka z tym ze nie czuje bezpienczestwa (przepraszam za literowke) ale zeby mam w porząku. Jak to działa ze u jednych sie manifestuje a u innych nie?
Fajnie że to poruszasz i nie ma prostej odpowiedzi. Manifestacja fizyczna zależy od wielu rzeczy - od ogólnej witalności ciała, od tego jak długo blokada trwa, od indywidualnej struktury energetycznej. Nie każda blokada idzie od razu w ciało. Często najpierw idzie w emocje potem w myśli i zachowania, a dopiero potem jeśli nic z tym nie robimy - w ciało. U niektórych ciało jest pierwszą linią, u innych ostatnią.
czesc, pisze bo mam podobny problem i nie wiedzilam gdzie pytac. mam od jakiegos czasu bolesci w szyi i szczece i lekarz mowi stres ale ja czuje ze cos jest nie tak na głebszym poziomie. Czy mozna samemu sprawdzic ktora czakra jest zablokwana bez wahadlka? bo nie mam i nie wiem jak to robic
oj tam, myśle że warto tu pomysleć o tym gdzie sie je bo to naprawde ma znaczenie. Sama zauważylam że jak jem przy biurku przed kompjuterem to mam potem ciezkosc i cos mi nie gra. A jak ide do kuchni usiąść normalnie to jest zuopelnie inaczej. Może to placebo ale chyba nie, bo dzieje sie to regularnie i zanim wiedzialam o czakrach tez to czułam tylko nie umiałam nazwac.
ok ale to co opisujesz Miroslawa to moze byc zwykly efekt - przy biurku jemy szybciej i w napieciu wiec gozej trawimy. Nie potrzeba czakr zeby to wytlumaczyc. Chociaz przyznam ze to z ta przestrzenia mnie ciekawi bo nigdy o tym nie myslalem z tej strony. powodzenia
Wracając do sedna - niema jednej kanonicznej mapy gdzie zęby przypisane są do konkretnej czakry, bo różne tradycje dają różne przypisania i to jest fakt. Natomiast z mojego wieloletniego doświadczenia powiem tak: bruksizm prawie zawsze idzie z tłumieniem, a tłumienie może siedzieć zarówno w Vishuddha jak i w Swadhisthanie, zależy co dokładnie jest tłumione. Jeśli to słowa, opinie, komunikacja - gardło. Jeśli to emocje, płakanie, gniew - sakralna. Irenka opisała obie rzeczy, więc praca powinna objąć obie czakry. Ale zgadzam się z Telepatką - nie ma sensu zaczynać od gury jeśli fundament nie stoi.
hmm, hej, wracam do pytania Pustelki bo nikt nie odpowiedział - czy można sprawdzić czakry bez wahadełka? Bo sama mam problem z dostaniem się do wahadełka, pożyczyłam kiedyś od mamy ale ona go oddała. Sama skanowałam raz dłonią i czułam ciepło przy gardle ale nie wiem czy dobrze interpretuję :o. tak sobie myślę
Muszę tu dopowiedzieć jedno - Otylka ma rację z tą kolejnością, ale uprzedzę od razu: skanowanie dłonią wymaga praktyki i u większości osób pierwsze kilka prób jest po prostu niepewnych. Nie zniechęcajcie się jeśli nie czujecie "nic konkretnego" za pierwszym razem. To normalne. Co innego jeśli ktoś od razu twierdzi że czuje wszystko dokładnie - to często autosugestia.
A jak to jest z tymi zębami mądrości? bo ja mam teraz problem z jednym i zastanawiam sie czy to tez moze byc cos z czakra korzenia czy moze to jest juz inaczej przypisane. leakrz mowi ze musi byc usuwany ale ja boje sie zabiegu i kombinuje czy moze troche popracowac energetycznie zanim pojde
No właśnie, Dreamweaver, Irenka ma rację i to ważne żeby to powiedzieć wprost. Pamiętam że sama kiedyś zwlekałam z leczeniem kanałowym bo byłam przekonana że kamienie mi to wyregulują - efekt był taki, że kiedy w końcu trafiłam do dentysty to sprawa była dużo poważniejsza i droga. Czakry czakrami, ale zęba trzeba leczyć zębem. Praca energetyczna może ci pomóc ze strachem przed zabiegiem, to tak 😛
Wracajac do tematu przestrzzeni jedzenia który Miroslawa poruszyla bo to mnie troche wciagnelo. Zastanawiam sie czy nie ma powiazania miedzy miejscem gdzie jemy a stanem czakry korzenia wlasnie - bo Muladhara dotyczy uziemienia,pcozucia stabilnosci, a jedzenie to jeden z najbardziej "uziemiajacych" aktow fizycznych. Jak jemy w napieca pryz komputerze to chyba podcinamy ten akt uziemienia?
ok ale to ze przy biurku jesz w stresie i przez to gorzej trawisz to nie jest "energia Muladhary", to jest kortyzol. Prościej nie mozna wytlumaczyc? pytam serio bo ta rozmowa o przestrzeni mi sie podoba, tylko nie rozumiem po co dodawac do tego czakry skoro jest zwykle fizjologiczne wytlumaczenie
Mam pytanie do Szeptuchy albo Telepatki - bo Szeptucha pisala wcześniej o bruksizmie i tlumieniu, i to mnie interesuje. Czy jest jakis wzorzec ktory obserwujesz u osób z bruksizmem - mam na myśli konkretnie czy to ZAWSZE idzie z Vishuddhą czy tez widzialas przypadki gdzie bruksizm byl przy zablokowanej Muladharze a gardło było ok?
Zobaczcie, ja odpowiadając na to wszystko zaczynam myśleć że u mnie to morze być jednag ten trójkąt o którym mówi Telepatka. Bo mam i lęk o finanse (Muladhara), i problem z wyrażaniem siebie w nowej pracy (Vishuddha), i nowy szef przy którym czuję się totalnie bez kontroli (Manipura). To brzmi jak opis mniea w tym momencie. ciekawe czy zęby są wtedy jakimś zbiorczym objawem tego wszystkiego.
no to jest właśnie ciekawe, bo w chińskiej medycynie dolne zęby są powiazane z nerkami i pecherzem, a w tym systemie nerki to właśnie strach, lęk egzystencjalny i wola przetrwania - co pokrywa sie z tym co czakra korzenia opisuje w systemie wedyjskim. Wychodzi że dwa różne systemy mówią o tym samym problemie innym językiem. Nie mam pod ręką konkretnego źródła, ale taki zarys pamietam z kursu który robiłam.
Wrócę jeszcze do tego co Mamuna napisała o chińskiej medycynie, bo to jest naprawdę mocny trop. W TCM jest coś takiego jak meridian nerkowy i on faktycznie biegnie przez żuchwę i zęby dolne. Strach, lęk egzystencjalny, poczucie braku gruntu pod nogami - to wszystko nerki w tym systemie. A teraz zestawcie to z tym co Muladhara opisuje i zobaczycie że to jest niemal identyczny wzorzec, tylko RÓŻNY język. Irenka, to że objawy nasiliły się przy zmianie pracy to dla mnie bardzo wymowne.
ojej, czyli te systemy mówią o tym samym tylko innymi słowami? bo ja zawsze myślałam że to są zupełnie osobne rzeczy, chińska medycyna z jednej strony a czakry z drugiej. Nigdy mi do głowy nie przyszło żeby to łączyć. Ale jak Piwoniowa to tak ładnie zestawia to naprawdę ma sens. Mam pytanie - czy można pracować z oboma systemami jednocześnie czy lepiej się trzymać jednego?
No i to jest sedno sprawy Frania, bo ja tez się nad tym zastanawialem. Mam w notatkach kilka przypadków gdzie ktos łączył akupresurę punktów nerkowych z medytacja na Muladhare i wyniki były ciekawe. Ale to wymaga wiedzy o obu systemach zeby nie działać chaotycznie. Mieszanie na slepo to nie jest dobry pomysl imo.
No dobra, a ja mam pytanie może trochę z boku - czy do pracy z czakrą korzenia przy takich problemach jak u Irenki (lęk, zęby, nowa praca) macie jakiś ulubiony kamień? Czytałam że turmalin czarny albo obsydian są dobre na uziemienie ale nie wiem czy przy takim nasileniu objawów to wystarczy czy lepiej od razu sesja u terapeuty?
