Mam takie pytanie do was bo ostatnio zastanawiam sie nad tym przy pracy z kilkoma osobami. Mianowicie - czy ADHD w jakikolwiek sposób utrudnia skanowanie czakr? Chodzi mi o dwie rzcezy jednoczesnie. Po pierwsze czy osobie skanującej trudniej sie skupić żeby wogóle wyczuć co sie dzieje po drugie - i to mnie bardziej kreci - czy sama osboa z ADHD jakoś inaczej wibruje energetycznie, ma inne pole niż osoby bez tego. Pytam bo mam znajoma z diagnoza, probowalem ją poskanować dłonią i miałem dziwne odczucia, jakby pole było bardzo rchliwe, niestabilne, ciezko mi było w ogóle zlokalizować gdzie jest każda czakra. Ktoś mial podobne doświadczenie?
To jest naprawdę ciekawy temat i cieszę sie, że ktos to poruszył. Z mojego doświadczenia praca z osobami o bardzo ruchliwym umyśle to zupełnie inna bajka niz standardowe skanowanie. Pole energetyczne nie jest statyczne, ono odzwierciedla to co dzieje się w środku. Jeśli ktoś ma umysł w ciągłym ruchu, myśli skaczą, uwaga się rozprasza - to wszystko zostawia ślad w polu auralnym. Natomiast ostrożnie z wnioskami, bo to czy to jest "ADHD robi pole ruchliwe" czy "ruchliwe pole to naturalna cecha tej osoby" to dwie rozne rzeczy. Czy ta twoja znajoma w ogóle wiedziała że ją skanujesz, była zrelaksowana?
No wlasnie to co Cezary opisuje to totalnie standardowe przy ADHD,ja mam kilku znajomych i za każdym razem przy skanowaniu dlonia jest ten sam efekt - jakby coś uciekało spod ręki. Moim zdaniem to kwestia tego że Ajna i Manipura sa mocno nadaktywne u tych ludzi bo non stop goni ich głowa i maja problemy z poczuciem kontroli nad wlasnym życiem. Wahadełko tez swiruje jak szalone nad splotem slonecznym. To logiczne.
Ale czy w ogóle można zrobić rzetelne skanowanie komuś kto ma ADHD jeśli ta osoba ciagle się wierci,mysli o tysiącu rzeczy i nie potrafi przez te 10 minut spokojnie posiedzieć? Bo mi się wydaje ze warunek podstawowy to żeby osoba skanowana była w miarę w spokoju i skupiona na se, a przy ADHD to jest właśnie problem. Pytam szczerze bo dopiero zaczynam z tym.
oj, o matko, nigdy tak nie myślałam o tym!! Moja córka ma właśnie zdiagnozowane AHD i teraz się zastanawiam czy to ma związek z tym że ona ciągle narzeka na takie napięcie w brzuchu i bywa bardzo nerwowa. Czy to mogłoby być ta Manipura?? Bo czytałam że splot słoneczny odpowiada za kontrolę i poczucie sprawczości, a właśnie z tym ona ma problem. Przepraszam że tak od razu o sobie, ale ten wątek mnie bardzo tknął.
A ja mam takie głupie pytanie może, ale co to znaczy że pole jest "ruchliwe"? Jak to się odczuwa dłonią konkretnie? Bo czytałam o cieple i mrowieniu ale nigdy nie słyszałam żeby opisywali to jako ruchliwość. dopiero zaczynam i nie chcę se w głowie mieszać pojęć.
Wróćmy do tego wątku z pobieraniem energii bo Cezary wspomniał we wstępie o nieświadomym pobieraniu i to mnie interesuje. Mam teorię że osoby z ADHD mogą być nieświadomymi poborcami energii właśnie przez to rozregulowanie czakry splotu słonecznego. Ich pole jest nienasycone, więc nieświadomie szuka uzupełnienia od otoczenia. Ktoś to obserwował? Ja mam znajomego który po każdym spotkaniu z nim czuję się wykończona, i ma właśnie ADHD.
No i tu dotykamy sedna. Każde niedomkniete pole każda czakra w nieladzie staje sie jak szczelina przez którą energia albo wycieka albo zasysa. Nie sądzę zeby ADHD bylo tu jakims specjalnym przypadkiem prędzej mamy do czynienia z ogólną zasada nierównowagi. Ale fakt że osoby o bardzo ruchliwym umysle mogą nieswiadomie intensywnie pobierać bo ich system nie trzyma energii dlugo, wykosztuje sie szybko.
To co opisuje Merak jest mi bliskie. są osoby przy których po kilku minutach czuję jak moje własne pole robi się cieńsze, jakby coś ciągnęło przez ten obszar za mostkiem. to nie musi być zamierzone ze strony tej drugiej osoby, właśnie takie nieświadome pobieranie jest według mnie częstsze niż świadome. I tak jak Florek mówi, każde pole w nieładzie może to robić, niekoniecznie tylko ADHD.
Dorba pytanie z boku bo jestem swiezy w temacie czakr. zakladajac ze to nieświadome pobieranie istnieje,to jak się można przed tym zabezpieczyc? Są jakieś konkretne techniki,bo czytałem o wizualizacji tarczy albo bańki ale nie wim czy to działa czy to tylko wymysł.
Wróćmy do pytania z początku wątku, bo mi się wydaje że trochę odpłynęliśmy. Cezary pytał konkretnie o diagnostykę, czy ADHD utrudnia skanowanie. Z praktyki powiem jedno - utrudnia, ale głównie niedoświadczonemu terapeucie. Ktoś kto ma parę lat pracy z polem wie że czasem trzeba dać osobie najpierw kilka minut, pozwolić żeby po prostu była, nie kazać jej "skupiać się", bo to paradoksalnie pogłębia blokadę. Osoba z ADHD przy słowach "teraz się zrelaksuj" robi się zazwyczaj bardziej spięta.
To co Cezary napisał o tym że polecenie "uspokój się" pogarsza sprawę, to jest coś co widzę też przy pracy z kartami. Kiedy ktoś jest mocno pobudzony i próbuje na siłę wejść w spokój, to jest jakby tłoczył energię w butelkę z zakrętką. Pole nie wycisza się, ono po prostu zmienia kształt. 😛 I pytanie czy przy ADHD w ogóle ten spokój jest właściwym celem diagnostyki, może lepiej pracować z tym co jest?
no to jest sedno i to mnie zastanawia od początku teog wątku. bo jeśli "prawidłowe" warunki do skanowania to spokój i skupienie a ktoś z ADHD z definicji trudniej to osiaga, to czy wogóle porównujemy wyniki skanowania na tej samej skali? jkaby porównywać temperaturę wody i piasku i mówić że ta sama
mam takie wrażenie że w tej rozmowie zakłada się że ADHD to zawsze nadaktywność, a przecież jest też ADHD z dominującą nieuwagą gdzie nie ma tego pobudzenia motorycznego. i czy pole energetyczne też jest wtedy inne? bo może te osoby mają zupełnie inny wzorzec czakrowy niż te bardziej "klasyczne" z hyperaktywnością 🙂
o, dobry punkt Novaria. nie pomyślałem o tym. intuicyjnie powiedzialbym ze u tych "nieuwagowych" może byc cos w rodzaju lekkiej derealizacji pola, jakby czakra trzeciego oka pracuje ale jest jakos oderwana od reszty. ale to spekulacja z mojej strony nie mam danych zeby to potwierdzić
wracając do tego co Novaria podniosła, to jest ważna kwestia. w pracy z polem nie ma "jednego ADHD". jest wiele konfiguracji i każda będzie miała inny wzorzec. ale jeśli mam powiedzieć co łączy te przypadki to zauważam że niemal zawsze jest jakies rozproszenie w kanale głównym, sumshumna nie płynie równomiernie, są miejsca gdzie energia jakby przyspiesza i miejsca gdzie zwalnia. niekoniecznie blokada, bardziej nierytmicznosc
nierytmiczność, to dobre słowo. rzeka która płynie to nie znaczy że plynie spokojnie. morze byc rwaca w jednym miejscu i prawie stojąca w drugim, i to wciąż ta sama rzeka. pytanie czy taki przepływ jest stanem wymagajacym "naprawy" czy poprostu inną natura systemu
ojej no, myślę że Bernarduś ma rację że trzeba zejść na ziemię. z mojego doświadczenia przy takich "ruchliwych" polach najlepiej działają zakotwiczenia, nie próba wyciszenia całości ale danie systemowi punktu odniesienia. pracuję z Muladharą najpierw, bez względu na to co widać wyżej. kiedy korzenie są zakotwiczone, ta ruchliwość wyżej jakby zyskuje rytm, niekoniecznie słabnie ale staje się bardziej przewidywalna
o tym hematycie czytałam! podobno tez czarny turmalin działa przy rozproszeniu pola czy ktoś miał z nim doświadczenie w takim kontekście? bo przy czakrach ochronnych zawsze poleca się turmalin ale nie wiem czy przy tym typie rozproszenia to odpowiedni kamień
ojej, to mnie tak bardzo interesuje bo właśnie kupiłam córce czarny TURMALIN (ma ADHD jak pisałam wcześniej), ale dałam jej go jako bransoletkę i teraz się zastanawiam czy to w ogóle ma sens przy nadgarstku czy lepiej żby nosiła gdzieś bliżje korzenia. czy ktoś wie jak najlepiej?
hej a wracajac do watku z pobieraniem energii bo mi to siada w glowie. jezeli osoba z ADHD nieswiadomie pobiera energię z otoczenia przez rozregulowaną Manipure, to czy to moze byc jeden z powodow dlaczego takie osoby sa tak intensywne w kontakcie? bo znam kilka takich osob i po rozmowie z nimi czesto czuje sie kompletnie wycisniety
mi się wydaje że to pobieranie energii przy ADHD to ma dużo wspólnego z tym co w snach wygląda jako postacie które cię gonią albo czegoś od ciebie chcą. czytałam że takie sny często wskazują na to że w ciągu dnia nasze pole jest naruszone i noc to czas gdy te deficyty próbują się uzupełnić. więc może ADHD i te intensywne sny które mają takie osoby to ten sam mechanizm widziany z dwóch stron
to co Bernarduś napisał o snach i neurologii mnie trochę zatrzymało. nie dlatego że się nie zgadzam z tym ze mózg robi swoje, ale dlatego ze chyba wszyscy tu troche mieszamy poziomy opisu. neurologia i praca z polem to nie są dwa konkurencyjne wyjaśnienia tego samego zjawiska. to są dwie soczewki. i obie mogą byc trafne jednocześnie. wracając do diagnostyki przy ADHD, bo to jest clue tego wątku, mam takie pytanie do osob ktore faktycznie skanuja innych dłonią: czy wy robicie to w ciszy, w kontakcie wzrokowym, czy zupełnie bez? bo mam wrażenie że przy ruchliwych polach sposób ustawienia się do osoby ma znaczenie
ok przyznaję ze te dwie soczewki to calkiem niezłe ujęcie sprawy. ale nadal uważam że jak ktoś przychodzi z konkretnym pytaniem, to mieszanie poziomów bez wyraźnego zaznaczenia że "teraz mówię o polu nie o biologii" jest po prostu niedbałe. to nie jset atak na nikogo tu ale w tej rozmowie kilka razy ktos coś powiedział o "przyczynach" w sposób ktury brzmial jak twierdzenie ogolne. i to mnie irytuje
ehhh, ojej to niesamowite że pozycja ciała ma znaczenie przy skanowaniu, zupełnie o tym nie pomyślałam. ale mam pytanie trochę z boku tej dyskusji, bo cały czas myślę o tym co Cezary pisał wcześniej o tej ruchliwości pola. czy jak ktoś z ADHD próbuje sam skanować swoje własne czakry, to ta ruchliwość mu to utrudnia bardziej niż komuś z zewnątrz? czy wręcz przeciwnie, bo zna swoje pole od środka?
efekt ideomotoryczny można uwzglednic i mimo to pracować z wahadłem, to nie jest argument za odrzuceniem metody, raczej za swiadomoscia jej ograniczeń. ale Swarog trafia w cos realnego przy dużym rozproszeniu wlasna percepcja staje się zawodna. morze dlatego właśnie praca z inną osoba ma tu przewagę zewnętrzny obserwator nie ma tego wewnętrznego szumu
wracam do turmalinu bo nie dostałam odpowiedzi na swoje pytanie,a ta gałąź rozmowy trochę obumarła. czy ktoś konkretnie pracował czarnym turmalinem przy osobie z ADHD i czy widzieli jakąś zmiane w odczuciu pola po przyłożeniu kamienia? nie pytam o teorie, pytam o doswiadczenie
