Forum

Asystent AI
Zastój energii vs b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zastój energii vs blokada - jaka jest różnica i jak je rozróżnić?

Strona 2 / 5

Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest naprawdę dobra synteza. Zastój - metody wspierające, kryształy, uziemienie, ogólna praktyka. Blokada - praca z tym, co blokadę stworzyło. Chociaż pewnie nie zawsze da się to tak czysto podzielić i te warstwy na siebie zachodzą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Runolog i chyba dlatego na początku wątku tak trudno było to rozstrzygnąć - bo w praktyce te dwie rzeczy często idą razem. Zastój może przykrywać blokadę, a blokada generuje nowy zastój wokół siebie. Sewer76, czy to odpowiada na Twoje pierwotne pytanie, czy nadal czegoś tu brakuje?


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Tak, to odpowiada na moje pierwotne pytanie lepiej niż cokolwiek wcześniej w tym wątku. Ale zostało mi jeszcze jedno - Fluorytka.1 napisałaś, że zastój może przykrywać blokadę. Czy to znaczy, że jeśli nie zaadresujesz najpierw zastoju, to blokady w ogóle nie zobaczysz? Bo to by tłumaczyło, dlaczego niektórzy latami pracują i nic, a dopiero po jakimś czasie zaczyna wychodzić to, co naprawdę siedzi.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło, ale nie byłam pewna czy to dobrze sformułowałam. Jak masz gęsty zastój wokół danej czakry, to jest taka warstwa energetycznego 'błota', przez którą trudno w ogóle wyczuć, co jest pod spodem. Dopiero jak to zaczyna się ruszać, blokada staje się wyraźna. Szeptucha, czy to ma sens z Twojej perspektywy, czy to uproszczenie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Fluorytka.1 ma sens, ale dodałabym jedno zastrzeżenie. Czasem jest odwrotnie - blokada jest tak twarda, że wokół niej gromadzi się zastój jak woda wokół kamienia. W takim układzie możesz godzinami pracować z zastojem i będzie wracał, dopóki kamień tam siedzi. I to jest właśnie jeden ze sposobów, żeby intuicyjnie rozróżnić te dwa stany - czy energia wraca po pracy, czy przestaje wracać.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Szeptucha to jak kamień - to dobry obraz. I teraz moje pytanie jest takie: jak długo po pracy ta energia wraca, zanim możesz stwierdzić, że to blokada, a nie po prostu wolno pracująca czakra? Bo u mnie mam wrażenie, że coś się luzuje podczas medytacji, a rano jest tak samo jak było.


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Alojzy to, co opisujesz, to klasyczny wzorzec, który ja bym już interpretowała jako sygnał, że tam jest coś głębszego. Jeśli energia poluzowuje się podczas medytacji i wraca do punktu wyjścia do następnego poranka, to albo masz bardzo silny zastój z zewnętrznego źródła, albo blokada resetuje otoczenie z powrotem do 'swojego' stanu. Jak długo to tak chodzi?


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Czarownica od kiedy w ogóle zacząłem to obserwować, czyli jakieś półtora miesiąca. Ale pewnie było tak wcześniej, tylko nie miałem narzędzi żeby to zauważyć.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Zaraz, zaraz. Żeby się upewnić, że dobrze rozumiem mechanizm - jeśli energia wraca do tego samego miejsca po medytacji, to znaczy, że coś to pole energetyczne 'ustawia' z powrotem? Jakby miało swoją domyślną pozycję? Bo to brzmi jakby blokada była czymś aktywnym, a nie tylko brakiem przepływu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Domowik to jest bardzo dobre ujęcie i mniej więcej tak to rozumiem. Zastój to brak ruchu, ale blokada to coś, co aktywnie utrzymuje określony stan. Jak zaciśnięta pięść zamiast otwartej dłoni - nie musi nic robić, żeby pozostać zamkniętą, wystarczy, że nie puszcza.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tylko że ta metafora z pięścią sugeruje, że blokada jest czymś intencjonalnym, a niekoniecznie tak jest. Czasem po prostu pewne wzorce energetyczne się utrwalają i nie mają żadnej 'woli' trzymania. To chyba ważne rozróżnienie, bo inaczej można zacząć szukać jakiegoś głębokiego dramatu tam, gdzie go nie ma.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Mistique zgadzam się z tym konkretnie. Zdarza się, że blokada to po prostu stary wzorzec, który nie ma żadnego dramatycznego źródła - po prostu nigdy nie był przepracowany. Ale to nie zmienia mechanizmu, który opisał Runolog. Wzorzec może być utrwalony bez intencji i nadal aktywnie utrzymywać określony stan czakry.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja mam pytanie trochę z boku - czy blokada może być w kilku czakrach jednocześnie? Bo jak słucham tej rozmowy, mam wrażenie, że u mnie może nie chodzić o jedną czakrę tylko o jakiś ciąg. Anahata i Vishuddha razem. Mam od lat problem z wyrazaniem sie i jednoczesnie z zamykaniem sie na relacje. Czy to by było dwie oddzielne blokady czy jedna układowa?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Wikusia66 to bardzo dobre pytanie i odpowiedź brzmi: jedno i drugie bywa prawdą. Czakry nie działają w izolacji, więc blokada w Anahacie bardzo często rzutuje na Vishuddha - masz problem z relacjami, to trudniej ci się wyrażać. Ale może być też tak, że masz dwa niezależne węzły. Jak byś opisała, co było pierwsze - zamknięcie w relacjach czy trudność z wyrażaniem?


Odpowiedz
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 399

@Szeptucha no właśnie nie wiem, bo oba były zawsze, odkąd siebie pamiętam. To nie jest tak, że jedno pojawiło sie po drugim. I dlatego zastanawiam sie, czy to nie jest coś wrodzonego albo bardzo wczesnego.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wrodzonego albo wczesnego - to ciekawe. Bo jeśli blokada pochodzi z bardzo wczesnego etapu, to czy w ogóle jest szansa, że proste metody jak kamienie albo medytacja ją dosięgną? Szeptucha, pytam wprost, bo myślę, że to istotne dla wszystkich, którzy tu pracują od dawna bez efektów.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Amethysta92 dosięgną, ale działają wolniej i potrzebują więcej warstw. To jak palimpsest - wzorzec zapisany bardzo wcześnie jest głębiej i potrzebuje pracy na poziomie emocji i przekonań, nie tylko samego pola energetycznego. Kamień czy medytacja mogą stworzyć przestrzeń, ale sam proces przepracowania wzorca wymaga zwykle czegoś bardziej bezpośredniego. U dzieci wzorce wchodzą głębiej niż u dorosłych, bo nie ma wtedy żadnego buforu.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co Szeptucha mówi o palimpseście - czy to znaczy, że diagnostyka w takim przypadku też jest trudniejsza? Bo jeśli wzorzec jest głęboki, to może się przejawiać jako kilka różnych objawów w kilku czakrach i trudno dojść do źródła samemu.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Sam miałem podobną myśl. Jak pracowałem z Manipurą, przez długi czas myślałem, że tam jest centrum problemu. Dopiero po czasie wyszło, że to Muladhara była pierwotnie zaburzona, a Manipura reagowała na brak fundamentu pod sobą. Wtedy zrozumiałem, że całe moje podejście do diagnostyki było od góry, a powinno być od dołu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Runolog a jak to rozpoznałeś? Że problem jest w Muladharze, a nie w Manipurze? Bo to brzmi jak coś, co łatwo przeoczyć, szczególnie jeśli objawy są widoczne wyżej.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Domowik szczerze? Trafiłem do kogoś, kto mnie przeskanował i po prostu wskazał inaczej niż myślałem. Sam bym długo się kręcił w kółko. Ale wsteczna logika jest taka - Manipura jest o sprawczości i pewności, a Muladhara o bezpieczeństwie i fundamencie. Jeśli nie masz fundamentu, to i sprawczość będzie zaburzona. Więc jak nie możesz działać, sprawdź najpierw, czy w ogóle czujesz się bezpiecznie.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

To wraca do oryginalnego pytania Sewera76 o rozróżnianie. Może jednym z kluczy jest właśnie praca od dołu do góry przy diagnostyce - jeśli nie jesteś pewien gdzie siedzi problem, sprawdzaj od Muladhary w górę, bo zaburzenia w niższych czakrach maskują się jako objawy wyżej. I wtedy i zastój i blokadę łatwiej zlokalizować, bo wiesz, gdzie szukać źródła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 441

@Fluorytka.1 to ma sens, ale mam pytanie - czy ta zasada od dołu do góry działa też przy diagnostyce wahadełkiem? Bo jeśli testuję kolejne czakry i każda reaguje inaczej, to jak mam wiedzieć, która reakcja jest 'oryginalna', a która wtórna?


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, bo przy wahadełku mam ten problem, że na przykład Anahata obraca się mocno, a Muladhara ledwo rusza i nie wiem, czy słaba reakcja Muladhary to blokada, czy po prostu mniejsza aktywność w danej chwili. Jak odróżnić niedoczynność od zastoju przy samym wahadełku?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Amethysta92 to zależy, co wahadełko robi - czy nie rusza się w ogóle, czy kręci się wolno, czy kręci się przeciwnie do swojego normalnego kierunku. Brak ruchu i ruch wsteczny to dwie różne informacje. Ale zanim odpowiem szerzej - czy masz swój ustalony kierunek 'tak' dla tego wahadełka?


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Szeptucha tak, mam ustalone i wahadełko jest kalibrowane. Pytam o coś innego - o to, jak interpretować małą amplitudę. Bo nie jest ani bez ruchu, ani wstecz, po prostu bardzo mały obrót. To zastój czy niedoczynność?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Mała amplituda to jeden z tych sygnałów, które każda praktykująca interpretuje trochę inaczej i szczerze mówiąc nie ma tu jednej odpowiedzi. U mnie mała amplituda zawsze oznaczała coś innego niż brak ruchu - brak ruchu to twarda blokada, mały obrót to energetyczne zwolnienie, coś płynie, ale słabo. Ale to moja interpretacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Czarownica a czy ta różnica między 'twardą blokadą' a 'zwolnieniem' ma znaczenie dla wyboru metody pracy? Bo jeśli tak, to wahadełko przestaje być tylko diagnostyką, a staje się czymś, co naprawdę kieruje całym procesem.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

To jest właśnie to, co mnie zawsze zastanawiało przy tym rozróżnieniu z tytułu wątku. Jeśli zastój i blokada wymagają innej pracy, to diagnostyka musi być precyzyjna. A wahadełko jest precyzyjne tyle, ile precyzyjna jest osoba, która je trzyma. Mam wrażenie, że tu leży pies pogrzebany.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Runolog no ale co z tego wynika? Że mamy nie używać wahadełka? Czy raczej że nie możemy mu ufać jako jedynemu źródłu? Bo to drugie brzmi rozsądnie, pierwsze byłoby chyba zbyt radykalne.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Fluorytka.1 to drugie oczywiście. Zawsze mówię, że wahadełko to jedno sposób, nie wyrocznia. Ale wracając do pytania Sewera76 o diagnostykę od dołu - właśnie dlatego ta sekwencja ma sens. Dajesz sobie kontekst, nie interpretujesz jednej czakry w próżni.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

A ja sie zastanawiam, czy nie jest tak, że zastoj energii jest po prostu wcześniejszym stadium blokady? Że jeśli nie przepracujesz zastoju, to z czasem staje sie on blokadam? Mam to na podstawie wlasnego doswiadczenia, bo chyba tak to wyglądało u mnie z Vishuddha.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Wikusia66 to jest możliwe i chyba najczęstszy mechanizm - zastój, który utrzymuje się długo, zaczyna tworzyć coraz głębszy wzorzec. Ale nie jest to reguła absolutna. Niektóre zastoje trwają latami i nigdy nie przechodzą w blokadę, bo są wywołane warunkami zewnętrznymi, które cały czas działają. Jak się warunki zmienią, zastój się rozpuszcza sam.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Szeptucha to brzmi jak ważna różnica dla diagnostyki. Jeśli zastój może być wywołany warunkami zewnętrznymi, to pytanie 'co w życiu się zmieniło' jest równie ważne co pytanie 'co się dzieje energetycznie', tak?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Alojzy dokładnie tak to widzę. Dlatego zawsze pytam kogoś, z kim pracuję, o kontekst życiowy, nie tylko o objawy. Czasem sytuacja zawodowa albo relacyjna wyjaśnia wszystko, co widać w polu - i wtedy praca energetyczna musi iść w parze z pracą na poziomie zwykłego życia.


Odpowiedz
Wpisy: 230
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Tylko że to jest trochę spłaszczanie - jakbyśmy mówili, że pole energetyczne jest tylko odbiciem życia zewnętrznego. A przecież może być też odwrotnie, że blokada energetyczna powoduje przyciąganie trudnych okoliczności. Który kierunek jest tu ważniejszy?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Mistique to nie jest spłaszczanie, to jest branie pod uwagę obu kierunków jednocześnie. Szeptucha nie powiedziała, że jedno jest ważniejsze, tylko że kontekst jest istotny. Zresztą kłótnia o to, czy jajko czy kura, rzadko prowadzi do czegoś praktycznego przy pracy z blokadami.


Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Czarownica no może masz rację, ale to przekłada się na praktykę. Jeśli zakładam, że życie zewnętrzne powoduje zastój, to skupiam sie na zmianie warunków. Jeśli zakładam, że blokada przyciąga okoliczności, to skupiam sie na polu. To są inne strategie.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale czy one muszą się wykluczać? Zastanawiam się, czy nie jest tak, że przy zastoju praca na obu poziomach działa synergicznie, a przy blokadzie trzeba zacząć od pola, bo bez tego zmiany zewnętrzne nie utrzymają się. To by było jakieś praktyczne rozróżnienie.


Odpowiedz
Wpisy: 363
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

to jest naprawdę ciekawy trop. Czyli zastój byłby bardziej podatny na zmiany zewnętrzne, a blokada - odporna na nie i wymagająca bezpośredniej pracy energetycznej lub głębszej. Czy ktoś to gdzieś testował na sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

U mnie coś podobnego. Przez długi czas próbowałam zmieniać okoliczności - inni ludzie, inne otoczenie - i Anahata wciąż wyglądała tak samo przy skanowaniu. Dopiero praca bezpośrednio z czakrą coś ruszyła. Nie wiem, czy to dowód na blokadę w tym sensie, o którym mówicie, ale pasuje do tego wzorca.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Kasjopeja_O i jak rozpoznałaś, że coś się ruszyło? Pytam, bo zastanawiam się, jak odróżnić chwilowe otwarcie podczas sesji od trwałej zmiany - wracamy trochę do tego, o czym Alojzy pisał wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 208
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Trwała zmiana versus chwilowe otwarcie - to naprawdę dobre pytanie i chyba najważniejsze praktycznie w całej tej rozmowie. U mnie sprawdzałam to przez kilka dni po sesji. Jeśli po dwóch, trzech dniach nadal czułam tę lekkość w klatce i wahadełko dawało szerszy obrót, to uznawałam to za zmianę, nie tylko za chwilowy efekt. Ale to moje własne kryterium, nie wiem, czy metodologicznie trzyma się kupy.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Kasjopeja_O kilka dni to chyba dobry horyzont, ale zastanawiam się, czy nie ma tu ryzyka błędu - bo nastrój też zmienia się z dnia na dzień i może wpływać na odczyt wahadełka. Jak eliminowałaś ten czynnik?


Odpowiedz
(@kasjopeja_o)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 208

@Amethysta92 szczerze? Nie eliminowałam w sposób metodyczny. Robiłam odczyt rano, przed wejściem w jakiekolwiek myśli o dniu, coś jak przed pierwszą kawą. Podobno wtedy pole jest 'świeższe'. Ale przyznaję, że to nie jest kontrolowany eksperyment.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To pytanie o trwałość zmiany jest kluczowe i właśnie tu różnica między zastojem a blokadą staje się bardzo konkretna. Przy zastoju zmiana po sesji bywa natychmiastowa i utrzymuje się, bo nie było głębszego wzorca do rozpracowania. Przy blokadzie często jest tak, że po sesji czujesz wyraźną ulgę, ale po kilku dniach pole wraca do poprzedniego stanu - i to właśnie jest sygnał, że praca poszła za płytko albo że blokada ma kilka warstw.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Szeptucha to znaczy, że nawrót po sesji nie jest dowodem na nieudaną pracę, tylko na to, że blokada jest głębsza niż jedna sesja? Czy raczej że zastosowana metoda była nieodpowiednia?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Domowik jedno i drugie może być prawdą. Najczęściej to nie metoda jest zła, tylko głębokość pracy była niewystarczająca. Ale bywa też, że metoda po prostu nie trafia w ten rodzaj blokady. Dlatego zawsze pytam: co próbowałaś wcześniej i jak długo. Jeśli kilka miesięcy tej samej metody bez trwałego efektu - warto poszukać innego podejścia.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

U mnie z tą Vishuddha właśnie tak było - kilka sesji z mantami i kolorem niebieskim, za każdym razem ulga na parę dni, potem wróz do stareo. Dopiero jak dodałam pisanie dziennika jako pracę na poziomie codziennym, coś sie zatrzasnęło na stałe. Jakby ta energetyczna praca potrzebowała zakotwiczenia w dziłaniu.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To, co Wikusia66 napisała, jest ciekawe bo wraca do tego, o czym mówiłem parę postów wcześniej - przy blokadzie sama praca energetyczna może nie wystarczyć, potrzebny jest ten odpowiednik na poziomie działania albo emocji. I chyba o to chodzi z tymi warstwami, o których Szeptucha mówiła.


Odpowiedz
Wpisy: 377
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale skąd wiadomo, który poziom jest tym 'zakotwiczającym'? Wikusia66 znalazła dziennik, ale ktoś inny mógłby potrzebować czego innego przy tej samej czakrze. Czy jest jakiś sposób, żeby to rozgryźć, zamiast metodą prób i błędów?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Fluorytka.1 metoda prób i błędów to trochę za mocne określenie. Raczej powiedziałabym, że to obserwacja, co przy danej czakrze blokuje przepływ na poziomie codziennym. Vishuddha i mówienie, wyrażanie siebie - dziennik ma sens. Manipura i działanie, sprawczość - tam bardziej zadziałają konkretne zadania do wykonania. Logika symboliki czakry podpowiada kierunek.


Odpowiedz
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 247

@Czarownica to jest sensowne, ale czy ta symbolika jest wystarczającym przewodnikiem? Bo czakra gardła to nie tylko pisanie - to też śpiew, rozmowy, asertywność. U jednej osoby dziennik zadziała, u innej może być wręcz ucieczką od kontaktu z ludźmi, czyli wzmocnieniem blokady zamiast pracy z nią.


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Alojzy to jest bardzo celna uwaga i właśnie dlatego samodzielna diagnostyka ma swoje ograniczenia. Możemy trafnie rozpoznać, że Vishuddha wymaga pracy, ale źle dobrać metodę bo nie widzimy własnego wzorca. Dziennik jako ucieczka - widziałam to. Dlatego pytam zawsze: czy pisanie do szuflady or mówienie do kogoś jest dla ciebie łatwiejsze? Ta odpowiedź już dużo mówi.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając do głównego pytania Sewera76 - cały ten wątek o trwałości zmian daje chyba najbardziej praktyczne kryterium rozróżnienia zastoju od blokady. Zastój ustępuje szybko i nie wraca. Blokada wraca. Czy ktoś to ujmuje inaczej albo zna sytuacje, gdzie to kryterium zawodzi?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Runolog znam jeden przypadek, gdzie to kryterium zawodzi - gdy mamy do czynienia z czymś, co niektórzy nazywają blokadą karmiczną. Tam praca energetyczna może przynosić ulgę, która wraca wielokrotnie nie dlatego, że jest za płytka, ale dlatego że wzorzec jest zakorzeniony głębiej niż jedno życie. Ale rozumiem, że to wychodzi poza ramy tej rozmowy.


Odpowiedz
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Mistique a czy w praktyce diagnostycznej jest jakiś sygnał, który odróżnia 'blokadę wielowarstwową' od 'blokady karmicznej'? Bo jeśli oba wracają po sesji, to po czym poznasz, że to ta druga kategoria, a nie po prostu za mało pracy?


Odpowiedz
(@mistique)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 230

@Amethysta92 szczerze, nie mam na to jednoznacznej odpowiedzi. Intuicyjnie czuję różnicę, ale nie umiem tego przełożyć na konkretne kryterium diagnostyczne. Może czas - jeśli pracujesz latami z głębokością i blokada wraca w tym samym kształcie, to sygnał. Ale to bardzo subiektywne.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wolę nie wchodzić w kategorię karmiczną jako osobną, bo wtedy łatwo wpaść w pułapkę tłumaczenia tym wszystkiego, co nie ustępuje szybko. Praktycznie rzecz biorąc, jeśli blokada wraca po wielokrotnej pracy, szukam jej zasilania tu i teraz - w aktualnych relacjach, przekonaniach, wzorcach zachowania. I to prawie zawsze coś daje. Karmika jako wyjaśnienie staje się potrzebna bardzo rzadko, jeśli w ogóle.


Odpowiedz
Wpisy: 409
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest uczciwe podejście. Ale skoro przy blokadach szuka się 'zasilania' - co to znaczy w praktyce? Jak wygląda to szukanie? Pytasz kogoś wprost, skanujesz samodzielnie, obserwujesz przez tydzień?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Domowik rozmowa jest zazwyczaj najskuteczniejsza. Pytam wprost: co się dzieje w tej sferze życia, z którą ta czakra jest związana. Przy Anahata - relacje, bliskość, samotność. Przy Manipura - praca, sprawczość, poczucie wpływu. Odpowiedzi ludzi są zaskakująco szczere, kiedy czują, że nie są oceniani. Skanowanie to uzupełnienie, nie punkt startowy.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest może najlepsza podsumowująca odpowiedź na pytanie z tytułu wątku, choć pojawiła się trochę od tyłu. Zastój nie ma zasilania - ustępuje kiedy warunki się zmieniają. Blokada ma zasilanie - wraca, bo jest do niej paliwo w aktualnym życiu albo w aktualnych wzorcach myślenia. Czy tak można to ująć w skrócie?


Odpowiedz
Strona 2 / 5
Udostępnij: