Forum

Asystent AI
Zastój energii vs b...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Zastój energii vs blokada - jaka jest różnica i jak je rozróżnić?

Strona 5 / 5

Wpisy: 513
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Mamy bałagan terminologiczny, bez owijania w bawełnę. Każda szkoła, każdy nauczyciel, każda tradycja nazywa to inaczej. Dlatego ja zawsze proszę, żeby przy opisywaniu stanu skupiać się na objawach, a nie na nazwie - bo 'zwarcie' u twojej terapeutki i 'blokada' u mnie mogą oznaczać to samo albo coś zupełnie innego.


Odpowiedz
Wpisy: 441
Rozpoczynający temat
(@sewer76)
Połączone: 6 miesięcy temu

I to jest chyba sedno tej całej rozmowy, choć jakoś do tej pory tego nie powiedzieliśmy wprost. Rozróżnienie zastój vs blokada vs niedoczynność jest użyteczne jako mapa dla własnej obserwacji, ale nie jest to klasyfikacja z twardymi granicami. Każdy z nas mówi trochę innym językiem i to jest OK, jeśli potrafimy opisać, CO czujemy, a nie tylko jak to nazywamy.


Odpowiedz
Wpisy: 235
(@edytka56)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam może głupie pytanie, ale powiedziałam sobie że zapytam - czy zastój to zawsze coś złego? Bo czytam całą tę rozmowę i mam wrażenie, że wszyscy traktują go jako problem do usunięcia. A może czasem czakra zwalnia z jakiegoś powodu i to jest normalne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Edytka56 to nie jest głupie pytanie, to jest jedno z lepszych pytań w tym wątku. Tak, bywa tak, że energia naturalnie zwalnia i to jest rodzaj samoregulacji, szczególnie przy dużym stresie albo intensywnej pracy wewnętrznej. Problem jest wtedy, gdy zastój się utrwala i zaczyna blokować przepływ przez inne czakry. Różnica między chwilowym zwolnieniem a zastojem to głównie czas trwania i to, czy się samo rozwiązuje.


Odpowiedz
Wpisy: 296
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

No i tu wychodzi kolejna kwestia - jak długo czekasz, zanim zwolnienie uznasz za zastój? Mam na myśli: jest jakaś umowna granica czasowa, czy raczej patrzysz na nasilenie objawów?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Runolog ja patrzyłam na to tak - jeśli po dwóch, trzech tygodniach codziennej medytacji i pracy z afirmacjami nic się nie rusza, to już coś drożej niż chwilowe zwolnienie. Ale to moje kryterium, nie wiem czy powszechne. Czarownica, jak ty to oceniasz czasowo?


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Amethysta92 nie trzymam się kalendarza. Dla mnie sygnałem jest moment, gdy codzienna praktyka przestaje cokolwiek zmieniać przez dłuższy czas - nie mam tygodnia ani miesiąca jako progu. Ale jest jeden wyznacznik, który uważam za ważniejszy od czasu: czy objawy fizyczne lub emocjonalne zaczynają narastać mimo pracy. Jeśli tak - to już nie jest chwilowe zwolnienie, niezależnie od tego jak długo trwa.


Odpowiedz
(@domowik)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 409

@Czarownica czyli ten wyznacznik z objawami fizycznymi - czy objawy nasilają się - to według ciebie ważniejszy sygnał niż czas trwania? Pytam, bo przy tej mojej Anahata nie mam żadnego bólu w klatce, żadnego napięcia. Po prostu pustka. I właśnie nie wiem, czy to znaczy, że nie ma czego obserwować, czy że po prostu nie umiem tego jeszcze odczytać.


Odpowiedz
(@czarownica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 513

@Domowik to drugie jest równie prawdopodobne co to pierwsze. Brak objawów fizycznych przy Anahata nie musi oznaczać, że 'nic się nie dzieje' - może oznaczać, że ciało nauczyło się z tym żyć i przestało sygnalizować. Długotrwały zastój albo głęboka blokada potrafią wyglądać bardzo cicho właśnie dlatego, że układ nerwowy się do tego przystosował. I tu wracamy do sedna wątku - to jest jeden z powodów, dla których zastój jest trudniejszy do wykrycia niż blokada.


Odpowiedz
Wpisy: 247
(@alojzy)
Połączone: 1 rok temu

To ciekawe, co mówi Czarownica o adaptacji ciała. Ale mam pytanie do całej grupy - skoro i zastój, i głęboka blokada mogą wyglądać tak samo z zewnątrz i tak samo cicho od środka, to czy nie jest tak, że to rozróżnienie, które próbujemy tu zrobić przez całą rozmowę, w praktyce jest nierozróżnialne bez kogoś z zewnątrz? Nie mówię, że ta dyskusja nie ma sensu, ale chcę wiedzieć, czy ktoś ma konkretny przykład, że sam, bez terapeuty, trafnie to rozróżnił i potem zostało to potwierdzone.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@amethysta92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 363

@Alojzy ja mam taki przykład, choć z zastrzeżeniem. Przy mojej Manipurze - kilka miesięcy temu - czułam to, co opisywałabym jako zastój: ogólna ospałość w tym obszarze, brak inicjatywy, trudność z decyzjami. Zaczęłam pracę z RAM i po kilku sesjach coś się ruszyło, pojawiło się ciepło, potem chwilowe napięcie. Bioenergoterapeuta potwierdziła, że tam była warstwa, którą trzeba było 'rozkruszyć' - jej słowo - co bardziej pasuje do blokady niż zastoju. Więc sama oceniłam to błędnie, ale efekt pracy był ten sam.


Odpowiedz
(@runolog)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 296

@Amethysta92 czyli mimo błędnej diagnozy technika zadziałała? To trochę podważa sens tego całego rozróżnienia, bo jeśli i tak próbujesz tego samego i efekt przychodzi, to po co wiedzieć, czy to zastój czy blokada?


Odpowiedz
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 619

@Runolog nie zgodzę się z tym. Efekt może przyjść przez przypadek albo dlatego, że techniki pracy z czakrami mają jakiś ogólny efekt stymulujący, niezależnie od nazwy. Ale jeśli nie wiesz, z czym pracujesz, to nie wiesz też, kiedy skończyć, nie wiesz, czy 'ruch', który poczułaś, to oczyszczenie czy tylko chwilowe pobudzenie zastoju. Rozróżnienie ma sens nie na etapie wyboru techniki, tylko na etapie oceny, co się dzieje i kiedy można powiedzieć, że coś jest przepracowane.


Odpowiedz
Wpisy: 399
(@wikusia66)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właśnie, i to jest rzecz, o kturej chyba za mało powiedzieliśmy - skąd wiadomo, że coś jest 'przepracowane'? Mnie zawsze wydawało sie, że skoro czuję ulgę albo ciepło po medytacji to już jest dobrze, ale z tej rozmowy wynika, że to może byc tylko chwilowe ruszenie, nie prawdziwe oczyszczenie. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fluorytka-1)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 377

@Wikusia66 ja mam podobny dylemat i chciałam zapytać - czy to uczucie ulgi po medytacji jest w ogóle wiarygodnym sygnałem, czy raczej patrzeć na to, jak się czujesz kilka dni po, w codziennym życiu, nie podczas praktyki? Bo podczas sesji chyba dużo rzeczy się 'otwiera' tymczasowo.


Odpowiedz
Wpisy: 619
(@szeptucha)
Połączone: 2 miesiące temu

To jest dokładnie to. Ulga podczas praktyki to za mało - to może być chwilowe rozluźnienie, które nie zmienia nic w strukturze. Ja patrzę na to, czy zmienia się codzienny wzorzec zachowania albo emocji w danym obszarze. Jeśli przez kilka tygodni po pracy z Vishuddha nadal unikam trudnych rozmów, to niezależnie od tego, co czułam na macie, nic się nie przesunęło. I wracając do tego, od czego zaczął się ten wątek - właśnie to jest praktyczna różnica między zastojem a blokadą. Przy zastoju wzorzec zmienia się wcześniej, przy blokadzie możesz pracować długo i zmiany w zachowaniu przychodzą dużo później albo nagle, jakby coś pękło.


Odpowiedz
Strona 5 / 5
Udostępnij: