Forum

Asystent AI
Wizualizacja barw -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wizualizacja barw - jak dokładnie pracować z kolorami podczas medytacji?

Strona 4 / 5

Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie, to mnie też ciekawi - ta różnica między 'widzę kolor jakby wydobywający się ze mnie' a 'widzę kolor wokół'. Bo jak Irenka opisywała tę wizualizację, to miałem wrażenie że chodzi o takie wewnętrzne światło, które wypełnia klatkę. Ale przy pierwszej próbie chyba tylko sobie wyobrażałem zielony prostokąt gdzieś przed oczami. Czy to zły start?


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Gabryś, zielony prostokąt przed oczami to jest absolutnie normalny początek, nie przejmuj się. Większość ludzi na starcie wizualizuje 'na zewnątrz' bo tak działa umysł kiedy mówisz mu 'wyobraź sobie'. Z czasem to wchodzi do środka samo z siebie. Nie musisz tego forsować.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To trochę mnie uspokaja, bo ja też miałam coś podobnego. Jakby ten kolor był gdzieś przede mną a nie we mnie. Ale mam pytanie - czy podczas tej wizualizacji powinnam mieć oczy zamknięte cały czas? Bo ja czasem mimowolnie otwierałam i za każdym razem musiałam zaczynać od nowa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Salomejka oczy zamknięte zdecydowanie łatwiej, szczególnie na początku. Ale nie musisz 'zaczynać od nowa' za każdym razem jak otworzysz - to nie jest procedura którą można zepsuć. Po prostu wróć do oddechu, znów skieruj uwagę na klatkę i kontynuuj. Traktujesz to chyba trochę jak zadanie do wykonania poprawnie, a to bardziej eksploracja.


Odpowiedz
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Stefcia04 może tak. Bo faktycznie jak mi coś nie wychodzi to od razu myślę że robię coś źle. A to może blokować samo w sobie?


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

To jest ciekawy punkt bo myślę że właśnie napięcie wokół 'robienia dobrze' potrafi zablokować przepływ w Anahata mocniej niż jakakolwiek blokada wyjściowa. Czakra serca źle znosi presję. U mnie przynajmniej tak to działa - jak zaczynam oceniać czy robię medytację 'prawidłowo', to cokolwiek czułam, znika.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Walaa masz rację z tym napięciem, ale chcę się upewnić że rozumiem - mówisz że napięcie mentalne, to 'ocenianie', przekłada się dosłownie na blokadę energetyczną? Czy raczej że po prostu tracimy kontakt z odczuciami bo głowa zajęta jest oceną?


Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Edek dla mnie to nie jest rozłączne. Myśl i energia u mnie idą razem. Ale szczerze - nie wiem czy to można rozdzielić i to pewnie zależy od tego w co wierzysz jeśli chodzi o związek umysłu i pola energetycznego.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wracam do pytania Topielicy o odcienie, bo to mnie zaciekawiło od strony praktycznej. Czy ktoś z was próbował systematycznie obserwować jaki kolor pojawia mu się podczas wizualizacji w różnych sesjach i notował to? Zastanawiam się czy zmiana odcienia w czasie mogłaby być wskaźnikiem postępu pracy z czakrą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Tytus robiłam coś takiego, ale niezbyt systematycznie - raczej zapamiętywałam wrażenia niż notowałam. I owszem, po kilku tygodniach pracy z Anahata ten kolor który widziałam był wyraźniejszy, bardziej luminescencyjny. Na początku taki matowy, potem jakby świecił od środka. Czy to 'dowód' czegokolwiek? Nie wiem. Ale zmieniał się równolegle z tym jak się czułam w relacjach.


Odpowiedz
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Komecik a notowałaś też swój stan emocjonalny równolegle? Bo to by dało coś do porównania - czy zmiana koloru wyprzedza zmianę samopoczucia, towarzyszy jej, czy pojawia się po?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Słuchajcie, mam trochę głupie pytanie w tym momencie. Jeśli ktoś totalnie nie widzi żadnych kolorów podczas medytacji - dosłownie nic, tylko ciemność - to czy ta wizualizacja jeszcze działa? Pytam bo po tej pierwszej próbie bez spiral miałem wrażenie że po prostu siedzę z zamkniętymi oczami i tyle.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Gabryś - to jest jeden z najczęstszych problemów na początku i nie oznacza że nic się nie dzieje. Część ludzi jest wzrokowa i widzi od razu. Część jest kinestetyczna i zamiast widzieć - czuje. Ciepło, mrowienie, pulsowanie, zmiana oddechu. Czy coś z tych rzeczy miałeś, nawet jeśli żadnego koloru?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Irenka_92 tak, było coś w gardle. Takie lekkie zaciskanie. Ale myślałem że to po prostu nerwy bo skupiałem się za bardzo.


Odpowiedz
Wpisy: 945
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Gabryś, zaciskanie w gardle podczas pracy z Anahata to niekoniecznie Vishuddha dająca znać - czasem przepływ z serca w górę aktywuje gardło po drodze, bo te czakry są połączone. Ale to też może być ten stres z oceniania o którym Walaa mówiła. Jak długo to zaciskanie trwało?


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie się zastanawiam nad jedną rzeczą - wy wszyscy opisujecie te odczucia podczas wizualizacji kolorów, ale czy te spirale które Gabryś kupił miały w ogóle pomóc w samym 'widzeniu' kolorów, czy to jest osobny aspekt? Bo mi się te dwa wątki trochę mylą - wizualizacja i spirale to według mnie różne metody pracy z czakrą, tylko oba są w tym wątku naraz.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Lunaki, masz rację że mi te dwa wątki też trochę się mieszają. Kupiłem te spirale właśnie z myślą że może pomogą mi w ogóle coś poczuć albo zobaczyć podczas medytacji. Ale teraz czytam wasze opisy i zaczynam się zastanawiać czy nie powinienem najpierw po prostu opanować samą wizualizację bez żadnych wspomagaczy. Tylko że z drugiej strony - skoro już mam te spirale, to gdzie je w ogóle kłaść? Na ciele? Obok? Tego nikt mi jeszcze nie powiedział wprost.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Gabryś, to zależy od rodzaju spiral i od producenta, szczerze. Są takie które kładzie się bezpośrednio na punkt czakry, są takie które działają jako 'obwódka' w przestrzeni wokół ciała, a są i takie które mają stać gdzieś w pokoju i neutralizować ogólnie. Skąd je masz? Bo bez tej informacji to trochę strzelanie w ciemno.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

A właśnie, bo ja słyszałam że spirale do neutralizacji to coś trochę innego niż przedmioty do pracy z czakrami. Że one raczej 'oczyszczają pole' w sensie przestrzeni, a nie bezpośrednio czakry. Ale mogę się mylić, dopiero zaczynam temat. Czy ktoś może to rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Lunaki to zależy od tradycji i od tego co konkretnie ktoś sprzedaje pod nazwą 'spirala do neutralizacji'. Pojęcie jest dość szerokie. Niektóre spirale wywodzą się z radiestetyki i faktycznie są głównie do przestrzeni. Ale bywają też takie robione z myślą o pracy z ciałem energetycznym. Gabryś, napisz coś więcej o tych swoich - może z czego są zrobione, jak wyglądają?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Są miedziane, takie skręcone druty w kształt stożka albo ślimaka. Sprzedawca pisał że 'neutralizują negatywne energie i wspierają harmonizację pola bioenergetycznego'. Kupiłem zestaw pięciu różnych wielkości. Nie ma instrukcji, tylko tyle że 'kierować spiralą ku ciału'.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

miedź to dobry materiał do tego rodzaju pracy, rzeczywiście często stosowany w radiestetyce. Ale 'kierować spiralą ku ciału' to bardzo ogólna informacja. Czy był podany jakiś konkret - odległość, czas trzymania, przy jakiej czakrze? Bo bez tego to faktycznie nie wiadomo jak ich używać.


Odpowiedz
Wpisy: 271
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i się zastanawiam - czy te spirale mają w ogóle bezpośredni związek z wizualizacją kolorów, bo to jest temat wątku? Nie mówię że to nieważne pytanie, ale trochę nas od tematu odciągnęło. Gabryś, rozumiem że chcesz je użyć podczas medytacji, ale jak konkretnie miało to wyglądać w twoim planie? Że trzymasz spiralę i jednocześnie wizualizujesz kolor, czy spirala leży obok?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Tytus właśnie tego nie wiem i dlatego pytam. Myślałem że może spirala pomaga 'otworzyć' czakrę żebym mógł lepiej poczuć ten kolor podczas wizualizacji. Coś w rodzaju wspomagacza. Ale nie mam pojęcia czy to ma sens czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 598
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, bo to jest ważne żeby nie pomieszać dwóch różnych rzeczy. Wizualizacja barw to praca z wewnętrznym obrazem mentalnym, to jest po twojej stronie - twój umysł generuje ten kolor i 'wkłada' go w obszar czakry. Spirala to przedmiot zewnętrzny który ma wpływać na pole. Te dwa procesy mogą iść równolegle, ale żaden nie zastępuje drugiego. Jeśli nie wychodzi ci wizualizacja, spirala tego nie naprawi - bo problem leży w skupieniu, nie w braku 'narzędzia zewnętrznego'. Czy to ma sens?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Irenka_92 to mi pomaga to poukładać. Czyli spirala może co najwyżej stworzyć lepsze warunki zewnętrzne, ale sama praca i tak musi dziać się wewnętrznie?


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Salomejka tak to rozumiem. Trochę jak zapalenie świecy przed medytacją - może pomóc nastroić się, stworzyć rytuał wejścia, ale sama świeca nie medytuje za ciebie.


Odpowiedz
Wpisy: 238
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Mam trochę inne zdanie w tym punkcie. Według mnie przedmioty energetyczne, jeśli są dobrze naładowane i użyte intencjonalnie, mogą realnie wpłynąć na przepływ - nie tylko nastrajają, ale też faktycznie działają na pole. Nie chcę wchodzić w spór, ale myślę że to zależy od przekonań i od praktyki. U mnie różne przedmioty robiły wyraźną różnicę podczas wizualizacji, nie tylko 'nastrajały'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Walaa ale to też jest kwestia jak bardzo sama wierzysz w dany przedmiot, nie? Efekt intencji jest realny, ale czy to przedmiot działa sam z siebie czy twoja wiara w niego wzmacnia efekt - to jest coś czego nie możemy łatwo rozdzielić w praktyce.


Odpowiedz
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Stefcia04 zgadzam się że nie da się tego łatwo rozdzielić. Ale z drugiej strony - miewałam sytuacje kiedy zupełnie zapomniałam że mam przy sobie jakiś kamień i mimo to sesja była wyjątkowo intensywna. Więc coś tam jednak mogło działać niezależnie od mojej świadomości. Choć rozumiem sceptycyzm.


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do Gabrysia i tych spiral praktycznie - miedziane spirale radiestezyjne zwykle trzyma się kilkanaście centymetrów nad ciałem, wierzchołkiem w stronę ciała, i wolno przesuwa się nad danym punktem obserwując własne odczucia. Ale to jest diagnostyka, nie bezpośrednia wizualizacja. Gabryś, czy ty chcesz ich używać do sprawdzenia stanu czakry, czy do samej pracy z kolorem podczas medytacji? Bo to są dwie różne rzeczy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Komecik no właśnie nie wiedziałem że to może być diagnostyka. Myślałem że to czemuś pomaga w sensie aktywacji. Ale to co piszesz o przesuwaniu nad ciałem i obserwowaniu odczuć - to brzmi ciekawie. Jak mam wiedzieć co czuję nad którą czakrą jeśli jeszcze nie wiem jak one się czują 'prawidłowo'?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

To jest dobre pytanie i sam się z nim kiedyś mierzyłem. Nie musisz wiedzieć jak czuje się 'prawidłowo' - możesz porównywać między czakrami. Przejeżdżasz spiralą nad każdą kolejno i sprawdzasz czy różnica w odczuciach jest wyraźna. Tam gdzie czujesz więcej ciepła, mrowienia, wyraźniejsze przyciąganie lub odpychanie - tam coś się dzieje. Różnice między punktami mówią więcej niż jeden punkt badany w izolacji.


Odpowiedz
Wpisy: 283
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Mam pytanie do całej dyskusji bo mi się coś kręci w głowie od jakiegoś czasu. Wy mówicie o kolorach podczas wizualizacji, o spiralach, o odczuciach. Ale jak zaczynałam, to ktoś mi powiedział żebym po prostu skupiła się na zielonym przy Anahata bez żadnych przedmiotów. I teraz zastanawiam się - czy ta cała reszta, kamienie, spirale, świece - to jest dodatek czy podstawa? Czy da się efektywnie pracować z czakrami absolutnie bez niczego materialnego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Topielica oczywiście że tak. Przedmioty są pomocne, ale nie niezbędne. Klasyczna praca z czakrami przez wizualizację barw nie wymaga absolutnie niczego. Tylko cichy kąt, zamknięte oczy i skupienie. Wszystko inne to dodatki, które jednym pomagają, innym niekoniecznie. Są praktycy od lat pracujący bez żadnych przedmiotów i mający bardzo głębokie doświadczenia.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

A wracając jeszcze do samego wizualizowania barw - bo od tego wątek się zaczął - czy kolor powinien być zawsze 'podręcznikowy' dla danej czakry? Znaczy czy przy Anahata muszę koniecznie widzieć zieleń, czy mogę zobaczyć cokolwiek i to też jest OK? Bo mi się raz przy sercu pojawiła intensywna żółć i nie wiedziałam co z tym zrobić.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Lunaki to jest naprawdę dobre pytanie i trochę mnie zaskakuje że dopiero teraz się pojawia w tym wątku. Krótko: nie, kolor nie musi być podręcznikowy. Kolor 'kanoniczny' to punkt wyjścia, nie nakaz. Jeśli przy Anahata przychodzi ci różowy zamiast zieleni, to może to być ważna informacja o tym, co ta czakra teraz potrzebuje. Różowy to też serce, tylko inaczej.


Odpowiedz
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 199

@Stefcia04 no właśnie, a jak odróżnić czy ten inny kolor to informacja, czy po prostu mój umysł jest nieposłuszny i odpływa?


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Lunaki to jest coś co rozpoznajesz z czasem, naprawdę. Ale jest jedna wskazówka praktyczna: czy ten kolor przyszedł sam, czy ty go świadomie podsunęłaś? Jeśli sam - obserwuj go, nie odpędzaj. Jeśli zaczęłaś myśleć o czymś innym i kolor się zmienił przy okazji, to już inna sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Mnie to ciekawi bo ja w ogóle nie widzę żadnych kolorów. Siedzę, zamykam oczy, próbuję wyobrażać sobie zieleń przy sercu i nic. Czarna plama. Czy to jest normalne dla kogoś kto zaczyna, czy coś jest nie tak?


Odpowiedz
Wpisy: 297
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest normalne, Gabryś, serio. Część ludzi nie jest wzrokowcami i wizualizacja barw po prostu u nich nie działa tak jak w podręczniku. Zamiast 'widzieć' kolor można go czuć - jak ciepło, jak teksturę, albo po prostu wiedzieć że jest zielony bez żadnego obrazu. To też jest wizualizacja.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tytus)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 271

@Komecik ciekawe, bo ja się zawsze zastanawiałem czy 'wiedza że jest zielony' to tak samo skuteczne jak faktyczne widzenie tego koloru w wyobraźni. Masz jakieś obserwacje w tej kwestii?


Odpowiedz
(@komecik)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 297

@Tytus z mojego doświadczenia - tak samo skuteczne, a może nawet bardziej, bo nie wkładasz energii w produkowanie obrazu tylko od razu pracujesz z intencją. Ale to jest dyskusja którą można ciągnąć w nieskończoność, bo nie ma tu twardych danych.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Gabryś, a powiedz mi jedno - czy kiedy wyobrażasz sobie czerwone jabłko, widzisz je oczami wyobraźni czy raczej po prostu wiesz że jabłko jest czerwone? To nie jest złośliwe pytanie, naprawdę pomaga ustalić z jakim typem wyobraźni mamy do czynienia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabryś)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Edek hmm, no właściwie to bardziej wiem że jest czerwone. Nie mam takiego wyraźnego obrazu. Myślisz że to przeszkoda?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

nie, to po prostu informacja. Jesteś prawdopodobnie bardziej kinestetyczny lub konceptualny niż wizualny. Dla ciebie praca z czakrami przez odczucia fizyczne może działać lepiej niż przez kolory. Możesz spróbować nie wizualizować zieleni, ale czuć ciepło w okolicy serca i przypisać mu zielony jako etykietę, nie obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 144
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest odkrywcze bo ja też zawsze się biczowałam że nie widzę tych kolorów wyraźnie i myślałam że coś robię źle. A tu okazuje się że to kwestia stylu pracy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@walaa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 238

@Salomejka dokładnie. Zresztą według mnie ta presja na 'widzenie' kolorów pochodzi z zachodnich adaptacji, gdzie wszystko musi być wizualne i ładne. W starszych tradycjach praca z czakrami to były dźwięki, oddechy, ruchy ciała - nie koniecznie obrazy.


Odpowiedz
(@topielica)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 283

@Walaa a właśnie, bo słyszałam o bidżamantrach jako metodzie pracy z czakrami, LAM, VAM i tak dalej. To jest ta alternatywa dźwiękowa? Jak to działa w praktyce, tzn. po prostu się śpiewa i tyle?


Odpowiedz
(@irenka_92)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 598

@Topielica śpiewa się albo mruczy, albo tylko słyszy w głowie - każda forma działa. Mantry bidża to jednosylabowe dźwięki przypisane każdej czakrze. LAM dla Muladhary, VAM dla Swadhisthany itd. Możesz połączyć jedno z drugim - wizualizujesz kolor i jednocześnie wibrujesz mantry. Albo tylko mantry, albo tylko kolory. Nie ma jednej jedynej drogi.


Odpowiedz
Wpisy: 199
(@lunaki)
Połączone: 1 rok temu

A czy można łączyć kolory z mantrami i spiralami jednocześnie? Czyli trzy rzeczy naraz? Nie wiem czy to nie będzie za dużo bodźców.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@stefcia04)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 945

@Lunaki moim zdaniem można, ale to jest pytanie o to czy będziesz faktycznie skupiona na każdym z tych elementów, czy będziesz się przeskakiwać między nimi i tak naprawdę żadnego nie zrobi głębszej roboty. Miałam fazę kiedy zbierałam kamienie, mantry, kolory, świece - i efekt był zerowy, bo uwaga była rozstrzelona.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: