No właśnie, i do tego wracam do tych moich spiral - skoro mam ich pięć, to co, przy każdej czakrze inna spirala? Czy jedną do wszystkiego? Bo sprzedawca tego nie opisał.
pięnć spiral do pięciu lokalizacji? czy może są róznej wiekości i to ona wskazuje zastosowanie? bo z miedzi robi się spirale gdzie rozmiar ma znaczenie - wienksze do pola ogólnego, mniejsze do puntków.
Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i muszę przyznać że te spirale mnie intrygują. Sama mam kilka miedzianych przedmiotów ale nigdy nie myślałam o nich jako o narzędziach do czakr. Gabryś, czy ten sprzedawca ma może jakiś kontakt, pytałeś go bezpośrednio?
to typowa odpowiedź kogoś co sprzedaje a sam nie wie za bardzo jak to działa. Powiedz mi - ta nawijksza spirala z 15 cm, czy jest płaska jak krążek czy bardziej przestrzenna, wznosi się do góry?
to klasyczna forma miedzniana do pracy z polem ogólnym. Dużą kładzie sie przy nodze albo głowie, nie na czakrze bezpośrednio. Małe te kilkucentymetrowe to mogą byc do puntków lokalnych - ale czy ktoś tu ma więcej doświadczenia z miedzią niż ja?
Mam kilka miedzianych spiral i powiem szczerze - nigdy nie słyszałam żeby rozmiar był kluczowym wyznacznikiem do której czakry. Ważniejszy jest kierunek nawinięcia. Prawoskrętna pobudza, lewoskrętna wycisza. Gabryś, czy jesteś w stanie to sprawdzić na swoich?
tak, od strony wierzchołka patrzysz - jeśli zwoje idą w prawo zgodnie z ruchem wskazówek zegara, to prawoskrętna. Ale uwaga, bo niektórzy producenci robią je czysto estetycznie i nie przywiązują do tego żadnej wagi, więc nie wiem czy twoje w ogóle były robione z intencją.
A to w ogóle ma znaczenie czy producent myślał o intencji podczas tworzenia? Tzn. czy sam materiał działa niezależnie, czy wszystko zależy od intencji twórcy?
Nie, nie wiedziałem że powinienem. I znowu wróciliśmy do punktu wyjścia - nikt mi nie powiedział jak się tego używa. Ale wróćmy do tych kolorów bo to był oryginalny temat - czy jest jakiś sposób żeby ćwiczyć wizualizację zanim zacznę to łączyć ze spiralami?
Dobre pytanie i cieszę się że sam do tego wracasz. Jest taki prosty trening - weź kartkę papieru w jednym nasyconym kolorze, patrz na nią minutę, potem zamknij oczy. Powinnaś zobaczyć powidok w kolorze dopełniającym. To ćwiczy zdolność utrzymywania barwy w wyobraźni.
Uzupełnię - ja polecam zaczynać od koloru który jest dla ciebie najłatwiejszy, niekoniecznie tego przypisanego do problematycznej czakry. Jeśli ktoś naturalnie widzi czerwień, niech zaczyna od czerwieni i Muladhary, nawet jeśli problemem jest Anahata. Samo ćwiczenie wizualizacji ma wartość.
Przepraszam że wchodzę z boku, ale jak w ogóle wiadomo że dana czakra jest nadaktywna a nie zablokowana? Bo rozumiem że objawy są różne, ale czy ktoś może mi podać przykład dla jednej czakry - co czujesz przy blokadzie a co przy nadczynności?
Próbowałam tej metody i jest w tym coś, ale wymaga już pewnej wprawy w wizualizacji. Dla Gabrusia, który jeszcze ćwiczy samo utrzymanie barwy w głowie, to może być za wcześnie - bo jak nie masz pewności czy widzisz kolor poprawnie, to nie możesz wnioskować z jego 'wyblakłości'. To trochę jak czytać mapę zanim nauczysz się co oznaczają symbole.
