Forum

Asystent AI
Skanowanie czakr u ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Skanowanie czakr u osób z fobią igieł - czy można diagnostykować bez bliskiego kontaktu

Strona 1 / 4

Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@kielichowa)
Połączone: 3 lata temu

Hej, mam takie pytanie bo szukałam i nie znalazłam konkretnej odpowiedzi nigdzie. Moja siostra ma bardzo silną fobię igieł, to znaczy nie tylko igieł lekarskich ale w ogóle wszystkiego co kłuje, ostrych rzeczy trzymanych przez kogoś blisko niej itp. Chciałabym jej zrobić skanowanie czakr bo widzę że ma sporo blokad (głównie Vishuddha bo ma problemy z wyrażaniem siebie i non stop boli ją gardło bez powodu lekarskiego), ale ona panikuje nawet jak ktoś stoi za blisko z długopisem w dłoni. Czy w ogóle można zdiagnozować czakry bez bliskiego kontaktu fizycznego? wahadełko można trzymać dalej, ale co z odczuwaniem dłonią, tu chyba musi być jakiś kontakt?


Odpowiedz
122 odpowiedzi
Wpisy: 66
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

To ciekawe zagadnienie i wcale nie takie rzadkie - fobia sensoryczna mocno komplikuje pracę energetyczną, ale absolutnie nie wyklucza diagnostyki. Pole energetyczne człowieka nie kończy się na skórze, sięga dalej, a doświadczony praktyk może skanować z odległości nawet kilkudziesięciu centymetrów. Przy wahadełku odległość w zasadzie nie ma znaczenia, bo wahadełko reaguje na intencję i rezonans energetyczny, nie na dotyk. Przy skanowaniu dłonią - tak, bliżej jest łatwiej, ale pole aury jest wyczuwalne z dystansu. Pytanie bardziej do ciebie - czy siostra reaguje nerwowo na sam ruch dłoni w jej kierunku, czy tylko na ostre przedmioty?


Odpowiedz
Wpisy: 765
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Mogę się tu odezwać bo sama ćwiczę skanowanie od jakiegoś czasu i parę razy robiłam to zdalnie - przez telefon, albo pracując z fotografią osoby. I powiem szczerze, że wyniki były podobne do tych na żywo, przynajmniej w moim odczuciu. Więc jeśli pytasz o odległość fizyczną w tym samym pomieszczeniu, to tym bardziej powinno być okej. Chociaż nie wiem czy jestem wystarczająco wprawna żeby to potwierdzić z pełnym przekonaniem, dlatego wolę powiedzieć że tak mi wychodziło, a wy oceńcie 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Zdalnie przez fotografię to już inna para kaloszy i zanim ktoś zacznie tu entuzjastycznie kiwać głową, powiem wprost - to wymaga naprawdę solidnego wyrobienia intuicyjnego, bo ryzyko projekcji własnych wyobrażeń jest wtedy bardzo wysokie. Nie mówię że niemożliwe, ale nie polecałabym tego jako metody dla kogoś kto dopiero skanuje. Natomiast jeśli chodzi o pytanie z pierwszego posta - tak, odległość metra, półtora, to absolutnie wystarczy do skanowania polem dłoni. Sama pracuję czasem z klientkami które mają różne obawy i nigdy nie było potrzeby żeby ręka była bliżej niż 30-40 cm od ciała.


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

a właśnie jestem ciekawa - przy tym skanowaniu z dystansu, to co czujesz? Bo jak ćwiczę to bliżej od razu czuję ciepło albo mrowienie przy zablokowanej czakrze, ale zastanawiam się czy z większej odległości to się jakoś zmienia, jest słabsze, czy po prostu inne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Amulecja Z odległości sygnały są subtelniejsze, to prawda. Ciepło staje się bardziej jakimś 'naparciem' albo gęstością w powietrzu, mrowienie bywa mniejsze ale czasem za to pojawia się wyraźniejszy opór, jakby pole stawiało delikatny opór dłoni. Przy blokadach głębszych możesz też poczuć coś w rodzaju chłodu lub pustki, takiego wrażenia 'dziury' - i to akurat jest często lepiej wyczuwalne z dystansu niż zbyt blisko, ciekawe prawda? Ale to naprawdę kwestia praktyki i wyczulenia dłoni.


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

Hm. Czytam, czytam. Przy fotografii to już naprawdę wchodzimy w obszar gdzie weryfikacja jest właściwie zerowa. Przy bezpośrednim skanowaniu przynajmniej jest jakaś spójność między tym co czujesz a tym co osoba opisuje. Przy foto skąd wiesz że nie konfabulujesz? Pytam poważnie, nie złośliwie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Czarek no i właśnie dlatego napisałam że nie jestem w stanie potwierdzić z pełnym przekonaniem. Sama się nad tym zastanawiam. Weryfikowałam po czasie z osobami - jedna powiedziała że to co 'wyczułam' zdalnie bardzo pasowało do tego co przeżywała. Ale wiem że to jest anegdotyczne i można powiedzieć że przypadek albo że dopasowała to co powiedziałam do swojej sytuacji. Nie mam na to twardego dowodu, to uczciwe.


Odpowiedz
Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@kielichowa)
Połączone: 3 lata temu

dobra ale troche odbiegamy od tematu bo moja siostra jest tu w tym samym mieście i mogę ją mieć fizycznie przede mną, tylko chodzi o ten dystans fizyczny żeby jej nie przestraszyć. Więc to co mówi Jasminowa brzmi bardzo zachęcająco - pół metra to w zasadzie normalny dystans rozmowy i ona nie powinna panikować. Tylko pytanie jak wtedy trzymam wahadełko - nad jej ciałem czy nad sobą? bo kiedyś czytałam że można tez skanować na sobie jakby przez proxy?


Odpowiedz
Wpisy: 487
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

oj tak, jest coś takiego jak diagnostyka przez surogate albo po prostu na mapie ciala narysowanej na kartce. Slyszalam ze niektory bioenergoterapeuti tak robia jak pacjent jest np. nieprzytomny albo bardzo maly dziecko. Mozna narysowac zarys ciala i wahadełko trzymac nad poszczegolnymi punktami na rysunku, intencja robi reszte. Nie wiem jak to dziala dokladnie ale podobno skuteczne:)


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Metoda surogatywna istnieje i niektórzy praktycy jej używają, ale uczciwie powiem - to jest naprawdę zaawansowana technika i ryzyko błędu jest tu spore nawet dla doświadczonych. Dla kogoś kto dopiero zaczyna skanowanie, zdecydowanie odradzam. Zostań przy bezpośrednim kontakcie z polem siostry, tylko z dystansu. Pół metra, spokojny ruch, miękkość w dłoni, żadnych gwałtownych gestów - i powiedz jej wcześniej co robisz, żeby nie czuła się zaskoczona ruchem twoich rąk.


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Chcę tylko dorzucić że fobia igieł często ma swoje energetyczne korzenie w Manipurze albo nawet w Muladharze - lęk, poczucie zagrożenia cielesnego, brak bezpieczeństwa. Więc samo badanie może być ciekawe o tyle, że wynik pewnie pokaże coś powiązanego z tym mechanizmem obronnym. Nie zdziwiłabym się gdyby okazało się że blokada w Vishuddha którą opisujesz jest wtórna wobec czegoś głębiej. Ale to oczywiście do zbadania, nie przesądzam.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

to co napisała Krokusik mnie zastanawia - czyli jeśli osoba ma fobię to sama fobia może być objawem blokady, a nie tylko utrudnieniem w diagnostyce? to trochę zmienia optykę całej rozmowy. bo to znaczy że skanowanie u kogoś z fobią jest de facto bardziej potrzebne, nie mniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Stellaria Dokładnie o to mi chodziło. Fobia to sygnał energetyczny, nie przeszkoda w diagnozie. Wręcz przeciwnie - to informacja.


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

okej ale z drugiej strony - jeśli osoba jest w stanie silnego lęku podczas skanowania, to czy pole energetyczne nie jest wtedy zaburzone właśnie tym lękiem na bieżąco? Czy można odróżnić 'strukturalną' blokadę od chwilowego zaburzenia wywołanego stresem sytuacyjnym? Pytam bo wydaje mi się że to dość ważna kwestia diagnostyczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Werbena Bardzo trafne pytanie i tak, to rzeczywiście komplikuje odczyt. Ostry stres nakłada się na pole jak szum. Dlatego przy osobach lękowych zalecam najpierw kilka minut wspólnego spokojnego oddychania, coś prostego, nie musi być żadna ceremonia, po prostu kilka świadomych oddechów żeby obniżyć pobudzenie. Wtedy pole trochę się stabilizuje i to co zostaje to już raczej strukturalne blokady a nie chwilowy stres. Nie jest to idealne ale wystarczające żeby zrobić wstępny odczyt.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@benek)
Połączone: 4 lata temu

dobra pytanie bo caly czas czytam i mysle - to w sumie czy przy tej fobii igiel nie byloby lepiej najpierw pojsc po prostu do jakiegos bioenergoterapeuty ktory ma doswiadczenie z trudnymi klientami? bo amatorskie skanowanie siostry przez siostre to jednak nie to samo co ktos kto zna sie na tym zawodowo. bez obrazy dla autorki tematu, naprawde 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kielichowa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Benek żadna obraza 🙂 myślałam o tym, ale siostra w ogóle nie chce iść do nikogo obcego, właśnie ze względu na fobię - boi się że ktoś nieznajomy zrobi jakis nieoczekiwany ruch. Do mnie ma zaufanie więc to jedyna opcja na teraz żeby w ogóle zaczac. Moze potem jak zobaczy że to nie jest straszne to sie otworzy na wiecej.


Odpowiedz
Wpisy: 356
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

słuchajcie a co z testowaniem kolorami zamiast fizycznego skanowania? to jest zupełnie bezkontaktowe - dajesz kartki z kolorami odpowiadającymi czakrom i obserwujesz reakcję osoby, do których ją ciągnie, które ją odpychają, jak na nie reaguje. może niekoniecznie tak precyzyjne jak wahadełko czy skanowanie dłonią, ale przy osobie która jest bardzo wrażliwa na przestrzeń fizyczną mogłoby być pierwszym krokiem zanim w ogóle zaczniesz pracę energetyczną? przynajmniej daje jakiś obraz


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

test kolorami jest niedoceniany moim zdaniem. Mam to odnotowane w notatkach z kilku sesji - reakcja na kolor bywa bardzo trafna i spójna z tym co potem wychodzi wahadełkiem. Jeden raz miałam że osoba absolutnie nie mogła patrzeć na żółty - i Manipura faktycznie była kompletnie zamknięta. Przypadek? może. Ale kilka takich przypadków zaczyna wyglądać jak coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@eweliniunia)
Połączone: 2 lata temu

a właśnie mnie ciekawi czy ten test kolorami można zrobić na spokojnie, bo jak widzę żółty to mam takie dziwne... nie wiem czy to coś znaczy? bo ogólnie lubię żółty ale przy pewnych sytuacjach mam jakiś opór. i teraz zastanawiam się czy to może być właśnie ten sygnał o którym piszecie 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cecylka99)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 356

@Eweliniunia no to zależy w jakiej sytuacji ten opór. bo sam kolor żółty to jedno, ale ważne jest jak ty na niego reagujesz emocjonalnie, czy masz uczucie napięcia w brzuchu, dyskomfort, czy po prostu kolor ci nie pasuje estetycznie. to są dwie różne rzeczy i łatwo to pomylić. przy teście kolorami chodzi o reakcję ciała, nie o gust


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

dokładnie. ja zawsze przy tym teście proszę osobę żeby trzymała kartkę przed sobą przez chwilę i obserwuję oddech, ramiona, mimikę. nie mówię nic, po prostu patrzę. ciało reaguje szybciej niż głowa i to jest właśnie ta informacja. miałam przypadek gdzie pani z pozoru spokojnie patrzyła na niebieski, a miała lekko wciągnięte ramiona i spłycony oddech. Vishuddha była zablokowana, potem wyszło to w rozmowie


Odpowiedz
Wpisy: 46
(@chors-ka)
Połączone: 2 lata temu

no dobra ale skąd wiadomo że to interpretacja obiektywna a nie że po prostu czytasz mowę ciała i dopasowujesz do teorii? bo ramiona każdy czasem wciąga, niekoniecznie przez czakry...


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaneczka81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Chors.ka masz rację że to nie jest pomiar laboratoryjny. ale tu nie o to chodzi. to jest sposób obserwacji, nie diagnoza medyczna. piszę o tym jak pewnej wskazówce, nie jak o pewności


Odpowiedz
Wpisy: 54
Rozpoczynający temat
(@kielichowa)
Połączone: 3 lata temu

hej wracajac do mojej siostry - próbowałam właśnie zobaczyc jakie kolory lubii, pytałam tak z boku, niby o dekoracje do pokoju, i ona sama powiedziala ze drażni ją pomarańczowy. w ogóle mówi że jest paskudny i że nie może na niego patrzeć. to wskazuje na Swadhisthane tak? bo przeczytałam że sakralna to pomarańcz


Odpowiedz
Wpisy: 83
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

to jest ciekawy sygnał. odraza do koloru sakralnego czakry przy osobie z fobią i prawdopodobnie silnym lękiem w ciele - to się może układać w spójny obraz z tą Muladharą, o której pisałam wcześniej. ale nie wyciągałabym jeszcze wniosków, jeden kolor to za mało. zapytaj jeszcze o czerwony


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@macierzanka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 487

@Krokusik92 a jak ona zareaguje na czerwony to juz bedzie wiadomo? bo czsem sie boje ze za duzo interpretujemy z malych sygnałów i pozniej nakrecamy sie niepotrzebnie


Odpowiedz
Wpisy: 219
(@jasminowa)
Połączone: 2 lata temu

Macierzanka ma rację i dobrze że to mówi. ten test kolorami to jeden z elementów, nie wyrocznia. jeśli ktoś nie lubi pomarańczowego bo go przytłacza kolorycznie, to może po prostu mieć inny gust, a nie blokadę sakralną. test działa wtedy kiedy składasz go razem z innymi obserwacjami, objawami fizycznymi, zachowaniem. sam w sobie to poszlaka, nie diagnoza


Odpowiedz
Wpisy: 444
(@werbena)
Połączone: 2 tygodnie temu

mam pytanie do wątku o tym polu energetycznym podczas stresu, bo to mi nie daje spokoju od kiedy Mantra01 o tym wspomniała. jeśli robimy skanowanie u osoby z fobią, a ona siedzi i boi się że zaraz coś się stanie, to czy my skanujemy wtedy jej 'bazowe' pole czy pole w stanie alarmu? i czy te dwa stany w ogóle da się rozróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 66

@Werbena to jest właśnie sedno sprawy i nie ma na to prostej odpowiedzi. u osoby z przewlekłą fobią granica między 'stanem alarmu' a 'stanem bazowym' jest bardzo rozmyta, bo układ nerwowy nauczył się być na gotowości. więc pole które skanujesz odzwierciedla właśnie ten nawykowy wzorzec, nie chwilowy stres. to paradoksalnie może być diagnostycznie przydatne - widzisz jak czakra funkcjonuje na co dzień, a nie wyjątkowo. kluczowe jest to żeby osoba była na tyle spokojna że może usiąść i oddychać, a nie w ataku paniki


Odpowiedz
Wpisy: 259
(@amulecja)
Połączone: 2 lata temu

to co napisała Mantra01 bardzo mi pasuje, bo myślę że właśnie to pole 'nawykowe' jest tym co warto zobaczyć. jak ktoś zawsze jest spięty to ta spina jest wpisana w jego energetykę, nie jest szumem tylko częścią obrazu. ale jak rozróżnić moment kiedy osoba jest wystarczająco spokojna do skanowania a kiedy jeszcze za bardzo pobudzona?


Odpowiedz
Wpisy: 66
(@mantra01)
Połączone: 3 lata temu

obserwujesz oddech. jeśli jest wyrównany, nawet lekko, już można zacząć. nie musisz czekać na głęboki relaks. przy fobii i tak nie osiągniesz pełnego rozluźnienia przed pierwszym skanowaniem, to nierealne. wystarczy że osoba nie jest w szczycie napięcia. kilka wspólnych spokojnych wdechów naprawdę wystarczy na start


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@stellaria)
Połączone: 12 miesięcy temu

a czy można w ogóle skanować kogoś kto nie wie że jest skanowany? tzn. siostra Kielichowej wie o tej sesji, tak? tylko chodzi o dystans fizyczny. ale zastanawiam się co gdyby ktoś nie wiedział...


Odpowiedz
Wpisy: 609
(@czarek)
Połączone: 3 miesiące temu

ooo i tu się zaczyna grząski grunt. skanowanie bez wiedzy osoby to etycznie problematyczny temat, niezależnie od tego czy ktoś w to wierzy czy nie. jeśli uznajemy że ta diagnostyka ma jakikolwiek wpływ, to zapis że 'pracujemy' energetycznie z kimś bez jego wiedzy to jednak wtargnięcie w jego przestrzeń. wolę to powiedzieć wprost


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 765

@Czarek pełna zgoda i rzadko się z tobą zgadzam na tym forum 🙂 ale tutaj tak. zgoda osoby to podstawa, szczególnie przy kimś lękowym. zresztą u siostry Kielichowej to nie ma problemu bo ona chce, tylko fizyczna bliskość jest kwestią


Odpowiedz
Wpisy: 78
(@bogumiła91)
Połączone: 2 lata temu

przepraszam że wchodzę ale mam takie laickie pytanie - czy fobia igieł ma jakiś związek z konkretną czakrą bardziej niż inne fobie? bo mi się wydaje że każda fobia to lęk i każda powinna wpadać do tej samej szuflady, a tu wszyscy mówią o Manipurze i Muladharze konkretnie. skąd ta specyficzność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krokusik92)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 83

@Bogumila91 bo fobie nie są jednorodne energetycznie. fobia igieł to lęk związany z naruszeniem ciągłości ciała, z inwazją, z poczuciem że ktoś ma kontrolę nad twoim ciałem. to jest bezpośrednio powiązane z Muladharą, czyli bezpieczeństwem i integracją z ciałem fizycznym. i z Manipurą, bo chodzi też o poczucie sprawczości i kontroli nad własną przestrzenią. inna fobia, na przykład przed otwartą przestrzenią, to zupełnie inny wzorzec


Odpowiedz
Strona 1 / 4
Udostępnij: