Mam takie pytanie, bo ostatnio pracowałam ze znajomą, która jest niewidoma od urodzenia i zaczęłam się zastanawiać - czy skanowanie czakr u osoby niewidomej działa inaczej? Chodzi mi konkretnie o ten element wizualizacji, który jest chyba podstawą większości technik... Zazwyczaj jak skanuję kogoś, to po prostu "widzę" kolory albo ich brak, jaśniejsze i ciemniejsze miejsca w polu energetycznym. Ale co jeśli ktoś nigdy nie widział? Czy jego pole wygląda inaczej? Czy Ajna u takiej osoby jest definitywnie zablokowana, czy może działa, ale inaczej? Nie wiem, może głupie pytanie, ale naprawdę nie spotkałam się z tym wcześniej.
Nie uważam, że głupie, wręcz przeciwnie. Sama się nad tym zastanawiałam przy okazji pracy z pewnym chłopakiem, który stracił wzrok po wypadku. U mnie podczas skanowania odbieram głównie przez dłonie, nie wizualnie, więc może to kwestia techniki? jak ty właściwie skanujesz - bardziej wzrokowo czy kinestetycznie?
O,super temat! Nigdy bym na to nie wpadła, że to w ogóle może być problem albo ze trzeba to jakoś inaczej robić. Bardzo ciekawi mnie odpowiedź,bo zawsze myslalam ze czakry to jest cos niezaleznego od fizycznosci ciala 🙂
to jest głębsze pytanie niż się wydaje na pierwszy rzut oka. W mojej praktyce rozróżniam skanowanie czakr od strony skanera (czyli nas) i od strony osoby skanowanej. to są dwie różne kwestie i myślę, że tu się miesza jedno z drugim. Ajna to centrum percepcji subtelnej - i teraz pytanie: czy ślepota fizyczna przekłada się na stan Ajny?? Według różnych szkół - niekoniecznie. Widziałam osoby widzące z totalnie zamkniętą Ajną i osoby z ograniczeniami sensorycznymi, u których ta czakra dosłownie tętniła.
A czy ktos w ogole sprawdzal wahadłem u niewidomego?! bo jestem ciekaw czy kierunek obrotu bedzie taki sam jak u widzacych. logicznie myslac, wahadlo powinno reagowac na energie niezaleznie od tego czy ktos widzi czy nie bo przeciez wahadlo nie wie co mysle. ale moze sie myle.
No to jest właśnie dobra metoda na to - wahadło pomija całą tę kwestię interpretacji wzrokowej. albo sie kręci albo nie, kierunek masz obiektywny, nie opierasz sie na żadnej wizualizacji. Sama jestem sceptyczna wobec tego "wewnętrznego widzenia" bo kto mi udowodni ze to nie autosugestia, ale wahadlo jest przynajmniej jakos weryfikowalne.
Szczerze? Te pytania o niepełnosprawność i czakry to trochę stawianie wozu przed koniem. Zanim się zapytamy czy ślepota blokuje Ajnę, może najpierw ustalmy czy ktoś wogóle umie rzetelnie skanować. Bo większość tego co tu ludzie opisują jako "skanowanie wzrokowe" to po prostu własna wyobraźnia, a nie odczyt energetyczny. Nie twierdzę że Celestynka nie ma zdolności, tylko że to pytanie wymaga najpierw solidnej podstawy.
Wracając do Ajny u osoby niewidomej - mam wrażenie, że to centrum może być albo mocno rozwinięte (bo inne zmysły kompensują) albo faktycznie zablokowane jeśli niepełnosprawność wiąże się z traumą. to zależy od historii tej osoby bardziej niż od samej ślepoty. Celestynka.2 - a wiesz jak twoja znajoma reaguje emocjonalnie na kwestię wzroku? czy to dla niej temat neutralny czy ładowany?
Ooo to jest mega interesujace!! Zawsze mi się wydawało ze Ajna to jest po prostu intuicja i percepcja ogólnie, nie tylko wzrok fizyczny. I jeśli ktoś nigdy nie widział to ta energia musiala gdzieś iść - morze do innych czakr? Moze Vishuddha jest u niej silniejsza? Niewidomi podobno maja lepszy słuch i dotyk, więc może energia poszła do czakry gardła i do dłoni?
Mam pytanie do Celestynki - jak to "inne ułożenie" wyglądało konkretnie? Bo piszesz że nie blokada ale co? Wszystkie czakry aktywne? Jakieś przesunięcie?
To "inaczej zorientowana" to ciekawe sformułowanie, ale też trochę niepokojące jeśli chodzi o diagnostykę. Czy jeśli Ajna "patrzy do środka" to jest zdrowa czy nie? I jak to rozróżnić od blokady? xD Nie mówię że źle, po prostu ciekawi mnie czy w jakimkolwiek systemie jest coś takiego opisane.
Wchodzę w to pytanie bo jest dobre. W tradycji tybetańskiej rozroznia sie kilka trybów działania osrodka ajna - percepcja zewnętrzna (wypatrywanie, skierowanie ku swiatu), percepcja wewnętrzna (sny wizje, jasnowidzenie w sensie wewnętrznych obrazow) i integracja obu.i Osoba, ktora nigdy nie miała bodźców wzrokowych zewnetrznych, mogla rozwinąć ten ośrodek wyłącznie w trybie wewnetrznym - i to nie jest blokada, to jest po prostu inny wariant działania. Problem diagnostyczny polega na tym, ze większość metod zachodnich zakłada tryb zewnetrzny jako domyślny. ale to tylko moje odczucie
Mam notatki z warsztatów bioenergoterapii sprzed kilku lat i było tam wspomniane coś o diagnostyce u osób z niepełnosprawnością zmysłową - niestety nie pamiętam szczegółów, ale główna teza była taka, że pole energetyczne kompensuje braki zmysłowe poprzez wzmocnienie innych ośrodków. Szukam tych notatek, jak znajdę to wrócę z konkretami.
czekam na te notatki Erraty bo to mine naprawde wciągneło, ale tymczasem mam pytanie do Datura73 - czy mowisz ze to zalezy od historii osoby, to jak w praktyce to sprawdzaszi przed seansem? pyasz wprost? bo wydaje mi sie ze to troche niekomfortowe pytac kogos niewidomego "czy masz traum z tym zwiazana"
ale wracając do mojego pytania bo nikt nie odpowiedział - co z czakra podstawy u osób na wozkach?? to mnie naprawde zastanawia bo Muladhara to przeciez uziemienie, kontakt z ziemia, a co jesli ktos dosłownie nie stapa po tej ziemi? czy to automatycznie blokada czy po prostu inna forma przeplywu?
to pytanie o Mulahdarę u osób na wozku mam od dwna zanotowane i nigdy nie znalazłem satysfakcjonującej odpowiedzi. W litoterapii robi się uziemienie przez kamienie dolnych czakr - turmaline czarny, hematyyt, obsydian - i można je przylozyc do rąk zamiast do stóp. pole energetyczne reaguje podobnie. ale to dalej nie odpowiada na pytanie o sama strukturę czakry.
phi, no to już na prawdę odchodzimy od tematu wątku. Pytanie było o skanowanie, a teraz dyskutujemy o tym co czuje czakra u osoby na wużku. To są inne zagadnienia. Poza tym to założenie ze "pole reaguje na kamień przy dłoni tak samo jak przy stopie" to trochę wzięte z powietrza nie?
zgadzam sie z Anastazym. i w sumie to jest kluczowy problem całej tej dyskusji - jak mamy skanowac jesli nie wiemy co jest normalnym wzorcem u danej osoby? u widzącego mamy jakis punkt odniesienia a u niewidomego od urodzenia, albo u osoby na wozku - co jest bazą? i to nie jest filozofia tylko bardzo praktyczne pytanie
Właśnie o to mi chodziło gdy zaczęłam ten wątek. Moje narzędzia diagnostyczne są wyuczone na pewnym wzorcu i teraz nie wiem czy to co odczytuje to rzeczywisty stan czakry tej osoby czy mój błąd interpretacji. To trochę jakby mierzyć temperaturę termometrem skalibrowanym do innej skali
to mega trafne porównanie z termometrem. ale skoro tak - czy w ogóle da się skanować kogoś kogo układ czakr jest inaczej zorganizowany? czy nie powinnaś najpierw "skalibrować" się do tej osoby robiąc kilka sesji bez oceniania tylko obserwując?
Znalazłam te notatki. jest tam jedno zdanie które wydaje mi się ważne dla tej dyskusji: "w przypadku wrodzonej niepełnosprawności zmysłoweej pole energetyczne wykształca kompensacje które skanujący może mylnie interpretować jako nadczynność lub anomalię". I tyle, więcej na ten temat nie było. Ale to zdanie dużo mówi - używa słowa "kompensacja" a nie "blokada".
OMG Errata dzięki!! właśnie to słowo "kompensacja" wszystko mi wyjaśnia!! to znaczy że pole nie jest zaburzone tylko po prostu przeorganizowane, nie ma blokady tylko redystrybucja energii, prawda?? to ma taki sens w kontekście tego co opisywała Celestynka z ta Ajna która "patrzy do wewnątrz"
zaraz zaraz, jedno zdanie z notatek z warsztatów to jednak trochę mało żeby budować na tym całą teorię. kto to prowadził, co to był za terapeuta? bo jeśli to była jakaś lokalna prelekcja bez żadnego oparcia to trochę słabo jako źródło, bez urazy Errata
Slowo "kompensacja" pojawia się też w kilku tekstach o energetyce ciała w kontekscie osób po operacjach, amputacjach z chorobami przewlekłymi. Pole energetyczne wydaje się adaptować do zmienionej fizycznosci ciala, nie poprostu zanikać tam gdzie ciała brakuje. To by tłumaczyło fenomen bolu fantomowego z resztą. Pytanie praktyczne dla Celestynki - czy robiłaś wahadlem nad każdą czakrą po kolei czy skupialas sie na wybranych?
a co z samym wahadlem - w którym miejscu nad ajna trzymalas,bo wiem ze rozne szkoły roznie to robią, jedni nad samym czolem inni parę centymetrow wyzej i wyniki moga wyjść inne
to ciekawe co mówisz o Sahasrarze "wyżej niż zwykle" - miałam podobne odczucie raz przy skanowaniu kogoś bardzo spokojnego, medytującego od lat. jakby czakra korony była tak otwarta ze jej krawędź sięga poza to co normalnie wyczuwam dłonią. czy to możliwe że ta osoba ma naturalnie rozwinięte wyższe centra właśnie dlatego że inaczej przetwarza rzeczywistość?
przepraszam że się wtrącę ale jestem tutaj nowa jeśli chodzi o ten temat i mam może głupie pytanie - czy to jest tak że osoby niewidome mogą mieć lepiej rozwinięte czakry zmysłowe właśnie dlatego że muszą bardziej polegać na innych sposobach percepcji? coś jak u niewidomych muzyków którzy mają lepszy słuch?
